KB RPG #40: Co ja nie przeskoczę?!

The rights of the common donkeyare being eroded. We have many human clerics, but never a donkey cleric. And Why. Because people are prejudiced against donkey. 
Tak, mamy wielu duchownych, ale nigdy żaden osioł nie dostąpił zaszczytu bycia duchownym. Dlaczego?
Ponieważ ludzie są uprzedzeni wobec osłów.


Fani Warhammer Fantasy Roleplay wiedzą pewnie skąd pochodzi cytat. Jeśli nie pamiętają, przypomnę, chodzi o tekst Otto's Printer, który pierwotnie ukazał się w White Dwarf #96, potem w Apocrypha #2. U nas przetłumaczono i opublikowano go w piśmie Magia i Miecz nr. 13 pod tytułem Drukarnia Ottona.

Chciałbym móc napisać o wszystkich zabawnych wtrętach i easter eggach w Warhammerze. Przerosło to jednak użytkowników forum StS, więc zapewne nie zebrałbym więcej zabawnych faktów, niż zrobili to oni. Zresztą ich poczucie humoru doskonale oddaje te znane z WFR, skoro potrafili tunningować dyliżansy.

Wspomnę jednak o kilku, czyli na przykład o :
  • patentach szalonego wynalazcy Wolfganga Kugelschreibera (z niem. Długopis!), z przygody Eureka! wchodzącej w skład kampanii Potępieniec. Kugelmatyczny Skubacz do Kurcząt i Indyków to tylko jeden z jego wynalazków. 
  • czterech ulrykańskich ochroniarzach: Drake, Hichs, Udzen i Vaskers - pamiętacie film Obcy -decydujące starcie ? A tych bohaterów z filmu kojarzycie: Mark Drake, kapral Dwayne Hicks, William Hudson i Jenette Vasquez ? 
  • członkach kultu Dewianci i Dekadenci (czyli D&D). 
  • formularzach w Middenheim, które są tak absurdalne jak podatki, nie wspominając o rozrosłej biurokracji, dzięki której można poprowadzić całą sesję (jak to poczyniłem onegdaj)
  • zmarłych posługaczach w karczmie w Źle sie dzieje w Kislewie. Ha !? Żywo! No żwawo, z życiem podajcie to piwo!
  • plotkach o tym, że Morrslieb jest z sera, lub o utopionym w ponczu bywalcu balów Ostlandzkich. 
  • Jabberwockym  zaczerpnięty z Monhty Pytona 
  • Bögenhafen, które z kolei w jakimś szwedzkim dialekcie oznacza Port Gejów. 
Można długo, długo mnożyć tę listę. Te  i wiele innych elementów Warhammera sprawia, że po dziś dzień pojawia się u mnie uśmieszek na ustach, kiedy zaglądam na karty podręcznika i dodatków do WFRP. Gry fabularne to nic innego jak rozrywka, a ta z kolei ma dostarczyć nam odprężenia i przyjemności. A dzięki tym Easter Eggom łatwiej się dobrze bawić niż kiepsko.

I abstrahując od Starego Świata.
Śmieszne, a jednocześnie smutne zarazem jest też to co dzieje się polskim e-fundomie. Jako gracz i MG smucę się, bo niewiele powstaje konstruktywnego, co mogłoby mnie zainteresować.
Z kolei prowadząc dział Obuchem miecza, cieszy mnie każda zabawna sytuacja w e-fundomie. Potem znowu smuci, że ta sytuacja jest tak miałka i uboga. Wolałbym żartować z banalnych rzeczy, czyli: kwiatków na sesji, potknięć w podręcznikach do gier, czy idiotycznych zasadach. Nie da się niestety. E-fundom dostarcza i kwiatków i idiotycznych tekstów i takich też gier.
W nadmiarze.
W e-fundomie mamy mnóstwo Redaktorów, Redaktorów Naczelnych, Redaktorów Działów oraz Współpracowników.
Przenigdy jednak żaden osioł nie dostąpił zaszczytu bycia choćby Współpracownikiem. Dlaczego?
Ponieważ e-fundom ma sporo uprzedzeń wobec osłów.

Prześlij komentarz

Dzięki za to zestawienie. Jakoś zupełnie mi ten "Kugelmatyczny Skubacz do Kurcząt" wyleciał z głowy a to przedni pomysł był. Ochroniarzy wcale nie pamiętam, bo pewnie nie skumałem. Skąd oni są?

Ten komentarz został usunięty przez autora. -

Realms of the ice queen. To zaczerpnięte z StS.
Tego jest cała masa -rzeznia Fleischera czyli rzeznia Rzeznika. Marienburg to wiadomo. Cala kampania Ogien w gorach zwiazana z Torgochem - goblinskim "wladcom". Potem sługa Etelki Herzen - goblin przebierajacy sie w damskie ciuszki dla nabrania jej mocy... Z halucyonem to pewnie moglbym się tak dlugo licytować.

Oj "Eureka!" to naprawdę przeepicka przygoda jeśli o humor chodzi. Przy okazji widzę, że w KB40 we wpisach gdzie wspomniany jest system króluje WFRP.

Jabberwocky to chyba bardziej zaczerpnięty jest z Jabberwocky http://www.filmweb.pl/film/Jabberwocky-1977-30677
niż z Monty Pythona.

Wybacz ale kretyn jestem i po dziś nie wiedziałem że Jabberwocky to Lewis Caroll. Przypuszczałem że Terry Gilliam posiłkował się jakąś legendą, baśnią ale nie wiedziałem że to własnie on napisał ten wiersz. Pewnie zresztą informacja jest gdzieś zawarta w filmie (który w sumie dawno temu oglądałem - nadrobię ponownie).
Jednakże dziękuję Tobie z całego serca, bowiem dowiedziałem się ile przekładów powstało jego wiersza i jak różnorodnych. Nawet Janusz Korwin-Mikke tłumaczył Żabrołaka.
Dzieki!!!

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget