Panic Satanic, Stranger Danger w latach osiemdziesiątych

Panic Satanic w Stanach Zjednoczonych w końcu ubiegłego wieku.

Vox zamieścił bardzo ciekawe spojrzenie na panikę satanistyczną, która ogarnęła Stany Zjednoczone w latach osiemdziesiątych. Tekst wyszedł spoza getta fanów RPG, stąd mamy nieco szerzej zarysowane różnorakie akcje skierowane przeciwko okultystom, satanistom i nie tylko. Gracze zwykli przedstawiać lata 80' jako czasy krucjaty przeciwko D&D (wyłącznie), a według tego tekstu można zorientować, że np. Pat Pulling (założyła Bothered About Dungeons and Dragons, czyli B.A.D.D) to tylko niewielki element Satanic Panic w USA.
Znacznie szerszy kontekst, szersze spektrum problemu.
Ciekaw jestem w jakim stopniu nagonka na samo D&D rozdmuchana była przez samych graczy oraz media zorientowane na gry, a w jakim stopniu częścią Satanic Panic, Stranger Danger. Ułamek zapewne to nie był, bowiem gry fabularne były dosyć popularne

Cały tekst można znaleźć:
The history of Satanic Panic in the US — and why it's not over yet ]



Obydwie ilustracje pochodzące z książki Patrici Pulling pochodzą ze strony The Escapist, warto również rzucić okiem na cały dokument i sam tekst As BADD As It Gets.

Na marginesie.W Polsce w latach dziewięćdziesiątych jedno z dwóch pism:"Strażnica" bądź "Przebudźcie się" zamieściła również wzmianki na temat Dungeons & Dragons.

Adriano Kuc

Bloger od 2006 roku. Role playing games są moim hobby od trzydziestu lat, podobnie jak gry wideo. Moje teksty pojawiały się w magazynach hobbystycznych: Magia i Miecz, Portal, Kwarta; oraz serwisach internetowych m.in. Esensja, Histmag, Gadżetomania, Polygamia.
[right-post]

Prześlij komentarz

W późniejszych latach tego typu nagonek było znacznie mniej (ewentualnie za czasów świetności White Wolf), stąd chyba ta z okresu D&D jest najbardziej rozpoznawalna. Potem to sami wydawcy (np. restrykcyjne prawa licencyjne, mnożenie dodatków ponad miarę) czy fani (np. polityczna poprawność) wyświadczali niedźwiedzią przysługę RPG.

Po części zgadzam się z tymi fanami. Ot, nie widzę różnicy pomiędzy doszukiwaniem się satanizmu w ilustracjach RPG, zliczaniem przekleństw na płycie 2LiveCrew, a politycznie poprawnym równouprawnieniem, w imię którego zlicza się ilość ilustracji przedstawiających płcie w poszczególnych grach.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget