Jabberwock (Bob Olley) - Figurkowy Karnawał Blogowy "Święty Grall"

Jabberwock 079795. Wyrzeźbił ją Bob Olley, wprowadzono ją do sprzedaży w okolicach 1987 roku z numerem 079795. Jest dwukrotnie większa od miniaturki C29 MO-12, wyrzeźbionej przez Nicka Bibbyego. Jabberwock 079795 nie znalazł się w katalogach, można ją było zamówić tylko poprzez wysyłkę pocztową.


Społeczność graczy bitewnych w Polsce prowadzi już 22 edycję Figurkowego Karnawału Blogowego. Obecny temat to Święty Graal. Od kilku lat handluje w sieci różnorakimi grami, przez moje ręce przewija się sporo miniaturek. Gracz bitewny ze mnie żaden, z kolekcjonerstwem pożegnałem się bardzo dawno temu - nie ulegając szaleństwu katalogowania. Kolekcjoner też specyficzny, bo taki jak wędkarz, który złowi rybkę, obejrzy, oceni i wypuści z powrotem.

Wyłonić mistycznego świętego Graala jest mi niezwykle trudno. Przez moje ręce, przez kilka lat przewinęło się sporo miniaturek, podręczników i gier, o których dawno, dawno temu nawet nie marzyłem.
Miałem (bądź mam nadal) wystawione w kilku sklepach trochę ciekawych rzeczy.
Pamiętam na przykład sprzedanego Travellera (first ed., coś mi jeszcze zostało), sporo różnych książek, figurek do DnD z 70 - 80 lat, jakieś Fantasy Trip i inne Tunels & Trolls. Dodatków i książek fluffowych np. Grudgelore i tym podobnych z Black Industry i Black Library. Było też trochę planszówek począwszy od tych, które poznałem dawno temu za sprawą Encore (np. Ares Magazine). I tych warhammerowych z wielkim rozmachem, jak Battle Masters. Z wieloma zakupami i sprzedażą wiążą się ciekawe historie np. ostatnią wymieniona grę musiałem dostarczyć dosyć daleko, by ktoś mógł zdążyć na samolot do RPA - miała ona być specjalnym prezentem urodzinowym w Johannesburgu. Rzeczy zazwyczaj szły i idą tanio, wspomniane kompletny blackbox Travellera (w bardzo dobrym stanie poszedł mniej więcej za tyle ile dzisiaj kosztuje komplet polskich podręczników do Dark Heresy. Magazyny nierzadko sprzedaję taniej niż stoją MiMy na Allegro.

Jeśli chodzi o gry stricte bitewne i jeśli miałbym wyłonić jednego świętego Graala mogłoby być trudno, ale nie do końca.
Dlaczego ?
Miałem szczerozłotą (ponoć) figurkę White Dwarf z okazji XXX-lecia Games Workshop (lub White Dwarf). Mam Laserburn i chyba jeszcze kilka figurek, czyli grę z której wywodzi się popularny Warhammer 40k. Miałem jedno z pierwszych wydań Little Wars, Wellsa. Miałem wreszcie figurkę Fiend Folio, figurkę niepozorną, niezbyt drogą Dark Creeper, aczkolwiek spotkałem się z jej ilustracją już w roku 1987 za sprawą Razem. Ciesielski tę postać nazwał Nocną Wiedźmą.
Sentymentalna wartość była spora.

Miałem precyzyjne i fantastycznie rzeźbione (i niestety równie drogie) figurki do Battlefleet Gothic. Była masa figurek do innych gier nieźle pomalowanych i fatalnie.

Jednak temat dotyczy jednego Graala. Czyli jednej figurki. Moi znajomi z Oświęcimia przywieźli kiedyś kasetę VHS z fatalnymi kopiami dwóch filmów: Jabberwocky i Monty Python i święty Graal. Te pierwsze filmy Monty Pythona wywarły na mnie takie wrażenie, że po dziś dzień odświeżam je z tym samym uśmiechem na twarzy (a to zdarza mi się tylko przy Bareji i przy kilku innych filmach).

Jakiś czas później zobaczyłem Jabberwocka w WFRP, tak więc chyba logicznym było, że nie miałem zbytnich skojarzeń z mrocznym światem ponurej przygody, jak to co poniektórzy Polacy mają dziś.
Wstyd się przyznać, lecz dopiero lata później dowiedziałem się, że Jabberwocky jest silnie zakorzeniony w literaturze angielskiej.
Figurka Jabberwock to jeden z moich pierwszych zakupów i zarazem złoty strzał. Kupiłem ją za nieduże pieniądze relatywnie do dużej kolekcji w oryginalnym opakowaniu. Pomalowaną doczyściłem do pierwotnego stanu.
Poszperałem, poszukałem i znalazłem informację, że to niezwykle rzadka figurka. Wystawiłem ją w najniższej cenie podobnej do innych wystawiających - 100 funtów. Cena jest oczywiście wyrwana z czapy (absurdalna, jak i wiele innych, które znajdziecie na eBay), ale jestem w stanie przyjąć sensowną ofertę jeśli trafi ona w dobre ręce.

Co w niej dziwnego? Wyrzeźbił ją Bob Olley, wprowadzono ją do sprzedaży w okolicach 1987 roku z numerem 079795. Jest dwukrotnie większa od miniaturki C29 MO-12, wyrzeźbionej przez Nicka Bibbyego. Jabberwock 079795  nie znalazł się w katalogach, można ją było zamówić tylko poprzez wysyłkę pocztową.
I tyle.
Niektórzy wystawiają ją za 150 funtów.


PS. Dawno, dawno temu istniał Karnawał Blogowy RPG, inicjatywa którą zainicjował Borejko. KB RPG to marka, która integrowała społeczność polskich blogerów. Na szczęście Sz. P. Redaktor Sethariel i niejaki jadowy, na wzór wcześniej przeprowadzonych dobrych zmian na Polterze (porządki - przenoszenie działów do archiwum i "Po sąsiedzku") skutecznie ukrzyżowali event, za sprawą Wiosennych Porządków, czy też jak to nazwali próby “podpięcia”. I w końcu wpis jesienny, krzyżujący. Był też profesjonalny skład wyłonionych prac z KB RPG 1-50, ale tylko do wersji 0.997 (pozostałe trzy części promila mógł sobie poskładać każdy we własnym zakresie).
Pokrótce - piątka z plusem i fallusem. full-post]
Tagi:

Prześlij komentarz

KB RPG nie upadł dlatego, że go olałeś i przekazałeś w inne ręce, ale dlatego, że ludziom się przestało chcieć pisać.

oj tam oj tam bez dojebania komus to dzien stracony a ten kolo musi komus dojebac bo inaczej bylby bardzo smutnym czlowieczkiem jeszcze smutniejszym niz jest teraz a tak moze sobie pojezdzic po ludziach bo co mu zostalo lol

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget