Poczet Filarów Fundomowych cz. 1: Gindie

Z.Pytlik Karuzela 1985 11 s.12
Wszyscy rozpisują się o Metamorphosis Alpha, natomiast nikt o Szanownym Wydawcy (czy tam dystrybutorze - można pogubić się w określeniach na konwentowe szczęki, z których sprzedaje się teraz gry na konwentach). Dołączę się tym samym do promocji, zatem słowo o historycznym wydawcy, najważniejszej dla #fundom'u osobie roku 2014.

Wydawnictwo Gindie weszło błyskotliwie na rynek z grą TSOY. Grą, którą wcześniej (lub w międzyczasie) wydawał Maldor, Kuźnia Gier, a i pewnie kilka innych wydawnictw (nie pamiętam dokładnie ale może i DDR - lub inne"distro" Identyfikatora).
Były to błogie czasy, kiedy właściciel już nie grał na forumowych sesjach Last Inn, a letspleaował z grupą indywidualistów "sesje nienawiści" online wobec fundomu, jak to sam kiedyś określił.

W miedzy czasie dał się poznać błyskotliwymi tekstami pokroju Po co mapy w RPG? Równolegle prowadził różnorakie działania w fundomie, np. prelekcje, których nie udostępniał czy wywiady z swoją paczką chrupek. Lotne brygady sprzymierzeńców nader często w różnych miejscach sieci wklejały swoją frazę:

Witaj! Z tym problemem spotkało się już wiele osób, zalecam ci spróbować (tu wklej masę niezrozumiałych skrótów), te gry mają odpowiednie narzędzia do tego abyś mógł lepiej wczuwać się w swoją postać, do tego zasady rozpisane są na trzech kartkach. Znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie frapujące Ciebie problemy. A przede wszystkim porozmawiajcie czego oczekujecie od gry i po co w ogóle gracie.

Najciekawsze białe kruki z tego wydawnictwa,  których nie znajdzie się obecnie nigdzie (bo nie ukazały się, acz zapowiadano je latami) to:
  • Anime Prime
  • Mission Rush!
  • Projekt Orsa
  • Kalejdoskop
  • Kij w D*pie RPG
  • Kobieta Ślimak RPG
i wiele innych które zginęły w pomroce dziejów (wydawca zapowiadał co najmniej kilka tytułów rocznie (nawet gry wideo) z chwytliwymi tytułami np. "Poczwórne uderzenie Gindie". Identyfikator pracował również nad Monastyrem 2.0. ale z winy Trzewiczka nie udało się dokończyć projektu :) 

W ramach projektu Kocioł Gier, miano zapewnić dostęp do świetnych zagranicznych gier w naszym ojczystym języku. Nie ukazała się żadna.
W ramach cotygodniowego projektu Skrzynka Pełna Przygód nie udało się opublikować 52 przygód rocznie.

Jakiś czas potem koledzy połączyli swoje siły pod szyldem Fajne RPG. W międzyczasie prawie ci sami koledzy (którzy w większości stanowili trzon ekipy Fajne RPG odpowiedzialny za  nMiM) obdarowali Wydawcę nagrodą Identyfikator (o "nagrodzie", która upadła po dwóch latach krytyki szerzej w Telepoltery, czyli Identyfikator gier)
W międzyczasie udała się zbiórka ok 90 000 na reaktywację MiM. Właściciel wydawnictwa GIndie piastował zacne miejsce Sekretarza w Ekipie FajneRPG. Jak wiemy z kart historii RPG nie udało się w Polsce zebrać tego typu kwoty ponownie, a organizatorzy zbiórki na nMiM nie wywiązali się po dziś dzień z swoich zobowiązań. Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie Identyfikator był twórcą frazy "Policzcie się", czyli każdy fan RPG miał zapłacić złotówkę, by można było dowiedzieć się ilu jest fanów RPG w Polsce.

Po niecałym roku działania w ramach Fajne RPG, ich składowa cześć - wydawnictwo Gindie "przestało być częścią marki Fajne RPG". Kolejny rok później po wielu niespełnionych zapowiedziach (i kilku łącznie wydanych grach) Gindie przestało publikować gry.
Nie można wszystkim obciążać wydawcy, niekiedy wina nie leżała po jego stronie, a na przykład tłumacza, który stracił mowę, np. właściciel pisał : "...tłumacza który od jakiegoś czasu się nie odzywa...".  Niektóre z gier Gindie ponoć zostały wydane, acz niekiedy z "pewną rekompensatą", bo np. coś w kosztach  zostało źle skalkulowane.
Koniec, końców wydawnictwo przerzuciło się na wydawanie komiksów, kubków czy kalendarzy np. rozsyłanych po terminie (choć niektórzy składali zamówienia w październiku).

"To przede wszystkim dzięki Wam, udało nam się rozwinąć skrzydła! " - pisał właściciel GIndie o marce Fajne RPG, która miała postawić RPG w Polsce do pionu.
Dzisiaj właściciel GIndie oznajmia: "Witamy K6 trolli wśród nas!", czyli połączył siły z k6 trolli.

To fantastyczna  chwila, bo potem jak fundom został w rozsypce; strollował swoich kolegów z Quentina, roztrwonił nową Magię i Miecz, co rusz atakuje najpopularniejszą grę fabularną w Polsce i takiegoż vlogera... to wydawcą historycznej (jakby nie patrzeć gry) staje się wydawnictwo najmniej do tego powołane.

Mam nadzieję, że rozsądnie myślący człowiek nie powierzy wydawnictwu pieniędzy,  nawet jeśli gra jest tego warta. Przecież "głosujemy portfelem" jak pisali swego czasu ludzie zaangażowani w tłumaczenie Metamorphosis Alpha.
Gdyby jednak ktoś się skusił na wysyłkę PDFa kurierem za 9.90, można też nabyć inny produkt k6 trolli.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget