Podsumowania kwartalne Evil Hat Productions 2012

Fred Hicks z Evil Hat Productions opublikował zbiór danych dotyczących sprzedaży za ostatni kwartał.
Nie mam zamiaru dogłębnie analizować tych arkuszy, bowiem ktoś obecny na zachodnim rynku RPG niebawem zrobi to lepiej ode mnie.

Cyfry jednak nie kłamią i możecie z nich wyciągnąć logiczne wnioski, poniżej znajdziecie wszystkie ubiegłoroczne statystyki:

2012 Q1 Sales Numbers
2012 Q2 Sales Numbers
2012 Q3 Sales Numbers
2012 Q4 Sales Numbers

Jeśli miałbym pokusić się o krótkie podsumowanie tych statystyk, to muszę stwierdzić co następuję:
- kalkulacje firmy Evil Hat Productions są kubłem wody na wszystkich hurraoptymistów wznoszących peany na cześć rozwoju businessu RPG (chyba że przez rozwój rozumiemy zwój jak w przypadku Pff+).
-jeśli skonfrontować je z wynikami sprzedaży polskich niewielkich gier, jak TSOY (bodajże 250 egz.) czy Głębia Przestrzeni (100 egz.) to nasze wyniki są niezwykle optymistyczne.

photo credit: HikingArtist.com via photopin cc
Źródło:  Evil Hat Productions
Tagi:

Prześlij komentarz

Jak dla mnie nakład 200 i we. dodruk to całkiem dobry wynik i niezły ruch wydawcy. Podobnie jak udostępnianie gry zupełnie za darmo w formie elektronicznej. Co do całego rozwoju, to jest, tyle że w crpg . :-)

Toteż o tym wspominam, że kilkaset egz. na polskie realia to optymistyczny wynik. Nawet jeśli setka sprzedaje się ze względu na "kupię bo wspieram polskie RPG".

Aż do dziś tak na chłopski rozum kombinując myślałem że ten cały skup łubinu ma minimalny wpływ na wiekośc sprzedaży Oo

Rychło wczas. Ale kupuj, wesprzesz polski rynek.

no wiesz, wstydziłbys się nazywać to rynkiem :|

Kusisz, kusisz.. Ale jak bede chciał zarobić szturmując jakikolwiek rynek to założe zespół disco polo, tylko sie jeszcze na keyboardzie muszę nauczyć czesać.

Biznesplan masz całkiem niezły, choć w moim gronie funkcjonowała inna opcja: lepiej mieć zieleniaka niż wydawnictwo.

No, chyba że poza wydawaniem erpegów stawiasz też fotoradary. Siedząc na wyspie mogłeś nie słyszeć, ale w kraju to ostatnio bardzo prężnie rozwijająca się gałąź rynku.

Czy aby na pewno? Niszowe Do: Pilgrims of the Flying Temple które z sukcesem zakończyło zbiórkę na Kickstarterze w połowie 2011, rozeszło się już w 1,6k egzemplarzy. Don't Rest Your Head w 5,2k. Dresdeny w sumie ponad 30k, a mają jeszcze kilka nieźle sprzedających się pozycji w ofercie. Istnieją wprawdzie na globalnym rynku, jako produkty anglojęzyczne, ale jednocześnie mają sporą konkurencję.

Ale weźmy pod uwagę podsumowania:
Q1 - 2403 sprzedanych egzemplarzy;
Q2 - 2660;
Q3 - 2545;
Q4 - 2091;
2012: 9699.

Jak na wydawnictwo w mainstream się specjalnie niemieszające, wyniki mają całkiem przyzwoite. W 2005 zajęli się "komerchą", w 2012 zwiększyli liczbę ogólnie sprzedanych produktów RPG o ponad 1/5 liczby ogólnie sprzedanych gier RPG za 7 (niecałych) poprzednich lat (skok z 45551 do 55250). Skąd zatem PPA wniosek o tym, że ich wyniki sprzedaży to kubeł zimnej wody? Dlaczego w zestawieniu z nimi wyniki polskich niewielkich gier miałyby być niezwykle optymistyczne?

Wiemy, Tomasz Lis prostestuje.

Przyznaję, jest w tym sporo racji co piszesz.
Tylko porównaj to z Tabletopocalypse Now http://gryfabularne.blogspot.co.uk/2010/10/trwa-sztorm-rpg-czyli-erpegoapokalipsa.html
Piąte miejsce na świecie pod względem sprzedaży i czterocyfrowe wyniki.
Dziś dwa, trzy lata później jest podobnie.

Tylko wiesz, pierwsza kwestia to ta, na ile wiarygodne są dane ICv2. Druga to ta, że piąte miejsce może mieć 3k sprzedanych egzemplarzy na kwartał, ale czwarte 15k, trzecie 50k itd. Zapewne tak nie jest, niemniej na podstawie danych o 5 miejscu nie możemy wyciągać wniosków co do pierwszych 4 miejsc. Wcale nie inaczej jest z miejscami 6 (2800), 7 (2790), itd. Trzecia kwestia, czyli 3k sprzedanych podręczników na kwartał to dobry wynik. Nie jest to co kiedyś, tyle że kiedyś było bardzo dawno temu. I trochę bez sensu jest się do tamtych czasów porównywać, pomijając odmienny rozkład sprzedaży wynikający z odmiennego wyboru dla przykładu. Tym bardziej sensu w mojej opinii jest pozbawione mówienie o kuble zimnej wody. Wszakże Evil Hat ma całkiem dobre wyniki. A z zestawienia ICv2 za Summer 2012 wylecieli.

Racja z ICv2, te dane nie wiadomo czy są wiarygodne, co niejednokrotnie podkreślałem. Analogiczna, jednak bardziej absurdalna sytuacja jest z Rebelem.
Co do kubła zimnej wody, przyznaję rację Tobie może źle sformowałem, zatem przepraszam.
Co do obecności EHP na ICv2 oni tam chyba wskoczyli raz, właśnie w 2010 roku. Tak więc te czasy nie są takie odległe. W pozostałych zestawieniach widnieje zazwyczaj Trójca (Paizo,FFG WotC). I coraz częściej Green Ronin Publishing.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget