Fotostory: W poszukiwaniu przenajświętszej sesji

W dzisiejszym fotostory znajdziecie historię Wiecznego Tułacza Eldeena, który musiał przebyć daleką drogę przez lochy, odwiedzić (przez VOIP) Starożytnego Mędrca z Bolandy, podającego się za Indianina, a lubiącego powiązane sznurem do prania japońskie dziewuszki. Od niego nabył to umiejętność Mordowanie Kjójików na Odległość poprzez Łączę.

Prześlij komentarz

LdN został Ariochaninem?

Pisze się "ariochanką" nieuku.

niedlugo bedzie pisal na poltku jako tomakon. Howgh.

Ariochanki wsparte Laverkiem mają szansę zrzucić ROL'a z tronu króla prawdziwego obciachu.
Trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia.
Następny sezon "Fundoomciuchów" zapowiada się interesująco.

Tu Tomakon mamy do czynienia ze Szturmem Indie RPG na Polskę. Ich są legiony!

Legiony krwiożerczych indianejrów czyhają, a ich liczba to siedem i pół (to i tak więcej niż przewiduje producent wigwamu).
Ale tera panie te indianery to już nie to co kiedyś - tera w mainstrima i oldskula pocinają.

Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie im budować z wigwamy z wielkiej p(ł)yty bo się nie pomieszczą w Night Clubie.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget