Kartka z kalendarza RPG - przypomnę to Państwu hurtowo styczeń-luty [1,2]


Przypomnę to Państwu hurtowo to typowa kartka z kalendarza (tyle że erpegowego). Przypomnę Wam co działo się w roleplaying games:  rok temu, pięć, dziesięć, piętnaście i dwadzieścia pięć lat temu. Wybiórczo, nieprofesjonalnie, niesumiennie i stronniczo.

Trochę czasu spędziłem nad wyszukiwaniem tych informacji, a nawet poprosiłem Artura Marciniaka, by opowiedział na temat zmiany nazwy czasopisma Magia i Miecz oraz zamienionych okładek w pierwszej edycji Warhammer Role Playing Fantasy.
Dwa miesiące: styczeń i luty

Rok temu  

ENWorld i Strike to Stun miały problemy z swoimi witrynami. En World osiągnął sukces, którego nie powtórzył chyba nikt (jeśli chodzi o RPG). Chodziło o zebranie kwoty 300 funtów, tymczasem Morrus (właściciel) zebrał 53 786 funtów brytjskich - blisko 18 tysięcy procent więcej niż zamierzał!
Strike to Stun poradziło sobie samo z problemem.
Zmarł Lynn Willis, człowiek który miał olbrzymi wpływ nie tylko na Chaosium, ale i całą branżę gier fabularnych. Był współtwórcą między innymi tak rozpoznawalnych tytułów jak: BRP, RQ czy CoC.
WotC po latach powróciło na łono internetowego sklepu Drive Thru RPG, tym samym umacniając swoje pozycję. Games Workshop zaczął rościć sobie prawa do nazwy "Space Marine" w science fiction.
A u nas śmiano się z panelu "Cisza !!!", dotyczącego dyskryminacji kobiet w RPG.

5 lat temu 

Światło dzienne ujrzała polska wersja Don't Rest Your Head, czyli Kiedy Rozum Śpi. Wydawcą był oczywiście Portal.
Kiedy u nas kończyły się testy Wolsunga, Fantasy Flight Games zapowiedziało  Rogue Trader, kolejną po Dark Heresy grę fabularną, której akcję osadzono w uniwersum Warhammera 40.000.
Kolejną zapowiedzią była gra w popularnym ówcześnie nurcie transhuman sci-fi pt.: FreeMarket. Za grę odpowiadali twórcy Burning Empires, Mouseguard.

10 lat temu 

W styczniu na Krakonie odbyło się spotkanie założycielskie Polskiego Towarzystwa Badania Gier. Ukazał się dodatek do Neuroshimy: Detroit, jak donosiły plotki kolejnym wydawcą Wolsunga (po Portalu) miała być ISA.

15 lat temu

Do Polski dotarły pierwsze plotki o nowym DnD 3ed, w internecie pojawia się pierwsza polska lista mailowa WFRP. Pierwsza piątka najpopularniejszych gier na świecie kształtowała się w ten sposób:
  1. AD&D
  2. W:tM
  3. RIFTS
  4. Werewolf: Apokalypse
  5. Alternity 

20 lat temu


Końcem lutego odbył się po raz drugi krakowski konwent Krakon, którego organizatorem był KKFM Jabbersmok. Pojawił się szósty numer Magii i Miecza, który przyniósł dosyć istotne zmiany. Pismo rozrosło się od pierwszego numeru prawie dwukrotnie i liczyło sobie aż 64 strony. Pojawiły się w końcu doniesienia na temat możliwości zamawiania pierwszej oficjalnie wydanej gry, czyli Warhammer Fantasy Roleplaying.
Zapowiedziano również pierwszy dodatek pt. Mistrz Czarnotrup (tak miała nazywać się pierwotnie kampania, którą wydano w końcu pod nazwą Liczmistrz (eng: Lichemaster).
Szykowano również ...zmianę tytułu pisma, o której opowiedział mi Artur Marciniak.

Główna przyczyna była taka, że Sfera wykorzystała już okładkę oryginalnego Warhammera na pudełku z Magią i Mieczem. Z tego co pamiętam, zrobiła to całkowicie legalnie - gra była wydana na licencji, z opłaconymi prawami autorskimi (dopiero następca MiM - Magiczny Miecz - oparty był "bezlicencyjnie" na Talismanie, a jeden z dodatków do oryginalnej MiM był radosną twórczością Sfery). Wracając do ilustracji. Sfera zrobiła to tak samo, jak my zrobiliśmy potem z okładką polskiego Warhammera. Games Workshop nie wymagał powielania własnego składu ani wyglądu produktów. Dostawało się od nich slajdy z przeźroczami ilustracji, wybierało taką, która pasowała do wizji i brało (oczywiście, za kasę). A, że Sfera była sporo przed nami...
Druga przyczyna była zaś następująca - Jackowi Rodkowi oryginalna okładka niespecjalnie się podobała. Raz, była "opatrzona" przez Magię i Miecz. Dwa - nie odpowiadała mu stylistycznie. Z przeźroczy otrzymanych z GW wybraliśmy więc to, co nam odpowiadało - trafiło na ilustrację Zamku Wittgensteinów ze Śmierci na rzece Reik, choć ja optowałem jednak za wyborem oryginalnej ilustracji.
Z kolei nazwa Magia i Miecz została wybrana celowo - miała się kojarzyć z dość znaną już grą, co miało, przynajmniej w teorii, nieco wspomóc sprzedaż pierwszych numerów pisma. Jacka Rodka i Sferę łączyły początkowo jakieś zażyłości, nie pomnę już dokładnie jakie, w każdym razie zarówno towarzyskie jak i biznesowe. Nie była to kradzież, nazwa została wybrana za wiedzą Sfery. Było to coś w rodzaju wykorzystania znanej już, a przyjaznej marki.
Artur Marciniak

[review]Były Redaktor Magii i Miecza, prowadzący obecnie dwa blogi: Polskie figurki | Polish miniatures oraz Wojna w miniaturze. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o Arturze odsyłam do wywiadu z Nim, który przeprowadziłem początkiem tego roku. [/review]

25 lat temu

Nie chciałbym zakłamywać historii, gdyż trudno dociec dokładnej daty wprowadzenia do sprzedaży drugiego numeru nieregularnika Joker. Datę styczeń/luty proszę potraktować niezwykle luźno. Datą wiążącą jest tylko rok 1989, kiedy to pojawia się drugi, a zarazem ostatni numer pisma Joker.
Prowadził go Jacek Ciesielski wraz z Wojciechem Pijanowskim. O ile pierwszy numer był wydany jako pismo specjalne miesięcznika popularno - naukowego Problemy, to numer drugi ukazał się w współpracy z miesięcznikiem Pan i w podtytule widniała adnotacja magazyn gier, dodatek miesięcznika Pan. Nakład tego periodyku bliski był 80 000 egzemplarzy.
W piśmie pojawił się jedyny tekst dotyczący roleplaying games (w drugim numerze) . Był to przedruk znanego czytelnikom Razem tekstu: Władca Podziemi (2). Ciekawostką może być fakt, że tekst pojawił się kilkukrotnie (dwukrotnie w Razem i właśnie w drugim numerze pisma Joker).


photo credit: eliazar via photopin cc

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget