Aberratio fundomum 2015, czyli stronniczy przegląd wydarzeń. Afery, skandale, kurioza cz. 3


Sąsiad nadepnął gumiakiem lakierki Admina
Admin zna web kung fu, szczególnie jak nie publikuje
Blogger padł jak długi, dostał z bana w szyje
Fundom sie zatacza, autorki wygibasy
Ludzie napierają w gry rocznie trzysta sześćdziesiąt pięć razy
My pizgamy swoje aż charczą basy
A tam tupią komciami, aż w zębach pełno żurku
Gry z torrentów,  albo z chomika 
ale na parkiecie miazga to dopiero jazda
czy premiera startera czy autorki stypa, nie ważne! 
Patronat, recenzja ważna jest okazja
Świat się nam przygląda i bierze nas pod lupę
my przeca są najlepsze i całujta nas w dupę
Hej dana! Oj dana! do białego rana 
pokaż swe autorki Polska Dizajnerska kochana
Sialalala zabawmy się dziko
zagrajmy na skajpaju razem projektujemy ...
Komciujmy! Komciujmy! Komciujmy! 
Lastriko lastriko lastriko super klasy,
lastriko lastriko spodnie z rynku, szampon z CPN i z dajśmana adidasy.
Lastriko lastriko lastriko starter i to już ales
lastriko lastriko i weź też mi lajkuj

cz. 1
cz. 2

Funy i ich inicjatywki

Pożegnaliśmy wiele wybitnych postaci, w tym Redaktora Gry Minus Fabularne. Ostatnie wieści na tym portalu zamieścił w okolicach września - listopada. Tym samym pogrążył on Pana Identyfikatora, czyli Prezesa zarządzającego serwisem - spółką zoo Gry Minus Fabularne i samym Redaktorem Naczelnym Gry Minus Fabularne (który zależnie od humorów, był również Koordynatorem).
A może to tylko strajk ostrzegawczy przeciwko uciskowi właściela Gindie i śmieciowej umowie? Czy zwykłe genderowe tacierzyńskie oderpegowe?
Fakty są jednak takie, że serwis patronował Quentinowi, a kiedy okazało się już pod koniec konkursu, że patronuje teoretycznie, to praktycznie się wycofał.
To właśnie zerowe wsparcie Quentina, było cegiełką Minusa do uśmiercenia tego jakże popularnego konkursu.

Quentin się jak zwykle rozrasta wszerz i wzdłuż (w ramach ław jury). Apelowałem kilka lat temu, by w jury znalazł się człowiek, który doktoryzował się na scenariuszach RPG. Moje pobożne życzenia się ziściły. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, aby w jury znalazła się również żona doktora. Składowi sędziwskiemu przypomnę, że doktor ma jeszcze córkę (;;;).
Koniec, końców nadesłano 5 prac od czterech osób. 
Tegoroczny zwycięzca zatrudnił sobie konsultantów, którzy wcześniej uczestniczyli w składach sędziowskich. Można powiedzieć, że była to więc po części praca członków kapitalnej kapituły Quentina.  By była jasność - byli członkowie jury konkursu pomagali napisać te dwa scenariusze, bowiem jedna i ta sama osoba wygrała konkurs i dostała wyróżnienie. Jeszcze kilka lat temu budziło to niesmak, że ktoś zaangażowany w konkurs może konsultować swoją pracę z sędzią.
Dziś to norma i wymienia się ich z imienia i nazwiska w podziękowaniach. Przecież w fundomie wszyscy się znają i to  nagroda Od Kolegów Dla Kolegów. Wspominałem już o permisywiźmie?  Przypomnę zatem ponownie to trudne do przełknięcia słowo.

Stąd innemu konkursowi - Game Chef, który obecnie promuje Minus przyświecało hasło: Wszyscyśmy Sędziami. Na konkur nadesłano 6 prac. To olbrzymi krok naprzód, w porównaniu z rokiem ubiegłym gdzie fundom stał na krawędzi przepaści.

W tzw. międzyczasie pomiędzy turami Minus zorganizował konkurs Keltia. Niestety po zakończeniu konkursu Człowiek Legenda Redaktor Minusa nie miał wystarczającego dostępu do internetu.
"Cześć! Powinny były być już w poprzedni poniedziałek, ale niestety od dłuższego czasu nie miałem wystarczającego dostępu do internetu. Wyniki zostaną ogłoszone najpóźniej do końca tygodnia... może jeszcze dziś. Przepraszam za opóźnienie." 
Po dwóch miesiącach, gdy uczestnik/czka/czko (poprawka Red. Gender) konkursu zapytała:
"Doczekam się wyników? Bo takie trochę gadanie, że się zrobi, zamiast zrobić, a tygodnie lecą." 
rychło wczas był wystarczający dostęp
""Gratuluję i jeszcze raz przepraszam. Sethariel."

Idąc wzorem wyspecjalizowanej redakcji skaładającej się z jednej osoby Polska Dizajnerska zorganizowała konkurs warhammerowy pt. #hammertag. 
Konkurs, który pokazuje dokładnie w każdym punkcie jak nie robić konkursu - pierwsza praca nadesłana niezgodna z fluffem WFRP, ostatnia nadesłana długo po terminie też się zakwalifikowała, w międzyczasie jeden z sędziów znikł, skłądy sędziów zmieniały się codziennie itp. itd. Nadesłanych kilka prac nie zniechęciło Jury i zaraz potem zrobił kolejny konkurs tym razem oldschool z niezwykle cenną nagrodą rzędu kilku dolarów.
Gra Warhammer Fantasy Role Playing po dziś dzień popularna w kraju stoi ością w gardle wszystkim, którzy boją się przyznać, że i oni odczuwają do nie je sentyment. Stąd powstawały strony pokroju Granie w Warhammera świadczy o brakach w logicznym rozumowaniu czy memy Po co skoro jest Warhammer? Szkoda, bo nawet autor Armii Apokalipsy i Poza Czasem w swoim podcaście dał się złapać na hejt dla hejtu i drugi odcinek swojego podcastu poświęcił właśnie temu "zagadnieniu". Nie ma się czym przejmować. To tylko fundom & when in Rome, do as the Romans do.

Kolejny konkurs zorganizowała Edugracja (zajmują się grami analogowymi i cyfrowymi (sic!)
"Dzikunowa mapa: z powodu braku prac spełniających wymagania przedstawione w regulaminie konkursu nagroda główna nie zostaje przyznana.
Konkurs z Szalonymi Zegarkami: z powodu braku prac spełniających wymagania przedstawione w regulaminie konkursu nagroda główna nie zostaje przyznana."
Koniec, końców zdefiniowano najlepszego Gracza i Najlepszego MG. Definicję znaleźć można na
Topory. Jeśli Wasz MG prowadzi Waszym zdaniem dobrze, a nie pokrywa się to z regulaminem Toporów, to znaczy że prowadzi nie dobrze. Rozumiemy się
Ale i wzorce z Zachodu i fandomu szły do fundomu.
Kaprawe w tym roku okazało sie Hugo.
"Janusz S. - 12:50 17-04-2015
Poczytałem sobie w końcu o historii tego konfliktu na różnych blogach (najlepszy skrót to chyba http://www.dailykos.com/story/2015/04/13/1376743/-Freeping-the-Hugo-Awards), w tym GRRMa, i poczułem się dziwnie swojsko. Niczym się to nie różni od przeróżnych polskich konfliktów. Podobne sa demagogiczne sposoby argumentacji, poczucie fałszywej krzywdy i wykorzystywanie regulaminu do osiągnięcia własnych celów, bo "racja musi być po naszej stronie". No i skutek ten sam - parodia, a nie nominacje do nagrody. Trudno się dziwić, że cześć autorów i uczestników uroczystości wręczenia nie chce się w tym babrać. No i jeszcze jedno skojarzenie - głosowanie wyłącznie na "naszych" niezależnie od tego czy to co napisali nadaje się do czytania czy nie, dziwnie przypomina mi Eurowizję..."
Poprawność polityczna sięgnęła absurdu w roku 2015. 
World Fantasy Awards odbędzie się bez statuetki Lovecrafta po czterdziestu latach. Dlatego, że pisarz był rasistą.
Genderzy skupieni wokół równopuprawnienia ukręcili bicz sami na siebie. Pragnąc tytułować się Gracze i Graczki zanegowali istnienie kilkudziesięciu płci (w tym na FB)...

Najbardziej innowacyjna (ENnie) okazała się Glorantha, gra Statfforda z 1975. Inne nagrody zgarniały kolejne iteracje DnD, gry o rok starszej.
Ciekawostką może być fakt, że jedną z nominowanych gier była gra nie do końca legalna, był z tym niezły buzz w internecie, chodzi oczywiście Mass Effect Fate RPG.
Te i inne plebiscyty sprawiły, kompletnie straciłem nimi zainteresowanie.
Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz - gry trzeba selekcjonować samemu, czytać ich fragmenty lub rozglądać się po stronach autorów lub/ i komunikować z nimi bezpośrednio.
Innej opcji nie widać, by wynajdywać perełki.

Polskie Towarzystwo Badania Gier stało się witryną ogłoszeniową ich spotkań. Zapomnijmy o naukowym podejściu do badania gier - coś takiego dziś nie istnieje. Nie myślmy o Homo Ludens, bowiem i ono też umarło.
Kiedy na forum zaproponowałem chociaż informowanie opinii publicznej o prowadzonych badaniach i wynikach tychże badań czy relacjach ze spotkań... niestety nie otrzymałem odpowiedzi.

Polaków nawet nie zainteresowała inicjatywa przetłumaczenia Dungeons Dragons Basic na język polski. Polacy mają swoje autorki, w które gra kilka osób + autor. Niekiedy i autor nie gra, zanim opublikuje grę - pamiętam przypadek gdzie pomysł na grę wyłonił się o godzinie 22, a następnego ranka była ona już do pobrania.

Jest człowiek w fundomie, który nie stoi w miejscu. On ciągle się rozwija. Zaczynał od plecenia bzdur i kilka lat temu uhonorowany został zachodnią nominacją W.R.O.N.G. Dziś na scenie kabaretowej fundomu nie ma sobie równych. Jego bzdury na grubym kontraście dotyczą głównie gamistycznygo podejścia do gier. Wystarczy wspomnieć wiekopomne odkrycie że gry fabularne to gatunek gier, lub sławetny efekt Dunninga-Krugera w RPG czy RPG to seria walk przerywana opisami fabularnymi.
Te i inne teksty, jak np. nabijanie się z młodszych i mniej doświadczonych (Mądrości z PiPZwRPG) sprawiają, że jest Wielką Nadzieją Białych Plam w Fundomie na rok 2016.
Definicja efektu Dunninga-Krugera odnosi się do niekoniecznie adekwatnego ocenania własnych zdolności, umiejętności czy kompetencji - ich przecenianiu (na ogół poprzez ich zawyżanie).
Znajdź szczegóły różniące powyższe zdanie, z wyjaśnieniem komików z grupy Monty Python na czym polega przyszłość owczego lotnictwa.
Są jeszcze tłumacze, którzy światłowód potrafią przetłumaczyć na kabel fiberoptyczny. 
Są recenzenci i społecznościowi redaktorzy, którzy potrafią opublikować tego typu zdanie 
"Cała publikacja ma bardzo „oldschoolowy feel” ". Są świeżo upieczeni oldschoolerpegowcy, którzy potrafią settingowi opublikowanemu przed kilku laty dodać kilkanaście, aby był bardziej old. Są gracze, którzy grali w sandbox dwadzieścia lat temu za sprawą MAGa, a dziś uczą się prawdziwego tru polskiego łoeseru pod okiem Medrców. Są językoznawcy, którzy proponują nazywać swoją ekipę do grania "klanem". Są MG, którzy nie pozwalają grać na sesjach w sposób staroświecki czyli np. gracz chciał by jego postać walczyła do końca. "Wolał zginąć niż przyjąć porażkę. On jako postać.". 
Tak już nie wolno trzeba na konflikt spojrzeć nie z poziomu postaci, a prowadzącego postać, że wycofanie się z konfliktu nie oznacza tchórzliwej ucieczki jego postaci, tylko taki zbieg zdarzeń, która sprawi, że konflikt się zakończy w mniej lub bardziej negatywny dla niego sposób. 
Jest sędzia Quentina, który nigdy nie poprowadził dwa razy tego samego scenariusza, ale ma experiencyję i zachęca do grania w zatęchłych lochach, bo inne typy zabawy to „wyznaczniki dojrzałego RPG", a to jest kiepskie jak ktoś puszcza muzykę w trakcie sesji i pali świeczki. 
Są badacze gwałtów w historii RPG. Są gracze/ graczo/graczki które potrafią wymyśleć metodę Stanisławskiego na nowo na wzór memu "grałem w RPG i o tym nie wiedziałem". 
Jeszcze nigdy w fundomie tak niewielu nie krzywdziło tak nielicznych. Przez długi okres czasu uważałem że fundom stanowi konkurencję dla Polskiej Sceny Kabaretowej.
Niestety oni są jak zombie. Odłaczysz zwłoki od respiratora, rzucisz grudkę, wygłosisz przemówienie nad trumną, a oni swoje żałosne charczenie będą jeszcze nadawać z trumien udając że żyją i mają się świetnie na parkiecie RPG i w fundomie.
Bardziej straszno niż śmiesznie. 

Post a Comment

"Przez długi okres czasu uważałem że fundom stanowi konkurencję dla Polskiej Sceny Kabaretowej.
Niestety oni są jak zombie."

To nie są oni. Z uporem maniaka wciskasz nam te swoje ociekające jadem notki blogowe, żebrząc o uwagę u ludzi tworzących ten znienawidzony fandom. Oczywiście nie dostrzegając, jak bardzo się starasz być jego częścią.

Wypadałoby więc dodać np. o starych blogerach poprawiających sobie ego pouczaniem ludzi, że to, co wymyślają, było już lata temu (np. ludzi, których jeszcze nie było na świecie kiedy startował MiM). Można by było też dorzucić coś o rzetelności inaczej i wyssanych z palca cenników, byle tylko potwierdzić tezę. I o handlarzach starociami.

O, i może jeszcze o takich dotrzymujących słowa, że nigdy MiMa do ręki nie wezmą. Tak, tych samych, którzy z zegarmistrzowską precyzją potem oceniali kolejne numery.

Ale przecież tak trudno spojrzeć w lustro. Trudno pogodzić się z tym, że młody fandom gra inaczej, czyta coś innego, ma gdzieś porady ze spleśniałego strychu, odgrzewane X razy kotlety. Spisy artykułów, spisy scenariuszy, spisy spisów i listy tychże spisów spisów.

Z uporem maniaka to ty tu wracasz choć przełożony pisał ci "po co¿"

Andrzej Stój - wyjaśnij mi, kim jest ten koleś, co to wypisuje. Bo czytam od jakiegoś czasu i się zastanawiam, gdzie on siedzi i skąd się urwał. Bo takiego oderwania od rzeczywistości to u cywilów nie widziałem – tylko w sejmie takie rzeczy.

This comment has been removed by the author. -

A dasz radę jako Enc,ShadEnc, Mistrz Czarnytrup i jeszcze z nazwiska?
To byłoby coś!

Nie masz już czym odpowiedzieć? Słabe te teksty.

A tak jeszcze przy okazji - może zrecenzujesz jakiś artykuł z WD? Śmiałeś się z recek starterów, będzie do kompletu małego hipokryty.

@Zygy: Borejko to był spoko koleś, któremu coś się stało i teraz pisze takie bzdety krzycząc, jak bardzo nienawidzi fandom i jak wiele mu ten fandom zawdzięcza. Kiedyś potrafił rozkręcać fajne akcje, jak KBRPG, teraz tylko pisać jak ktoś go zniszczył (bo ludzie nie chcieli pisać i prowadzić kolejnych edycji).

Włąśnie kończę pisać kolejne, potem wezmę się za recenzję zredagowanych zlepek tekstów z polskich for o światów tworzeniu.

Nie gubisz się w osobowościach?

Zredagowanych zlepek tekstów? Możesz pisać po polsku? Tej gwary nie chwytam do końca, boję się coś przekręcić.

Zygy ci wytłumaczy, albo Mistrz Czarny Trup. Czegoś nie przekrecileś w ostatnich sezonach? Wątpie.../\.(;;;)/\

This comment has been removed by the author. -
This comment has been removed by the author. -
This comment has been removed by a blog administrator. -

Adriano Kuc bawi się w kasację niejedynie słusznych komentarzy. Jak za PRL, ukochanym państwie Adriano Kuca! :-D

Osz ty bystrzaku.To trzy te same komentarze moje wysłane z telefonu (;;;).Nie zauważyłeś że nawet idiotów nie kasuje ?

https://goo.gl/photos/AvnBxv31aBxdoUAc6 Masz screenshot "żebyś mógł się oczyścić z zarzutów" Ależ głupi ci Rzymianie. Na dwa baty pojedziecie bedzie jeszcze lepiej.
Mistrz Gry to gatunek Mistrzów :)

"Zygy ci wytłumaczy, albo Mistrz Czarny Trup."

Przestań grzebać tyle w śmieciach, od lakieru i kleju rzuciło się na percepcję i rozumowanie. Z tym bzdurnym twierdzeniem nie będę nawet polemizował. Poczekam na jakieś fascynujące spisy i odgrzewane kotlety. W tym jesteś jedyny i prawdziwy Game Chef!

Dodaj coś jeszcze od innych twoich awatarów.

Hmmm... ja tu piszę z jednego, Ty z dwóch. Powiedz jeszcze coś na ten temat.

Ja zawsze mam ten sam nick od 15 lat. I od kilku posługuję się nazwą strony Git Games i imieniem i nazwiskiem.
Ty jesteś raz Shad Encem, potem Encem, potem Mistrzem Czarnym Trupem i pozostałymi avatarami plus imie i nazwisko.
Powiedz jeszcze coś na ten temat.

Jeśli chcesz być precyzyjny, to jeszcze Encefalograf i Shade na dnd.pl. No i co z tymi nickami? Praktycznie wszędzie podpisywałem się też imieniem i nazwiskiem. Na Polterze fakt, ukrywałem się pod Czarnotrupem, żeby nikt nie oceniał mnie przez pryzmat ksywy czy nazwiska. Niespecjalnie się tego wstydzę. Jeśli chciałeś mi pojechać, musisz się postarać znacznie mocniej.

Ale zabawnie się czyta tłumaczenie "Zmieniałeś nicki, więc ja mogę pitolić bez sensu i obrzucać błotem, kogo mi się podoba". Dawaj tego więcej, chętnie przeczytam, obśmieję i podam dalej znajomym.

Marudzisz, staraj się być zabawny jak Czarnotrup jeżdżacy po swoim pracodawcy.

This comment has been removed by the author. -
This comment has been removed by the author. -

Może się aż tak nie podniecaj.

Niespecjalnie, prowadziłem przez bioprądy do 2:00.

Tak odnośnie wstydzenia się swoich słów, gdzie podział się tekst o kosztach wydawania?

Możemy zagrać w ciepło zimno. Ty lubisz marnotrawić znaki w internecie.

Z kim, z twoimi wymyślonymi hejterami fandomu? Grajcie sobie, grajcie.

Dorzuć do pieca parę starych kodeksów po funcie.

Git Games

{facebook#https://www.facebook.com/gitgames} {twitter#https://twitter.com/GitGames} {google-plus#https://plus.google.com/u/0/+GitgamesBlogspotRPG} {pinterest#Yhttps://uk.pinterest.com/gitgames/} {youtube#YOUR_SOCIAL_PROFILE_URL} {instagram#YOUR_SOCIAL_PROFILE_URL}

Contact Form

Name

Email *

Message *

Powered by Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget