BASIC i RPG w 90 latach


"Applesoft BASIC" by Own work (Screenshot). Licensed under Public Domain via Commons.
Z okazji 50-lecia Basic wpis całkowicie prywatny. Zawodność urządzeń zdaję się być taka jak w latach dziewięćdziesiątych,  zatem przepraszam za ew. błędy - notka jest pisana ponownie.
BASIC (Beginner's All-purpose Symbolic Instruction Code) – język programowania wysokiego poziomu, opracowany w 1964 przez Johna George'a Kemeny'ego i Thomasa E. Kurtza w Dartmouth College w oparciu o Fortran i Algol-60. Jego pierwsza wersja znana była później pod nazwą Dartmouth BASIC, pierwszy program w BASIC-u został uruchomiony 1 maja 1964 na komputerze General Electric GE-225 typu mainframe.
Wikipedia
Nie da się ukryć w latach dziewięćdziesiątych byłem komputerowcem. Gry fabularne, mikrokomutery i muzyka zajmowały cały mój wolny czas.
Czy ktoś dzisiaj kończyłby EotB II lub jakiegokolwiek cRPG na kilkucalowym monitorze służącym do monitoringu (bo ten normalny padł)? Ja grałem na właśnie takim czarnobiałym, radzieckim monitorku i grę ukończyłem. Dziś taki wyczyn zdaje się być bardzo dziwny.
Z gier komputerowych również się utrzymywałem handlując oprogramowaniem. Poszedłem na kierunek elektroniczny do szkoły ponadpodstawowej, bowiem szkół z kierunkiem informatycznym w Polsce było raptem trzy.
Do tej w Kętach sie nie dostałem (kilkaset miejsc na 30), kolejna była w Poznaniu, a ostatnia nie pamiętam już gdzie.
Pierwszy mikrokomputer jaki miałem to C116. Wymagał znajomości jezyka programowania BASIC. Kolejny C64 również. W szkole uczyliśmy sie na Amstradach, zaś w klubie komputerowym były Timexy i ZX Spectrum.
Na wszystkich dało się tworzyć programy i gry w BASIC-u.
Jako że byłem juz erpegowcem chciałem stworzyć dużą fabularną grę tekstową.
Nie taką jak Hobbit z kilkoma opcjami do wyboru w danej lokacji, a grę rozbudowaną z mnogościa opcji np. przeszukuwaniem każdej lokacji, skradaniem się, tworzeniem broni, przedmiotów magicznych czy precyzyjnym atakiem w konkretną lokację. 
Słowem chciałem zrobić komputerową grę fabularną, nie tekstową (np. taką jak stworzył +Marcin Drews pt. Smok Wawelski).
By taką grę popełnić godzinami poprawiałem polskie znaki w Kryształach Czasu, tłumaczyłem fragmenty AD&D i copypastowałem do komputerowej wersji Trolllandu (pisałem o grze z okazji KB RPG #2: Wygrzebańcy).
Zamysł był taki by stworzyć wszystkie zmienne w Generowaniu Postaci, a potem pisać przygody.
Problem polegał na tym, że zmiennych na początku pojawiło się kilkaset. 
Kilkanaście klas postaci z kilkunastoma umiejętnościami. Kilkadziesiąt czarów i tyleż przedmiotów. 9 charakterów. Współczynniki. Atuty. Ułomności.
I wszystko miało symbol kończący się zmienna001$.
W kilku tysiącach (a raczej kilkunastu) programu o błąd nie trudno.
Cóż.
Człowiek ponoć staje sie rozumny z wiekiem do trumny. Ja jako nastolatek miałem więcej samozaparcia, niż rozumu.
I kilka razy stawiałem Wielki Program RPG od nowa.
Za każdym razem tytułując go w REM: wersja ostateczna i bezbłędna.
Tak czy owak PRINT, GOTO, LET, THEN, IF, RANDOMIZE i inne komendy towarzyszyły mi dnie i noce.
Dzięki BASIC-U za wszystko.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget