Stulecie gier wojennych

Stulecie gier wojennych

Ilustracja pochodzi ze strony Little Wars
W dniach 27 - 28 kwietnia w Royal Military Academy w Sandhurst w Anglii, zgromadzili się fani gier wojennych, aby uczcić setną rocznicę wydania pięćdziesięciostronicowej gry o nazwie Little Wars. Napisał ją autor kanonicznych powieści science fiction - Herbert George Wells.
Pełny tytuł tej książeczki brzmiał: Little Wars: A game for boys from twelve years of age to one hundred and fifty and for that more intelligent sort of girl who likes boys' games and books czyli w wolnym tłumaczeniu: Małe Wojny:
Powieściopisarz angielski H.G. Wells oczywiście znany jest lepiej jako autor kultowych książek, jak na ten przykład: Wojna światów, Pokarm Bogów, czy Wehikuł czasu. Nie sposób jednak nie dostrzec jego wkładu w popularyzację wargamingu wśród ludności cywilnej i jako hobby.
Royal Military Academy Sandhurst (Królewska Akademia Wojskowa w Sandhurst) – centrum szkoleniowe kadry oficerskiej armii brytyjskiej położona w Sandhurst na pograniczu hrabstw Berkshire i Surrey. Akademia zajmuje się szkoleniem mających tytuł Warrant Officer jako jedyne tego typu centrum w Wielkiej Brytanii. 

Impreza w Royal Military Academy przygotowywana była od dwóch lat. Odbiła się szerokim echem w mediach, począwszy od niewielkich blogów jak Collecting Toy Soldiersskończywszy na New York Times, który zamieścił pasjonujący tekst o wargamingu  pod tytułem Basic Training

Pomimo, że Little Wars powszechnie uważane jest za pierwszą grę wojenną, to nie jest tak do końca.
Sto lat wcześniej pojawiła się gra Kriegspiel (Gra wojenna), której autorem był pruski porucznik von Reisswitz. Piszę się tu o roku 1811, natomiast pełne opublikowane zasady pojawiły się w roku 1824.
Kriegspiel była pozbawiona figurek - zastępowały je czerwone i niebieskie klocki. Zamiast makiety rozgrywkę prowadzono na dwóch planszach z udziałem Sędziego, który jako jedyny miał wgląd w ruchy obu graczy. Na planszach dokładnie określono skalę:  6-8 cali odpowiadało jednej mili.
Od samego początku Kriegspiel była elementem wyszkolenia oficerów najróżniejszego szczebla i stała się popularną i lubianą rozrywką pruskiego korpusu oficerskiego. Według obiegowych opinii w miarę upływu lat gra sprawiła, iż pruska kadra oficerska posiadała znacznie większa wyobraźnię i umiejętność podejmowania trudnych decyzji niż ich adwersarze.
Co istotne dla gier fabularnych, Kriegspiel po raz pierwszy wprowadził też czynnik losowy do gry (za pomocą kostki, oczywiście), pozwalający np. ustalić wynik walki. W grze pojawiały się takie elementy jak morale żołnierzy, czynniki pogodowe itp. Jeśli wierzyć tekstom dotyczącym Kriegspiel, to test jaki powszechnie wykonujemy w RPG jest własnie wymysłem praojca wargamingu: von Reisswitza.

Kolejny system bitewny Johna Fredricka Thomasa Janea, o nazwie Naval War Games po raz pierwszy opublikowano w 1898. Pozwalał on na rozgrywanie XIX-wiecznych bitew morskich. Ta "gra w okręty” z kolei stała się ulubioną zabawą klubu studentów w Oxford.

Dlaczego więc Little Wars uważane jest za pierwszą grę wojenną, a nie Kriegspiel czy Naval War Games?
Bowiem obydwie gry miały niewiele wspólnego z ogólnie dostępną rozrywką. Były ekskluzywnymi i elitarnymi zabawami pruskiego korpusu oficerskiego lub klubu studentów.

Protoplastą Little Wars była humorystyczna i ironiczna książka zaadresowana do dzieci pt. Floor Games (Wojny Podłogowe), którą napisał Wells w 1911 roku.
Dwa lata później pojawiło się właśnie Little Wars – zasady do rozgrywania bitew za pomocą ołowianych żołnierzyków.
Niedługo potem opublikowano zasady opcjonalne dla ambitniejszych graczy, a także Little Wars and Kriegspiel, które pozwalały rozgrywać bitwy na znacznie większą skalę z wykorzystaniem różnorakich rodzajów wojsk (między innymi kolei). Ta gra skierowana była raczej do dorosłych i zamożnych ludzi.
Gary Gygax playing a war game at GenCon in October 1969. Picture taken by John Bobeck
Ilustracja pochodzi ze strony G+ Random Wizard 
Szaleństwo wargamingu rozpoczęło się w 1952 roku, gdy pojawiły się 54 milimetrowe ołowiane figurki służące tylko i wyłącznie do gry. Wkrótce pojawiły się tańsze, plastikowe figurki. Swoje apogeum wargaming osiągnął w latach siedemdziesiątych - co rusz organizowano konwenty i turnieje gier bitewnych. Pojawiały się gry bitewne osadzone w różnorakich realiach. Sukcesywnie pojawiły się też systemy fantasy i science fiction, czego owocem było Dungeons & Dragons - znana nam wszystkim gra Gygaxa i Arnesona.

I na koniec dwie ciekawostki:
  • Paradoksalnie Wells był pacyfistą, a Little Wars miało uświadamiać ogrom zła jakie niesie ze sobą wojna. Wells pisał w zakończeniu swojej książeczki:
Here is the premeditation, the thrill, the strain of accumulating victory or disaster — and no smashed nor sanguinary bodies, no shattered fine buildings nor devastated countrysides, no petty cruelties, none of that awful universal boredom and embitterment, that tiresome delay or stoppage or embarrassment of every gracious, bold, sweet and charming thing that we who are old enough to remember a real modern war know to be the reality of belligerence.
  • Znany skądinąd Winston Churchill i Wells żarliwie ze sobą korespondowali, w tym także  na temat gier wojennych. Niestety większość z tych listów przepadła w pomroce dziejów.
Pomimo że miniaturowy wargaming nigdy nie znalazł się w głównym nurcie, to miał wpływ na większość gier w które gramy dziś. Nie tylko tradycyjnych gier, ale i gier wideo.
Sam Ojciec Gier Fabularnych, Gary Gygax pisał o dużym wpływie wargamingu na jego Dungeons & Dragons - Gygax. To właśnie on opatrzył reedycję Little Wars z 2004 roku swoją przedmową.

Kilka słów eksperta od gier wojennych - Artura Marciniaka:

Adrian poprosił mnie o skreślenie kilku słów na temat "Little Wars" Wellsa, o tym jaki wpływ wywarła ta publikacja na gry wojenne. Krótko mówiąc - olbrzymi. Wells jako pierwszy udostępnił publicznie (publicznie, bo zabawy podobnego rodzaju były znane i wcześniej, jednak na skalę ograniczoną zazwyczaj do grona studentów uczelni wojskowych lub wąskiego kręgu znajomych) zbiór zasad, pozwalających rozgrywać "zabawkowe wojny". Książka, która ukazała się w 1913 r., jest zadziwiająco nowoczesna - w pewnych aspektach - i uroczo staroświecka w innych. Te pierwsze to podział podręcznika na zasady podstawowe i zaawansowane, uwzględnienie morale i zaopatrzenia. To wprowadzenie ograniczenia czasowego dla ruchu graczy. To, w końcu, przez jakiś czas zapomniana, a obecnie coraz częściej spotykana rola sędziego, rozstrzygającego sporne sytuacje. Najbardziej rzucającym się w oczy przykładem rozwiązań trącących myszką jest chyba wykorzystanie małej zabawki, armatki strzelającej niewielkim pociskiem, używanej do rozstrzygania walk. Warto jednak zauważyć, że niemal identyczne rozwiązanie jest po dziś dzień stosowane w jednym z największych warszawskich klubów modelarsko-wargamingowych. Ma to, z pewnością, swój urok.
Proste w treści i formie zasady, połączone z jasnymi, pacyfistycznymi przekazami autora są dziś, na pewno, nieco przestarzałe. Zmieniło się wiele - akcesoria, metody rozstrzygania gier, figurki. Stałe są jednak dwie rzeczy - radość czerpana z tej zabawy przez uczestników, "chłopców w wieku od lat 12 do 150 i co bardziej inteligentne dziewczynki, lubiące chłopięce rozrywki",  i fakt, że większość późniejszych gier tego rodzaju czerpała, nawet nieświadomie, z dorobku autora "Wojny światów".

Artur Marciniak

[review]Były Redaktor Magii i Miecza, prowadzący obecnie dwa blogi: Polskie figurki | Polish miniatures oraz Wojna w miniaturze. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o Arturze odsyłam do wywiadu z Nim, który przeprowadziłem początkiem tego roku. [/review] Gra Little Wars jest do pobrania za darmo w kilku różnych formatach ze strony Project Gutenberg.
 Ilustracje w pokazie slajdów zaczerpnięte są z podręcznika Little Wars.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget