Pomoce do gry [KBRPG #22]

Kolejny karnawałowy temat - rzeka, tym razem organizatorem jest Krzemień. Chodzi o handouty czyli pomoce do gry, poczynając od kartek zanurzanych w kawie rozpuszczalnej skończywszy na strojach i atrapach broni i zbroi. Jaką rolę odgrywają na moich sesjach dziś? A jaką odgrywały kiedyś?

Drzewiej, kiedy miałem więcej wolnego czasu tworzyłem znacznie więcej pomocy na sesje. Dziś ograniczam się do absolutnego minimum lub po prostu przywiązuję do nich marginalną rolę. Podobnie jest z muzyką. Mam do niej dostęp na sesji - świetnie. Nie mam też jest dobrze.

Jeśli korzystam z oryginalnego scenariusza, sprawa jest niezwykle prosta - mapy i pomoce do gry zazwyczaj drukuję lub kseruję. Zdarzało mi się sklejać Kamienie Zagłady, które potem całkiem ładnie prezentowały się na półce, do czasu kiedy nie rozpadły się z starości. Preparowałem też dodatkowe listy Etelki w Śmierci na Rzece Reik i to dosyć pokaźną ich ilość.

Dzikie Pola jak żadna inna gra pozwala wykazać się na biesiadzie swoimi pomocami do gry.
Czasy kiedy grałem regularnie w tę grę, wiązały się w moim przypadku ze spisywaniem ręcznie diariuszy na kawowym papierze. A jako że piszę zazwyczaj piórem sprawa była ułatwiona. 90% dokumentów na biesiadach było preparowane w ten sposób. Ale brakło nierzadko na biesiadzie miodu, tokaju lub wina i posilać się trzeba było podłym piwskiem. Kiepska pomoc do gry.
Historia mojego kursu przyprawiania kutasów do czapek redaktorom P. jest raczej znana Czytelnikom, tak więc nią zakończę dzikopolny fragment.

Z kolei de Profundis to długie godziny spędzone na pisaniu listów. Wyszło ich trochę spod mojej ręki, jednak nie wysyłałem ich po Polsce do nieznajomych (choć zaraz po premierze do kogoś napisałem, niestety widocznie nie spodobał mu się mój list, bowiem nie otrzymałem odpowiedzi). Graliśmy jakiś czas (choć niezbyt długo) w swoim gronie i przekazywaliśmy listy z ręki do ręki pomiędzy sesjami. Zdarzało się że zostawiałem je innym graczom w dziwnych miejscach i opakowaniach np. w metalowym pudełku po cukierkach z 80 lat. Trzeba było też z tydzień czasu potarzać się z takim listem w tylnej kieszeni po koncertach, przespać na dworcu po gigu w jakimś zakątku Polski, tak aby list "nabrał charakteru."
Były też listy z ogniwem łańcucha wielkości pieści powleczone złotolem i doskonale brudzące ręce gracza (takie moje jednorazowe kisielowo - słojowe zboczenie). Miał to być jakiś Pył Shub-Nigguratha czy innego  Nienazwanego Stworzenia.

Jedną z najśmieszniejszych pomocy do gry był starożytny laptop 486 Mhz. Kładliśmy monitor w pozycji leżącej, uruchamialiśmy mapę konkretnej lokacji i kładliśmy nań zwyczajne kartonowe żetony, które przesuwaliśmy po LCD. Taki virtual reality table touch.

I na koniec skoro jestem przy żetonach. W 90 latach preparowaliśmy je z niemieckojęzycznego magazynu Amiga, naklejając wycięte ilustracje na karton. W podobny sposób robiliśmy "paper miniatures", z tym że osadzaliśmy je w zakrętkach po napojach. Grało z nami też kilka osób z szkoły plastycznej, tak więc jak komuś się udało przeskoczyć swoją postacią 4 LEV, znajomy preparował figurkę z modeliny. Zazwyczaj figurka robiła dobrze naszym narzędziom wzroku.
Figurki z Games Workshop były ówczesnie dosyć drogie, więc z pomocą przyszła kolekcja jajek niespodzianek - był okres, w którym dodawano do nich kolekcję żołnierzyków metalowych z różnych okresów historycznych i kultur. Taniej wychodziło kupić kilkanaście - kilkadziesiąt jaj niż jedną figurkę z GW.

Dzisiaj jeśli preparuję handouty jakieś jednostronicowe listy, wyszukuję ilustracji które mogłyby przypominać lokacje, czy persony występujące w przygodzie itp.

Jeśli w scenariuszu ma występować walka w ujęciu strategicznym, to konieczna jest mapa obszaru na którym będzie się ona toczyć. Jeśli nie mam czasu taką spreparować zastanawiam się, którą z dotychczas wykorzystanych map mogłaby przypominać to miejsce i  ją wykorzystuję.

Podobny wpis popełniłem w maju trzy lata temu:  Gadżety, generatory, mapy, pomoce do gier fabularnych etc.

Nie wiem jak inni, ale ja z utrzymaniem porządku w zakładkach przeglądarki internetowej (i nie tylko) mam spore problemy. I tak lista folderów, subfolderów rośnie mi na potęgę. Po każdym reinstallu, obiecuje sobie zrobić porządek z tym...i nigdy mi to nie wychodzi. Przykładem może być folder Gry fabularne, w którym znajdują się kolejne: Gadżety, Mapy, Generatory etc. etc...
Zupełny mętlik robi się tam mniej więcej po kwartale, postanowiłem więc sobie zrobić taką mała bazę linków na blogu (tych fajniejszych i słabszych) bo zakładki to gubię jak numery gg. Ale dzięki nim można będzie sobie sprawić np. taką olbrzymią mapę Imperium jak ja na ścianę (można ją sobie spreparować za równowartość piwa, choć widziałem kolorowe całego Starego Świata za 99 PLN na allegro). No i oczywiście wszystko będę co jakiś czas aktualizował (to na razie part one), w miarę czasu, bądź jak znajdę czy gdzieś wyszperam nowe pomoce do gier fabularnych.
Niestety większość w języku angielskim.
  • Altdorf Corespondent- sporo rzeczy do WFRP
  • Avatar Fantasy- kolekcja avatarów
  • Bibliografia- Publikacje naukowe i popularyzatorskie dotyczące narracyjnych gier fabularnych (role-playing games)
  • Black Spectrum Productions- Świetnie wykonane mapy do Warhammera!
  • D&D Online- muzyka z gry
  • Encroachment of Choas- WFRP,WFRP i jeszcze raz Warhammer. Mapy, kalendarze, pogoda, karty, pieczęcie, imiona, budynki do sklejenia z tektury etc. etc.(właśnie autor zapowiedział reaktywację tej strony)
  • Fantasy Oracle- generator przygód
  • Free sounds effect- dźwięki, efekty do wykorzystania w modułach cRPG-owych, a dla twardzieli i na sesjach.
  • Gametable- Narzędzie do grania w gry fabularne poprzez sieć. Oparte na Javie więc działa nie tylko na Windowsie, ale i Macach i Linuxach.
  • Generate German Random Name- generator imion i nazwisk, przydatny dla graczy WFRP
  • Generator Idei- dla MG gry bez weny
  • House of name- geneaologia, heraldyka, mnóstwo gadżetów do kupienia (zazwyczaj drogich), ale w głębi strony znajduje się największy chyba generator nazwisk: polskie, niemieckie, portugalskie, ukraińskie, żydowskie, belgijskie etc. etc.
  • Liber Fanatica- każdy miłośnik WFRP, raczej zna tą stronę...
  • Malleus- fajnie spreparowany generator postaci, narzędzie do tworzenia map (beta) i sporo świetnych map. Oczywiście WFRP.
  • Omniglot- mnóstwo informacji o alfabetach, piśmie etc. Plus linki do fontów, wymowy, słowników etc.
  • Real name creator- generator niemieckich imion i nazwisk
  • Random generator- kolejne dziesiątki generatorów, albo i setki...
  • Scribd- sporo podręczników, dodatków umieszczonych we flashowej przeglądarce PDF(sic!)
  • Seventh Sanctum- cała maaasa generatorów, w kategoriach: Anime/Manga, Art, Beings, Characters, Combat, Darkness/Evil, Equipment, Humor, Magic, Media/Fandom, Names, Organizations, Setting, Superheroes/Sentai, Skills/Abilites/Traits, Technology, Writing. Ma nawet losowy generator! Syta sprawa!
  • Winds of Chaos- WFRP,: standartowo mapy, nowe trafienia krytyczne i statystyki Wewnętrznego Wroga w WFRP 2ed
  • WFRP2 Index- dokładnie... potężny index...

A jak ktoś ma ochotę dodać swoje linki...zapraszam do budowania internetowej bazy handoutów.
Tagi:

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget