Idę prosto, dopóki nie padnę [KBRPG #57]

Jak postrzegacie przełamywanie granic w naszym hobby? Wybór niestandardowych systemów – o nietypowych mechanikach, nieszablonowej tematyce, diametralnie innym od klasycznego podziale ról czy po prostu, gier bez MG? Czy warto opuszczać znane, bezpieczne terytorium i poznawać nowe, niezbadane rejony RPG? 

Wpis bierze udział w 57 edycji Karnawału Blogowego RPG, którą prowadzi Andrzej "Enc" Stój. Tematem jest przełamywanie granic w RPG.

Nie interesuje mnie przełamywanie granic, barier w RPG, czy też łamanie tabu. Nie mam misji zwracania uwagi innym ludziom na problemy dzisiejszego świata i w tym celu grania w gry, bądź afiszowania się graniem w takowe.
Wręcz odwrotnie, moja "misyjność" uderza w tych, którzy starają się ludziom młodszym ode mnie robić sieczkę z mózgu za sprawą takich "górnolotnych" gier, sesji, scenariuszy.
Przede wszystkim interesuje mnie dobra zabawa wszystkich uczestników sesji oraz same gry i  rozwiązania w nich zawarte.

Granie smokami, goblinami, pigmejami może być samo w sobie  interesujące i ciekawym doświadczeniem, ale tylko jeden raz jak to śpiewał Maxi Kaz.
Przykladowo rotoskopowy film A Scanner Darkly na podstawie Philipa K. Dicka jest niezły dzięki środkom wyrazu, ale czy chciałbym oglądać tylko w ten sposób stworzone filmy ?
Nie sądzę.
Nie mam nic przeciwko temu jeśli ktoś ogląda filmy wyłącznie w ten sposób stworzone lub na przykład same filmy katastroficzne/mangi/ jakiekolwiek zamknięte w obrębie jednego gatunku. Jego wybór - sam się ogranicza.
Nie kupuję opakowania gwoździ, wkrętów, by sprawdzić czego w danej chwili potrzebuje do deski - użyć gwoździa czy wkręta? 
Bo odpowiedź jest jasna.
- Wbij gwóźdź, jak deska pęknie to znaczy że potrzebny był wkręt. 

Idę prosto...


Enc w swoim wpisie zapytuje również o aktualne problemy dotyczącego naszego podwórka.

„złotówka od prawdziwych erpegowców” na reaktywację Magii i Miecza. Czy to jeszcze przemyślany marketing, czy też przekroczenie granicy, tani chwyt?

Przekroczeniem granicy dobrego smaku, jest już samo nie zwracanie uwagi na takie rzeczy, bądź ich bagatelizowanie. Bierna postawa fundomu to wyrok, na który skazuje się sam. Pisałem o tym wielokrotnie i  nie mam zamiaru się powtarzać. Doprowadza to do absurdalnych sytuacji gdzie kłamstwo, obłuda i fałsz stają powszechnie akceptowane, a kolejne nowe pokolenia wychowywane na takich zachowaniach zatracają się jeszcze bardziej w kolejnych matactwach.
Dlatego moją granicę wyznaczam jasno i przejrzyście - tam gdzie zachodzi jakiekolwiek podejrzenie o zagrania nie fair - moja noga nie stąpa, a ja nie przykładam do tego typu projektów/pism/portali swojego pióra, klawiatury.

Załatwimy to sami...




Adriano 'Borejko' Kuc

Bloger. RPG są moim hobby od 1986 roku, podobnie jak gry wideo. Moje teksty pojawiały się w magazynach hobbystycznych: Magia i Miecz, Portal, Kwarta; oraz serwisach internetowych m.in. Esensja, Histmag, Gadżetomania, Polygamia.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget