Shroud of the Avatar

Tracy Hickman (m.in. Dragonlance) wspiera w krótkim filmie wideo, projekt Shroud of the Avatar. Został właśnie zatrudniony przy tej grze jako Lead Designer. SoA to projekt fantasy cRPG Richarda Garriotta finansowany właśnie na Kickstarterze. Z kolei sam Richard Garriot to wielokrotnie nagradzany projektant i twórca serii Ultima.
Gra osiągnie zapewne swój cel na Kickstarterze, czy jednak zespołowi uda im się osiągnąć założone cele ?
Nie da się ukryć że team Garriota to kompetentni ludzie. Przeciętny członek zespołu ma ponad 10 lat doświadczenia i pół tuzina zrealizowanych gier.
Szczerze mówiąc chciałbym zobaczyć w końcu ten postęp w grach, bo od szeregu lat każdy nas raczy wyświechtanymi sloganami, że w grach nic nie dzieje się od 30 lat.

O ile dobrze pamiętam, jedynie Ken Rolston stwierdził przy okazji jednej z odsłon TES, że porzuca serię, bo nie mógł osiągnąć w trakcie projektowania gry tego co zamierzał. Jego cele i Bethesdy były po prostu odmienne. Jednak później i sam związał się kolejną "rewolucją", która przeszła bez szerszego echa (chyba że mówimy o negatywnym wydźwięku wokół Kingdoms of the Amalur) . Rzeczywistość sama zweryfikuje to co mówią w swoich zapowiedziach uznani projektanci o kolejnych "duchowych następcach".

Richard Garriott, the award winning designer and creator of the Ultima franchise, makes his triumphant return to the genre that earned him a place in the Hall of Fame and a Lifetime Achievement Award. Shroud of the Avatar is the first installment of Richard’s new vision and represents the reinvention of the classic, fantasy role-playing which he pioneered. A fantasy role-playing game that will focus more on player choices and discovery than on level grinding.
Więcej informacji na stronie Shroud of the Avatar

Prześlij komentarz

paralaktyczny

Reklamowanie się człowiekiem, który zepsuł RPG ;d

Ale wprowadził do życia Bipu (albo Weis)

Póki co to mają spory problem z wyłożeniem klarownie jaka ma być to gra. I z samym reklamowaniem też raczej srednio im idzie patrząc na to jak robią inne Kickstartery. Magia nazwiska Garriotta zrobiła swoje, ale pewnie przy lepszym przygotowaniu i rozegraniu kampanii byłoby tej kasy na ten moment ze 2x więcej. Z ciekawością śledzę ten projekt, bo zapowiedzi są dość interesujące.. ale samo nazwisko G. nie wystarczy. Dość powiedzieć że devsi - Portalarium do tej pory robili jedynie gry na Fejsbuka. W grudniu ma wyjść alpha czy beta to się okaże czy będzie mega hit czy raczej kit.

" kolejną "rewolucją", która przeszła bez szerszego echa (chyba że mówimy o negatywnym wydźwięku wokół Kingdoms of the Amalur)"

Nie grałem, więc nie wiem, jak w tym konkretnym przypadku to wyglądało, ale że "przeszła bez większego echa", to równie dobrze mogłoby świadczyć na korzyść. Przykładowo jestem przekonany, że w "rewolucyjnego" erpega jaki mi chodzi po głowie grałaby najwyżej garstka ludzi.

Dzięki KFC za więcej info

A rewolucyjnosc... wiesz Iron Sapce tez jest rewolucją.
Ale wiem do czego pijesz i się zgadzam. Choć TES3 było most popular i dobre.

Tracy Hickman powinien zwolnić z jedzeiniem fast foodów bo powolutku to się do smokowca upodabniać zaczyna.

paralaktyczny

KoA:R to przepiękna gra, którą zabija nudny i żmudny gameplay, dodatkowo rozwlekający niespecjalnie atrakcyjną narrację. Efekt to MMOcRPG pozbawiony MMO.

"Przykładowo jestem przekonany, że w "rewolucyjnego" erpega jaki mi chodzi po głowie grałaby najwyżej garstka ludzi."
Ja jestem przykładowo przekonany, iż byś się zdziwił ;)

A gra KoA:R niezupełnie przeszła bez szerszego echa. Echo było i to spore (głównie pozytywne). Gra się nie sprzedała świetnie, ale się sprzedała całkiem dobrze. Zupełnie inną kwestią są beznadziejne decyzje biznesowe właścicieli studia (na wielu poziomach), które doprowadziły do zamknięcia 38 Studios.

Info jak info, raczej moje odczucia. Trochę karkołomne zadanie sobie postawili - zrobić grę zarówno dla fanów starej Ultimy jak i dla fanow Ultimy Online, o ile w ogóle się da zrobić taki twór to może i będzie rewolucja.. Jedni piszą że jeśli ktoś ma zrobić rewolucyjne RPG to jedynie może to byc RG, inni pytają kiedy RG ostatnio zrobił dobrą grę. Ja nie mam zdania, jedyne co jest pewne to jeśli Hickman nie rzuci fastfoodów to może nie dożyć premiery SotA ;)

"Ja jestem przykładowo przekonany, iż byś się zdziwił ;)"

W sensie, że nikt by nie grał? Ale to się zawiera w tym, co powiedziałem. ;)

Do Adriana niżej: no jasne. Popularność nie determinuje słabizny. Po prostu często pozostaje bez związku z jakością produktu.

paralaktyczny

Na odwrót Dzeme, na odwrót.

Może źle się wyraziłem, że przeszło bez "szerszego echa" - po prostu pokładałem olbrzymie nadzieje w teamie który tworzył tę grę... szczególnie Kenie. A gra okazała się po prostu jedną z wielu produkcji AAA cRPG...
Natomiast jak się okazuje jeden bejsbolista jest w stanie zniweczyć pracę innych osób. Piję tu do trzeciego członka teamu, bo jak wyczytałem między wierszami to on roztrwonił te dotacje i inne - pamiętam gdzieś wzmianki o krzesłach za setki czy tysiące $ dla game designerów (tych prawdziwych, nie polskich).

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget