Wargaming za żelazną kurtyną

Podróże po krainie gier, czyli wargaming za żelazną kurtyną

Na temat wargamingu, który był naturalnym protoplastą gier fabularnych pisałem już niejednokrotnie.
Historia naszego hobby pochłonęła mnie jednak tak daleko, że nabyłem pierwsze wydanie gry Little Wars sprzed ponad stu lat. W ubiegłym roku odwiedziłem również wystawę w londyńskim muzeum Museum of Childhood poświęconą grom wojennym). Polecę również tekst dotyczący historii gier wojennych (który powstał przy okazji obchodów stulecia gier w Royal Military Academy, w Sandhurst w Anglii), bowiem wypowiedział się w nim ekspert, jakim niewątpliwie jest Artur Marciniak.
Wargaming podobnie jak roleplaying games w czasach PRL był rozrywką elitarną i niedostępną dla szerszego ogółu.

Pomyślałem jednak, że i Was zainteresuje cytat z książki Lecha Pijanowskiego "Podróże po krainie gier" z 1969 roku, który wyszperali użytkownicy z forum Strategie:
Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości. 

Z książką tą zetknąłem się po raz pierwszy dopiero w latach dziewięćdziesiątych (pierwsze wydanie pochodzi z 1969 roku), pamiętam jak przez mgłę rozdział poświęcony grom wojennym.
Na forum Strategie użytkownicy wspominają, że odwołuje się między innymi do ówczesnych produkcji firmy Avalon Hill .
Cytat może rzucić nieco światła na to jak postrzegano nad Wisłą nasze hobby w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Osobną kwestią, wartą szerszego omówienia jest sama rodzina Pijanowskich, fascynatów gier wszelakich.
Lech Pijanowski to autor wielu książek na temat gier i ich teorii, a przede wszystkim ojciec Wojciecha Pijanowskiego. Ten ostatni zapadł nam pewnie w pamięć dzięki teleturniejowi Koło Fortuny. Co może być mylne, bowiem jest jednym z większych popularyzatorów gier w Polsce. Wystarczy wspomnieć magazyn Joker, który współredagował z Jackiem Ciesielskim końcem lat osiemdziesiątych.
Ku zaskoczeniu wielu z Czytelników, Pijanowski junior grywał również w gry fabularne.

Cóż na zrewidowanie słów odnośnie Avalon Hill przyjdzie mi nieco poczekać, bowiem dopiero co zamówiłem oryginał.
Jeśli zechcecie możecie udać się na wirtualną wędrówkę po Museum Childhood, lub przybyć do Londynu i zobaczyć na własne oczy fascynującą i olbrzymią wystawę.
Radzę jednak się śpieszyć - kończy się początkiem marca.

20130629_13462020130629_13470420130629_13471020130629_134755(0)20130629_13494720130629_135150
20130629_13525620130629_13530520130629_13531320130629_13534020130629_13540420130629_135429
20130629_13544420130629_13544920130629_13551820130629_13554420130629_13560120130629_135611
20130629_13563420130629_13564520130629_13570320130629_13571520130629_13573020130629_135749
War Games Museum Childhood, a set on Flickr.


Adriano 'Borejko' Kuc

Bloger. RPG są moim hobby od 1986 roku, podobnie jak gry wideo. Moje teksty pojawiały się w magazynach hobbystycznych: Magia i Miecz, Portal, Kwarta; oraz serwisach internetowych m.in. Esensja, Histmag, Gadżetomania, Polygamia.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget