"Lochy wyobraźni" Wprost [25/2000 (916)]

Czas przemija nieubłaganie i dla niektórych graczy rok 2000 jest już odległą datą lub nawet datą narodzin. Surfując po sieci, można natknąć się na ciekawe kwiatki na temat roleplaying game z tamtego okresu.

Programy które pojawiły się w TV raczej każdy zna, bo było ich raptem kilka. Natomiast publikacji prasowych było znacznie więcej i trudno dziś byłoby je pewnie zebrać wszystkie razem.

Rzadko jednak trafiają się takie perełki jak tekst Lochy wyobraźni, tekst opublikowany we Wprost w 2000 roku [25/2000 (916)].
Najeżony takimi absurdami i dezinformujący tak czytelnika, że aż trudno o uśmiech, prędzej przychodzi raczej politowanie.

Zdawać by się mogło, że mieliśmy internet, pisma poświęcone RPG dostęp do informacji nt. RPG, a tutaj wczesna twórczość dr Agnieszki Zwiefki na temat "fabularnych gier wcieleniowych".

LOCHY WYOBRAŹNI

Na zachętę cytaty:
Autorzy cieszących się w Polsce coraz większą popularnością fabularnych gier wcieleniowych proponują ich uczestnikom współtworzenie scenariusza i odgrywanie - o wiele dosłowniej niż w sztuce teatralnej - ról odstających od rutyny dnia codziennego. Gracze utożsamiają się z bohaterami, zaczynają mówić innym głosem, poruszają się w sugerowany sposób. RPG (role-playing games) jest konsekwencją zainteresowania młodego pokolenia filmem science fiction, literaturą fantasy i inter-aktywnymi mediami.  
Zamiast czytać książkę, może by w nią zagrać? - zastanawiali się na początku lat 70. amerykańscy autorzy powieści fantastycznych. I tak w 1974 r. Gary Gaygax napisał scenariusz pierwszej, odbitej zaledwie w kilkunastu egzemplarzach, gry fabularnej - "Dungeons & Dragons" ("Lochy i smoki"). Od tego czasu ich tworzenie stało się rodzajem literackiego przemysłu. Powstało wiele rodzajów gier: strategiczne planszowe (rozgrywanie bitew za pomocą miniaturowych figurek), strategiczne karciane (uczestnicy wcielają się w magów i za pomocą zgromadzonej talii kart mogą pozbawić przeciwnika punktów) i role-playing, czyli fabularne (w ich bohaterów wcielają się gracze). Do najtrudniejszych należą gry story-telling, polegające na opowiadaniu historii (polska "Strefa śmierci"). Uczestnicy rozgrywają całą partię bez wstawania od stołu. Mogą oznajmić, że wyjmują miecz lub że zdenerwowani wychodzą, trzaskając drzwiami albo że dosiadają konia. W trakcie sesji kwiaty w doniczce mogą się stać dziką puszczą, a stojąca w pokoju szafa - wieżą czarnoksiężnika.

Najpopularniejszymi grami są "AD&D" (poprawiona wersja "Lochów i smoków") oraz angielski "Warhammer" (istnieje w kilku wersjach, najpopularniejsza gra strategiczna z figurkami to "Warhammer 40 000", a bez figurek - "Warhammer Fantasy Roleplay"). "AD&D" to kilka tysięcy książek szczegółowo opisujących geografię, historię, florę i faunę wymyślonego świata. Chcąc zagrać w "Warhammera", należy się najpierw zdecydować na rodzaj armii. A wybór jest spory: można być w formacjach elfów, krasnoludów, orek, goblinów czy w wojskach Imperium. Każdej postaci-figurce przypisana jest określona szybkość, umiejętności, siła, inicjatywa, cechy przywódcze, a nawet liczba ran. Tak zwana podstawka, czyli plansza z lasami, górami, miastami i świątyniami, jest najbardziej potrzebnym i najdroższym rekwizytem.
Jacek Komuda jest autorem gry "Potop", której akcja toczy się w siedemnastowiecznej Polsce. Wydarzenia i postacie są wprawdzie historyczne, ale to od graczy zależy, czy ojcowie paulini skapitulują, oddając Częstochowę i cały kraj we władanie Szwedów. Poza tradycyjną bronią do walki wykorzystuje się magię. W "Dzikich polach" natomiast można się przenieść w dowolny okres historii Polski - od czasów Zygmunta Starego po okres I rozbioru Polski. Dużym zainteresowaniem cieszy się dekadencka, nasycona filozoficznymi cytatami (głównie z Fryderyka Nietzschego) gra "Vampire"; jej bohaterami są wampiry, które chcąc przeżyć, muszą polować w wielkim mieście. "Wciąż jesteśmy złudnie przekonani, że człowiek jest szczytem stworzenia, a nie tylko jego częścią" - te słowa z przemówienia Vaclava Havla posłużyły twórcom systemu "Vampire" za motto. Odzwierciedlają też zamiłowanie autorów RPG do dziwnych stworów obdarzonych nadprzyrodzonymi mocami.
Artykuł dostępny jest w archiwum Wprost 

Pani dr. pracuje obecnie dla TVP ( np. program "Moje Miasto"), napisała książkę o dziennikarstwie uczestniczącym (tj. obywatelskim) pt. Dziennikarstwo uczestniczące jako przejaw mediamorfozy oraz nakręciła film dokumentalny: "Albert Cinema".

Po lekturze będziesz wiedział jak odpowiedzieć na pytanie (w ciągu 2 sekund) :
"Co zrobisz, kiedy zaatakuje cię meduza?"

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget