Narracyjne gry fabularne

"Z powodów terminologicznych należy odnotować, że tematem artykułu jest zjawisko, które wielu polskich autorów w ślad za Jerzym Szeją (2004) nazywa narracyjnymi grami fabularnymi. "

Czytam artykuł +Stanisław Krawczyk "Osobowość a uczestnictwo w grach fabularnych" i nie mogę zbytnio pojąć tych "wielu", które padają w pierwszych zdaniach tego opracowania.
Bowiem z nazwą "narracyjne gry fabularne" stykam się najczęściej na forum Polskiego Towarzystwa Badania Gier.
Zresztą J. Szeja daje upust temu w tym poście:

  "Jak rozumiem, "gry fabularne" to RPG? Bo ja wolę podział:- narracyjne gry fabularne (= RPG);- teatralne gry fabularne (= LARP);- komputerowe gry fabularne (= cRPG i zbliżone; cRPG to "komputerowe odpowiedniki narracyjnych gier fabularnych", ale fabularne są np. gry przygodowe i wiele, wiele innych);- gry paragrafowe; itd.
Troszeczkę (bardzo mało: trochę o początkach, trochę o późniejszych dziejach, ale daleko nawet do zarysu) jest w mojej książce, ale to pozycja skończona w 2003 roku.Aktualnie najbardziej w temacie jest, jak sądzę, Kol. Stanisław Krawczyk. Niemniej jednak wiele innych osób na pewno ma też wiedzę na ten temat. Z ZG PTBG polecam szczególnie Kol. Michała Mochockiego."

To że kol. J. Szeja "woli" nie znaczy, że "wielu" tego słowa używa i jest one w powszechnym użyciu. Zaś kwestię tego czy kol. Stanisław Krawczyk "jest w temacie" pozostawię ekspertom uczęszczającym na konwentowe wykłady lubo czytających teksty na temat RPG Staszka.

7 Jerzy Szeja na podstawie analizy corocznych ankiet dwóch ważnych czasopism poświęconych RPG 
stwierdził: „w narracyjnych grach fabularnych biorą udział przede wszystkim ludzie młodzi – według źródeł 80% graczy ma więcej niż 15, a mniej niż 25 lat” (Szeja, 2004, s. 20). Być może od tamtego czasu średni wiek grających zwiększył się ze względu na spowolniony rozwój rynku, ale wzrost wyższy niż o pięć lat zdaje się mało prawdopodobny.

Czy aby te ankiety miały charakter roczny nie pamiętam, wydawało mi się, że miesięczny (jeśli chodzi o MiM).
Też mało prawdopodobny wydawał mi się średni wiek graczy wideo około 30 - 40 lat. A jednak. Dobrze byłoby zwrócić na odsetek starszych ludzi grających w gry fabularne za granicą i rozejrzeć się za miarodajnymi danymi, a nie posługiwać się ankietami z polskojęzycznych pism sprzed lat 15 - 20, zwłaszcza w książce wydanej dekadę temu. Jeśli nie można znaleźć w Europie, to może za wielką wodą ?

Zdaję sobie sprawę z różnic pomiędzy językiem potocznym, a tym którzy forsują naukowcy.
Jednak jak wiemy z historii manipulatory ręczne, miedzymordzia zero, wiosełka i inne nazwy, które próbowano wprowadzić nie przyjmowały się.

I (niestety) podobnie jest z agitowaną nazwą dr. Jerzego Szeji.
Poczytując The Conversation, który z naukowego środowiska czerpie wiedzę i wyspecjalizowanie, z dziennikarskiego - przystępniejszą formę odnoszę wrażenie, że Polskie Towarzystwo Badania Gier sukcesywnie zatraca swoją rolę w Polsce w zakresie badań. I nie zamierza nic zmieniać w kierunku dostosowania się do dzisiejszych realiów.
Nie wspominając o celu Towarzystwa zawartym w  § 6.  1.: "...popularyzowanie i rozwijanie wiedzy o grach, w ujęciu teoretyczno-praktycznym...".
Na chwilę obecną +Artur Górski-Motyl wraz z reaktywowaną +Groteką, zdaje się robić więcej w tym kierunku.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget