Wywiad z konsultantem naukowym planszowych gier historycznych w IPN - Andrzejem Zawistowskim


Dzięki uprzejmości Aleksandry 'Jade Elenne' Wierzchowskiej udało mi się skontaktować z Panem dr Andrzejem Zawistowskim, który jest między innymi autorem opracowań i konsultantem naukowym planszowych gier historycznych w Instytucie Pamięci Narodowej.
Pan Andrzej zgodził się odpowiedzieć na kilka moich pytań dotyczących gier historycznych i samej działalności IPN.
Jeśli zechcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat działalności IPN lub samego Dyrektora Biura Edukacji Publicznej IPN, zajrzyjcie na stronę www.ipn.gov.pl

Andrzej Zawistowski (ur. 4 marca 1973 w Gdańsku) – polski historyk, nauczyciel akademicki. Zajmuje się najnowszą historią Polski, ze szczególnym uwzględnieniem dziejów gospodarczych i społecznych. Autor kilkudziesięciu publikacji naukowych i popularnonaukowych. Autor opracowań i konsultant naukowy planszowych gier historycznych. Dyrektor Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej.

Witam Panie Andrzeju, dziękuję bardzo że zgodził się Pan odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących działalności IPN oraz gier które wydajecie.
Czy zamierzacie w najbliższym czasie inwestować w innego rodzaju gry ? Na przykład gry fabularne, przeglądarkowe a może nawet grę wideo z prawdziwego zdarzenia - projekt AAA? Przecież mamy w Polsce utalentowanych twórców?

Publikacje związane z edukacyjnymi planszowym grami historycznymi to ważny, ale tylko niewielki wycinek naszej pracy (rocznie gry stanowią ok. 1% wszystkich wydanych tytułów). Zamierzamy jednak rozwijać ten segment naszej działalności, ale to zależy od możliwości zaangażowania się naszych pracowników, którzy mają także inne zadania. Nie bez znaczenia jest także strona finansowa. Warto pamiętać, że jako instytucja państwowa nie zarabiamy na sprzedaży naszych produktów. Koszty produkcji musimy pokryć z naszego budżetu, natomiast wszystko to, co nabywca zapłaci, w całości trafia o budżetu państwa. W ten sposób nawet koszty– nam jako instytucji – się nie zwracają. Natomiast warto też przypomnieć, iż trzy nasze gry („Pamięć’39”, „Awans” i „303”) od lat mają swoje wersje internetowe.    

„Pamięć ’39”, oparta na zasadach popularnej gry „Memory”, wprowadza uczniów w tematykę kampanii wrześniowej 1939 r., operując archiwalnymi zdjęciami. Dołączona do gry broszura zawiera komentarz historyczny do poszczególnych fotografii.
Więcej na temat samej gry na stronie IPN.
Możesz zagrać również w grę online



Dlaczego IPN nie pojawia się na konwentach fantastycznych czy tych poświęconych grom? Ciężko znaleźć Was samych, a Wasze produkty pojawiają się sporadycznie u dystrybutorów?

Odpowiem nieco żartobliwie: na konwentach fantastycznych nie bywamy, bo nasze gry nie dotyczą fantastyki, a historii. Każda z nich jest oparta o wiedzę historyczną i odtwarza realne, a nie zmyślone mechanizmy. Natomiast inaczej wygląda sprawa konwentów poświęconych grom. Tak jak zaznaczyłem, wydawanie planszówek historycznych to tylko część naszej działalności. Nie jesteśmy w stanie pojawiać się na wszystkich imprezach, choć na części tych najważniejszych jednak jesteśmy obecni (Kocioł, Grenadier, Pola Chwały). Natomiast to, że nasze produkty pojawiają się sporadycznie jest niestety wynikiem dużego nimi zainteresowania i po prostu braków w magazynach. Niestety, o czym już wcześniej  wspomniałem – inaczej jak w przypadku firm komercyjnych – sukces rynkowy jest dla nas swoistym „problemem” i bezpośrednio nie przynosi funduszy na kolejną edycję gry.

Pojawia się coraz więcej gier historycznych np. „W Zakładzie. Lubelski Lipiec '80”. Gier o wysokim poziomie wykonania i niezłej grywalności. Dlaczego sami nie wychodzicie naprzeciw młodym autorom, wszak niekoniecznie chodzi o finanse. A o wypełnienie jednego z podstawowych zadań IPN - kształtowania świadomości historycznej, choćby poprzez informowanie o tego typu grach.

Przyznam, że dziwi mnie to pytanie, zwłaszcza ilustrowane przykładem „W zakładzie”. Nasz specjalista od planszówek, Karol Madaj opiniował tę grę w fazie przygotowań. Po wydaniu reklamowaliśmy, zamieszczając dwie recenzję w naszym miesięczniku „pamięć.pl”, a środowisko związane z Lubelskim Centrum Gier Historycznych zostało przez nas wsparte wszystkimi naszymi wydawnictwami planszowymi. Jest więc wręcz przeciwnie, niż sugeruje Pan w swoim pytaniu. Nie będę wymieniał tytułów, które przeszły przez nasze oceny merytoryczne – jest ich wiele. Staramy się wspierać środowisko twórców we wszystkie możliwe sposoby, bez konieczności dodatkowe angażowania przez nich środków finansowych. Z mojej inicjatywy kilka lat temu powstał Nocny Festiwal Planszowych Gier Historycznych, który w Warszawie, a także innych miastach w czasie Nocy Muzeów gromadzi i promuje wydawców takich gier. W tym roku sami znaleźliśmy debiutujących autorów mało znanej gry „Rok 1863”. Także Karol Madaj wraz z pracownikami Centrum Edukacyjnego IPN „Przystanek historia” od lat organizuje prezentacje gier historycznych różnych autorów i wydawców. Wiele z nich także omawia w rubryce „Historia na planszy” w miesięczniku „pamięć.pl”. Uważam też, że działania IPN na rzecz wprowadzenie do powszechnej działalności edukacyjnej gier planszowych, były bardzo ważne. Mam nadzieję, że działania te przyniosły pożytek całej społeczności związanej z tworzeniem planszówek w Polsce. W mojej ocenie żadna państwowa instytucja w tym dziele nie ma większego udziału.  


„W Zakładzie. Lubelski Lipiec '80” jest grą planszową, przeznaczoną dla 3-6 graczy, której akcja toczy się w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie, w lipcu 1980 roku. Gracze wcielają się w pracowników fabryki i starają się spełnić indywidualne cele, np. zostanie pracownikiem miesiąca czy doprowadzenie do wybuchu strajku. Rozgrywka nastawiona jest na dużą interakcję pomiędzy grającymi, którzy dążą do osiągnięcia zwycięstwa poprzez ustawianie żetonów na planszy, zagrywanie kart i dokonywanie inspekcji. Aby tego dokonać muszą skutecznie pokrzyżować plany pozostałym uczestnikom zabawy. Rozgrywkę urozmaicają unikatowe karty wydarzeń, przez co każda partia jest inna, a dróg do zwycięstwa wiele. Gra pozwala zarówno na spędzenie czasu w miłej i lekkiej atmosferze jak i na pełną emocji rozgrywkę, zmuszającą do myślenia i sprawiającą, że każdy ruch jest ważny i może prowadzić do zwycięstwa lub porażki. Zawartość pudełka: plansza 7 kart motywów 23 karty wydarzeń 60 kart akcji 18 żetonów graczy 100 żetonów punktów żeton kierownika 2 znaczniki torów 4 karty promocyjne

Nasza powojenna historia nie była dla nas Polaków zbyt łaskawa. Jednak czy w grach wydawanych przez IPN nie można uwypuklić pokojowego rozwiązywania problemów jak to zrobili ludzie z np. The International Center on Nonviolent Conflict (ICNC) w ich grze People Power? Przypomnieć te wszystkie wzniosłe momenty, dzięki którym rozpoczęły się przemiany w Europie w latach osiemdziesiątych ?

Sejm Rzeczpospolitej, powołując do życia IPN, postawił przez nami określone zadania, w szczególności uwypuklone w preambule ustawy. Nie oznacza to, że zaproponowany przez Pana temat nie jest interesujący. Mam nadzieję że w ciągu najbliższych miesięcy postulat ten zostanie zrealizowany dzięki naszej współpracy z partnerem zewnętrznym.

I najważniejsze pytanie. Hipotetycznie napisałem grę. Mam ją posłać do Was, co potem się dzieję z moją grą? Czy mogę liczyć z Waszej strony na pomoc merytoryczną? Wsparcie? Betatesty? Pomoc finansową w trakcie projektowania gry?

Gra, jak każde nasze wydawnictwo, podlega kilkustopniowej ocenie. Rozumiem, że pytanie dotyczy zamkniętego projektu, z którym zgłasza się do nas jego pomysłodawca. Najpierw odbywa się etap oceny wewnętrznej - technicznej i merytorycznej. Jeżeli jest ona pozytywna, a budżet którym dysponujemy daje szansę na realizację przedsięwzięcia, zamawiamy także recenzje zewnętrzne. Jeżeli potwierdzają one naszą opinię, podpisujemy umowę na wydanie z autorem gry. To jednak po stronie autora leży dochowanie staranności w celu przedstawienia gotowego produktu.

Z kim ma więc skontaktować się i w jaki sposób autor gry ?
Oczywiście osobą odpowiedzialną w IPN za segment edukacyjnych planszowych gier historycznych jest Karol Madaj, (email: karol.madaj@ipn.gov.pl. )
Serdecznie dziękuję Panu za wyczerpujące odpowiedzi.

Prześlij komentarz

Kurde, nie grałem w nic co wydało IPN. Prawdę rzekłszy, do czasu prtzeczytania tego wywiadu nawet sobie nie zdawałem sprawy że oni coś sami wydają. Wiedziałem że pod auspicjami IPN powstają jakieś gry, ale że oni sami mają komórkę zajmującą się tym to już nie.

Przecież Szare Szeregi (miało być z IPN) wychodzą w tym samym czasie co Anima Prime.

Nie śledzę ostatnimi czasy zbyt uważnie rynku i prawdę rzekłszy zagiąłeś mnie teraz informacją że wychodzą po polsku Grey Ranks. Znaczy wiem że Wielosfer swego czasu coś tam działał w tym kierunku, ale to w zasadzie wszystko.
Mógłbyś zapodać linka do info na temat daty wydania itp. Grey Ranksów?

Grey Ranks ma wydać GRAmel. Wyda, jak dostanie tłumaczenie - to było bodaj ostatnie info na ten temat.

Dzięki za odpowiedź. A to pewnie będzie tak jak z Fiasco - wiadomo że nic nie wiadomo. Trzeba by Piotrka zachaczyć i zapytać.

Ten komentarz został usunięty przez autora. -

Na razie prace nad Grey Ranks się przeciągają, ale gra będzie wydana. Oczywiście nie przez IPN, tylko przez Ramela. Rok temu została w IPN-ie zaprezentowana przez członków Wielosferu - dr Zawistowski uznał, że jest to ciekawy pomysł i nie wykluczył patronatu Instytutu. Swego czasu o tym pisałam: http://jade-elenne.polter.pl/,blog.html?13516

>>Qball - tak ściślej, to planszówkami zajmuje się sekcja wystaw; nie ma komórki poświęconej samym tylko grom, bo jak wspomniano w wywiadzie, są one niewielką częścią działalności wydawniczej IPN-u.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget