Kartka z kalendarza RPG - przypomnę to Państwu hurtowo cz. 9,10

Kartka z kalendarza, czyli wydarzyło się rok temu, pięć, dziesięć, dwadzieścia w RPG.
Wcześniejsze części: 

Rok temu

Grom fabularnym rzadko udaje się zaistnieć w mass mediach, a jeśli już to pojawiają się jednak z negatywnym wydźwiękiem (jak np. było w tym roku przy okazji Pyrkonu).
W ubiegłym roku osobom odpowiedzialnym za Idee Fixe udało się to zmienić.
Znany dziennikarz i pisarz Wojtek Orliński poświęcił szpaltę tej grze w Gazecie Wyborczej. Co więcej opinia Wojtka o wizji świata przedstawionego w Idee Fixe była z wszech miar pozytywna. Link: http://wyborcza.pl/duzyformat/1,133687,14543516,Polska_roku_2045__czyli_premiera_z_dawna_wyczekiwana.html

W sprzedaży pojawiła się polska wersja gry fabularnej Apocalypse World autorstwa Vincenta Bakera. Warto odnotować, że przekład topowej na zachodzie gry pojawił się w niezwykle szybkim (jak na polskie realia) czasie od premiery angielskiej wersji.

Dzięki zaangażowaniu kilku osób skupionych wokół Sławomira 'Zuhara' Września pojawiło się tłumaczenie zasad FATE Accelerated autorstwa Freda Hicksa. Acelerated ma być przedsmakiem pełnego FATE Core.

Ponadto pojawiła się humorystyczna gra w pseudosłowiańskim Opolku, oparta na prostej mechanice pt. Woje Miodomiła.



5 lat temu

Debiutowało Homo Ludens, nowe czasopismo naukowe Polskiego Towarzystwa Badania Gier. Wewnątrz pierwszej publikacji znalazły się artykuły poświęcone narracyjnym grom fabularnym.

W sieci wybuchła jedna z najbardziej komicznych akcji fandomu skupionego wokół gry Warhammer.  "List otwarty do Wydawców" domagał się od tych ostatnich wydania wszystkich nieprzetłumaczonych pozycji do systemu WFRP w wersji polskojęzycznej.
Na zachodzie  trafił do sprzedaży Rogue Trader.

10 lat temu

Trwały betatesty Crystalicum
Do sprzedaży trafił nowy suplement do D&D zatytułowany: Magia Faerunu
Zadebiutował nowy magazyn o grach karcianych i fabularnych Gozoku oraz Światy Możliwe - pismo, któremu bliżej było do gier fabularnych. W pierwszym numerze pojawiły się między innymi teksty o wpływie RPG na osobowość, krasnoludach etc.

20 lat temu

Prymat Magii i Miecza miał przerwać kolejny magazyn. Złoty Smok, bo tak nazwane było pismo było zapowiadane od dłuższego czasu. Pojawił się nawet numer "zerowy" promowany na konwentach. Jakie było same pismo? 

Obiektywnie oceniając dawało nam trochę publicystyki odmiennej od tej, którą znaliśmy z łam MiM.
Pojawiała się w nim cała rzesza dobrych tekstów almanachowych o podłożu historycznym, których niezbyt dużo można znaleźć MAGowskim piśmie. Ich autorami były znane nazwiska: Szajewski, Komuda, Nowak-Kreyer. 
Wreszcie trafiały tam tłumaczenia opowiadań osadzonych w realiach światów Dungeons & Dragons, będące swoistego rodzaju zwiastunem linii wydawniczych ISA (spójrz reklama powyżej).
I co warto wspomnieć - cała masa słabych grafik np. galeria, komiks. 
Po latach trudno pismo oceniać, niemniej jednak kilka decyzji było na pewno błędnie podjętych np. publikacja scenariusza w trzech kolejnych numerach. Starczy jeśli wspomnę, że jego akcja rozgrywała się w przeciągu 24 godzin (i taki też był tytuł).
Pe lewej znajdziecie cennik ówczesnych stawek dla autorów - autor scenariusza, tekstu publicystycznego otrzymywał 180 000 złotych. Dla porównania Warhammer Fantasy Role Playing  w przedsprzedaży ówcześnie kosztował 240 000 złotych. Słowo pisane było jeszcze w cenie. 

9 numer Magii i Miecza przyniósł znamienne zmiany bowiem od tego numeru rozpoczęła się tak naprawdę promocja gry WFRP. Do numeru trafił scenariusz Kena Rolstona "Element Ryzyka" i kilka artykułów - przedruków z angielskiego White Dwarfa. Nadal jednak był forsowany system Kryształy Czasu i jak zwykle lwia cześć pisma poświęcona była temu systemowi. Niemniej jednak był to moment od którego np. publikacja na łamach przygody With a little help from my friends bez poszanowania praw autorskich to zamierzchłe czasy. 
Numer uzupełniało opowiadanie i teksty almanachowe dotyczące przedstawiania świata gry i karczm w realiach fantasy. 
Nie wspominałem o tym dotychczas. Dział Klan Miłośników Gier Strategicznych zajął na stałe ostatnie strony pisma. I długo nie miało się to zmienić. Klan był przez nas praktycznie marginalizowany - niewielkie zainteresowanie wzbudziła w nas dopiero Venturia, czy tekst dot. XVII w. i bitew.
Inaczej było jednak z Top Secret. Każdy numer MiM prezentował tekst z ówczesnego pisma komputerowego Top Secret, w zamian na łamach pisma komputerowego pojawiały się informacje, reklamy z MAGa. Układ przynoszący wymierne korzyści zwłaszcza dla rozpropagowania hobby.
I na koniec -na łamach tego numeru debiutował też znany i ceniony redaktor (na szczęście w lepszym stylu niż toread w innym piśmie komputerowym)





Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget