Słusznie Niedoceniani Twórcy Prezentz Zoo: Scenariusze

By zrozumieć fenomen gier autorskich i autorów wyniesionych do rangi projektantów i game designerów trzeba trochę cofnąć się w czasie.
Osiem, bądź dziesięć lat temu poświęciłem nieco czasu na przeczytanie scenariuszy, gier, artykułów publikowanych w Internecie. Oto część pierwsza i nie ostatnia, którą postaram się na koniec weekendu okrasić nowszymi, wybitnymi dziełami.


Pamiętać musimy, że Autorzy Game Designerzy są tak szybcy jak ich przycisk "publikuj na stronie". Są niczym słuchawki Staszka Tyma w skeczu Komentator Sportowy - muszą tak szybko pisać, by nie wyprzedził ich przycisk "Publikuj". Co więcej, mają gąbki wyciszające, która zupełnie izolują ich od świata zewnętrznego. To jest metajęzyk, łono-mato-peja na podstawie której, na blogach powstają wybitne poradniki jak projektować, żeby się nie naprojektować, a zaprojektować.

Dziś przypomnę podwaliny całej sceny autorskich gier fabularnych i zamierzchłe scenariusze, które stały się zaczynem do fermentacji Szkół Krakowskich Pisania Scenariuszy itp. tworów, dzięki którym SNT stali się powszechnie akceptowani.

Oto #weekend_z_SłusznieNiedocenianiTwórcy.

Męczą mnie już te „Kwiatki z sesji”. Praktycznie nie natkniesz się na stronę internetową, na której nie znajdziesz „Krainy snotlingów” „Kfiatkuf z sesyji” czy innej kalki z ś.p. MiM’ów. Jednak znalazłem coś znacznie ciekawszego. Scenariusze publikowane w sieci i ich Słusznie Niedocenianych Tfurców. To oni są siłą napędową sceny gier fabularnych w tym kraju. To oni zarywają nocki, by Internet pełen był ich scenariuszy. 
To Oni konstruują misterne intrygi. 
Oni tworzą dla Was. 
Słósznie Niedoceniani Tfurcy. 
Oto garść cytatów z ich prac. 
Pisownia oczywiście pozostaje oryginalna.

„Scenariusz ten nie ma głębszej fabuły, jest on prosty, aczkolwiek powinien dostarczyć dobrej zabawy...Jak widać przygoda nie ma zbyt skomplikowanej fabuły, lecz jest ciekawa. MG nie musi się sztywno trzymać scenariusza i zalecane jest by jeszcze dodał coś od siebie.”
Zaraza Imperium

„Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że ten scenariusz nie ma być skomplikowany, ale nadaje się jak MG nie ma pomysłów albo ma kaca;)”
Pogromcy Gigantów

„Przedmowa: Przygoda zabiera sprawnym graczom koło godziny, także można ją wsadzić jako zapchajdziurę. Po prostu dowiedzieliśmy się o zastępstwie na fizyce, więc musiałem wymyślić coś na poczekaniu na lekcji historii!
...Najważniejsze jest żeby w pewnym momencie do karczmy wszedł zakapturzony mężczyzna (skąd ja to znam? heh..). Dla odmiany trzyma on kartkę w jednej ręce i sztylet w drugiej. Podchodzi do bohaterów, kładzie przed nimi kartkę i wbija w nią nóż, po czym wychodzi.
...Jednak zadbaj by niezbyt chcieli pozwolić mu żyć....Moi gracze są neutralni, także dręczyło ich trochę sumienie za zabicie człowieka o którym nic nie wiedzieli, chcieliby się czegoś dowiedzieć”
Zabójstwo na Ulicy

„1.Ten scenariusz przeznaczony jest dla graczy o dowolnym stopniu zaawansowania postaci i lubiących zabijanie”
Kartenfejs

„Kiedy bohaterowie tylko wjadą do wioski, zaraz podbiega do nich jakaś kobieta i błaga o pomoc... Gdyby bohaterowie przegrywali, to z lasu może wyjść pięciu drwali na pomoc. Mówią oni że nie mają co robić, więc przyłączą się do drużyny.”
Trzech

„Oakhelm było dobrze prosperującymi małym miasteczkiem dopóki 125 lat temu nie zostało napadnięte przez hordę trolli, które zabijały i zjadały wszystkich odnalezionych mieszkańców miasteczka, niszcząc przy okazji zabudowania...Przypadkowo oddział sześciu Białych Wilków przybył do miasteczka z północy. Kiedy trolle ponownie zaatakowały miasteczko, rycerze zepchnęli je spowrotem do lasu, po czym otoczyli i wybili co do nogi”
Czarny Rycerz

„Zamek otaczały bagna i duże jezioro, dające im początek. Były tam też lasy, które porastały drzewa zachwalane przez mieszkańców okolicznych wsi. Znad jeziora dochodziły często odgłosy niepokojące mieszkańców zamku. Pewnego dnia miarka się przebrała: ktoś namalował na drzwiach krwią znak, który na pewno nie miał przynieść szczęścia. Wezwano kapłana, on odczytał ten znak, lecz nie chciał go nikomu wyjaśniać.
Drwale

„Przygoda jest przeznaczona dla zaawansowanej drużyny, dosyć opanowanej... Jak później się okaże, mieszkańcy jej są bardzo zacofani. Rozwinęła u nich się jedynie odmiana nekromancji. BG przybywają do wioski przeddzień święta (tu można wymyślić nazwę, byle by kojarzyła się z duchami)... Podróż nie powinna trwać więcej niż kilka dni, żeby nie straciła na realizmie (demon latający dwa tygodnie na wolności to „ciekawostka przyrodnicza”)...
Podczas podróży powinna panować atmosfera grozy...Panuje tam nastrój grozy i nerwów...
Mam nadzieję, iż czytając to, nie nudziłeś się za bardzo.”
Duchy
„GB dowiaduje się w Middenheim w karczmie pod Gryzlim, że w Złych górach po nocach słychać okropne jęki. Zadaniem GB jest zbadanie sprawy lub usunięcie przyczyny krzyku...W karczmie GB lub BG spotyka(ją) dziwnego człowieka, który, prosi ich do stolika i mówi nie idźcie tam, po czym znika...Tam wisi 5 lusterek {Lusterka są po to, aby odpierać ataki liczy, ponieważ licze potrafią hipnotyzować}. GB, jeżeli myśli może wziąć lusterka i się bronić przed nimi {ale mniejsza z tym pozostawiam to graczom co zrobią} Jeżeli GB przejdzie przez przesmyk znajdzie się w grocie w której widać same porozwalane groby, serca ludzi i inne organy Ale tu nagle z za kamienia wyskakuje Czarny rycerz {heros} i atakuje GB. Opis {Ucho mu świeci czyli to oznacza że to jego słaby punkt} Jeżeli GB powie że się mu przygląda można powiedzieć właśnie że mu ucho świeci...
Podrabianie scenariusza zabronione. Udostępniać wolno na każdym serwerze lub witrynie.
Góra Jęku
Scenariusz ten nie ma głębszej fabuły, jest on prosty, aczkolwiek powinien dostarczyć dobrej zabawy...Jak widać przygoda nie ma zbyt skomplikowanej fabuły, lecz jest ciekawa. Mg nie musi się sztywno trzymać scenariusza i zalecane jest by jeszcze dodał coś od siebie.
Zaraza Imperium
„…spedalony elfik śpiewa lubieżne kawałki, w którym wtórują mu co bardziej podchmielone osobniki, a trochę ich się tu zebrało.”
Jeden z trzech

„Będzie za to spora porcja adrenaliny prosto w serducho... okraszona klockiem w gaciach. Misja przeznaczona jest dla graczy, którzy nie ociągają się z myśleniem. Za tem po tak milym wstepie: DO DZIELA! ...chociaz możesz szanowny Mistrzu wplesc jakas maszkare napalona na zycie bądź rzycie (dla niewtajemniczonych: “rzyc” = w staropolskim “dupa”)
...Powie ze się zgubil i poprosi BG o doprowadzenie do miasta za lasem (oczywiście sam nie zna drogi bo się zgubil).
...“krzykacz” (którego ksztaltu nie sa w stanie dostrzec ale który rozmiarami przypomina szczura) nagle ucina jednemu z BG palec, by rozbic się po krotkim locie o sciane. A co!!! Nie zaluj ich. Niech czuja respek do otaczajacej ich pustki.
Powie on, ze zna czar (inzynier-mag ?!!!), który pozwala zmienic puls (bo to wlasnie on naprowadza “krzykaczy” na zdobycz). Jednak jest pewien problem. Mocy starczy mu tylko na zmiane pulsu dwoch osob i swojego (razem 3)...Jak zwykle napisalem tylko szkic (mysle ze tak jest lepiej). Mistrz Gry może rowninac ta przygode na każdy możliwy sposób. Trzymajac się kurczowo sciezki wytyczonej przeze mnie, …”
Intruz

„Po bitwie na polanie rozpościera się przerażający widok, wszędzie leżą zwłoki martwych elfów w większości mrocznych, lecz też wiele ciał leśnych. Barrin wstaje i resztkami sił podziękuje BG, i wyzionie ducha.”
Zaginiony artefakt

„gospoda Kulawy Łoś i przyjaciele”
Autler

„Twoim zadaniem będzie coś w rodzaju doprowadzenia graczy do szału, a zarazem sprawdzenie ich umiejętności... plakat ostrzegawczy, że grasują tutaj skaven... Jednak to nie są zwykłe trolle, są to tak zwane trolle Tolkienowskie...Grupę bohaterów powinna ogarnąć chęć zjedzenia czegoś i wytępienia trolli...Gdy będą wychodzić ujrzą około ośmiu skavenów gwałcących dwie młode dziewki (nie są to albinosi)...Na ulicach cicho tylko w karczmie i na targu słychać gwarę- udadzą się do gospody. Nosi ona nazwę “Śledzie i piwo z jednej beczki”.”
Od celu do celu

„Przed prowadzeniem tego scenariusza zalecam go przeczytać, żeby wiedzieć co się będzie działo....Jeżeli ktoś w drużynie ma szósty zmysł i wyjdzie mu test na inteligencje informuje że coś czuje ale nie wie co...Tak mniej więcej koło południa po drodze idzie dwóch krasnoludów nie wyglądających na żółto dziobów zarzuconymi toporami na ramiona... teraz drogi MG musisz nakłonić drużynę żeby poszła do tej wioski do której zmierzali, raczej nie będzie to trudne...Po odpoczynku czują się dziwnie wypoczęci...Mam dla was propozycje, macie do wyboru dwie rzeczy, pierwsza pomóc mi zabić bardzo potężnego smoka który wykradł mi coś potężnego, ale uprzedzam jest to trudna droga ale będziecie za nią sowicie wynagrodzeni (ilość okaże się później nie mówi dokładnie ile) a drugim wyjściem jest śmierć. Zastanówcie się dobrze. Macie na to całą noc....drużyna została zaatakowane przez 10 goblinów i zanim ktoś zdążył zareagować Tarrant zabił wszystkie swym magicznym ostrzem świecącym na niebiesko.
...Hrabia zakomunikował ,że drużyna płynie do Nowego Świata, Jeżeli ktoś się sprzeciwia ginie natychmiast, ktoś się wycofuje?...marynarze wyglądający na takich którzy już coś przeżyli, ale nie piraci... krzyczy do marynarza na bocianim gnieździe ile ich jest, a on odpowiada że po dwa na każdą stronę statku czyli 8, po tej informacji marynarz zostaje trafiony piorunem przez jednego z żywiołaków wody, a kapitan klęka i zaczyna się modlić...Tarrant wyciąga swój miecz i o dziwo on świeci...Marus nie ma swoich świątyń, jego ofiary są składane obojętnie gdzie, po prostu mają być złożone...Kolejnym wymogiem KULTU jest bestialskie mordowanie, nie można ot tak uciąć jakiejś postaci głowy, po tym czynie należy jeszcze zmasakrować zwłoki ale nie jest to bardzo konieczne... Jego ulubiną rozrywka jest gra w karty po paru piwach, która no ogół kończy się bójką lub zabawianiem dam w ich pokojach, co one bardzo lubią...a za to Julius jest bardzo inteligentny jak na zwykłego zabijakę i wyjątkowo błyskotliwy, ale za to jest można powiedzieć wręcz brzydki, tak jak jego ojciec, albo nawet bardziej....Krasnolud renegat, jest to zwykły krasnolud o wybranej profesji lecz jest on zdominowany przez jakąś siłę na ogół złą, która popycha go do różnych celów...Elf renegat, jest to zwykły elf o wybranej profesji lecz jest on zdominowany przez jakąś siłę na ogół złą, która popycha go do różnych celów...
*nowa umiejętność- Tancerz wojny wykonuje różne dziwne akrobacje, skacze, wchodzi na drzewa i stamtąd atakuje, dlatego dostał nową umiejętność... Po paru latach bycia bosmanem został kapitanem, ponieważ po trudnym rejsie jego nauczyciel dostał zapalenia płuc na środku morza...W tej chwili gdy ma 60 lat jest uważany za jednego z najlepszych kapitanów w Starym Świecie, a pomyśleć, że mógł zostać rybakiem...Każdy dzień jest dniem święta wg bogini Fae”
Zło czai się wszędzie

„W mieście, w którm aktualnie przebywają bohaterowie pojawia się wampir. Miejscowa ludność popada w panikę. 
Kiedy tylko słońce zbliża się ku zachodowi nikogo nie ma na ulicach. Przerażenie wzrasta, gdy para narzeczonych zostaje pogryziona w lesie... Jak to? Nie słyszeliście nic o wampirze? No podobno gdzieś po okolicy biega jeden...
B: Jak długo Pan u nas zagości?
ŁC: Dopóki nie dorwę tego zakichanego wampira!

...Proszę też o kontakt wszystkich, którzy grają w WFRP i wiedzą co nieco o wampirach i spaczeniu! To mnie interesuje najbardziej! Oczywiście chętnie poradze innym w tworzeniu przygod, ale nie ukrywam, że mi też się parę porad przyda! „
Zmagania z wampirem

„Oczywiście może to być wywieszona rodzina z dziećmi, albo co … Nęka ona wieś już od jakiegoś czasu zabierając jedzenie i dobytek. Od czasu do czasu gwałcąc dziewki.... Jedynym, który oponuje z ich strony jest pseudo kapłan, który namawia do pokoju i wspólnej dobroci dla bliźniego... Bandyci na kolanach będą błagać o przebaczenie i doniosą, że armia umarłych zbliża się do wioski...Jakieś 200 trupów w różnym stanie rozkładu.
Walka z trupami nie jest łatwa...W końcu rozczłonkowali go...
A dobry Mistrz Gry i tak pozmienia po swojemu.”
7 wspaniałych

Ta przygoda przeznaczona jest zdecydowanie dla graczy zawansowanych ponieważ przeciwnicy występujący w przygodzie są bardzo silni i początkujący gracze będą mieli problemy z przeżyciem przygody chyba, że ty mistrzu zmienisz przeciwników na słabszych.

Witam dzielni poszukiwacze przygód. Nazywam się Iriw Hmm...

...-Pokuj (1 osoba) – 20SZ
-Pokój (5 osób) – 50SZ…

…Wszyscy się cieszą ponieważ nie zaatakowały ich żadne potwory i nie musieli walczyć. Widzą tam człowieka stojącego po szyję w wodzie uwięzionego przez małżoszczęka. Prosi on o pomoc ponieważ za chwilę będzie przypływ. BG muszą włożyć do szczęk małży miecz lub inną broń aby rozewrzeć szczęki małży. Mają po jednej próbie każdy. Muszą rzucić na ZR czy uda im się odpowiednio manewrować mieczem.

...Zaglądacie do środka i widzicie demona. Jest jednak bardzo dziwny. Większy od zwykłego mniejszego demona ale mniejszy od wielkiego

...Kiedy BG uda się dostać na latający pojazd muszą jeszcze raz rzucić na Op jeśli komuś się nie uda zwymiotuje z powodu bujania jak na morzu (statek powietrzny nie stoi przecież dokładnie w miejscu tylko trochę się kołysze). Po tym rzucie BG zauważą ołtarz z kamieniem i szarą postać. Szybko skojarzą ją z Żywiołakiem powietrza. Żywiołak podejdzie do BG który nie zwymiotował i powie, że ceni sobie odwagę i wręczy BG ostatni kamień.
w drużynie BG jest jakiś Elementarzysta ?”
Walka żywiołów

„Wszyscy uczestnicy ubrani są w czarne habbity z kapturami pozakładanymi na głowę...
c) kapłani ( 16 , jednak wszyscy nie żyją )...Gdy gracze będą siedzieć w karczmie, nagle wpadnie do niej pijany w 3 d...., przerażony mężczyzna. Będzie on krzyczał na cały głos „Na błotach straszy, potwory”...Na Antychrysta nie działają także żadne czary.”
Upiorny tydzień

„obudzi się Mulat półork pilnujący drzwi na dwór od wewnątrz. Jest on niemową dlatego nie narobi hałasu...W krzakach jest coś co przypomina legwana jednak jest opatrzone w gruby ,czarny, łuskowaty pancerz zdolny znieść naprawdę wiele. „
Pech

„Biorąc bohaterów "pod włos" stara się ich nakłonić do pomocy. Wpierw jednak namówi ich by zafundowali mu kąpiel i fryzjera. Dalej biorąc uczestników pod włos (włażąc im w d**ę:)„
Zakon
„Na początku jest świetna zabawa jak widzisz swoich graczy budzących się w pełni zdezorientowanych,w izolatkach,których ściany wyłożone są grubą skórą. Oczywiście na sobie mieli tylko podarte koszule nocne. Calkowity brak broni wprowadził ich w lekką konsternację,no dobrze przesadzam to była duża konsternacja.
2=>Bez broni,w starych koszulach nocnych gracze zaczynają nowe życie w zakładzie.Gdyby byli niegrzecni,lub ich choroba udawana lub nie, byłaby w jakiś sposób niebezpieczna,to kapłanki znają bardzo rozlużniającą metodę-LEWATYWA. TAK,TAK!Mała lewatywka to jest to.Ten zabieg powinniście opisać graczom w bardzo sadystyczny sposób.Moi byli zmaltretowani,ale po pewnym czasie zaczeli sami nawzajem wrabiać się w istnie perfidny sposób.A propo schorzeń to moi bawili się w jelonki, udawali przygłupów itp.
3=>Gracze muszą poznać się z resztą wariatów i z personelem….Za pomocą hipnozy leczy tych uleczalnych. Jak moje jelonki się najadły to poszły sobie pochasać na podwórku. Wariaci krzyczą,drą się,wariują.Jednym słowem chaos kompletny. Tą scenę trzeba odegrać bardzo realistycznie,a przynajmniej oddać pełną atmosferę panującą w zakładzie.Chorzy muszą być opisani naprawdę strasznie,tak aby gracze nabrali poważnych wątpliwości co do sensu pobytu w senatorium. Może być bardzo przydatnym oszustem.”
Schizophrenianull

Jeżeli przez przeoczenie lub jakiekolwiek zaniedbanie niechcący wykazałem jakiekolwiek odchylenie seksistowskie, rasistowskie, kulturowe, nacjonalistyczne, regionalne, intelektualne, socjoekonomiczne, etnocetrystyczne, fallocentryczne, heteropatriarchalistyczne lub inne, jeszcze nie nazwane - przepraszam i czekam na wszelkie sugestie dotyczące możliwości naprawienia moich błędów. 
James Finn Garner - Politycznie poprawne bajki na dobranoc.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget