SF RPG w końcówce lat osiemdziesiątych

Ze strony World of Spectrum
Jak już wspominałem granie od roku 1986 w jakichkolwiek konwencjach fantasy (w gry fabualrne konstruowane wg. wytycznych Ciesielskiego i innych prekursorów) nie nastręczało większych trudności.


Jacek Ciesielski przed omawianiem poszczególnych gier (patrz Bibliografia dotycząca role playing games i pochodnych do 1990 roku) zrobił przeglądowy tekst dotyczący angielskich gier.
Warto zwrócić uwagę na czeski akcent w fragmentach listów. Przypomina to o zasięgu i olbrzymich nakładach ówczesnych czasopism. Ja sam napisałem chyba z dwa listy do "Razem" .
Jeśli ktoś chciał pobawić się np. w science fiction pomysłami służył Fighting Fantasy - Spaceship Traveler (czyli Kosmolot Podróżnik z Fikcji), Fantastyka i oczywiście gry komputerowe. Mapy i opisy takich gier jak Alien 8, czy Shadowfire wyznaczały kierunek zabawy i stanowiły również mapę. Nie trzeba było opracowywać scenariusza/labiryntu/wyspy/doliny, wystarczało wykorzystywać poszczególne instrukcje, zmienić nazwy broni i pancerzy z fantasy na SF, potwory na roboty i obcych. Nawet z tak niewielką wiedzą o grach fabularnych i komputerowych, różnice w grach np. Knight Lore i Alien 8 były niewielkie.
Jak zapełnić je losowymi skarbami i wędrownymi potworami pokazywał Labirynt Śmierci. Jeśli do tego dorzuciłeś nieskrępowaną młodzieńczą fantazję to zabawy toczyły się same i praktycznie bez końca.

Mapy do Alien 8 nie odnalazłem, ale graliśmy pamiętam że graliśmy również na podstawie Shadofire i jej kiepskiej jakości mapy z czasopisma Komputer. Znalazłem ją dziś.
Waro zwrócić uwagę na tę grę. Jako jedna z pierwszych gier w historii wykorzystywała ikony.
Warto zatem zapoznać się z recenzją Darosława J. Torunia, w której posługiwał się charakterystyką Umberto Eco by wyjaśnić czytelnikom pojęcie ikon.
Zresztą Atarowcy już jakiś czas temu zawstydzili Commodore'owców i zeskanowali 655 czasopism komputerowych z tamtych lat.


Problemem była tylko jedna konwencja. Horroru. Ciesielski fatalnie przedstawił Call of Cthulhu (tą jego Wiśta GTX do dzisiaj pamiętam). Pierwsze przygody tego typu rozegraliśmy chyba dopiero w latach dziewięćdziesiątych za sprawą MiM 10, Mircalli i Statku. Ale tu już nacisk na horror zmieniał się (narracyjny styl zabawy) i tak naprawdę Ravenloftu jeszcze w ujęciu AD&D na szerszą skalę nie uświadczyliśmy.

Adriano Kuc

Bloger od 2006 roku. Role playing games są moim hobby od trzydziestu lat, podobnie jak gry wideo. Moje teksty pojawiały się w magazynach hobbystycznych: Magia i Miecz, Portal, Kwarta; oraz serwisach internetowych m.in. Esensja, Histmag, Gadżetomania, Polygamia.
[right-post]

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget