GIT GAMES A.D. 2014

Karuzela 12/611 1982 r.
Czas przemija jak to melorecytuje wczorajszy wieszcz, czyli podsumowanie czterdzieste pierwsze. 


Drastycznie nic nie zmieniło się w statystykach odwiedzin pomimo zmiany adresu bloga. To raptem dziesięć miesięcy od momentu otwarcia Git Games. Najważniejsza zmiana jednak to ten sklep internetowy, który z pozoru miał stać się dodatkiem. Okazało się że wyrósł na biznesowy i jego statystyki finansowe są coraz lepsze z miesiąca na miesiąc.
Wydają się być na tyle dobre, że jeśli wszytko będzie się kręcić jak dotychczas w 2015 roku będę musiał porzucić dotychczasową pracę i zająć się wyłącznie sklepem.
RPG not dead! Dittohead (;;;)
Lepiej nie zapeszać - wszyscy wiedzą, że zawsze może się cóś spierdaczyć. 
Generalnie nie jest źle.
Poprowadziłem trochę w Starym Świecie. Zacząłem ponownie grać w stare cRPG (Skyrim, M&M, Fate: GoD) i popełniam malutkie mody (jak dziesięć lat temu do TES III).

Prowadząc przez tyle lat blog Gry Fabularne, zapoznałem się z masą gier, jednak dopiero sklep Git Games pozwolił mi zapoznać się z tymi grami namacalnie.
Miałem w swych rękach gry, o których marzyłem w latach osiemdziesiątych, o których czytałem (lub w dawnych czasach kiedy ssałem z sieci, mając czas tylko na porządkowanie ich w folderach).
Pewnie nigdy nie skompletowałbym tak bogatej kolekcji White Dwarf'ów, Dungeon'ów. Zobaczył, przejrzał, przeczytał (nadal jednak papier zachęca bardziej niż druk elektroniczny) wszystkich tych modułów jak : Dragonlance, Temple of Elemental Evil, Hollow World; czy Grudgelore, Xenology do Warhammera lub gier takich jak Little Wars, Laserburn, Agon, Nobilis etc. etc.
Ot, przy okazji dzisiejszej analogii do wędkarskich zapędów - wędkarz wypuszczający złowione rybki z powrotem do wody.

Kiedyś napisałem tu, że niektóre z figurek mają swoją duszę. I coraz bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu - po Jabberwockym miałem/ mam kilka innych figurek związanych z rożnymi historiami, imprezami itp. Zamówiłem takiego angielskiego Identyfikatora - wykonaną ze złota (czy pozłacaną) figurkę z okazji XXX lecia Games Workshop.

Fajnie poznawać wszystkich tych ludzi, którzy grali w Wielkiej Brytanii na przełomie lat 70/80.
Fajnie czytać segregatory tekstu zapełnione drobnym druczkiem z ich autorskimi przygodami, oglądać ich pomoce do gry.
Wielu z nich bawi się nadal, pomimo wieku powyżej pięćdziesięciu lat. Niektórzy nie mają pojęcia nawet o tzw. teorii gier GNS, nie wyobrażają sobie gier zawartych na kilku stronach czy graniu przez Skype.
Nie mieli nigdy nic wspólnego z brytyjskim fandomem.
A jednak potrafią z entuzjazmem i zapałem nastolatka opowiadać historię jak udało im się wyeliminować Niepokonanego, zdobyć Wymarzone czy przerzucić X razy szóstkę.
Czego i Wam życzę.

Jeszcze nie AK-47, ale już PPSch-41, dawniej Skromy Wuj Kapitan T'roll Neta



Tagi:

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget