Sierpem druidycznym pierwszomajowym i młotem bojowym drugopoziomowym

Nieprawdą jest jakobym utopił się w balii okowity. Nie strzygę też owiec, a tym bardziej nie będę panował nad działem RPG na zgniłozielonej murawie Pff+orlików fundomu. Uilleam Uallas przed wiekami wybił Panów, Panowie Redaktorzy zaś wybijają się sami z zaciekłością słynnego Szkota.
Kobita nie zagoniła mnie też do roboty, bo do tej chodzą młoty (typowe, nie bojowe). Ja pracuję.
Z okazji Święta Pracy Klasy Fundomowej w ramach rewanżu za rubikowy wpis przypomnę czasy kiedy to rządził Edward Segierek i wszystko było lepiej. Prima Aprilis śmieszy tych którzy publikują wieści o nadchodzącej czwartej edycji WFR czy Pathfindera 3.5, tak więc większego sensu coś humorystycznego w tym dniu pisać nie przystoi. Lepiej miesiąc później niż wcale. Można więc wspomnieć czasy kiedy to z krasnymi flagami maszerowałem dookoła miasta, by uczcić hutników, piekarzy, malarzy i innych robotników, których to kobity posłały do roboty. Bo je mieli. Myślę o kobitach nie robocie, bo tej ostatniej było nadto. Kobity a nie silikonowe vaginy, silikonowych fanów RPG z ich silikonowymi sesjami terapeutycznymi na chatruletce.

Parafrazując wczorajszy wpis Rafała Steca:
Ot, urok naszych trybun, zdominowanych przez mniejszość niezbyt zainteresowaną futbolem RPG, za to sławiącą samą siebie ze skupieniem i zapałem, za przeproszeniem, nałogowego onanisty.
Wróćmy więc do słodkich czasów Segierka, kiedy fundom ciągnął się od Bałtyku do Tatr jak krówka ciągotka i kleił się do siebie jak lizak Kojak.
Dzięki szeroko zakrojonym inicjatywom Segierka do kraju (i programom wymiany międzyfundomowej jak torrent czy e-mulezaczęto sprowadzać luksusowe towary np. podręczniki w formatach PDF.  
Z drukarni spływały dodruki Playboya z obecnym w nim Pff+, a relację z konwentów ociekały zdjęciami na których Segierek se paczy.
Redakcje były witane na konwentach bonusem +10, keksem i solą morską. Kółka Gospodyń Mangowych przygotowywały programy artystyczne, a siły zbrojne fundomu prężnie reprezentowały silikonowe pochwy z takimiż kindżałami. Grupy rekonstrukcji zdarzeń czy to siedemnastowiecznych czy jeszczestarszowiecznych, a nawet przedpłodowiecznych prężyły swe trzynastoletnie torsy niczym Wielki Najman.
Na corocznych zjazdach hucznie świętowano trud Segierka. Nieśmiało prezentowano tełorie GNS i inne klisze dotyczące realnego fundomizmu.
Dziś po tylu latach niktogo nie obchodzi już Święto Pracy Fundomu. W czasach odrealnionego dziennikarstwa paraerpegowego, kiedy to trzeba wysłać SMS by ominąć reklamy lub otrzymać Trybunę Fundomu (dołączoną do jakiegoś pisma komputerowego o malejącej sprzedaży) nic nie jest już takie same. Redakcje zakręciły się jak karuzele w Parku Rozrywki w Chorzowie. Albo lewitują w latających spodkach jak szkopskie nicki pod przywództwem ekspertusa Was is das? Kapusta i Kwas 4 ed. piszącego o grach z mechaniką z fusów. Lecz choćby przyszło tysiąc bawarskich nicków i każdy zjadłby tysiąc stjeków i każdy nie wiem jak się natężał to nie udźwigną - taki to redakcyjny ciężar!
Pomimo że czasy Segierka to okres, w którym najbardziej zadłużył on Rzeczpospolitą Fundomową (odsetki od kapitału społecznego są spłacane po dziś dzień) to wszyscy wracamy do tamtych czasów z rozrzewnieniem. Kto jeszcze pamięta czasy kiedy kiełbasy mierzyło się na metry, a podręczniki kserowało i pobierało hurtowo? Ssało się ich tyle, iż niemożnością było poukładanie tych wszystkich ikonek.
Byliśmy drugą Japonią, zresztą po dziś dzień jesteśmy - w L5K grają rzesze fanów.
Siedmiu.
Parzących herbatę, nie samurajów.
Ale i herbata nie taka, zwłaszcza kiedy o piątej nad ranem Centrala Blogów Alogicznych usunęła Antyepek i wypędzono wszystkich z przyjaznej czytaczom portierni. Nawet tych palących yerbę.
Sam Naczelny Sił Płodowych zapowiedział że jego najbliżsi i ostatni pararedaktorzy będa pracować do 67 roku życia, zaś on sam wydłuży sobie kadencję do 97 roku. A co kurka wódka?! Niczym Kim Pff Plus Sen w Golden Moon, gdzie jedna sesja trwa i dwa lata.
Czyli będzie do końca naszego lub jego.
Chyba że odejdą wody i wykluje się kolejna larwa.
A ta jak wiadomo musi być musowo zielona.
I zgniła startowo.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget