30-dniowe Wyzwanie WFRP Dzień 3: Ulubiona profesja

Łotr.

Nieistotne: Rzezimieszek, Drzemcarz, Skrawkarz, Paser, Złodziej, Żak - ważne by był to szubrawiec na miarę Villona. Albo bliżej nam - zbója Janosika.
Uwielbiam grać takimi postaciami z wybitymi zębami, swobodnie czującymi się na ulicach miasta, czy w okolicznych lasach.
I nie chodzi tu oczywiście mi o postacie, które pną się w swojej złodziejskiej karierze, zakładają organizacje przestępcze, zasiadają na ich szczycie itd.
Oni tkwią w tym rynsztoku cały czas i całe życie.
Nawet kiedy uda im się coś i zdobędą odpowiednią kwotę by odmienić swój los, zawsze wrócą do korzeni. Pieniądze - rzecz nabyta, przehulają je, oddadzą Ranaldowi lub potrzebującym.
I zawsze wrócą do chrzczonego piwa i poślednich putyk, by na nie narzekać.
Zawsze staną w pierwszym szeregu (w obronie przyjaciół, znajomych) nawet z najpotężniejszym z przeciwników - rycerz w tym czasie będzie zbierał orszak, czarodziej przygotowywał formuły.

"...
Bo tacy jak ja są esencją tych ulic i brudnych bram.
...
To nasze ciężkie buty, to uśmiechnięte gęby,
To wybryki chuligańskie, to wybite zęby.
Czasem radośni, a czasem wredni.
..."
Analogs

Organizacyjnie. 
O Warhammerze przez 30 dni będziecie mogli czytać, na blogach: 

Prześlij komentarz

Dzień 3:
http://quidamcorvus.blogspot.com/2013/09/30-dniowe-wyzwanie-wfrp-dzien-3.html

Ten komentarz został usunięty przez autora. -

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget