Trójgłos o Epitafium Trójcy Redakcyjnej

Najbardziej niekompetentne osoby na polskim rynku RPG, przewidują konsekwencje trendu promowania jednej określonej wersji Dungeons & Dragons. Czyli czegoś co nie istnieje, bo polityka wydawnicza WotC ukierunkowana jest na zysk, nie promocję jednej określonej gry. Wystarczy wspomnieć newsy o multiedycyjnej zapowiedzi dodatku na Amazonie. Tyle że Polska wtedy żyła grą o nutriach.
Ponoć przyczynkiem do trójgłosu największych speców w Polsce od D&D było wprowadzenie do sprzedaży reedycji D&D. Śmiem wątpić, bo takie zagrania WotC serwuje przynajmniej raz w miesiącu np. nie tak dawne otwarcie sklepu DnD Classic. 
Wygląda na to jakby ci ludzie hobbystycznie zajmowali się wglebowgryzarkami i zostali zatrudnieni dla poczytnej damskiej gazety na zasadzie: Ty weź napisz coś o rajstopach z lycry. Przeczytajcie zatem opinie o Trójgłosie, trzech współpracowników działu Obuchem Miecza. Oto Zapowiedzi WotC pod k/lupą

Conanescu: To że Pff+, nie sprawdza się w każdej dziedzinie publicystyki - wiemy. Nie ubolewamy jednak. 
Kto o tym dotychczas nie wiedział, może się przekonać czytając łamiące wieści z ostatnich 24 godzin: o ucieczce psa z płonącego domu syna Gygaxa z pierwszego małżeństwa. Kolejny przykład wydanie karty do gry i  film jest bardzo krótki i nie pokazuje za wiele. Grzebać w niedalekiej przeszłości nie zamierzam i nie będę wyszukiwał takich pereł jak analiza naukowa flejmów dot. feminizmu Zima  2012/2013. Ludzie związani z tym portalem nie radzą sobie z żadną formą publicystyki i piszę to z pełną odpowiedzialnością, bo nawet materiały pokroju "BNi z Baldurs Gate" są chyba mało komu przydatne.
Teksty które mogą być (co nie oznacza, że są) wartościowe to te tworzone przez ludzi niezwiązanych z portalem Pff+, czyli scenariusze na dwa konkursy: Quentin i WFRP. Społeczeństwo generuje treści (a i zyski) holdingowi Polter.
Dlatego nad powstałą Trój anal'izą: #nie_śpi_bo_musi_trzymać_stół_na_którym_może_w_ przyszłości_będą_grać wcale się nie rozwodzę i przechodzę obok niej do normalności.
Tekst przypomina kartkówkę lub zadanie domowe z podstawówki. 
Dałbym same szyny, bo na ocenę trudno się silić.

Mechagodzillescu ROOOOOOOOOOOOO
OOOOOOOOOOOOOOAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
AAAAAAAAAAAAARrRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
GGGGGGGGGGGGGGGGHHHHHHHHHHHHHHHHHH
HHHHHHHHHHHHHHHHHHHH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!! Jedenaście!!!!



Lovecraftescu: Rozumiem jeszcze jakby jedna osoba popełniła tyle karygodnych błędów, ale trzy? Trzy filary działu po sąsiedzku?
Takiego natłoku bzdur na piksel kwadratowy nie czytałem od dawna. Weźmy na ten przykład:
- nieudane DnD 4ed., czyli krociowe zyski dla firmy, dziesiątki tysięcy sprzedanych produktów, pierwsze miejsca w rankingach sprzedaży, pięć lat wydawania jednej edycji. 
- czwarta edycja D&D i Tredycja WFRP były eksperymentami Indie podobnie jak i Klanarchia. Nic nie rozumiem, tym bardziej w odniesieniu do gry Furiatha, ale brnę w absurd dalej. 
- Shannon Appelcline, autor Designers & Dragons stał się "naczelnym historykiem rynku".
Osoby, które analizują historię gier, wiedzą że Designers & Dragons nie pretenduje do tego co pisze na przykład Maliszewski czy orlygg. To zestawienie faktów w jednej pozycji książkowej, okraszone ciekawostkami  Nic ponadto.

Wybaczcie, jednak nie poświecę więcej czasu na te teksty, w trakcie pisania tekstu przeczytałem  jeszcze komentarze w których zigzak twierdzi że DnD nie weszło do mainstreamu, z kolei Adam Waśkiewicz uważa że w ostatnich miesiącach (a nawet latach) trwał zastój w linii 4ed. To tak jakby FSO miało wspierać Poloneza Caro, a nie robić nowe auta. A kolejna część Gwiezdnych Wojen próbowała wejść do kina mainstreamowego.

D&D poległ jak i dział WFRP, tymczasem zapowiada się to na czym Pff+ zna się najlepiej, dlatego ja zasiądę przed monitorem, najpierw jednak Szwedzki Kucharz.

Naprawdę szkoda czasu, chyba że ktoś ma ochotę na dodanie komcia:
1. Świetny tekst, dziękuję!
2. To jest to na co czekaliśmy!
3. Supcio spostrzeżonka!
4. Błyskotliwa i dogłębna analiza!
5. Można polemizować, jednak fachowość opinii na najwyższym możliwym poziomie
6. Rzuć dwa razy i zsumuj wyniki.

Ilustracje: photo credit: Johnson Cameraface via photopin cc photo credit: San Diego Shooter via photopin cc photo credit: bbum via photopin ccphoto credit: the_digitalmonkey via photopin cc

Prześlij komentarz

Trzech fanów próbuje analizować politykę wydawniczą korporacji. Bez danych, bez sprawozdań, bez rozliczeń, bez jakichkolwiek liczb. Wnioski są równie głębokie, jak ich tekst wpasowuje się w formułę analizy. Z ich wypowiedzi absolutnie nic w temacie polityki wydawniczej WotC nie wynika. Cóż za pustosłowie.

PS We wstępie stawiają sobie zadanie, iż reedycja ODD to dobry moment by "bliżej przyjrzeć się obecnym działaniom Wizardów i *spróbują przewidzieć, jakie będą konsekwencje obecnego trendu i jakie są szanse, że się utrzyma*". Zsu w ogóle o tym zapomina i tego elementu w jego wypowiedzi nie ma. Randon najpierw nie jest w stanie określić, jaka jest polityka wydawnicza WotC, aby na końcu stwierdzić, iż ta będzie kontynuowana. A Squid nawet nie próbuje napisać czegokolwiek o polityce wydawniczej WotC. Napisali tekst, który nie odpowiada na pytanie postawione przez nich we wstępie. Pytanie na które potrzeba znalezienia odpowiedzi ma warunkować powstanie tekstu. Dziennikarze...

Błyskotliwa i dogłębna analiza! Można polemizować, jednak fachowość opinii na najwyższym możliwym poziomie. :>

Błyskotliwa i dogłębna analiza. Można polemizować, jednak stopień pogardy zawartej w języku podpowiada że szkoda na to czasu i nerwów. Serio zaczynam współczuć biednym polterszczakom. Nie dość że robią za frajer lub co najwyżej za półfrajer to jeszcze cały czas k100 znawców tematu czyha w gotowości by wyruszyć na krucjatę w celu świętego wymieszania z błotem każdego ułamka zdanka przez polterszczaków popełnionego.
To tak w kwestii formy, bo same kontrargumenta celne.

Mnie najbardziej bawi twierdzenie, że edycje są coraz krótsze. Głównie oczywiście 4e jako 5cio letnia była taaaka krótka. Problem wynika z tego, że jak znam życie tych trzech zajebistych redaktorów nadal gra w 3.5 kupione w okolicach 2005 roku i myśli, że to znaczy, że edycja nadal trwa ;-D

Kolejny już raz rzucasz "znawcami tematów", deprecjonując poprzez wyśmianie opinie rozmówców, którzy nie sugerują jakoby ich wypowiedzi były czymś więcej niż opiniami. I Ty zarzucasz komuś pogardę? Oczywiście również ponownie, poza spłyceniem czyjegoś zdania do wygodnego stereotypu samemu nie dodajesz niczego do tematu. Zarzucasz "czyhanie w gotowości", gdy sam od jakiegoś czasu to czynisz. Mniej hipokryzji, więcej dystansu.

@paralaktyczny: To samo co wczoraj pisałem na G+ odnośnie psa, który uszedł z życiem z pożaru. Nie opublikowałbym takiego/takich tekstów nawet u mnie. I tu już nawet nie chodzi o dane i inne. Wydawać by się mogło że Zsu dorósł. Okazuje się, że bytowanie na Pff+ sprawia że jest się na tym samym stopniu rozwoju. Zawsze najwyższym.
@Kuzz. Ale ja już od dłuższego czasu nie mieszam z błotem Pff+ "za fragment zdania", tylko jeśli trzy osoby robią naraz i udają Redaktorów, to wybacz.
@J Krzemień: a jako Dogłebny Analyzer zatrzymałem się na 2ed. i troszku 3ed. To mogę analować głęboko.

"Stopień pogardy" to już "mowa nienawiści" czy jeszcze nie?

@ paralaktyczny
Nie zarzucam ci że nie wiesz o czym mówisz, problem w tym, że czasem wykraczasz ze swoimi wypowiedziami daleko poza sensowne w mojej opinii ramy dyskusji. Patrz właśnie tak jak u Dracane'a - tam właściwie zająłeś się definiowaniem słowa "gra" w odpowiedzi na pytanie które z resztą sam sprowokowałeś. Spójrz na to właśnie z dystansem do którego się odwołujesz - przecież właściwie pomijając autora posta mógłbyś tam sam ze sobą gadać.
Tak to jest, że zarzucając komuś wprost niekompetencję dla otwarcia listy swoich kontrargumentów sam stawiasz się w roli lepiej zorientowanego. W momencie gdy niemal cały polter gromadnie zarzuca polterczakom że nie wiedzą o czym mówią, zrobiło mi się ich wręcz szkoda. Również dlatego, że w takiej atmosferze prawie nie da się dyskutować ano bronić swojego zdania.

@ Borejko
Nie wiem jak to nazwać, wiem tylko że mnie by mimo wszystko dźgnęło gdyby ktoś zarzucił mi bycie najbardziej niekompetentną osobą w jakiejkolwiek dziedzinie. Takim zerem kompletnym, ktróre nic dodanego sobą nie reprezentuje. Gdyby zrobił oto małe dziecko pewnie bym to zlał, ale ty małym dzieckiem nie jesteś.

No dobrze, wybacz, mieszanie z błotem było nadużyciem z mojej strony - tym nie mniej rozciąganie fragmentów w eseje samopodbijającymi się komentarzami jednak prześwietla tamtejszy tekst i o to mi właśnie chodzi. Nie przykładasz do tego reki wprost tylko dlatego że komentarz wrzuciłeś tu a nie na poltku, inaczej już by kontynuowano twoje myśli coraz weselej je rozwijając.

Martwi mnie to, że przy tym co powiedziałem o języku dodatkowo lista wymagań jakie stawiasz sam przed e-fandomem skupiając się publicznie na krytyce jest jednocześnie coraz szersza. Nie dalej jak kilka miesięcy temu twierdziłeś że w redakcji fanowskiego, niszowego działu poltka powinni zasiadać tylko dyplomowani dziennikarze. Do tego ostatnio zarzucać zacząłeś niegrywalność jakiemuś plejtestowemu draftowi autorki. Te grupki fejsowe pomine bo to akurat inna bajka. To rzecz jasna twój blog i twoje reguły, ale tak na marginesie powiem ci że czytam co gadasz i zastanawia mnie co będzie kolejne na celowniku, w jak kategorycznych przymiotnikach odmalowane. Chodzi mi o to, że wytknąć błędy i nawet obśmiać można bez zbędnego hejtowania. To serio męczy.

@Kuzz
Proponuję tak się nie śpieszyć z oceną wypowiedzi drugiej osoby. Nigdy sobie nie przypisywałem autorytetu do definiowania słowa "gra", a u Darcane'a jedynie wskazałem jaki ja mam problem z tym słowem, wielokrotnie zaznaczając iż to moja ocena, moja perspektywa oraz że piszę o tym, czym RPG jest dla mnie. Nie wiem dlaczego miałoby to wykraczać poza sensowne ramy dyskusji, tym bardziej że była to odpowiedź na wprost zadane pytanie (podobno sprowokowane): dlaczego mam problem z uznawaniem RPG za grę. Możesz oczywiście odmiennie ode mnie uważać, jakie są sensowne ramy dyskusji.

Oczywiście może być Ci szkoda polterczaków i nie uważam, by było to niezasadne. Przeciwnie do atakowania kogoś za celne punktowanie niekompetencji polterczaków. Czy w takiej atmosferze nie da się dyskutować? Nie da się. Ale nie jest to istotne, bo sens notki PPA jest taki, iż nie ma o czym dyskutować. Nie ma możliwości bronienia swojego zdania, ponieważ te nie zostało przedstawione. Atmosfera tu nic nie zmienia.

@Kuzz
Oj odmawiasz PPA bardzo wiele. Dlatego chyba jako tak płytkie postrzegasz jego działania.

A mam skupiać się na krytyce potajemnej? Wysyłanej gołębiami? Ja docieram zaledwie do 20k UU, Polter jak szydził ze mnie miał dziesięć razy tyle.
A nie mogę wyrażać opinii np o grze Iron Sapce ? Co trzeba zrobić by móc te opinie wyrażać? Pisać dla Pff+, abym mógł być "sławny"?
A nie mogę otwierać Grup dla Masonistów i Osłów? I Osioł i każdy MG ma prawo grać w RPG. Tak samo Masoniści.
Ja Ciebie proszę.
Czy muszę zrobić Panel, żebyś mnie już nie szykanował?
A wytknąć błędy i obśmiać można bez zbędnego hejtowania. Oczywiście Pff+ tak postępuje, sprawdź komentarze pod losowym wpisem. Ja wytykam błędy, kiedy są rażące, a wręcz szkodliwe dla młodego człowieka.

Gdyby dyskusja w jakiś sposób była możliwa toczyłaby się w fundomie. Obecnie standardowa dyskusja (kulturalna) dotyczy co lepsze KC czy WFRP; szabla czy katana itp., a nie np. tego czym jest własnie gra załóżmy w ujęciu narratologii.
Wymiana opinii zamarła już dawno. Zajęcia są w podgrupach, pisałem to już podziesięciokroć.

@Borejko

W Twoim wpisie nie ma wyraźnie zaznaczonej roli kobiecej, nakreślonego punku widzenia homoseksualistów, ani ujęcia z pozycji wegan. Twój wpis jest obraźliwy i seksistowski, a więc nie może być traktowany jako głos w dyskusji.
Pffff bez plusa.
triki

Odnosisz się do do Mechagodzillesci?(;;;)

@paralaktyczny
Słuchaj, niezależnie od twoich intencji, definicje para-naukowe w komentarzach do humorystycznej gierki autorskiej brzmią po prostu groteskowo. Tym bardziej że zaczęły się od tego czy niektóre gry autorskie to wogóle gry. I tutaj uważam jednak moje podejście za bardziej zdrowe, inaczej każdą rozmowę można będzie w zasadzie sprowadzać do poziomu definiowania definicji.

Zaś co do polterczaków to nie zgodzę się że nie przedstawiali żadnych opinii. Z resztą jakby nawet nie przedstawili nie zmienia to poziomu

Rozdwaja nam sie wiec odpisze tutaj. Otóż wiesz Adriano, jak dla mnie możesz słać wiadomości nawet znakami dymnymi albo spussczać w rzece łódeczkami, bylebyś zrzucił z treści wątroby, ryly.

Dokucza cie niedobór dyskusji na poziomie, jednocześnie sam nie poczuwasz się żeby choć ubrać w znośną formę to co sam ślesz w eter. Poszanowanie dla innych powinno występować nawet jeśli oponent popełnia rażące błędy. Dlaczego? Ano bo jak sam mówisz masz publikę a to w jakiej formie się do fandomu odnosisz też kształtuje podejście innych.
Nie wymagam od ciebie nic wielkiego - ot ogarnięcie gdzie leży granica smaku mówiąca jak chcesz przedstawić to co widzisz. Nie ma w tym nic z szykany i dobrze o tym wiesz.

Mi poziom dyskusji nie przeszkadza, dopasowałem się do niego już dawno, choć nie ukrywam tęsknie za pewnym okresem. Dlatego miast sentencji o rzymianach użyję tej brzydszej polskiej "Kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i ony".

Jeśli zaś chodzi o granicę dobrego smaku, to przebiega ona tam gdzie piszę się Adrian to debil, cham, prostak i winien iść sobie w pizdu?
To jest właśnie ta granica kultury? Czy jeszcze muszę się do niej zbliżyć ?

Ja niczego nie kształtuję, to Zsu ukształtował swoją misję i swojego serwisu, Kuzzie. Podobnie jak reszta promotorów, propagatorów i niosących dobrą nowiną erpegową mesjaszy.

Zsu nie znam, miałem za to okazje poznać na przykład Squida jako bardzo pozytywną osobę, której nie mógłbym powiedzieć że jest zerem kompetencyjnym bo nim nie jest - mimo że może są lepiej douczeni od niego. Wiesz, to nie jest rzucone niedbale "a ić gupi jesteś", co jednak mocne słowa.

I jeszcze w sprawie tych dyskusji - właśnie dlatego gadki o katanie są na spokojnie, bo biorą w nich udział ludzie którzy mam wrażenie nie narośli tym całym flejmem. Dopasowanie się do zwyczajów tubylczych to trochę zgoda na nie.
Granica dobrego smaku jest rzecz jasna dość płynna i względna, fakt, i nie znam jej definicji - wiem kiedy razi mnie osobiście. Dziś z kolei dowiedziałem się że uraziło nazwanie paralityka pół żartem pół serio krynicą mądrości. Choć wyjaśniam mu czemu tak uważałem i uważam nie zamierzam z jego bardziej teoretycznych kwestii się nabijać. Kwestia nie zamykania się i nie dopasowania do złych ale do dobrych reguł. Syzyfowa praca? Nie sądzę, blogosfera przecież nie jest aż taka duża, a połowa poltera już na niej siedzi.

A ja Zsu poznałem wirtualnie przy okazji mojego bana i myślałem że dorasta, a tu takie foux pas, a raczej "niepełnosprawny tekst" - jak to się pisze po redakcyjnemu.

Tylko ja już siedzę na tej blogosferze 7 lat i pewnie gdybym miał wspomnieć te dobre reguły w odniesieniu do mojej przystojnej osoby to musiałbym ich szukać gdzieś chyba głęboko w kodzie HTML.

7 lat to sporo czasu. Ludzie dorastają a poziom merytoryczny ich tekstów tego nie musi tego oddawać.

@Kuzz
Znudziło mi się. Pierdolisz Panie. Dziękuję za uwagę.

Jakiś absurd już Kuzz. Zatem humorystyczny wpis obnażający groteskowość trójgłosu musi zawierać definicję o wykształceniu trójcy dziennikarskiej?
I jeśli ja piszę na poziomie niepełnosprawnym, to jeśli przedstawiałbym jakieś opinię to też nie zmieniłoby to mojego poziomu?

Ja czerpię wzorce od Poltera. Od lat jestem na najwyższym możliwym poziomie.

@paral
Jeśli prawda boli to faktycznie nie marnuj mojego czasu i spłyń skoro mnie już musisz obrażać z bezsilności.

@Adriano
1. Przeca wykształcenie trójcy ma się nijak do ich wiedzy o systemie, nie przesadzaj.
2. A czemu by miało?

No nie no, a w Ameryce biją murzynów :|

Bo tak wynika z Twojego poprzedniego komentarza.

Przyglądam się dyskusji i nie bardzo rozumiem sedna ani możliwej puenty. Bo rozumiem, że nie jest najstotniejsze, to że ktoś na pffff + plecie farmazony, że dział RPG popadł w ruinę, a kolejne plany naprawcze to farsa, tylko że ktoś miał czelność w żartobliwy sposób zakpić z poziomu merytorycznego TUZ Pffff.

BTW z "eksperymentów Indie" i "wkroczeniem DD 4.0 do mainstreamu" uśmiałem się setnie.

triki

@Kuzz
Trollem jesteś, to jak trolla Cię traktuję. Tylko mi głupio, iż dałem się nabrać na początku.

W swoim komentarzu obraziłeś mnie, usilnie odmawiasz mojej perspektywie racji, by uzasadnić swoje pierwsze, pochopne słowa, a ostatni Twój komentarz wskazuje, iż zainteresowany jesteś tym, by Twoje było na wierzchu, a nie stanem faktycznym i po prostu zmyślasz. I Ty zarzucasz mi bezsilność, "prawda boli" oraz obrażanie Ciebie?

A jeżeli moje luźne wypowiedzi podciągasz pod definicje para-naukowe, bo nie są płytkim poklepywaniem, to obawiam się iż świadczy to jedynie o Twoim błędnym wyobrażeniu co do nauki. Skąd te się bierze, wnikał nie będę.

Natomiast zarzut, iż każdą rozmowę można sprowadzić do poziomu definiowania definicji wyprowadzony z... rozmowy o definicjach (którą notabene nie ja rozpocząłem, lecz PPA), jest delikatnie mówiąc kuriozalny.

Zatem tak, giń trollu.

"nazwanie paralityka"
I Ty wytykasz Adrianowi przekroczenie granicy dobrego smaku?

Triki, problem jest prozaiczny. W tym kraju (a więc i fundomie) można żartować ale nie z znajomych, a przenigdy już z siebie. Zwłaszcza tych dobrych.

Niedługo będzie trudniej, bo będzie trzeba się śmiać z ostatniej rzeczy która utrzymuje dział RPG, czyli konkursu, który między innymi rozkręciłeś.

O rety, to ustaw sobie krótszy nick jeśli cię to boli, albo pogódź się z konotacją. Nick jak nick. Ewidentnie szukasz dziury w całym do czego by się tu czepić.

- wytknij ludziom że oddają się zbędnej erpegologii stosowanej nie bacząc na temat
- odwołaj się do zasad netykiety
- potem zachowując zimną krew uzasadniaj prostymi słowami czemu obie sprawy są dla ciebie ważne
Usłysz że jesteś agresywny, pierdolisz i jesteś trollem.

@paral
Twój powyższy komentarz traktuję jako prowokację bo nie mieści mi się w głowie powaznie by traktować taki natłok nadinterpretacji wysnutej po prostu mam wrażenie ze złej woli. Wreszcie przechodzisz do wycieczek osobistych i uwzględniania wszystkiego żeby się elegancko zwinąć. Oczywiście możesz mnie nazwać trollem, tak jak ja mogę pokiwać z politowaniem głową i poczekać aż ochłoniesz. W takiej temperaturze faktycznie rozmowa dalsza jest zbędna.
Pozdrawiam


@Adriano
Pomijając fakt ze to mega offtop ale mniejsza nie kumam w jaki sposób zawarcie opinii może wpłynąć na merytoryczną zawartość tekstu. Nie wpływa wg mnie, parz moje ostatnie zdanie 2 posty wyzej.

@Borejko
Niedługo będzie trudniej, bo będzie trzeba się śmiać z ostatniej rzeczy która utrzymuje dział RPG, czyli konkursu, który między innymi rozkręciłeś.

To nie moja zasługa. W paru rzeczy wkładałem paluchy, poznałem zajebistych ludzi, ale rozkręcanie konkursu w życiu nie wpisałbym sobie do CV eRPeGowego.

Poza tym, poznałem kilku zajebiaszczych ludzi z fundomu, ale poznałem X równie fajnych spoza niego, z którymi i merytorycznie i z jajem mogę pogadać o naszym hobby. Ich spostrzeżenia bardzo często o wiele bardziej ciekawe i dające grunt pod ciekawą dyskusję, niż prawie każdy artykuł/wpis/blog na w/w portalu.

Gdzie tam daleko szukać:
http://karprpg.wordpress.com/2013/02/18/i-po-karpconie-fotorelacja/
triki

Wydawało mi się że to Wy razem z karpiem rozkręcaliście konkurs, pomyłka.
Natomiast blog karpia śledzę, owszem jeden z ciekawszych w mojej kolekcji.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget