Eureka ! White Dwarf [93 Sep 1987]

Wrześniowy numer magazynu White Dwarf roku 1993 zaoferował dwie przygody do Warhammera, w tym jedną której warto poświęcić więcej miejsca, bowiem po dziś dzień wiele osób wspomina ją z rozrzewnieniem.
U nas scenariusz Eureka została opublikowany u nas w zbiorze Potępieniec.
Szukałem innych przygód Paula Hargreavesa, niestety z mizernym skutkiem. Wydaje mi się że to jedyna przygoda jego autorstwa jaką opublikowano. Trop naprowadził mnie tylko na Hargreavsa, tyle że Mike'a, który kilkanaście lat później był współautorem dodatku Paranoia: GM Pack (Moongose Publishing 2004).

Przygoda musiała podobać się nie tylko moim znajomym - na Strike to Stun swego czasu pojawił się wątek, w którym rozszerzono kompetencje Kugelschreibera o tuning dyliżansów...

Czy dziś ktoś jeszcze pamięta służacego halfinga Kurzynosa i wynalazcę Wolfganga Długopisa tj. Kugelschreibera z Volgen (Doskonale! Sudofnie! Fantastycnie!) 

I wszystkie jego patenty? Kugelmatyczny Skubacz Kurczaków, Kugelmatyczny Skubacz Indyków, Kugelmatyczną Łódź Podwodną i jego Kugelmatyczne Lotnie

Warto przypomnieć sobie o tym wynalazcy staroświatowym i zajrzeć do przygody w Potępieńcu i wątku na Strike to Stun gdzie użytkownik Whymme hipotetycznie, stuningował dyliżans rękoma Kugelschreibera!

Wśród pomysłów zaczerpniętych z Bonda (i nie tylko) pojawiły się takie ciekawostki jak:

  • katapultujący się fotel pasażera
  • składający się dach dyliżansu, przerabiający go na kabriolet
  • zamontowane kusze
  • amphibienfahrzeug - podwozie jest uszczelnione smołą, dzięki czemu pozwala to na poruszanie się w wodzie (co upodabniać go może do naszego wozu Pana Samochodzika)
  • niezniszczalne osie
  • Autowhip Speed ​​Control, czyli automatyczne strzelanie z bata (!)


Nie muszę chyba wspominać, że każda z innowacji posiada "niewielką" wadę.

Od siebie dorzuciłem tylko GoPooSnotling (GPS):
Droga przebyta przez konia pozostaje w jego pamięci.

Snotling Poo zamknięty w małej skrzyni (nie) zawsze podpowiada dobrą drogę:
"Skręć w lewo za 300 metrów! Skręć w lewo za 300 metrów!" Skręć w lewo za 300 metrów!" 



Wracając do White Dwarfa sygnowanego 93 numerem.
Kolejna przygoda w tym numerze nazywa się Letters from a foreign land. W Polsce opublikowano ją pod tytułem Listy z dalekiego kraju. Jak na dzisiejsze czasy to przygoda nietypowa, bowiem uniwersalna (przeznaczona do trzech systemów: WFRP, MERP i CoC). Dziś trudno z takimi przygodami się spotkać, nie wspominając już o kampanii o Robin Hoodzie (patrz WD #90).

Trudno, bowiem w Polsce w co drugiej dyskusji pokutuje Po co skoro jest Warhammer i daleko idące za tym konsekwencje w toku myślenia niektórych ludzi. Gdy dorzucić do tego kolejną wyświechtany slogan System does matter, to mamy pewność, że  żadna przygoda tego typu rychło nie pojawi się w Polsce.
Stąd dziś trudno wyobrazić sobie, że mroczna przygoda może współgrać z kilkoma światami, jeśli podmienić w tych ostatnich rekwizyty, czy bohaterów.
To właśnie ten element polskiego fundomu, grajdołka - relatywizm.
Przygoda sama w sobie jest poniżej przeciętnej, jeśli jednak gra się często i nie ma wyboru można po nią sięgnąć. Eureka deklasuje ją bez problemu.


Tagi:

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget