Knights of Pen & Paper 2 wraca do źródeł

Knights of Pen & Paper 2 wraca do źródeł

Knights of Pen & Paper I przeszedłem zaraz po premierze, wersją Advanced +1 tylko się pobawiłem. Żart powtarzany nie jest zbyt śmieszny. 
I tego samego obawiałem się kilka miesięcy temu, kiedy instalowałem część drugą.

Okazało się zupełnie inaczej i bawiłem się setnie jak przy pierwszej części. Gra niewiele różni się, mamy ten sam sposób swobodnego decydowania o stopniu trudności przeciwników i ich rodzajach. Graficznie gra nie odbiega od części pierwszej, podobnież jest z mechaniką. Są questy, losowe walki w trakcie podróży. Nihil novi, jednak gagi są nowe i to na całkiem dobrym poziomie. Jeśli macie już dość śmiania się z szczurów do pokonania, występujących w wielu grach komputerowych, to tutaj na początku napotkacie pułapki na gryzonie, które należy zniszczyć.
To na zachętę, dla niezaznajomionych z pierwszą częścią.

Nie tak dawno pojawiła się informacja o nowym dodatku zatytułowanym Goes Back to the Source. Dwie dodatkowe postacie (Druid i Psionic) oraz duży, dziesięciopoziomowy dungeon i kilka innych pomniejszych elementów, jakoś nie skłaniają do ponownego uruchomienia gry. To chyba bolączka tej gry - dodatki nie oferują czegoś, co potrafi zaskoczyć, czegoś co sprawi, że będziemy czekać na kolejną aktualizację.
Nie wspominając, że podziemia w mojej opinii były zawsze najsłabszym ogniwem drugiej części gry.

W całej rozciągłości zgadzam się, że gra doskonale sprawdza się w wersji mobilnej, gorzej już na dużym ekranie. W wolnej chwili np. podróży łatwo uruchomić KoP&P2 i poexpować, poleveleować w serii walk przeplatanych wstawkami fabularnymi. :)

Przyjrzałem się kilku opiniom w polskim internecie o tej grze.
Niekiedy recenzenci nie za bardzo wiedzieli gdzie tkwi potencjał gry np. recenzja Wojciecha Mazura. Tak naprawdę niewielka cześć żartów jest zrozumiała dla osoby, która nie zetknęła się z role playing games. Nie jest to żaden zarzut, bo nawet i dla mnie żarty np. o wojnach edycyjnych są odległe. Trudno więc pewnie i mi na to obiektywnie spojrzeć. W Polsce mieliśmy/mamy/będziemy mieć spory raczej na innych płaszczyznach.

Zostawiłem sobie kilka zrzutów ekranu, niekoniecznie tych najzabawniejszych - sporo po prostu przeoczyłem i  nie archiwizowałem. Zrzuty ekranu, to jednak nie humor w grze, dlatego lepiej samemu pograć w KoP&P.

Knights of Pen & Paper 2 tak naprawdę to pozycja obowiązkowa dla każdej osoby zainteresowanej grami, w szczególności tej, która potrafi pośmiać się ze swojego hobby.

Na koniec warto nadmienić, że niewiele gier obecnie kończę, nie wspominając o seriach. I kolejne zdziwienie, bowiem w grę pograłem, aż do momentu finałowego obrazka w Default Village. 


right-post]

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget