KB RPG 43: Wielkość rynku RPG

Gdyby położyć się na rynku RPG w Polsce na wznak to i ręce i gumofilce będą leżeć w zbożu.
Moja opinia na temat "rynku RPG" opiera się o informacje od znajomych wydawców, znajomych prowadzących sklepy, autorów. Czyli można napisać osoby z "branży". Tych informacji nie mogę ujawnić, gdyż znajomi podali mi je zwyczajnie do mojej prywatnej wiadomości, nie publicznej.
Zatem kurtyna.
Kolejne źródło informacji to oczywiście internet.
Prawdopodobnie jako pierwszy zacząłem w Polsce informować o wynikach sprzedaży International Corespondence. Przez szereg lat śledziłem sprawozdania roczne i wyniki finansowe począwszy od gigantów takich jak Games Workshop, skończywszy na niewielkich wydawcach jak 6d6, Chrisa Tregenzy. Przyglądałem się bacznie takim wpisom jak Tabletopocalypse Now. Co więcej, czytuję nawet wypowiedzi maluczkich, jak Robert Adducci, który prowadzi sklepik internetowy na eBayu o nazwie Dune Trader Games.
Analizowałem z znajomym miażdżący "polski rynek RPG", acz niezwykle wartościowy wpis Furiatha -  zdaje się że pracuje w Allegro, więc wie o czym pisze. Furiath zresztą zawsze pisze do rzeczy. W przeciwieństwie do znacznej części fundomu zwłaszcza tej wypowiadającej się o "branży", "rynku", bądź piszących otwarte listy do Wydawnictw itp.
Nie wydałem, nie sprzedałem żadnej gry. Prowadzę tylko w miarę popularną stronę poświęconą grom fabularnym.
A więc moja opinia jest więc z wszech miar i powszechna i obiegowa. Posiłkuję się tym co wyczytałem od mądrzejszych ode mnie osób.

Rynek role playing games stanowią firmy takie jak: FFG, WotC, Paizo i Games Workshop. Jestem daleko od Stanów Zjednoczonych, więc trudno byłoby mi powiedzieć, czy można zaliczyć do tej grupy Green Ronin Publishing. Raczej nie, gdyż działalność tej firmy zdaje się przypominać sinusoidę - w pewnym momencie robią adaptację topowych tytułów, by potem pracować jako podwykonawcy dla innych firmPoza tym Chris Pramas (właściciel) nie przyczepia sobie etykiet pokroju Chief Operating Officer i w każdym momencie można z Nim porozmawiać online, na ten przykład na temat muzyki.
Sadzę że, właśnie tylko te cztery firmy stanowią o rynku wydawniczym gier fabularnych na świecie. Pozostali to hobbyści. 
Podobnie rzecz ma się z sklepami internetowymi - te mniejsze dzieli przepaść od Drive Thru RPG, e23, sklepu Paizo czy Noble Knight Games.

Podsumowując ubiegły rok, swój tekst zakończyłem niezwykle optymistycznymi słowy.
RPG zaczęło w końcu wracać do korzeni i staje się hobby, nie interesem. Nakłady maleją, jest coraz większe zróżnicowanie na rynku - słowem jest w czym wybierać. Mam nadzieję że ten proces się nie zatrzyma. A kilka korporacji? Niech zarabia sobie dalej w najlepsze.
Rozwinę tę myśl, najpierw wrócę jednak do innego mojego wpisu, tym razem sprzed trzech lat, inspirowanego słowami znanego ludologa Jespera Juula. Stwierdzałem w nim, że polskie gry fabularne są punkowe. Idąc za tezą Juula:
According to rock lore, John Lydon aka Jonny Rotten of the Sex Pistols once wore an I Hate Pink Floyd t-shirt.
The standard interpretation is that the world at the time was full of symphonic (aka progressive) rock bands, Pink Floyd, Genesis, King Crimson, doing massive concerts and overly pretentious, long and elaborate songs …
… and so the stage was set for Punk music, the songs of which were short, had low production cost, and which wrestled music from the claws of big corporations.
And this is my small comment on Braid in the Wall Street Journal: Indie video games are like punk rock, short, low production costs, wrestling our art from the claws of big corporations.
And we really should be wearing “I hate World of Warcraft” t-shirts.

Tak samo ja nie założę koszulki Dungeons & Dragons, Pathfindera, WH 40000 czy Dark Heresy.
Okładka fanzine QQRYKU, okolice 1993 roku
Wracając do hobby, kiedy przyglądam się polskiej branży RPG siłą rzeczy same nasuwają mi się analogie do sceny hard core z lat dziewięćdziesiątych. Celowo nie piszę sceny muzycznej, bowiem hard core obejmowało szersze spektrum kultury lub raczej kontrkultury. Powtórzę się, bo niektórzy "wydawcy polscy" nie wiedzieli - Do It Yourself nie wymyślili roleplaying'owcy, to właśnie zasługa hard core'owców. I jeszcze raz odeślę do filmu American Hard Core, jeśli ktoś chce podrążyć temat i dowiedzieć się dlaczego pozytywne działanie zastąpiło punkowy nihilizm.
W dziewięćdziesiątych latach na koncertach można było kupić kiepsko wydane garażowe, punkowe kasety, ale również Iskrę Bożą, Lampę Pawła Dunina Wąsowicza, tomiki poezji Jacka Podsiadło czy zachodnie profesjonalne pisma np. Maximum Rock'n Roll i longplaye czy pisma nawet z Ameryki Łacińskiej.
W podobny sposób co dziś dystrybuowano pisma III obiegu. Mogłeś zamówić jeden numer i płacić za koszta przesyłki, ale mogłeś wziąść 5 lub 10 egzemplarzy, rozprowadzić wśród swoich znajomych, a ten jeden dostać bonusowo od "wydawcy".
Pod wieloma względami HC jest bliżej, niż dalej do RPG.
W dniu dzisiejszym fani RPG Knują & Kminią jak omijać rachityczne prawa wydawnicze - rejestrują stowarzyszenia lub firmy na wyspach, by nie płacić ZUSu, bądź móc korzystać z dobrodziejstw finansowania społecznościowego.
Analogicznie sytuacja wyglądała z sceną hard core w 90 latach w Polsce, by wynająć salę na koncert trzeba było mieć stowarzyszenia czy klub, należało unikać nakładu powyżej 2000 egzemplarzy danego fanzine, by nie podpaść pod "tytuł prasowy".
Fani sami robią koszulki, wydają swoje gry i sprzedają je na konwentach, ktoś z e-fundomu zdaje się nawet kupuje drukarkę 3D do swojej gry bitewnej.
Analogicznie było w dziewięćdziesiątych latach. Fani i kapele sami robili swoje t-shirty, badge, stickery, postery i sprzedawali je na koncertach. Co poniektórzy kupowali nawet maszyny do tłoczenia singli, czy EPek. W podobny sposób co kiedyś organizowało się koncerty, dziś robi się konwenty.
I scena hard core i inicjatywy erpegowców niosą/ niosły masę pozytywnego przekazu i energii.

Fakt, że pozostały cztery korporacje RPG i masa fanów robiących gry Do It Yourself przynosi same pozytywy  role playing games wraca do swoich korzeni, czyli do hobby.
Nie biznesu, rynku, branży czy marketingu.
Nie ma sensu zatrzymywać pozytywnego procesu, który rozgrywa się na naszych oczach.
Nie ma sensu na siłę uzdrawiać rynku, będącego w stanie wegetatywnym, uświadamiać i wdrażać na siłę nowych do hobby, jak na ten przykład swego czasu chciał czynić to Khaki.
Lepiej dolać benzyny i poskakać po zgliszczach tej "branży"...
Takie relacje niosą same pozytywy i dają przestrzeń do działań na wielu poziomach, zwykłych relacji Autor - Fan.
A nie jakieś abstrakcyjne hostessy na konwentach czy charczący na karimacie, o czwartej nad ranem na jakimś konwencie, Dyrektor ds. sprzedaży na Małopolskę Wschodnią:
"Niech Pan przyniesie Perłę Prezesie".
Obecną 43 edycję Karnawału Blogowego prowadzi Piastun. Więcej na jej temat znajdziecie na Jego blogu Gród Piastuna.
photo credit: Evgeni Zotov via photopin cc

Prześlij komentarz

A to nie jest trochę tak, że punkrock potrzebuje głównego nurtu rocka (jakkolwiek nazwanego, mniejsza o klasyfikację) bo dopiero na jego tle widać, jak bardzo jest "punk" czy "hardcore"? A jeżeli tak właśnie jest, to czy nie jest troszkę fałszywe podejście"I hate różowi flojdzi"? Choć nie wiem, czy to się łatwo przekłada na erpegi...

Dosyć ciekawe pytanie.
Oczywiście, że punk rock powstał jako opozycja do kapel, których forma przerosła treść.
Ale to tylko jeden z elementów punk rocka, który potem ewoluował właśnie w hard core i nihilistyczna opozycja oraz negacja przerodziła się w konstruktywne i pozytywne działania o których wspominam.
W kontekście wpisu bardziej chodziło mi o uwypuklenie podobieństw pomiędzy pozytywnymi zjawiskami RPG i HC.

O, całkiem pozytywna wymowa wpisu. Miła odmiana.

Poklepywanki (w sensie plusjedynki) celowo usunąłeś?

Dzięki. A nie polecanek nie zdążyłem jeszcze dodać. Poprawię.

Wczoraj tylko dodałem, a dzisiaj miałem okazję przeczytać. Tak jak Michał, odczuwam w tekście pozytywną wibracje. Mnie osobiście ciekawi jak to wszystko się potoczy i o czym będzie mowa za kilka lat, jak będzie wyglądało nasze hobby.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget