Przyszłość RPG [KBRPG #1]

Sześć lat temu wystartował pierwszy Karnawał Blogowy RPG. W przeciągu wielu lat powstały setki wpisów polskich blogerów piszących o RPG.
Ukoronowaniem tych wielu edycji miał być poprawiony PDF ze zbiorem najciekawszych wpisów z edycji 1-50. Powstały dwa takie pliki w formacie PDF (cz. 1 edycje 1-25 i cz. 2 26-50).
Możecie je pobrać:

  • Antologia Blogowa KB RPG cz.1
  • Antologia Blogowa KB RPG cz.2

Karnawał blogowy to piękna inicjatywa

Darcane, bloger...
kb to już marka...

Redaktor Naczelny Polter.pl Maciej Reputakowski
Karnawał nie ma końca !

Paladyn, bloger, tłumacz 

Dziś #KBRPG popadł w niebyt, w sposób podobny jak zrobiono porządki w działach RPG-owych na Polterze. O tych "porządkach" możecie poczytać sobie na blogu poświęconym Karnawałowi Blogowemu RPG w tekście: Wiosenne porządki.
Dziękujemy!
Nie mnie zgłębiać w czym tkwił zmarnowany potencjał KB RPG, pozostawiam to innym.

Postanowiłem przypomnieć moje wpisy, które uczestniczyły w tym evencie - niektóre z nich znalazły się w Antologiach, inne nie. Były i komentowane i miały spory zasięg, stąd warto aby i inni się z nimi zapoznali.
Większość z nich pojawi się w wersji skorygowanej z nowymi partiami tekstu, tak jak ta poniższa.

Tematem pierwszej edycji była Przyszłość gier fabularnych. Moja pierwsza część wpisu zupełnie zupełnie się zdezaktualizowała - pisałem o obecnych ówcześnie firmach RPG w Polsce jak: ISA, Portal czy portalach, o których już mało kto pamięta - Valkiria, Paradoks... itp.
Postanowiłem tę część pominąć.
Część pierwsza również trąci myszką, jednak postanowiłem dziś po sześciu latach dopisać kilka dygresji do tego, aby zweryfikować moje gdybania.
Znajdziecie je na samym końcu tekstu.

Antycypowanie o dalekiej przyszłości jest z pozoru prostsze, jednak spojrzenie laika na te odleglejsze czasy jest, jak to określił O.K., wróżeniem z fusów, także proszę nie brać tego za słowa poparte jakimiś przewidywaniami naukowców, a po prostu za moje gdybanie.

Mówiąc o przyszłości i galopującej technologii z perspektywy 35-latka też nie jest prosto. 20 lat temu, kiedy zaczytywałem się "Fantastyką", urządzenia, które dziś są w powszechnym użyciu, były w sferze fantazji i występowały właśnie w filmach i opowiadaniach science fiction. Niech za przykład posłuży banalna komórka z bluetoothem - w tamtych czasach, był to dla mnie tricorder ze Star Treku.

Dziś sam mam wiekowy, ogromnych gabarytów (bo kilkuletni) Communicator Nokii 9500, na którym bardzo często w wolnych chwilach piszę wpisy na bloga w edytorze z opcjami, o których TAG mógłby pomarzyć.
Mam na nim emulator C-64 i ”Legacy RPG”, grę niczym nie odbiegającą od Ishara, by nie wspomnieć o dungeonowatym Eye of the Beholder. Moja Wróżka Pryszczatka posiada znacznie nowszy telefon, który parametrami przypomina mój poprzedni komputer PC, w dodatku wyposażony w aparat 5 megapikseli. W kieszeni, a nie obudowie o wysokości kilkunastu centymetrów.

Tak więc mówienie o odległej, czy dalekiej przyszłości gier fabularnych jest trudniejsze niż z pozoru się wydaje, gdy w przeciągu 20 lat Star Trek zawitał pod strzechy, a sieć komórkowa "nie zrywa się" w 25% przypadków na terenach niezabudowanych (jak ma to miejsce w CP 2020). Inna inszość, że eksperci piszą o przystopowaniu rozwoju technologii w skali kilkudziesięciu lat, oczywiście w związku z brakiem zimnej wojny - motorem napędzającym historię są grypy i inne spiskowe teorie pokroju 9/11. Dlatego jak zaznaczyłem na początku, moje gdybania są czysto hipotetyczne i z jednej strony Augmented Reality może nie zostać nigdy wykorzystane w RPG, a równie dobrze na sesjach może być wszechobecne za parę lat.

A sam widzę odległy rozwój RPG dwutorowo:

Ramole, czyli umiarkowani konserwatyści.

Do pierwszej grupy zaliczyłbym osoby grające w tradycyjny sposób, jaki znamy dziś, czyli kości, kartka i ołówki. Taka przyszłość w tym przypadku należy też
do osób rekonstruujących wydarzenia (np. takie zabawy jak Michał Mochocki z jego grodem kazimierzowskim). Prawdopodobnie będziemy mieć do czynienia z powrotem do średniowiecznego gawędziarstwa, jakie z
kolei znamy z grupy Studnia 0. Zawsze będzie istniała grupa graczy, dla których aspekt spotkania towarzyskiego w RPG jest niezwykle ważny, czyli wspominany niejednokrotnie przez mnie (i wyśmiewany) uścisk dłoni, stuknięcie się pianą po sesji, czy nawet przytoczony przez Marka R. Hagena w W:tM przykład, gdzie gracze przychodzą na sesje dla konkretnej osoby (dziewczyny lub chłopaka), a nie tylko by uczestniczyć w spotkaniu towarzyskim. To styl klasyczny, jaki znamy dziś i który może będzie kultywowany przez ramoli mojego pokroju.

Prekursorzy, czyli umiarkowani moderniści

Przyszłość gier fabularnych z wykorzystaniem nowych technologii na pewno jest o wiele ciekawsza i bardziej inspirująca. I jeśli myślę - przyszłość RPG, tak naprawdę myślę AR.
By zacząć pisać o Augmented Reality, Hipotetyczni Czytelnicy musieliby zapoznać się najsampierw z moim wpisami dotyczącymi tej technologii (a najlepiej nawet nie moimi, a jakichś fachowców - Google pod tą frazą poda Wam naprawdę wiele inspirujących opracowań, wpisów, filmów etc.). Ja wspominałem zdaje się trzykrotnie o tej technologii - w 2007, 2008 i w marcu 2009.
Kiedy pierwszy raz pisałem o AR - do obsługi konieczny był kilkudziesięciokilogramowy plecak, zaś dziś te same efekty można osiągnąć można na telefonie z wyższej półki wyposażonym w żyroskop i kamerę.

O ile wykorzystanie Augmented Reality w grach miejskich, terenowych, LARPach itp. zrewolucjonizuje te zabawy na niespotykaną dotąd skalę (bo na dzień dzisiejszy już jest już możliwe, by genokrady wyskakiwały na nas zza rogu), to zastosowanie AR będzie miało wzięcie w jeszcze jednych grach: bitewnych i wszystkich innych wykorzystujących figurki.

No tak, ale co ma wspólnego bitewniak, LARP, z klasycznymi grami fabularnymi?
Klasyczne gry fabularne może będą wykorzystywać AR w połączeniu z edytorami gier RPG, przypominającymi te do dzisiejszych cRPG, czyli: Djinni do Witchera, Aurora do NvN, czy CS do TESa.

Będziemy mogli za ich sprawą dowolnie żonglować menażerią potworów z bestiariusza i wizualizować je graczom w trakcie sesji, czy szczegółowo przedstawiać konkretne lokacje. Oczywiście ktoś na tym może zwęszyć niezły interes i tak jak mamy dzisiaj do czynienia z drogimi figurkami, tak całkiem prawdopodobne, że w przyszłości będziemy płacić za modele 3dsmax.
AR to jedna z technologii, które będą miały moim zdaniem największy wpływ na gry fabularne.

Z nieco bliższej przyszłości O stołach wykorzystujących projektory swego czasu już wspominałem, jednak sądzę, że budowanie takich stołów nie będzie miało sensu, zwłaszcza że w ChRL można już kupić za około 200$ telefony z projektorami 800*600, a to dosyć przyzwoita rozdzielczość, by na jakiejkolwiek płaszczyźnie budować swoje dungeony z wykorzystaniem delvów zapisanych w postaci plików obrazkowych.

Technologia wykorzystująca hologramy, zapewne wyeliminuje jeszcze figurki i będziemy mieć do czynienia z szachami na miarę tych ze Star Warsów.

Sesje via internet z wykorzystaniem wideokonferencji, programów pokroju Fantasy Grounds II itp. już mają miejsce, więc nie są żadną przyszłością, to tak naprawdę tylko kwestia ich rozpropagowania. Jednak jeśli u nas nadal panuje wszepotężny lęk przed nowymi technologiami, to możemy jeszcze sporo czasu poczekać w Polsce, że wspomnę po raz któryś serwisy, które obawiają się eRSSów "odbierających im UU".

Zauważyłem jeszcze jeden hamulec w komputerowych grach fabularnych. O ile w okolicach 2000 roku mieliśmy do czynienia z całą rzeszą interaktywnych filmów fabularnych (np. Archiwum X) to dziś praktycznie nie słychać o nich w ogóle. Co tam filmy interaktywne, ja marzę tak po prawdzie o narracji, która praktycznie została pominięta w cRPGach - mamy do czynienia z rozwojem dwóch członów "teorii" Rona Edwardsa: Gamizmu (Diablo) i Symulacjonizmu (Second Life). Narracja to praktycznie nie eksplorowany temat, o ile przyjrzeć się jej w tradycyjny sposób tj. gawędziarski, np. z Fronczewskim w roli głównej.

Sądzę, że na próby tworzenia interaktywnych słuchowisk radiowych, w których będziemy decydować o losach bohatera (choćby w uproszczonej wersji, jak w grach paragrafowych) przyjdzie nam poczekać na rozwój technologii opracowywanej przez bodajże IBM, mianowicie rozpoznawania mowy. Kiedy głosem będziemy mogli decydować o poczynaniach naszego BG sytuacja zapewne
się zmieni.

Kilka prób tworzenia takich gier w Polsce upadło, bądź były przystosowane one w głównej mierze dla niewidomych, RTS z komendami głosowymi jakoś nie zdobyły szerszego uznania.

Jak napisałem są to tylko moje gdybania - laika i poparte szczątkową wiedzą. Warto wspomnieć jeszcze o jednym - niesamowity potencjał drzemie w branży sex, o czym świadczyć może choćby technologia śledzenia twarzy firmy tech48, o nie wspomnieć o specjalnych kombinezonach.

Prawdziwe wykorzystanie technologii można zaobserwować w LARPie, który urządziła Milicja Obywatelska w kultowym filmie Bareji pt. "Miś": „A gdyby tutaj w przyszłości
stało przedszkole”...

_____ #takbyło ____
&
2015


Dacię wiarę, że po tylu latach ponownie chcę kupić ten model Nokii Communicator 9500 ?
Zamierzam z niego korzystać i jest raptem kilka centymetrów dłuższy od mojego obecnego smartphone - Nexusa 6.

Augmented Reality, nie mam zamiaru się rozpisywać - śledziłem tę technologię kiedy trwały prace nad nią, a zestaw z plecakiem ważył kilkadziesiąt kilogramów. Dziś jestem trochę na bakier, niemniej jednak okulary Google dostępne są  nawet na eBay już za około 1000 $. Cardboard od Google, czyli tekturowe okulary do rzeczywistości wirtualnej (potrzebny nam do nich tylko smartphone) są za darmo (w momencie kiedy pisze te słowa Google zaprezentowało chyba ich kolejną wersję).

Pisałem o wykorzystywaniu edytorów do gier cRPG na sesjach. Robiłem to już dawno temu na bardzo starym laptopie. Dziś ludzie robią to na telewizorach 50 calowych.
Friends and I took our 50" flat screen and put it face up, hooked it up to a modded version of Skyrim (just flycam), and now we have the ultimate Dungeons & Dragons world to explore!

Interaktywne teksty popkultury i "nibygry" mają się dobrze. I nie myślę tu o survivalach, grach do skradania i podziwianiu filmu, widoków itp.  Wystarczy przyjrzeć się „Dear Esther” czy „Gone Home”, "Home is Where One Starts…".
Jeśli wybijanie szczurów pod karczmą w kolejnej odsłonie, kolejnego duchowego następcy, kolejnej części, kolejnego cRPG z milionowym budżetem jest dla ciebie trywialne i infantylne, to czas zainteresować się grami innego typu.
Interaktywne utwory oparte na eksploracji nie są nowe, a wręcz odwrotnie.
To historie, które zgromadziły grono swoich sympatyków i przeciwników.

Pisząc o interaktywnych słuchowiskach radiowych nie miałem na myśli czegoś takiego jak np. powstały parę lat później interaktywny audiobook, pod tytułem.: Serce Zimy 1812. 
Oczekuję rozwoju projektów pokroju Amazon Echo, oczekuje rozwoju sztucznej inteligencji do poziomu takiego, że z powodzeniem zastąpi ono Mistrza Gry.
Ziści się to szybciej niż sądzimy. 
Bowiem przyszłość już była. 
Sześć lat temu.

Być może wtedy wszystkie osoby z zacięciem gamistycznym zatęsknią za MG, czyli człowiekiem, który rozstrzyga spory w trakcie zabawy.

A jeśli już doczekamy się tego momentu, że będziemy rozmawiać z walcem podobnym do tego z Amazon Echo, może ktoś pokusi się o wywołanie takiej burzy jak uczyniono to z znanym słuchowiskiem opartym na kultowej Wojnie Światów, Wellsa ? 
 Wtedy będziemy mieć do czynienia z prawdziwym MMO...
Na słuchowisko oparte na powieści Wellsa nabrały się tysiące osób - photo: Histmag
Tagi:

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget