Moje pierwsze materiały RPG zdobyte z sieci

Kiedy sporo ludzi korzystało już z internetu w Polsce ja swoje pierwsze listy, czy przygody wysyłałem tradycyjną pocztą wraz z dyskietką w środku. Tak porozumiewałem się i z JeRzym, i Mochockim, i Trzewikiem (mam je nadal, folder zawiera około 50 listów z tego okresu).
Dosyć długo wzbraniałem się przed siecią komórkową i siecią internetową.
W okolicach 95 roku dostęp do internetu zapewniały serwery uczelniane np. U.J. Pamiętam, że Marek który ściągał dla nas pliki stamtąd wspominał o tym, że było bardzo trudno dopchać się do tego internetu. Niemniej jednak parę rzeczy dzięki temu do nas trafiło. Po 20 latach odszukać (wydaje mi się, że są to te same pliki). Te pierwsze pobrane pliki to F.U.D.G.E. i tłumaczenie na język polski (częściowe) prawdopodobnie AD&D Players Handbook oraz przygoda Into the Mages Coffin.
Problemem dla nas były wtedy adresy (skąd coś pobrać) - pamiętam, że nosiłem je zapisane obok numerów telefonów w portfelu. Z pomocą przychodziła oczywiście Magia i Miecz, która niekiedy takowe zamieszczała. Kompletnie nie wiem w jaki sposób odbywało się to magiczne pobieranie, Marek po prostu wspominał często, że adresy nie działały i często pobierał z jakichś innych miejsc. Niemniej jednak w czasach gdy w Polsce raczkowała sieć internetowa, świat powoli stawał otworem i dla nas.
W ten sposób dowiedzieliśmy się np. o F.U.D.G.E. Pamiętać należy, że był to okres kiedy u nas narracja wypierała gamistyczne, symulacyjne podejście do grania i informacja na temat F.U.D.G.E. (powyżej MiM 2/14/95) rozbudzała w nas masę wyobrażeń o systemie, w którym cyfry opisane są tzw. drabinką. Stopniowanie cech i ich słowne określenia sprawdzały się w systemach typu Wampir Masquarade, czy Ars Magica w skali pięciostopniowej, ale gorzej już gdy skala była ośmiostopniowa jak właśnie F.U.D.G.E. Pisałem o problemach wynikających z tego już pewnie o tym niejednokrotnie, ostatnio choćby tutaj, czy tutaj.
System Sulivana wtedy przeszedł u nas bez echa - czysta mechanika bez wsparcia w postaci konkretnego świata, nie wzbudzała zainteresowania. Absolutnym novum dla nas było, że gra jest darmowa, a raczej rozprowadzana za pomocą dotacji.

Pliki FUDGE:


Z kolei pierwszą, angielskojęzyczną przygodą z sieci jaką zdobyłem była Adventure for Warhammer: Into the Mages Coffin napisana przez J. Lambregts & F. Lubbers.
Przygoda jak każda inna, jednak udało się na moment przywrócić wspomnienia sprzed lat.

Dosyć problematyczne może się okazać odzyskanie polskiego tłumaczenia AD&D obecnego ówcześnie w sieci. Opisy profesji, umiejętności itp. elementy skrzętnie skopiowałem do mojej, ówczesnej gry Kana Ingesh RPG i te oczywiście posiadam. Spróbuję uruchomić mojego Della 486 przy stosownej okazji i popatrzeć jak to tłumaczenie wyglądało.  Niebawem spróbuję uruchomić mój komputer DELL 486. Może coś tam jeszcze odnajdę. Żródło: http://textfiles.com/rpg [rightht-post]

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget