Biały Kruk - Figurkowy Karnawał Blogowy XXXI

Pożegnałem się z kolekcjonerstwem prawdopodobnie z dziesięć lat temu. Kilka lat temu zająłem się pozyskiwaniem i sprzedażą starych gier. Moja praca przypomina wędkarza, który łowi złote rybki i je wypuszcza. Stąd tego typu białych kruków miewam trochę. Nawet więcej niż trochę. Zrobię zdjęcia, nacieszę się nimi i się ich pozbywam.

Obecną edycję Figurkowego Karnawału Blogowego prowadzi Grish. To edycja XXXI, której tematem jest "Biały kruk"

Pożegnałem się z kolekcjonerstwem prawdopodobnie z dziesięć lat temu. Kilka lat temu zająłem się pozyskiwaniem i sprzedażą starych gier. Moja praca przypomina wędkarza, który łowi złote rybki i je wypuszcza.
Stąd tego typu białych kruków miewam trochę. Nawet więcej niż trochę. Zrobię zdjęcia, nacieszę się nimi i się ich pozbywam.
Często wyznaczam abstrakcyjne ceny na przedmioty, które mi się podobają. Stoją w sklepie choć wiem, że nikt ich nie kupi w tak horrendalnej cenie.

Po tym jak zajrzę po raz kolejny do pudełka z 2 edycją WFB, czy pierwszą, Reaper, Little Wars, Black Boxem do Travellera obniżam cenę i pozbywam się pudełka, miniaturki, czy gry.
Oczywiście przez te wszystkie lata miałem białe kruki - miniaturki. Figurki takie jak White Ape, Mythical Earth, Steam Tank, złoty White Dwarf i zapewne wiele, wiele innych.
Ale Jabberwocky był moim pierwszym zakupem, jest też figurką którą uwielbiam nie tylko za WFRP, ale i Monty Pythona.
Widziałem też większość gier fabularnych z końcówki lat 70' i początków 80': DnD, Travellery, Champions i wiele innych, których nazwy już nawet nie pamiętam. Także trochę gier np. z Avalon Hill.
Prawdziwymi białymi krukami są jednak dla mnie ludzie, którzy w te gry grali. Rozmowy o hobby, o graniu przed laty itp. I opowiadają te same historie co i my: I remember those orcs who came to the tavern "Old and young witch", this is a terrible story. I will tell you this story. Open the beer.
Unikatami są też ich skrupulatnie spreparowane scenariusze RPG. Mam kilka klaserów tekstów, każda ze stron umieszczona w osobnej koszulce foliowej. To własnie te pięćdziesiąt centów grubych zeszytów. Niektórym z tych osób wspominałem o fali OSR, że można by to wydać, opublikować.
Może kiedyś na emeryturze, gdy będę miał nieco więcej czasu, może to zrobię... czas pokaże.
Kawał historii. Zapewne nie tylko brytyjskich RPG.
Tagi:

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget