nMiM #6 recenzja numeru transparentnego

Zgodnie z zapowiedzią (w nMiMowym oświadczeniu) na Polconie ukazał się szósty numer legendy, która powróciła, czyli nMiM. 
Wewnątrz znajdziemy teksty, będące zasługą redakcji, która zwiększyła się dwukrotnie do czterech osób. Tematem numeru jest transparentne pionowanie RPG w kraju. Czyli rzecz o przejrzystości fanów, wydawców i osób zaangażowanych w gry fabularne.
Pełny spis treści:

























Dobre zmiany w redakcji były niezwykle korzystne. Uruchomiono specjalny numer telefonu, dzięki czemu kompletnie można wyeliminować kontakt online. W dzisiejszych czasach, kiedy ludzie surfują w sieci na smartphone to spore ułatwienie. To krok w dobrą stronę w czasach Siri, Google OK, Echo  itp. Wystarczy zadzwonić i można porozmawiać na tematy okołoerpegowe, bo jak okazało się pomysł retro forum nie spotkał się z zainteresowaniem.
To przecież był także jeden z celów - stworzenie wymiany opinii w #fundom'ie. Po postawieniu RPG do pionu poprzez sprzedaż przetłumaczonych darmowych quickstartów, kontakt z redakcją jest znacznie ułatwiony, można z nią dyskutować choćby na zamkniętych grupach FB (wystarczy tylko znaleźć kogoś z rozlicznej redakcji). W międzyczasie posłuchując sobie wybrane audiobooki z Audioteki zamiast Magii i Miecza (fani RPG powinni mieć kontakt z literaturą, a nie słuchać czasopism tak jak to przyobiecano w zbiórce).
Początkowo fani myśleli, że format nMiM zmienia się bez podania przyczyny. Prawdy dowiemy sie jednak na końcu, gdy wszystkie Numery będą w Porządku.
Te wszystkie elementy to kolejna zasługa nMiM: Popularyzacja & Pionowanie.

Dzięki temu odeszły i czasy i wody, w których na PMM nikt nie przyszedł (i powtarzano go tak długo, aż się kogoś właściwego wybierze).
Właśnie dzięki transparentności, w fundomie zaszły zmiany jakich nikt nie spodziewałby się kilka lat temu. RPG stanęło do pionu. Dawniej wybierano na swoim publicznym, prywatnym profilu FB sędziów, startujących (screen obok). Dzisiaj jest tak transparentnie, jak majtki dziewczyn z "Ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym" - swojsko i przaśnie. PMM wysyła oficjalny list do (nie, list do  wydawców, pamiętamy!) kogokolwiek, który rozpoczynają słowa:
"Jako, że uznaję Was za reprezentatywne dla fandomu gier RPG grono pisze z prośbą o wyznaczenie reprezentanta do tegorocznego składu sędziowskiego Puchara Mistrza Mistrzów..."
Te "gry role playing game" będą jeszcze długo pamiętać, póki duch "redakcji erpegowych" i Postpolter żywy.

 ...tak mi się śmiać, że nie mam już więcej nic do dodania. Za miesiąc już pierwszy dzień jesieni, a więc i wielkimi krokami nadchodzi numer siódmy "w tym roku wydamy jeszcze numer siódmy (jesień)" Poza tym funi zrobili psikusa jurorom (czytaj strollowali jurorów) i napisali dziesięć przygód na Puchar Quentina (jurorka będzie się borykać z Apocalypse World i grzebać po stronach Sulivana (FUDGE).
Hmmmm...., jak to było pyta sędzia sędziego:

cdn.



 [right-post]

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget