Raporty finansowe firm związanych z RPG

Otoczka finansowa firm związanych z grami fabularnymi chcąc nie chcąc była i jest skutkiem ubocznym mojego hobby. Przez ostatnie dziesięć lat z ożywieniem interesowałem się wynikami sprzedaży firm i starałem się informować w kraju o wynikach sprzedaży RPG. Zdaje się, że kondycja rynku RPG interesowała mnie jeszcze przed nastaniem Internetu. Zestawienie kilku przykładowych tytułów wg. Google Trends Nie inaczej było w tym roku w czerwcu/lipcu - czekałem na raporty roczne, kwartalne, wyniki dla inwestorów giełdowych itp.

Otoczka finansowa firm związanych z grami fabularnymi chcąc nie chcąc była i jest skutkiem ubocznym mojego hobby. Przez ostatnie dziesięć lat z ożywieniem interesowałem się wynikami sprzedaży firm i starałem się informować w kraju o wynikach sprzedaży RPG. Zdaje się, że kondycja rynku RPG interesowała mnie jeszcze przed nastaniem Internetu.

Zestawienie kilku przykładowych tytułów wg. Google Trends
Nie inaczej było w tym roku w czerwcu/lipcu -  czekałem na raporty roczne, kwartalne, wyniki dla inwestorów giełdowych itp.
Jako pierwsze 18 lipca pojawiły się wyniki Hasbro (Hasbro Reports Revenue, Operating Profit and Net Earnings Growth for Second Quarter 2016). Dowiedziałem się z nich to co zawsze - dbają o swe marki i one są dla nich najważniejsze. Co nie zmienia faktu, że od kilku lat Hasbro Investors Reports nie wspomina o marce Dungeons & Dragons. O kucykach tak, ale o smokach, lochach już nie.
Czyli nic nowego. Rola D&D w Hasbro dla przeciętnego obserwatora może wydawać zwyczajnie marginalizowana. Wszak to tylko kilka, czy nawet kilkanaście osób zatrudnionych w Wizards of the Coast, firmie należącej do Hasbro.

DnD bimba mi bardzo i powiewa takoż od bardzo, bardzo dawna, ale przyglądałem się też Paizo. Jedynej firmie, która w tak dużej skali zaistniała po przełomie wieków. Przebojem weszła na rynek, choć znany redaktor Poltera z tego że jest znany, pisał wtedy, że zupełnie nie rozumie zachwytu tym "nowym d20".
Ja też nie rozumiałem, że znalazłem się wśród 200 000 osób które pobrały betę gry. Warto sobie przypomnieć w pigułce historię zamieszczoną na Polygon. Pathfinder nie przykuwa mojej uwagi, acz warto wiedzieć co w trawie piszczy.
Last but not least - ostatnia z niewielu gier, do której ukazuje się od kilku do kilkunastu pozycji miesięcznie. Więc chcąc, nie chcąc i na Paizo należy zwracać uwagę.
PFRPG według ostatniego wiosennego rankingu magazynu ICv2 znalazł się na drugim miejscu pod względem sprzedaży, więc ostatnim być nie może. Jest tam obecny praktycznie zawsze.

Q2 SPRING ICv2
  1. Dungeons and Dragons - Wizards of the Coast
  2. Pathfinder - Paizo
  3. Star Wars - Fantasy Flight Games
  4. Shadowrun - Catalyst Game Labs
  5. Fantasy/Dragon Age - Green Ronin
Według tego samego magazynu, role playing games w 2015 roku było warte 35 mln $ (1.2 biliona $ to całość gier hobbystycznych). Dla porównania: 250 mln $ to gry planszowe, 175 mln $ - gry bitewne.
Wartości tegoż rynku obrazować ponownie nie trzeba - jest niewielka (wartość kilku niczym nie wyróżniających się nieruchomości w Londynie). Skoczyła jednak o 40% w porównaniu z rokiem ubiegłym (z 25 mln na 35 mln). Należy wspomnieć, że zmieniła się metodologia pozyskiwania danych przez ICv2 - dołączyli oni do publikowanych wyników finansowych zyski płynące z Kickstartera. Stąd "wzrost" o 40 % może wydawać się zrozumiały.
 
Zaglądam oczywiście na sprzedaż mniejszych firm. Np. Evil Hat Productions, która tylko raz pojawiła się w rankingu ICv2. Fred Hicks (właściciel) od samego początku był niezwykle przejrzysty i publikuje swoje wyniki finansowe co kwartał (to rzadkie w RPG). Z ostatnimi wynikami za drugi kwartał 2016) można zapoznać się na stronie Evil Hat Productions. Ot, mogą one przypominać sprzedaż na poziomie polskiego wydawnictwa ISA z przełomu tysiącleci. Tu kilkaset egzemplarzy, tam już kilka tysięcy, czy nawet ponad 25 000 jak Fate Core (którego to ISA limitu nigdy nie osiągnęła oczywiście). Przypomnę Fate raz trafił na moment do rankingu ICv2 (zdaje się na ostatnim miejscu).

Jeśli chodzi o inne gry pod kątem sprzedaży, to nie bardzo jest o czym wspominać. Jestem w stanie przeboleć kolejne powroty Monte Cooka z jego cenami (to chyba on pierwszy przebił barierę 100 dolarów za podręcznik swoim Ptolusem w 2006 roku). Ostatnio oferował pierwszym dwustu osobom (potem pięćsetce), które dokonają zamówienia ...plakaty i PDF.
30 lat temu pięćset pierwszych angielskojęzycznych Warhammer Fantasy Roleplay było z 20% zniżką, 50 pierwszych za darmo. Z opłaconą opłatą pocztową na kartce do zamówienia.
W roku 1998 sam rozdawałem darmowe rzeczy do wielu gier MAGa roku, darmowe startery, plakaty itp. rzeczy. U zarania dziejów hobby w Polsce w 1994 roku można było zamówić Warhammer za 240 000 złotych. W kolejnym numerze Magii i Miecza trzeba było zapłacić już dwukrotnie tyle. Wpływ inflacji chyba nie był, aż tak ogromny.

Zestawienie kilku przykładowych firm zajmujących się wydawaniem gier fabularnych wg.Google Trends.

Games Workshop nie zajmuje się grami fabularnymi od wielu lat, dzierży jednak markę Warhammer, którą jestem zainteresowany.
Znam się na ekonomii tak jak mój nieżyjący już sąsiad, czyli "jak nikt" tzn. wcale. W momencie kiedy mój telefon poinformował mnie, że akcje Games Workshopu spadły poniżej pięciuset funtów, potem już czekałem, aż spadną poniżej czterystu. Odbiły się przy 440. Ostatnio tak słabo było chyba w okolicach roku 2010.

W raporcie finansowym Games Workshop, który pojawił się 25 lipca (dzień później sprawozdanie) Tim Kirby (Chairman i były Chief executive) podkreślił:
"I fully expect the insights we will be providing will deliver Games Workshop with long term, strategic insights which will help drive their digital transformation over the next few years."
Eksperci z TelegraphEsential RetailMotley Fool doradzali zakup akcji GAW, może dlatego słupki drgnęły. Słupki nie mają nic wspólnego z fanami, którzy są jednak od dłuższego sfrustrowani polityką firmy dotyczącą ich ulubionej gry. Komentowali ten raport nie tylko na Spikey Bits.
Nie wiem, czy ktokolwiek ubiegał się o licencję na grę fabularną WFRP (ostatnio dzierżył ją Fantasy Flight Games ), okazja była do zakupu zacna, wszak zbliża się pełna rocznica A Grim World of Perilous Adventure. 
Czy jednak czwarta edycja gry fabularnej byłaby komukolwiek potrzebna ?
Owszem, ZWEIHÄNDER Grim & Perilous RPG, po tygodniu już przekroczył kilkukrotnie wymaganą kwotę zbiórki. Jednak jeśli miałbym posłużyć się sztuczką polskich speców od erpegowego polskiego crowdfundingu, to policzyło się raptem ponad pół tysiąca ludzi.
To chyba już nie napawa zbyt optymistycznie.

Jeśli ktoś chce i czuje się na siłach zanalizować powyższe zestawienia, voila.

Ja sam rozumiem niewiedzę młodych ludzi, którzy pisząą, że stworzenie hacka na Dungeon World napędzi sprzedaż Games Workshop, bo i osoby tworzące ten hack nie bardzo orientują się w settingu/ach Warhammera Fantasy (jak można wywnioskować z komentarzy).
Ja rozumiem też, że polscy koledzy od kolegów piszą dla kolegów że jest dobrze. Ja rozumiem, że starzy polscy koledzy wracają na fora to ich "erpgie" nie umarło. Rozumiem też sondy z lokalnego konwentu z których wynika jasno: grają. Rozumiem, że badania w salce na Polconie wykazują że w Warhammera to już nie grają.

Jednak nie rozumiem starszych wiekiem fanów filcujących głowę młodszym, że ich hobby ma się dobrze, bo sytuacja starszych fanów się stabilizuje i wracają do hobby np. dyskutowania w sieci w zamkniętych, publicznych grupach.
Może lepiej zapisać sobie w kajeciku wężykiem, kiedy pojawiają się roczne raporty finansowe, przyjrzeć się im, bądź i komentarzom (nawet lepiej), a potem dywagować o pogłoskach o śmierci RPG, które ponoć były mocno przesadzone.

Bo mam wrażenie, że gdyby gry fabularne były osobą (brzmi jak "staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było", ale cóż zrobić...) i położyły się na tym rynku na wznak to i ręce i gumofilce będą leżeć w zbożu. Ale o tym już raz pisałem, więc przypominam tylko po to by krąg dezinformacji nie rozszerzał się na bogu ducha winnych graczy.

Ja tymczasem zapraszam wszystkich na pogrzeb, będzie zabawa, będzie śmiech, będzie kupa dobrej zabawy. Jeśli uważasz że punk rock nie jest poprawny politycznie, możesz skorzystać z klasyka.

[right-post]

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget