Historia gier fabularnych i pierwsza gra fabularna w Polsce

Czy artykuł Andrzeja Sapkowskiego pt. Role Playing Games - gry fantasy dla każdego zamieszczony w trzecim numerze Fenixa [3/90] był pierwszą grą fabularną w Polsce ? Oczywiście, że nie.

Czy artykuł Andrzeja Sapkowskiego pt. Role Playing Games - gry fantasy dla każdego zamieszczony w trzecim numerze Fenixa [3/90] był pierwszą grą fabularną w Polsce ?
Oczywiście, że nie.

Historia gier fabularnych w Polsce - progres i postępy

Proces gromadzenia danych dotyczących historii hobby jest dosyć pracochłonny. Jak już wspominałem dane na temat hobby w Polsce gromadzę od niespełna dziesięciu lat. Większość tekstów, które będą składać się na Historię gier fabularnych w Polsce (tytuł roboczy) jest przygotowana, jedyne co mogę napisać - materiał w tym momencie "leżakuje" i spokojnie czeka na swój czas. Jeśli nic nie zakłóci mojego harmonogramu, materiał (lub jego fragmenty) ukażą się na ten przykład w przyszłym roku. Pamiętać musimy, że historia ma to do siebie, iż co rusz odnajdujemy w niej nowe fakty, a ich wiarygodność wypada sprawdzić, nie posiłkując się opiniami " anonimowych ekspertów" czy respondentów kierujących się np. sentymentem do swojej pierwszej rozegranej sesji.
Zapoznałem się z wieloma materiałami źródłowymi, mam też jeszcze kilka rzeczy do uzupełnienia na listach swoich rzeczy do zrobienia. Rekonstruowanie jakiejkolwiek historii wymaga czasu i wykorzystania bogactwa dostępnych narzędzi, które pozwalają na w miarę wiarygodne badania.

Jeśli chodzi o formę wydania - na dzień dzisiejszy nadal podoba mi się częściowo darmowy model publikacji Felipa Pepe (The cRPG  Book Project) i w tym kierunku najprawdopodobniej nadal będę zmierzał. The cRPG Book Project jest projektem znacznie większym niż Historia gier fabularnych w Polsce. Z drugiej strony zgromadzenie danych na temat komputerowych gier fabularnych jest prostsze ze względu na zasięg tychże gier i szersze grono sympatyków gier wideo. W Polsce poza nielicznymi wyjątkami, mało kto zadał sobie trud gromadzenia tego typu danych, bo i osób zainteresowanych historią hobby nie ma zbyt wiele.

Pierwsza gra fabularna w Polsce 

Nader często powielany jest błąd przytaczania tekstu Andrzeja Sapkowskiego "Role Playing Games - gry fantasy dla każdego" zamieszczonego w trzecim numerze Fenixa [3/90] jako pierwszej gry fabularnej w Polsce. Wspominałem już o tym w innych tekstach np. w retrospekcji Oko Yrrhedesa.
Krąg dezinformacji powielanych między innymi przez tak zwanych "ekspertów RPG" [np. z pracy Dominika Porczyńskiego] rozszerza się, nie ogranicza tylko do sieci i trafia do coraz większej liczby publikacji naukowych.
Nie napawa to optymizmem, pragnąc sprostować błąd, postaram się opublikować w najbliższym czasie bibliografię publikacji dotyczących role playing games w Polsce do roku 1990, tak aby ewentualni respondenci naukowców nie mieli problemu z znalezieniem (i miejmy nadzieję właściwym zrozumieniem) tekstów z lat osiemdziesiątych.

Dwa przykłady z wyselekcjonowanych prac naukowych:
Pierwszy stworzony w szczątkowym zarysie system RPG wydany został drukiem w czasopiśmie Fenix w roku 1990 [Sapkowski 1990]14. System nazwano później Oko Yrrhedesa, a jego autorem był Andrzej Sapkowski, który mechanikę gry rozbudował w latach 1994–1995 [Sapkowski 1994; Sapkowski 1995]

O ile informacje podane przez Karola Łopateckiego nie rozmijają się z prawdą, to stwierdzenie p. Marzeny Matyki (z rozprawy doktorskiej pt.: "Socjolekt uczestników klasycznych gier fabularnych") o tym jakoby Oko Yrrhedesa było pierwszą klasyczną grą fabularną w tym kontekście jest po prostu błędne.
Pierwszym polskim systemem klasycznych RPG było Oko Yrrhedesa autorstwa A. Sapkowskiego. Zasady (a właściwie ich wersja skrócona) zostały opublikowane na łamach magazynu literackiego „Fenix” w 1990 r. Rozszerzona wersja została wydana w 1993 r. w czasopiśmie poświęconym grom fabularnym „Magia i Miecz”, zaś pełna w postaci podręcznika – w 1995 r. 

Problem tkwi w tym, że "pierwszy stworzony w szczątkowym zarysie system RPG" powstał w 1984 roku spod pióra Jacka Ciesielskiego: Władca Podziemi 2 (Razem [nr. 35/84 (398). Grę Władca Podziemi można określić jako uproszczoną wersję Labiryntu Śmierci z MG, itp. z cechami charakterystycznymi dla role playing games  Dwa numery później w Razem (37/84 400) Jacek Ciesielski publikuje tekst pt. Władca Podziemi (2). Pojawia się w nim zarys zasad gry, jak to określił sam autor, Ciesielski podpisujący się wtedy również Hardy.
Gra Władca Podziemi została opublikowana również w wersji pudełkowej nakładem sp.zoo Gambit (patrz ilustracja tytułowa tego wpisu).
Fragment z artykułu Władca Podziemi (2):
Wszyscy chętni do zabawy wcielają się w postaci z krainy fantazji, które jak głoszą przekazy dzielą się na trzy rodzaje: wojowników, czarodziejów i kapłanów. Na początku gry każda z tych postaci należy do pierwszej "kategorii", ale w trakcie wyprawy przechodzi do wyższych "kategorii", zdobywając doświadczanie, które jest mierzone w punktach przysługujących za zabicie potwora i zawładnięcie skarbem. 
...
   -Czarodziej: "3 sztuki złota dla ciebie jeśli powiesz co kryje się za tymi drzwiami".
   -Mistrz Gry: (rzuca kością, aby przekonać się czy propozycja została przyjęta) "Dobrze. Wschodnie drzwi prowadzą do jamy ziemnych krasnali, północne - do tajemnego korytarza, z którego nikt nie wraca żyw; za zachodnimi drzwiami jest Komnata Szalonego Byka.
   Drużyna decyduje się iść na zachód, gdyż walka z bykiem wydaje się najmniej ryzykowna. Z hukiem otwierają się drzwi. Drużyna rzuca się do ucieczki widząc, że za drzwiami stoi nie byk, lecz Gorgon. MG rzuca kością; niestety spotkanie z potworem nie było szczęśliwe. Wojownik, który wyłamał wrota został zamieniony w kamień. Reszta drużyny ruszyła ku drzwiom na wschód. Otworzywszy je zaskoczyli grupę 10 krasnali ziemnych siedzących przy kolacji. Czarodziej usypia je, za co od Mistrza Gry otrzymuje 250 punktów doświadczenia. Przeszukują pieczarę krasnali i nie znajdują niczego poza niepozorną różdżką. Czarodziej chowa ją wora. Może się przyda? "
...Tak biegnie wędrówka po labiryncie, tak płynie gra...
   -Mistrz Gry: (rzuca kością, aby przekonać się czy propozycja została przyjęta) "Dobrze. Wschodnie drzwi prowadzą do jamy ziemnych krasnali, północne - do tajemnego korytarza, z którego nikt nie wraca żyw; za zachodnimi drzwiami jest Komnata Szalonego Byka.    Drużyna decyduje się iść na zachód, gdyż walka z bykiem wydaje się najmniej ryzykowna. Z hukiem otwierają się drzwi. Drużyna rzuca się do ucieczki widząc, że za drzwiami stoi nie byk, lecz Gorgon. MG rzuca kością; niestety spotkanie z potworem nie było szczęśliwe. Wojownik, który wyłamał wrota został zamieniony w kamień. Reszta drużyny ruszyła ku drzwiom na wschód. Otworzywszy je zaskoczyli grupę 10 krasnali ziemnych siedzących przy kolacji. Czarodziej usypia je, za co od Mistrza Gry otrzymuje 250 punktów doświadczenia. Przeszukują pieczarę krasnali i nie znajdują niczego poza niepozorną różdżką. Czarodziej chowa ją wora. Może się przyda? "...Tak biegnie wędrówka po labiryncie, tak płynie gra...
Kolejny tekst z odmiennymi zasadami, tym razem w odniesieniu do gier paragrafowych z Razem (pt. Dreszcz i Goblin)  pojawia się w roku 1986, w tekście Fantasolo, ale nie solo.
Ty będziesz śmiałkiem, a ja Mistrzem Gry. Tym razem nie będziesz potrzebował tekstu gry. Będziesz potrzebował mnie. Mam przed sobą opis gry i mapę podziemnego labiryntu. Zaznaczyłem na niej w których komnatach czają się potwory, gdzie ukryte są skarby i jakie czychają na ciebie zasadzki. Ty nie widzisz mojej mapy. Zanim wejdziesz do podziemi podam ci podstawowe informacje. Opowiem ci o skarbie do którego będziesz chciał dotrzeć, o potworach i zasadzkach czekających na ciebie. Potem opiszę jak wygląda wejście do labiryntu.  
Tekst Fantasolo, ale nie solo był znacznie bardziej inspirujący od tego z 1984 i to dzięki niemu dużo osób zaczęło grać w gry fabularne. W tekście Władca Podziemi (2) widać było sporo entuzjazmu Jacka Ciesielskiego i niewielką wiedzę o grach role playing, wraz z wprowadzającym w błąd nazewnictwem np. kategorie,  charaktery - spójrz mój wpis dotyczący Trolllandu, gry z tamtego okresu (sam używałem tego nazewnictwa, a gdyby ktokolwiek z dzisiejszych polskich graczy interesujących się OSR znał te teksty, pewnie wiedziałby, że tzw. mapper nie jest dzisiejszym polskim retroodkryciem. Tylko z roku 1984 roku, niestety).

Jeśli przyjrzymy się np. charakterystyce podręcznika do gry fabularnej jakie stawia dr. Aleksandra i dr Michał Mochocki w (nieopublikowanym dotychczas) tekście pt. Tabletop RPG: transmedialny system narracyjny, to z pierwszą polską grą fabularną możemy mieć do czynienia np. dopiero w odniesieniu Kryształów Czasu dostępnych w wersji elektronicznej (dyskietkowej - 89 rok). Równie dobrze do miana pierwszej gry fabularnej mogłoby aspirować pierwsze sześć numerów MiMa, w których zawarto mechanikę gry Kryształów Czasu (opis świata gry (MiM 1 i 1 (6/94), zasady tworzenia bohaterów (MiM 4/93), czary (1/6/94). Ewentualnie Oko Yrrhedesa z MiM 2 (7/94) mogłoby spełniać już te kryteria, jednak o włos wyprzedziłyby je właśnie Kryształy Czasu.
Niestety.

Zresztą kruszenie kopii o palmę pierwszeństwa dla pierwszej gry fabularnej nie ma sensu, bowiem (w tym samym numerze Magii i Miecza co Oko Yrrhedesa) podtrzymywano ofertę zamówień na Warhammer Fantasy Roleplay. Podręcznik miał ukazać się na Dzień Dziecka, nie udało się ...więc pojawił się nieco później jako pełnoprawna pierwsza gra fabularna przetłumaczona na język polski.
Nie należy również zapominać o fanowskiej wersji tłumaczenia, czyli Warhammerze, wydanym przez Cytadelę w 1993 roku.

Spośród rozlicznej korespondencji dotyczącej historii RPG w Polsce upublicznię (oczywiście za zgodą autora, Artura Szyndlera):
"Pierwsze notatki z KC mam z datą 1984 (pierwszy losowany półbóg). W 1989 mam już pełne wersje KC, w które grało setki graczy, lub znacznie więcej - był to bowiem czas istnienia wielu klubów w Polsce w stowarzyszeniu "Awanturnik". Encore i Ciesielski ukazały się w trakcie, ale miały niezapomniany wkład na ukierunkowanie polskiego RPG."
Nie można więc marginalizować (przez prywatne sympatie, czy antypatię) roli Artura Szyndlera w historii gier, bo obnaża to tylko indolencję respondentów badaczy. Wersja dyskietkowa (dziś do wglądu na stronie Kryształy Czasu) była również nietrudna do zdobycia czy to na giełdach komputerowych, czy konwentach.
Jeśli chodzi o ogólny dostęp to kluczowe są lata 1993/1994, kiedy pojawia się Magia i Miecz, Kryształy Czasu, oraz Oko Yrrhedesa. Nie artykuły czy to Ciesielskiego czy to Sapkowskiego z lat osiemdziesiątych, czy dziewięćdziesiątych.

Objętościowo tekst, który pojawił się w miesięczniku literackim Fenix (3/90) dziś mógłby sprawić wrażenie dużego (w małym formacie pisma). Jeśli jednak porównamy go z pięcioma stronami z MiM, sami widzimy różnicę w ogromie pracy Artura Szyndlera i redakcji ówczesnej Magii i Miecz nad Kryształami Czasu

Na marginesie.
Kolejny błąd nader często powielany w naszej historii RPG pośrednio dotyczy Oka Yrrhedesa. Często wspomina się, iż de Profundis Michała Oracza było pierwszą grą przetłumaczoną na język obcy. Nic bardziej mylnego. W 1995 roku wydano w Czechach właśnie grę Andrzeja Sapkowskiego.

Zainteresowanych historią hobby lub faktami związanymi z grami fabularnymi w Polsce jak zwykle zapraszam do kontaktu e-mail.

Prześlij komentarz

Kiedy pojawił się tekst w feniksie mieliśmy kacety, ale i tak graliśmy na autorskich zasadach. Dużo dała Magia i Miecz z alamanachami i scenariuszami.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget