150 lat tuby i 253 Geoffa Rymana

Londyńskie media żyją dzisiaj rocznicą London Underground. Pierwsi podróżni skorzystali z metra dokładnie 150 lat temu. Jeśli macie kilka chwil przyjrzyjcie się najpierw galeriom zamieszczonym w dzisiejszym The Telegraph: What we love about the London Underground oraz The history of the Tube in pictures: 150 years of London Underground. Te dwie galerie to kwintesencja londyńskiego metra, znajdziecie w nich koleje życia tej kolei. [/heh]
Są zdjęcia historyczne przedstawiające trud pracowników budujących metro; pełne powagi, gdy w trakcie II wojny światowej stacje wykorzystywano jako schrony, ale są i zabawne, pokazujące nocne życie Londynu.
Dzisiejsza rocznica to doskonały moment, aby przypomnieć jedną z najciekawszych pozycji jaką mam w swojej biblioteczce - 253.

Musicie mi uwierzyć na słowo, emigrując tutaj zabrałem tylko jedną drukowaną pozycję.
Owszem wziąłem w wersji elektronicznej trochę książek, czasopism i gier, ale jedyną fizyczną lekturą jaką miałem ze sobą była właśnie książka gra o londyńskim metrze.
253 Geoffa Rymana nabrała zupełnie innego wymiaru kiedy zacząłem korzystać z londyńskiego metra. London Underground to nie warszawskie Metro, czy to które znałem wcześniej z czeskiej Pragi.
Tutaj kolej podziemna nie nazywa się metrem, a Tubą.

I w Tubie osadzona jest interaktywna powieść 253.
To naprawdę nietypowa powieść, w która bawię się nieprzerwanie od ponad dekady. Książka w 2000 roku (kiedy miała miejsce jej premiera w Polsce) reklamowana była tymi słowy:
253 ludzkie życia. 253 odrębne, a jednak oddziałujące na siebie wszechświaty. 253 słowa na opisanie każdego z nich. Po prostu.
I te słowa. własnie doskonale opisują tę interaktywną powieść.

Akcja 253 rozgrywa się w siedem i pół minuty na linii Bakerloo, pomiędzy stacją Embankment a Elephant Castle. Miejscem akcji jest pociąg, składający się z 7 wagonów, w których łącznie są 253 zajęte miejsca siedzące. Każda z tych osób opisana jest w 253 słowach.

Książkę podobnie jak kultową powieść Cortazara można czytać dowolnie. Każdy z wagonów jest ponumerowany, podobnie jak pasażerowie, który w konkretnym wagonie siedzą. Wystarczy wsiąść do wagonu (otworzyć książkę na odpowiedniej karcie), rozejrzeć się po nim pobieżnie (każdy z pasażerów jest opisany kilkoma słowami) i udać się w kierunku tego pasażera (przejść na odpowiednią stronę), by dowiedzieć się o nim więcej.
Mógłbym na przykład zainteresować się jedną z siedzących tutaj postaci (i przejść na stronę tę postać opisującą). Przechodzę jednak z trzeciego wagonu do pierwszego i przyglądam dwóm postaciom siedzącym nieopodal siebie.
Teraz mogę przyjrzeć się ich Powierzchowności, przeczytać ich Informacje poufne lub Co robi lub o czym myśli. 
Na dzisiaj dam sobie jednak spokój, przeczytałem Powierzchowność P. Elaine Clements i osobnika oznaczonego jako ???
Jutro wsiądę do znów na kilka minut do Tuby i zbadam sobie sekrety kilku osób, oraz odnajdę wiążące je relacje.

Mógłbym też szukać konkretnych osób według jakiegoś masońskiego kodu, sumując różnorakie cyfry.
Mógłbym szukać konkretnych osób według ich zainteresowań (Analfabeci, Dyslektycy, The Beatles, Poganianie ciot), według koligacji (Przyjaciele, Krewni, Osobiste lub inne szczególne więzi).
Mógłbym też poznać fabułę (która jest niezmienna i nie mamy na nią wpływu) tego co wydarzy się w te siedem i pół minuty.
Mógłbym...

Gram, bawię się swoją wyobraźnią w nią przez dobrych dziesięć lat. I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ta książka nie nudzi się nigdy.

Jeśli ktoś opowiada mi jakieś historie, o nowych, innowacyjnych grach w których:
  • przekazuje się pałkę narratora, 
  • testy rozstrzyga się za pomocą grilowanych udek z kurczaka, 
  • gracz może wpłynąć na fabułę, o ile odegra na deskach larpicznych zdenerwowanie lub rozczarowanie
  • nie ma współczynników, a pestki dyni odpowiadają za Vitae,  zaś słonecznika za Kakae
  • w grze jest moc konspektów aspektów pozwalająca się nam zmienić metrowych insektów albo Kafki
To ja zwyczajnie polecam mu 253. 
I zalecam lekturę, by ochłonął. Bo tak naprawdę 253 to jedna z najbardziej innowacyjnych gier, jakie znam. Gier-solo, ale z podobnym potencjałem jaki drzemie np. w de Profundis Michała Oracza.

Jeśli z jakichś powodów nie możecie zdobyć tej książki, a znacie język Szekspira możecie udać się na stronę poświęconą 253. Można zagrać, przeczytać ją w wersji elektronicznej za darmo.

O ile pamięć mnie nie myli, swego czasu powstał opis jednej ze stacji londyńskiego metra, współtworzony przez internautów. Każdy z użytkowników sieci, mógł opisać swoją postać i pozostawić ją innym czytelnikom na którejś ze stacji londyńskiej tuby.
Niestety, nie pamiętam już miejsca w sieci, gdzie można było znaleźć rozszerzony wariant 253.
W moim mniemaniu ocena tej książki jest na miarę czasów Gierka i Pff+ 9,99/10.

Prześlij komentarz

Zajebista książka!!!

253 najlepiej działa właśnie w wersji hyperlinkowej

Zależy kto co lubi, po prostu. Jasne że hyperlinki są fajne, ale layout 253 też ma swój urok.

Dzięki za wpis, kupuję to.

Cieszę się że Ciebie zachęciłem. Na Allegro niekiedy można kupić ją za parę złotych.

Akurat się trafiła za piątaka plus wysyłka :)

Oryginalna strona wciaz dziala http://www.ryman-novel.com/

Faktycznie. Wyroznilbys linki bardziej, bo czytalem, czytalem i nie widzialem.

Poprogramię to w wolnej chwili.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget