Element of Risk (Element Ryzyka) [White Dwarf 107 11 1988]

Jak wiemy z historii WFRP, wraz z drugą edycją pożegnaliśmy się z Druidami i Dawną Wiarą. Element ryzyka to jedna z nielicznych, oficjalnych przygód, które skupiały się na tym aspekcie gry.
W Polsce przygodę Kena Rolstona przetłumaczył Artur Marciniak i została opublikowana jako pierwszy, oficjalny scenariusz do WFRP na łamach Magii i Miecza (9/94).
Nie jest to do końca prawdą, bowiem wcześniej pojawiły się dwa inne scenariusze, które zostały zaadaptowane do Kryształów Czasu i opublikowane bez podawania źródła i autora (Z niewielką pomocą moich przyjaciół MiM 3/93; Nieproszony Gość MiM 4/93).


Bohaterowie Graczy pojawiają na niewielkim wzniesieniu Hochpointe, gdzie natkną się na zwłoki elementalisty i jego ucznia. Elementalista przywołał Wisentlicha Iz Zet Tres Ayle, jednak coś poszło nie po jego myśli. Wisentlich to kamienny posąg, Żywiołak Ziemi otoczony kamieniami (które są nazwane tu żywiołakowymi guzkami).
Mało która grupa zdecyduje się na frontalny atak, ich zadaniem jest raczej sprytne wybrnięcie z całej sytuacji przy zachowaniu życia. Żywiołak nie umie uwolnić się z okręgu, a BG mogą go uwolnić z rytuału, a jeśli są dostatecznie sprytni, to i wynegocjować korzystne warunki w zamian.

Fabuła jest niezwykle prosta i przypomina swoją koncepcją Z niewielką pomocą moich przyjaciół, stąd charakteryzuje się cechami, o których już wspominałem przy tamtym scenariuszu.
  • nie jest śmiertelna dla postaci graczy (wyeliminować ich może naprawdę bardzo głupie działanie).  
  • doskonale ukazuje działania mechanizmów RPG 
  • rozwiązuje ewentualne problemy z kooperacją (pomoc w postaci BN)
  • dobrze zarysowana postać Bohatera Niezależnego/adwersarza
Element ryzyka prowadziłem co najmniej kilkukrotnie, w tym również dla jednego gracza. W mojej opinii jest słabszy od Z niewielką pomocą moich przyjaciół, bo pertraktacje z elementalem/ żywiołakiem mogą być zbyt krótkie, a co za tym idzie przygoda skończy się nader szybko.
Ciekawe wydaje się być jaka była ówcześnie percepcja wizji Dawnej Wiary - autor wprost w treści przygody w White Dwarf zachęcał do nadsyłania korespondencji.

Na marginesie tego numeru, warto wspomnieć o skali błędów, jakie pojawiały się w ówczesnych publikacjach. Ówcześnie WD w każdym numerze publikował fragmenty Realms of Chaos. W tym znalazły się aż trzy strony z poprawkami.
Model sprawdzony wtedy, pokutuje po dziś dzień w Polsce - najpierw wypuścimy PDF, klient poprawi literówki, a potem do drukarni !

Pliki PDF:

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget