Czarnosksięznik Konstant Drachefels i Nie ma Złota w Szarych Górach [WD #117]

Począwszy od 82 numeru White Dwarf [Oct 1986], kiedy to zaanonsowano wydanie gry Warhammer Fantasy Role Playing przyglądam się poszczególnym tekstom przeznaczonym do tej gry fabularnej.

W 116 numerze White Dwarf pojawiła się charakterystyka Konstanta Drachenfelsa i prawdopodobnie pierwsze osadzone w realiach Starego Świata opowiadanie zamieszczone na łamach WD.
U nas statystyki Drachenfelsa (wraz z innymi postaciami takimi jak Detlef czy Genevieve) pojawiły się w Księdze Wiedzy Tajemnej - Dramatis Personae (KWT 92-96 str.).

Konstant Drachenfels według niektórych informacji liczy sobie tysiące lat. Został upokorzony tylko raz, przez Sigmara Młotodzierżcę, lecz nawet on nie był w stanie go zniszczyć.
Konstant Drachenfels, Wielki Czarnoksiężnik, mierzy (w nowym ciele) dobrze ponad 180 centymetrów i wygląda imponująco jak na człowieka - oczywiście, o ile w ogóle nim jest! Jego twarz jest ukryta za maską, na dłoniach nosi miękkie rękawiczki, a ciało ma ubrane we wspaniałe szaty.Nikt z ludzi, którzy go widzieli, nie żył wystarczająco długo (albo nie zachował zdrowia psychicznego), by móc o tym opowiedzieć.
Czarnoksiężnik jest żyjącą legendą. Mówi się, że żyje wiecznie. A przynajmniej tak długo, jak sięga ludzka pamięć - pisana historia i ludowe opowieści. Jest to mroczna postać, przemykająca po uboczach historii, czasem wynurzająca się, by popełnić jakieś przeraźliwe okrucieństwo, by przypomnieć ludziom, że wciąż istnieje, i że trzeba się jej bać.
Według wszelkich ludzkich osądów, Drachenfels jest złem wcielonym. Nigdy nie popełnił czynu sprawiedliwego, dobrego czy szlachetnego, choć jest w nim pewna uczciwość i czystość. Udawał żal za grzechy tylko po to, by niespodziewanie uderzyć na zaskoczonych wrogów. Zabijał, okaIeczał i doprowadzał do szaleństwa, knuł i niszczył narody i miasta z wyrachowaniem i w okrutnym szale.

Flame Publications

Flame Publications publish a range of adventure books, rules expansions and source packs for Warhammer Fantasy Roleplay. From exploration in the underground dephts of ruined Dwarf halls to battle againts armies of Skeletons; from intrigue in twisting streets of Marienburg in dark sorcery in mountain fortresses; from advanced game rules to new spells and artifacts.

W tym numerze White Dwarf pojawił się również anons obwieszczający powstanie Flame Publications. Wydawnictwo miało zatrudniać tylko trzech ludzi (a nie całe studio GW), chodziło zatem o cięcie kosztów.


No Gold in the Grey Mountains 

No Gold in the Grey Mountains to opowiadanie, które u nas pojawiło się od tytułem Nie ma złota w Szarych Górach w Nowej Fantastyce 4 (103) 1991, a potem zbiorze Jeźdźcy wilków w książce wydanej przez MAG. Nawet jeśli ktoś zna opowiadanie to warto zobaczyć jak ilustrowany był tekst.

Tytuł tego opowiadania wykorzystał AS i dał też dosyć dużą burzę w środowisku fantastycznym, dwadzieścia lat temu. Andrzej Sapkowski opublikował swój publicystyczny tekst pt. Piróg albo nie ma złota w Szarych Górach Nowa Fantastyka 1993. Na tekst odpowiedział Kołodziejczak, Piekara, Ziemkiewicz i Lichański. Nie wypada tych polemik nie znać, warto odświeżyć, jeśli niezbyt interesują kogoś dzisiejsze spory, np. co nie jest fanzinem, a co periodykiem.

Pobierz Constant Drachenfels (en.) Konstant Drachenfels (pl.) No gold in the Grey Mountains   [right-post]

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget