Aberratio fundomum 2015, czyli stronniczy przegląd wydarzeń. Afery, skandale, kurioza cz. 2


WYDAWCY

Kilka rzeczy ucieszyło mnie w 2015 roku, ale najbardziej chyba to, że Polacy zaczynają budzić się z baraniego zachwytu nad wszystkim co zaoferuje wydawca. Niektórzy nawet na swoich prywatnych, publicznych blogach (skojarzenie z WC u Kiepskich słuszne) czy komentarzach wyrazili swoją dezaprobatę dla wydawcy, który niejednokrotnie szantażował swoją klientelę (jak nie to pójdziemy na zachód, jak nie dacie 60 tys. na ED to nic więcej nie wydamy itp. itd.).
Redneck marketing, czyli prostackie zachowanie wydawców - koniunkturalistów nie bardzo się sprawdza na dłuższą metę. Podobnie jak traktowanie klienta per noga, czy aroganckie, agresywne zachowanie przykryte płaszczykiem sztucznej silikonowej miłości do funa. 
Niektórzy  np. wydawcy Tunnels & Trolls mają więcej obycia, doświadczenia i działają odwróceni o 180 stopni, czyli w sposób normalny - tak jak winno się traktować klienta. Jest "dziękujemy", jest "przepraszamy" i nie ma robienia klienta w bambuko. 
Cóż z tego, skoro to nadal kółko kawiarniane, o którym wspominał Patryk w drugim Trójgłosie nt. nMiM. Patryk pewnie oceniłby to tymi słowy: żaden z polskich wydawców nie ma talentu organizacyjnego i nie kieruje się najwyższym dobrem, którym jest dążenie do finansowego sukcesu przedsięwzięcia. Są spektakularne sukcesy kawiarniane (100 egzemplarzy sprzedane w pół roku), ale nie ma osób - szefów biznesowych, które umiałyby wykorzystać legendę i potencjał takiej gry jak Tunnels & Trolls.

I niestety to jest chyba największą bolączką fundomu - są ludzie, którzy mają chęci, zapał, tylko nie wiedzą jak przekuć zapał na korzyści materialne i w jaki sposób popularyzować i promować RPG w tych niewątpliwie trudnych czasach dla hobby.
Ale przecież praktycznie cały fundom gra, tworzy, pisze, wydaje nie z przyjemnością, a wobec. 
Zatem muzyka ilustracyjna:
Michał Sołtysik
My tu równo szwungiel, na erpegieparkiecie pląsy
Aż genderom na fejsie palą sie wąsy
Dla was się meczymy, wy nie kręćcie nosem
Funy mają piszczeć albo płacicie bigosem

ŁUP! ŁUP! ŁUP!
Oj dana! Oj dana!
Albo sypiesz goldem
Albo zeta od fana
Każdy niepoliczony będzie na fejsie boldem
ŁUP! ŁUP! ŁUP!
Oj dana! Oj dana!

Słysząc to parkiet RPG, parkiet oszalał
Nie umiemy grać, na świecie nas nie trawią
Ale nikt tak na świecie jak Polacy się nie bawią
Hej dana oj dana do białego rana!
Pokaż swe autorki Polsko Dizajnersko Kochana
Sialalala - zabawmy się dziko
Zagrajmy razem,
Projektuymy !!! Projektuymy PROJEKTUJMY!!!

Lastriko lastriko lastriko Superwarriorklasy,
Lastriko lastriko spodnie z rynku, szampon z CPN i z dajśmana adidasy.
Lastriko lastriko lastriko starter i to już alles
Lastriko lastriko i weź też mi lajkuj

Wolnośc i Tolerancja
I super losowe zebrania, fanziny i dryg do grania
I ta przygoda no i fundomu zgoda
I zaróbmy coś dla fundomu NIE ! błagam fandomu!
Się polajkujmy, poplusujmy i razem fundomujmy
Fundomuymy !!! FUNDOMUJMY !!! FUNDOMUJMY !!!

Typowym przykładem typowym nieumiejętnej promocji gry i pozyskiwania klienta w roku 2015 jest wspomniany Tunnels & Trolls, ale rok wcześniej było podobnie. Pojawiła się przecież polskojęzyczna wersja gry Dungeonslayers, również rozpoznawalnej na Zachodzie, a nie tylko w Niemczech. Czy ktoś jeszcze poza tłumaczem pamięta o tej grze?
Grę się wydaje, wrzuca trzy noteczki promujące grę, dwie zabawne historyjki, katrzech +dwóch  znajomych popełnia recenzję i tyle. Identycznie było przecież także z Stalkerem, tyle że wydanym tylko w wersji elektronicznej.

Czasami ktoś dostanie egzemplarz recenzencki, ale to nie przystoi dawać za darmo, bo gra jest tak tania, że recenzent powinien ją kupić, napisać recenzję, zatrudnić korektora, redaktora i opublikować. Poświęciłem nawet temu cały wpis posiłkując się wypowiedziami recenzenta, wydawcy i osoby odpowiedzialnej za promocję w wydawnictwie literackim. Kto ośmieli się poprosić o recenzencki egzemplarz gry staje się żebrakiem.
Chyba, że jest się wydawcą-kąbatantem znanym z tego że jest się znanym (bo wydało się raptrem kilka pozycji i kilkadziesiąt zapowiedziało). Wtedy można żebrać do woli.
Marka zrzeszająca wydawców, twórców i fanów gier fabularnych, którzy chcą wypełnić rynek dobrymi, solidnymi tytułami w tym roku opublikowała trzy startery [dygresyjka - newsy preparowane są w niezwykle hermetyczny sposób - z oficjalnej strony nigdy nie dowiecie się że coś wyszło drukiem, bo starczy że był njus o PDFie - ważne żeby był wykrzyknik w tytule].
Dwa z nich były i są dostępne w internecie za darmo z okazji Dnia Darmowych Gier Fabularnych, zaś ten ostatni starter do Pieśni Lodu i Ognia: Gry o Tron RPG ukazał się z okazji Free RPG Day 2008 również za darmo i zdobył prestiżową nagrodę 2009 Gold ENnie Award for Best Free Product. Oczywiście w wersji oryginalnej. Te do Wolsunga i Savage Worlds zostały nieco poprawione, zmodyfikowane, by fan płacił jak za Starter Gry, a nie jak za dawną Jazdę Próbną. I chytre i sprytne.
Czy wydawca raczył poinformować swoją klientelę o fakcie, że quickstart Gry o Tron zdobył nagrodę i jest darmowy na Zachodzie ?
Nie.
Ponieważ w tym roku wydawca zaczął sprzedawać darmowe produkty w Polsce, skoro nie wyszło z crowdfundingiem.
Przyzwoitości w tym niewiele, prędzej przypomina to handel próbkami kremów i szamponów na Allegro (choć nie od dziś wiadomo, że przyzwoitość to słowo obce w fundomie).
To wieloletnie przymykanie oczu na zachowanie wydawcy i pobłażanie jego wypowiedziom to już totalny permisywizm, który pozwala mu publicznie szafować mniej więcej takimi słowy: nie będzie za darmo, bo jak jest za darmo to Polak twierdzi, że jest kiepskie.
Sprzedaż darmowego dodatku, w mojej hierarchii wartości dyskredytuje tegoż wydawcę w całej rozciągłości.
Nazwijmy takie rzeczy po imieniu - to po prostu manipulacja klientem.
Funi są na tyle zgłuptaczeni, że obejmują darmowy starter patronatami, popełniają jego recenzje i Tzeentch wie co jeszcze. Wystarczy spojrzeć do tej wymiany zdań.
Rozumiem intencje wydawcy dotarcia do nowego klienta. Gra o Tron to prawdopodobnie jeden z lepszych obecnie wybórów z możliwych. Niemniej jednak sprzedawanie darmowego quickstarta jest z wszechmiar nie fair wobec klienta.

Pamiętam jak w okolicach 2000 roku sprzeczałem się z Ignacym Trzewiczkiem na temat ceny wydawanych przez niego gier Nowej Fali. Przypomnę Portal brał za 16-32 strony około 16 PLN. Taka cena za gry funkcjonujące (przy cenach ksero 10-20 gr.) była niezmiernie wygórowana, zwłaszcza za gry, które nie działają w ten sam sposób jak mainstreamowe duże gry fabularne.
Była to jednak zupełnie odmienna sytuacja - Portal sprzedawał niewielkie gry za dosyć duże pieniądze, jednocześnie, Trzewiczek atakował osoby nielegalnie powielające jego produkty vide tekst "Xeruj na zdrowie".
Problem tkwi w tym, że ja te gry kserowałem, jednakże nośność, inowacyjność tychże sprawiała, że później je kupiłem np. Baron Munchausen czy deProfundis.
To jednak były gry. Nie wersje demo.
Jednak jak już pisałem wyżej, Fajne RPG przyzwyczaiło do takich zagrań w trakcie zbiórki pieniędzy na nMiM. Stworzone memy takie jak "sypnijcie goldem" czy "policzcie się", "kupię, bo wspieram polski rynek" na długo zapadły w pamięć funom.
Szykanom, szyderstwom nie było końca przy okazji zbiórki na ED (tym razem na legendarną grą, nie jak w przypadku "kultowego MiM"). Taki "hejt dla hejtu" pojawił się na przykład tutaj.

Wkrocz do ponurego świata Polski dizajnerskiej! W kategorii humorystycznej można rozpatrywać również Polskę Dizajnerską. Czyli Manufakturę RPG, potem Manufakturę Gier Fabularnych, potem Giberling Press i  jeszcze potem Manufakturę Gier. Twór, który wzorce mógłby czerpać z Aleji Fantasy i Autorskie wolał iść drogą wyznaczoną przez starszych kolegów, postpolteraków, czyli lajkujemy się wzajemnie, nie przyjmujemy krytyki spoza grupy ("Pisz dla siebie"). Ci epigoni i Słusznie Niedoceniani Twórcy to fundom w joktopigułce.
W tym roku zapamiętałem ich ze względu na uśmiercanie swoich własnych projektów. Co rusz zapowiadali masę projektów i dokonywali na nich aborcji, zazwyczaj w tydzień po pojawieniu się płodu gry. Dokonywali też aborcji w poźnych miesiącach rozwoju. Tak zmarły Bravangi, Kreatory Krain i inne Fajerbole. 

Idąc od humoru do oparów absurdu rodem z Monty Pythona.
Syn Artura Szyndlera w ubiegłym roku napisał:
Nie wiem, czy w ogóle Senior będzie tym zainteresowany i czy kiedykolwiek porzuci SoK. Wątpię. Jeżeli  KC RPG  w starej formie miałyby wyjść kiedykolwiek, to raczej za moją sprawą. Na inne osoby raczej liczyć nie możecie.
I straszno i śmiesznie zatem wygląda wydawnictwo Paladynat.

Andrzej Karlicki i vloger Baniak. Można by rzec, że stare spotyka młode. Oczywiście vloger nietolerowany jest przez postpolteraków, bo nie swój i nie ukończył Redakcyjnego Technikum Polterek, a do tego jest popularny!
Te dwie osoby z różnych pokoleń spotkały się i wspólnymi siłami wydały grę jakościowo na poziomie lat dziewiećdziesiątych. Twarda obwoluta, kolor, żadne ekonomiczne formaty - w ten sposób na polskim rynku zagościł Dark Heresy II.
Rzekłbym, że Karlicki jest już nieco na bakier z tym co się dzieje wokół (i stąd zapewne sromotna porażka crowdfundingowa dodatku do CP 2020) jednak znany vloger naprowadził go na właściwe tory i... mam nadzieję, że Copernicus Corporation jeszcze coś pokaże. Nie tylko DH II. I nie koniecznie ten duet.
Tego życzyłbym Wam i sobie w roku 2016.

Koniec cz.2

Prześlij komentarz

A ile to gier wydałeś i jakie to koosy na nich zarobiłeś, że innych pouczasz? Bo sobie nie przypominam ani jednej. Za to głupich wypocin wypuściłeś z siebie multum. No, pochwal się.

Ten komentarz został usunięty przez autora. -

Przyjacielu". ćwierć wieku miałem większy nakład, niż fundom wszystkich razem wziętych w 2015 roku.
Odnośnie chwalenia się - to fundom gra, tworzy, pisze, wydaje nie z przyjemnością, a wobec.
Ja nie.

Wolisz Sztaudyngera czy Szekspira?

Zygy, nie wchodź między Borejkę a Gygaxa. Nie wiedziałeś, że to Adrian dał cynk Ciesielskiemu, że można by coś o tych rólgrach popisać?

Przyganial zigzak enterprisowi;]

Git Games HQ - nie pieprz pan bez sensu, tylko podaj pan: tytuły gier, wielkość nakładu, wysokość zysków, nazwę firmy, która te biznesy wydawnicze rozkręcała. Bo inaczej to bicie piany jest i ściema. Jak pisałem wyżej, chcesz pouczać, to pokaż, że masz podstawy. A może nie masz co pokazać, tylko pleciesz, co ci ślina na język przyniesie? To potrafi każdy głupi.

Po pierwsze "PAN" to twój przełożony używał 20 lat temu na łamach MiM. Teraz zakazał.
Po drugie tytuły zaraz potym jak wymienisz mi filmy Raczka, Kałużyńskiego lub chociażby płyty Manna.
Po trzecie nie możesz zalogować się jako CzarnyTrup teraz? I pojeździć po wydawcach jak "po burej suce"?
Potem przeprosisz jak to masz w zwyczaju.

@Zygy: nie trzeba pisać gier, żeby móc je ocenić. Ale krytyka nie powinna być takim chrzanieniem bez sensu, jak tu w większości bywa.

@Borejko: prześpij się chłopie, od jeżdżenia po wszystkich ty jesteś ekspertem.

Ktoś powinien napisać W.R.O.N.G. polskiego Fundomu w XXI wieku o Adriano Kucu...

@ Enc vel Zygy vel ShadEnc vel Mistrz CzarnyTrup: pobiegałeś jak zalecałem? Oddychaj głęboko.
@ Michał Przygodzki: "Fandomu Błagam Nie Fundomu" Lepiej żebyś zrobił jakiś wykres Laverisa-Mansfelda :)

@Borejko: tylko tyle? Słabiutko, spodziewałem się czegoś lepszego. Z łaski swojej nie wciskaj mi, że jestem Zygym, nie wstydzę się punktować twoich bzdur pod swoim nazwiskiem.

Tak jak nie wstydziłeś sie przepraszać za to że punktowałeś Wydawców pod CzarnymTrupem buuuhu, bawisz do łez.
I bardzo proszę nie kończ. Kontynuuuj cokolwiek co ci ślina na klawiaturę przyniesie. Bo ubaw mamy przedni.

"Mamy"

My Borejko mamy przedni ubaw? To już nie jest niepokojące, to jest smutne. Nie dziwię się, że zamiast odpisać np. o tym, jak wysysałeś cenniki z najdroższej drukarni, jaką udało ci się znaleźć, wolisz jechać po mnie i czepiać się nicków.

Dziwię się, że taki jesteś obcykany w Polterze, Fejsie i tych wszystkich miejscach, które tak jawnie i obficie nienawidzisz. Ale rozumiem, ja tutaj też zaglądam, żeby sobie łyknąć trochę absurdu, przypomnieć jak wygląda hipokryzja stosowana i pośmiać ze spisów spisów.

Carry on, mate!

Wiesz że są ludzie, którzy mają ubaw z fundomu od wielu lat ?
Zaskoczony?

Tak, jeszcze od Gygaxa i Arnesona. Wiedziałem, sam mi o tym mówiłeś w 1983, jak obchodziłeś dziesięcolecie grania.

I nie konfabuluj. To Ty przyjechałeś tutaj z jakimś Kapitanem Obvious w Nowym Roku (nie ja do ciebie), a mogłeś spokojnie upominać się w tym czasie o swoją wierszówkę w którymś z profundomomagazynów.

Chętnie punktowałem i spunktuję jeszcze bzdury, które wypisujesz.

Hahaahahahahaha!
Co?
Co ty punktujesz!
Hahahahahahah!

Łzy znowu.
Siebie punktujesz Mistrzu Czarnych Trupów, ależ się uśmiałem...
Dajesz dalej hahaqhahahahahahaha!
Oh Kyrje!
Ubaw z tobą jest przedni Punktator Truizmiator Level Aleminium
Haahhaa!

Widzę, że nic się nie dowiem, bo tu jakaś dzieciarnia siedzi. Do pana informacji Adriano Kuc - per pan pisze, kiedy widzę, że normalna rozmowa nie ma sensu. Po drugie to jaki przełożony? Mój ostatni to był w Pile, jak wyszedłem z woja w 1988 roku, jak ustawa Wilczka weszła. Co do reszty to nie mam pojęcia o czym pan piszesz, ale życzę dużo zdrowia, zwłaszcza na nogi.

Git Games HQ to doczekam się informacji czy to tylko takie pohukiwanie w Internecie żeby bicepsem zamachać, a w głowie pusto?

Dalej słabiutko, im dalej, tym słabiej. Myślałem, że wyciągniesz jakiegoś kolejnego strupa z szafy, ale muszę chyba poczekać, aż trochę odeśpisz i faza przejdzie. Choć patrząc na to, co tutaj produkujesz, będzie trzeba poczekać o wiele dłużej.

Szkoda, że nie zapodałeś dzisiaj spisu, ale domyślam się, że teraz pora na jakiegoś White Dwarfa. Albo "śmieszne" obrazki. Albo obsmarowywanie ludzi, których jeszcze kilka lat temu prosiłeś o teksty do podsumowania roku. Carry on!

A teraz punktujesz? Czy amelinium malujesz?
Sprawdź swojego bloga czy ma liczbę odwiedzin większą od jakiejkolwiek pozycji w Rebelu. Bo znów będziesz musiał pisać u Borejki o "świetnym cyklu” jaki ci on przygotował. I znów się czegoś dowiesz.
Ps. White Dwarfow jeszcze kilkadziesiąt numerow przed tobą,potem jest Adventureer,Imagine. Potem w 2019 coś się wymysli nowego.
Ps.Śpij {ameliniunowy} Aniele mój!

A teraz punktujesz? Czy amelinium malujesz?
Sprawdź swojego bloga czy ma liczbę odwiedzin większą od jakiejkolwiek pozycji w Rebelu. Bo znów będziesz musiał pisać u Borejki o "świetnym cyklu” jaki ci on przygotował. I znów się czegoś dowiesz.
Ps. White Dwarfow jeszcze kilkadziesiąt numerow przed tobą,potem jest Adventureer,Imagine. Potem w 2019 coś się wymysli nowego.
Ps.Śpij {ameliniunowy} Aniele mój!

A teraz punktujesz? Czy amelinium malujesz?
Sprawdź swojego bloga czy ma liczbę odwiedzin większą od jakiejkolwiek pozycji w Rebelu. Bo znów będziesz musiał pisać u Borejki o "świetnym cyklu” jaki ci on przygotował. I znów się czegoś dowiesz.
Ps. White Dwarfow jeszcze kilkadziesiąt numerow przed tobą,potem jest Adventureer,Imagine. Potem w 2019 coś się wymysli nowego.
Ps.Śpij {ameliniunowy} Aniele mój!

Znowu idziesz w absurd. "Nikt nie czyta 3k10, więc Borejko może pisać bzdury i obsmarowywać ludzi jak chce". Dorośnij, Ogrodniku z Nottingham.

Research to twoja slaba strona Ameluniowy Truizmitatorze Punk'tatorze.
Bzdury wypisujesz kolejny dzien z rzedu za pare lat bedziesz sie ich wstydzil jak twoich produkcji.

Research typu "łosz rany, jakie te drukarnie drogie" to nie moja specjalność, Zbieraczu z Wystawek. Zamiast pitolić bez sensu obskoczyłbyś czarity szopy, a nuż się trafi kolejny Nobilis?

A czwarty MiM już przeczytany? Nie? To jazda do roboty, sam się nie obsmaruje.

Przecież tobie Alibaba się kojarzy z czterdziestoma rozbójnikami, pisałem Ameliniumowy Punk'tatorze. Ale ty czytasz jak twój przełożony - fundomowo, bez zrozumienia.

Trzy numery nMiM wystarczą, dosyć promocji.

Smarujesz kocopoły już kolejny dzień (ku mojej uciesze) bo jak pisałem nie wiesz co piszesz, bo piszesz co wiesz. Nie z przyjemnością, a wobec. Na szczęście archiwizuje, więc jak już będziesz się znów wstydził (tak jak swoich produkcji) przypomnę.

Jeśli uda się tobie znaleźć choć jedno źródło pozyskiwania przeze mnie towaru do jednego z czterech moich sklepów internetowych z grami - mogę o tym rozmawiać, natomiast obydwa żródła, które podajesz w SuperEncpressie i tutaj są nietrafionym pudłem.

Kiedyś gdy wyżebrasz po terminie od jeszcze do naczelnego swoją stawkę autorską za swoje truizmy rzędu 100 PLN, Ryanair zabierze ciebie nad Tamizę. Zobaczysz jak wygląda Oxfam czy Shelter i jeśli uda się Tobie kupić tam około 2500 gier i produktów z nimi związanymi, mogę porozmawiać, a nawet może postawie ci czteropak z Sainsburego. Inne, powyżej 2 % piwo może ci zaszkodzić.


Nawet nie wystawki? To może żebranko u starych erpegowców, którzy nie wiedzą, że Nobilis jest jednak coś tam warte? W środowisku MtG takich ludzi się nazywa po imieniu i izoluje. Ty się tym chwalisz...

Przełożony? Mylisz fakty jak zwykle, Piotrek to mój kumpel. Wydaje ci się, że dobry etat to jakis Mount Everest, bo nigdy nie miałeś roboty? Prowadzenie bloga pewnie masz w CV, ale czas to chyba zastąpić. Nie ma czym? A to sorry...

2500 gier? To ma niby zrobić na mnie wrażenie? Biorąc pod uwagę jaki figurkowy śmieć sprzedajesz to może wywołuje litość. Daj namiary na twojego PP, przeleję ci kilka funtów na Stellę, żebyś tak się czymś zajął, a nie tylko jęczeniem w tej wynajętej ciasnocie.

Dorzucę ci na ogrzewanie, jak ci tam tak zimno.

Co ty tak ciągle o tym żebraniu? Pracować nie umiesz to twoja sprawa, nie wszyscy błagają o wsparcie albo lecą ze śmieciami z wysyłką do Polski za jedyne 25 zeta,

Zimno .To ty zebrasz I grozisz ze nie napiszesz nic wiecej jak nie dostaniesz wierszowki. Ja zarabiam uczciwie.

Zarabiasz? Znowu mylisz pojęcia, ja zarabiam w normalnej pracy.

Leszczenie erpegowców nie jest uczciwe.

ojtamojtam on mierzy wszystkich swoją miarą. Leszczył wilk razy kilka wyleszczyli i wilka. A poza tym kontynuujcie, świetna zabawa. Będzie jak znalazł na opowieść jak nisko można upaść. :D

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget