Nagrody, plebiscyty, omówienia RPG czyli ... [cz.1]

Przepraszam, czy mogę sobie zrobić zdjęcie z Panem? Ja i koleżanka, niedźwiedź, Zakopane

Kadr pochodzi z teledysku Kazika pt. "Wszyscy artyści to prostytutki"
Wszystkie polskie nagrody dotyczące gier fabularnych przestały interesować mnie dawno temu. Wróć.
Interesuje się nimi w wyłącznie w ujęciu humorystycznym.
Śmieszą mnie Identyfikatory i matactwa z tą nagrodą związane. Śmieszą mnie Quentiny i im podobne, przyznawane od kolegów dla kolegów. Społeczność fanów RPG oscyluje wokół tej samej liczby i większość aktywnych osób zna się między sobą. A więc trafiają między nich.
Śmieszą nowe konkursy, które wydawać by się mogło powstały na błędach innych i miały być tych błędów pozbawione. Wystarczy wspomnieć organizatora konkursu dotyczącego Warhammera, który  nie bardzo mógł wyrazić swoją opinię o Private War. 
Śledzę konkursy, plebiscyty kiedy mam czas i ochotę na dobrą zabawę wywołaną indolencją fundomu.

Do czasu kiedy nie pojechałem na UK Game Expo wydawało mi się, że na Zachodzie jest fantastycznie, to wszystko jest takie wielkie, olbrzymie i wspaniałe. Tysiące eventów, nagrody, designerzy, piękne panie, grzane wino.
A tam zwykłe stoliczki i k10 + 5 drukowanych gierek na laserowych drukarkach też się zdarzą - analogicznie jak na koncertach hard core'owych w latach dziewięćdziesiątych.
Zwykła impreza dla graczy, ot nic wielkiego.

Tegoroczne nagrody, począwszy od afery z Hugo, poprzez ENnie i skończywszy na ogłoszonych nominacjach do Diana Awards uświadomiły mnie że Zgnilizna Nurgle'a toczy każdych.
Niezależnie od szerokości i długości geograficznej.

To wszystko się tak cyklicznie powtarza czas nadziei, człowiek z żelaza wodzowi rewolucji do pasa się kłaniam, mecenas daje złoto - mecenas wymaga 


Na początek ENnie i casus Mass Effect RPG (około 20 wersji tej gry znajdziecie na Unofficial Mass Effect Tabletop RPG), prócz tej niefortunnie nominowanej do ENnie wersji na FATE.
Produkt był dystrybuowany przez DriveThruRPG i potem wycofany. I to już był chyba sygnał że coś jest nie w porządku.
Pofatygowałem się, żeby zdobyć ten podręcznik - usunięto go z strony projektu, jednak dla chcącego nic trudnego.
Grafiki pochodzą też z Deviant Art, na pierwszej stronie jest adnotacja o prawach autorskich.

W moim mniemaniu to przecież chyba niezwykle proste.
Wewnętrzne ja nakazuje się zapytać samego siebie "Hej, czy to oficjalna wersja?" i to wewnętrzne ja od razu podpowiada: "Nie to niemożliwe, żeby Bioware dało prawa autorskie na RPG komukolwiek innemu niż WotC, bądź mniejszej firmie".
Wie o tym chyba każdy, kto interesuje się grami dłużej niż 5+k5 lat.
Że nikt z Drive Thru RPG na to nie wpadł?
Że sędziowie tego nie spostrzegli?
Nie wiem jak to się stało.
Uwierzmy, że to niedopatrzenie, które sprawiło dziś, że zainteresowanie Mass Effect FATE RPG jest większe niż gdyby ta gra zdobyła nagrodę.
Pal licho nieoficjalną wersję gry nominowaną do jednej z ważniejszych nagród RPG.  Sędziowie również są omylni.
Jeden z pięciu sędziów - Jakub Nowosad nie wypowiedział się na temat tej sytuacji, odsyłając do ludzi odpowiedzialnych za ENnie.

Jakub Nowosad

30.06.2015
+
1
0
1
 
Odpowiedz

Żeby nie było to sędziowski komentarz: "po rozwianie wątpliwości proszę się zwrócić do ENnies staff; my mamy się nie wtrącać zgodnie z prośbą prowadzących ENnies. Nie nasza broszka, tylko prowadzących ENnies, którzy także ustalają zasady zgłaszania produktów i czy produkt może być zgłoszony".


Czytam nominacje i dalej nie mogę wyjść z podziwu.
Horror on the Orient Express (Chaosium) nominowany jest trzykrotnie czterokrotnie: najlepsza przygoda, grafiki, mapy i produkt roku. Dodatek z 1991 w odświeżonej wersji. Czy aż tak zmieniała się zawartość scenariuszy wchodzących w skład Horroru w Orient Expressie ? Nie wiem, bowiem w przygodę grałem dobrych naście lat temu, a ostatnio w odświeżonej wersji pobieżnie ją tylko przejrzałem - faktycznie wydaje się być wykonana nieźle, jednak nie sądzę by była to nowa przygoda z odmiennymi wątkami niż z lat dziewięćdziesiątych.

Dzień później do Diana Awards nominowana jest Glorantha. W odświeżonej wersji. Świat o którym Strafford myślał już podobno w 1966, a pierwsza gra osadzona w świecie Gloranhta ukazała się w 1975 roku (White Bear and Red Moon).
W tym przypadku można nie mieć zastrzeżeń, bowiem w tym plebiscycie/ konkursie dokładna interpretacja "doskonałości w grach" pozostaje w gestii poszczególnych sędziów, którzy podchodzą do tematu z różnych środowisk i perspektyw. Innowacja, wartość artystyczna, sukces komercyjny, kulturowe znaczenie, długowieczność i kilka innych czynników jest ważne - jak oznajmia strona Diana Awards. Jeśli ktoś docenił tę "długowieczność" czy "kulturowe znaczenie" to wszystko w porządku.
Dotychczas Diana Awards kojarzyła się jednak z innowacyjnymi, nowymi grami pokroju: Burnig Whell, Vornheim, Fiasco, Montsegur 1244,  czy nasze, polskie De Profundis.
A nie odgrzewanymi kotletami sprzed kilkudziesięciu lat.

Nie inaczej było w lutym - oto nominacje do RPG roku 2014 wg. serwisu Board Game Geek. 
Mamy D&D, Mindjammer i Call of Cthulhu w odswieżonych wersjach.
Inne, nowe lepsze gry, a jednak te same.

Czyli nie mamy zastoju w rynku, a regres.
Rozwój poprzez zwój.

Role Playing Game of the Year (BGG)
AMP: Year One
Call of Cthulhu (7th Edition)
Chuubo's Marvelous Wish Granting Engine
The Clay That Woke
Dungeons & Dragons (5th Edition)
Firefly Role-Playing Game
The Gaean Reach
Mass Effect
Mindjammer (2nd Edition)
Monster Kart Mayhem
Star Wars: Force and Destiny
Storium
The Strange

Zamieniłem kilka zdań na temat nominowania odświeżonych wersji gier/dodatków z Jakubem Nowosadem, sędzią ENnies. Możecie się z nimi zapoznać w tym miejscu. Stanęło na tym, że Jakub ma rację  (DnD 5 ed.  to inna gra niż wcześniejsze edycje). Osobiście nie podoba mi się nominowanie, każdej nowej edycji sztandarowej gry typu D&D, bo to tak samo jakby Umberto Eco co roku przepisywał fragmenty Imienia Róży i co roku otrzymywał za to kolejne nagrody.

Reasumując wszystkie nagrody i płynące z nich korzyści.
Nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z słowami Ursuli Le Guin zawartymi w jednym z wielu napisanych przez nią esejów. Stwierdziła ona, że konkursy wypaczają młodych twórców, bowiem piszą oni pod publikę, pod sędziów, pod jury. Zgodnie z oczekiwaniami innych osób.
A nie to co naprawdę chcieliby napisać.

Jestem po prostu zniesmaczony tegorocznymi nagrodami i wolę polegać na kręgach, diasporach i społecznościach internetowych, niż na nagrodach.
Jeśli polegałbym na tym co oferują nam sędziowie, konkursy, plebiscyty na przykład nigdy nie odkryłbym kilka lat temu gier Grega Christophera.
Czego i Wam życzę.
Odnajdowania wartościowych gier samemu. Nie poprzez autorytety fundomowe.

A jedni są lepsi, a drudzy są gorsi. A gorsi są tańsi, a lepsi są drożsi. 

Zaznaczę na koniec części pierwszej.
Z wszech miar doceniam pracę wszystkich zaangażowanych w nagrody osób. Nie do końca zgadzam się z nominacjami, składami sędziowskimi i innymi aspektami poszczególnych nagród.
Jednakowoż coś nie funkcjonuje tak jak należy w przyznawaniu nagród (większość z plebiscytów powstawała w latach prosperity RPG). A dziś w komentarzach do konkursów pojawia się nawet zarzut, że nie każdego wydawcę stać na wysyłanie egzemplarzy recenzenckich do sędziów.
Pal licho fakt, nad którym utyskuje autor bloga Tenkar Tavern, że gry trzeba było wysyłać do Turcji. Przecież trzeba było je wysyłać również do Jakuba, do Polski.

Jeśli jesteś wydawcą promuj swój produkt, wysyłaj nawet na koniec świata i oferuj egzemplarze recenzenckie, nawet jeśli oceny są niepochlebne. To Twój wydawniczy obowiązek.
I tenże wątek egzemplarzy recenzenckich rozwinę w kolejnym wpisie. Rozwinięty o wypowiedzi osób bezpośrednio związanych z recenzjami.

Jeżeli przez przeoczenie lub jakiekolwiek zaniedbanie niechcący wykazałem jakiekolwiek odchylenie seksistowskie, rasistowskie, kulturowe, nacjonalistyczne, regionalne, intelektualne, socjoekonomiczne, etnocetrystyczne, fallocentryczne, heteropatriarchalistyczne lub inne, jeszcze nie nazwane - przepraszam i czekam na wszelkie sugestie dotyczące możliwości naprawienia moich błędów. 
James Finn Garner - Politycznie poprawne bajki na dobranoc.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget