Bankructwo i afera 38 studios

Jak donosi Gamasutra, 38 studios - firma, która była współodpowiedzialna za stworzenie gry Kingdoms of Amalur ogłosiła bankructwo. Z samą grą wiązałem olbrzymie nadzieje, choćby ze względu na fakt że pracował przy niej Ken Rolston, jeden z moich ulubionych projektantów gier pen&paper. Nie wspominając już o R.A. Salvatore, czy Mr. Toddzie.

O problemach Big Huge Games i 38 studios było głośno już od jakiegoś czasu. Jednak znacznie wcześniej zadziwił mnie jednak fakt, że rząd USA dofinansował tę produkcję na grube miliony dolarów, kiedy to małe niezależne gry z dnia na dzień stały się topowymi produktami.

Jeszcze dziwniejsze to było, gdyż obok wyżej wymienionych person stał były bejsbolista, biznesmen - Curt Schilling, który zdawał się dysponować środkami i możliwościami na stworzenie całego projektu Copernicus (Kingdoms of Amalur i bliźniacza gra MMORPG). Tu warto wspomnieć, że projekt to sześć lat pracy całej rzeszy ludzi, ludzi którzy nie tak dawno zostali zwolnieni.

Sprzedaż KoA: Reckoning nie napawała/ napawa optymizmem - zresztą z tego co pograłem nie zachwyca nawet w takim stopniu jak trailer przedstawiony właśnie na E3 trailer Watch Dogs (heh).
W tej sytuacji  MMORPG oczywiście ma niewielkie szanse na realizację, nie wspominając o sequelu - Schilling twierdzi, iż publiczne uwagi gubernatora Chafee na temat jego studia były druzgocące i sprawiły iż potencjalny wydawca wycofał się z transakcji wartej 35 milionów dolarów.

Finał jest taki że policja stanu Rhode Island, FBI, biuro prokuratora i sam prokurator generalny Peter Kilmartin pracują wspólnie nad wyjaśnieniem sprawy, która ostatnio wyszła na jaw w 38 Studio. Bo trzeba zaznaczyć że chodzi o niemałe pieniądze, dokładnie o 270 milionów dolarów. Dla porównania w największej polskiej aferze medialnej Rywina chodziło "tylko" o 17,5 miliona dolarów.
Pojawiają się oczywiście komentarze, że to defraudacja, kradzież i zwykły przekręt, co raczej nie stawia branży gier wideo w dobrym świetle, choć reputacja tejże jest już i tak mocna nadwątlona. Warto prześledzić wypowiedzi znanych osób związanych z branżą gier wideo i gier fabularnych na ten temat (choć nieco to trudne - pojawiają się w różnych miejscach sieci): Chris Pramas (Green Ronin Publishing), Jared Sorensen, James Wallis czy John Tynes.

Ciekawe czy i kiedy u nas ABW pojawi się u producentów gier. Wszak odwiecznie jesteśmy ślepo zapatrzeni w Wuja Sama.

Źródło: Gamasutra
[left-post]

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget