Alantar #10: Pelmir

Po powrocie nadrabiamy zaległości. Oto Pelmir - jedenasta już część opisu gry autorskiej Alantar.


Pelmir. Będąc Pelmirczykiem musisz wiedzieć, że: państwo Pelmirskie to praworządne królestwo, w którym władcy dbają o swych poddanych, a niewolnictwo i inne bestialskie praktyki są całkowicie zakazane, od kilku wieków królestwo cierpi z powodu wewnętrznego konfliktu. Spór o inwestyturę toczy się pomiędzy Królewskimi, a kościołem Syriońskim (głównie reprezentowanym Bractwo Prawdy), Pelmir znany jest ze szlachetnych rycerzy, świętych kapłanów oraz setek maleńkich kapliczek, klasztorów i pustelni, patronem państwa jest Syrion wraz z młodszym bratem Alajem, Złe Ziemie jak i sama Sirtol są największymi wrogami Pelmiru. Święta wojna toczona jest od niepamiętnych czasów, poza piękną stolicą, największy port Mal-Gar jest prawdziwą perłą południa. Najbogatsze miasto wybrzeża jest centrum handlu i religii. Jego władcą jest kuzyn króla, wielki książę Mal-Garu, człowiek prawdziwej Wiary. Pelmir znany jest z wyśmienitych koni, wybornych zbroi płytowych oraz ciężkiej jazdy, która uważana jest z jedną z najlepszych formacji wojskowych obecnych czasów, ponadto królestwo słynie z kultury, sztuki i pięknych dam, Ostępy leśne; W przeciwieństwie do lasów Alantaru, puszcze Pelmirskie nie są tak pustym i niezamieszkałym miejscem. Knieje rozciągające się w północnej części państwa, stały się naturalnym schronieniem dla pustelników. Wielu głęboko wierzących mężów postanowiło opuścić swe domostwa aby uciec od zgiełku i szumu wielkich miast. Tak też w ciągu kilku ostatnich wieków powstało ponad pół tysiąca pustelni i klasztorów, które nie tylko zapewniały otuchę podróżującym ludziom, ale również strzegły ich przed złymi mocami. Święte modły jak i czystość serca kapłanów stały się najdoskonalszą bronią przeciw siłom zła; leśne duchy, zjawy, potwory i demony czyhające na nieostrożnych, potrafiły porwać, a nawet zabić całe karawany. Do tak tragicznych wydarzeń dochodzi najczęściej po zmierzchu, kiedy to złe moce nabierają sił, a niespokojne duchy przeklętych zaczynają niepokoić żywych. Biskupi i Miasta; Podobnie jak Alantar zawdzięcza swą potęgę władzy cesarskiej, większość miast Pelmirskich rozkwita dzięki czcigodnym Biskupom. Niezależnie od nadań królewskich jak i tytułów przynależnych Hrabiom oraz Lordom, faktycznym zwierzchnikiem miast stawali się świątobliwi kapłani, którzy w niektórych przypadkach byli ich właścicielami lub współwłaścicielami. Już w „X” wieku Biskupi zyskują prawo do bicia własnych monet oraz do pobierania ceł i opłat od towarów, a w stolicy jak i Mal-Garze wolno im czerpać materiał budowlany z bram miejskich (pobór części towarów wwożonych na teren miasta). Dzięki temu (ale nie tylko, albowiem ich dochody jak i majątki są już imponujące) czcigodni wiele budują, podnoszą i powiększają katedry, wznoszą krużganki dla kanoników, odnawiają zabytkowe majątki zarówno świeckie jak i duchowne czy chociażby rozbudowują siedziby biskupie starając się wprowadzić wspólne cechy architektoniczne. W kilku miastach decydują się nawet na wybudowanie publicznych akweduktów aby mieszkańcy nie musieli przepłacać za wodę sprowadzaną z pobliskich rzek. Oczywiście Biskupi, jak wszyscy możni, wielbią wygodę i dostatek. Przejawem tej nieprzemijającej miłości są ich pałace kipiące przepychem, wypełnione rzeźbą, malarstwem i innymi luksusami. Coraz częściej wprowadzane są dwie jadalnie, jedna zimowa i druga przygotowana specjalnie na okres letni z ogromnymi witrażami, pięknie przeszklona, usytuowana w specjalnym skrzydle budynku wychodzącym jak najbliżej ku przyrodzie. Wzrost potęgi przywódców kościelnych prowadzi również do ciekawego zjawiska, albowiem ludność miejska nie tylko zaczyna żyć dla Biskupa ale również z Biskupa. I chociaż brzmi to dość dziwnie, stwierdzenie to jest jak najbardziej prawdziwe. Kupcy i podróżnicy chętniej odwiedzają miasta pod nadzorem znanych i szanowanych duchownych, zwłaszcza jeżeli nie są oni wrogami króla. Potężne majątki Kapłanów wymagają licznych pracowników; służby, sekretarzy, lektorów, śpiewaków, inkwizytorów, spowiedników, kanoników, zarządców oraz innych pomocników, którzy otaczają swych panów ogromną czcią. To z kolei zapewnia sporo miejsc pracy i wpływa na podwyższenie standardów życia szarego obywatela. Kolejną wymierną korzyścią są jarmarki i pielgrzymki organizowane przez kapłanów, które ściągają liczne tłumy nawet z odległych miast i wsi, a interesy jak i pieniądze płyną nieprzerwanym strumieniem. Dzięki temu kupcy i mieszczanie sporo budują, zwłaszcza okazjonalnych gospód czy straganów, które będą wykorzystywać co kilka miesięcy na potrzeby napływającego tłumu. Małżeństwa; W społeczeństwie Pelmirskim kobieta zajmuje drugorzędną pozycję (zresztą tak jak i w większości innych państw znanego świata). Status ten zależny jest częściowo od urodzenia, a ich pozycja traci wraz ze stopniem zubożenia, natomiast zaciera się wraz z chwilą kiedy panny są spadkobierczyniami wielkich majątków, oferujących swym przyszłym małżonkom potężne fortuny w posagach. Te nobliwe i pożądane niewiasty od najmłodszych lat przygotowywane są do dorosłego życia, egzystencji przepełnionej rywalizacją, polityką i dyplomacją. Uczone zasad moralnych, etyki, pieśni, tańca, gry na instrumencie oraz języków obcych stają się godnymi partnerkami dla wielkich panów kierujących losami państwa. Tak przygotowane do życia, wydawane są za mąż zgodnie z wolą głowy rodziny, aby zaspokoić wymogi dyplomacji, sprawić przyjemność wysoko urodzonemu szlachcicowi lub zadośćuczynić życzeniu potężnego suwerena. Oczywiście mariaże dokonywane są również w celu załagodzenia nienawiści trawiącej zwaśnione rody, zamierzchłych lub bieżących zatargów lub w celu zjednoczenia i zjednania sobie ludu. Jak wygląda uczucie w tak ściśle planowanych małżeństwach? Cóż, kronikarze nie piszą o tym zbyt wiele, jedno jest jednak pewne: kobieta powinna pełnić dwie role. Pierwsza to oczywiście rola matki, natomiast druga dotyczy wsparcia jakim ma obdarzyć swego męża, zarówno finansowego jak i moralnego. Tak więc nigdzie nie ma tu specjalnej mowy o namiętności i gorących uczuciach, które najczęściej skierowane są ku oficjalnym lub potajemnym kochankom i nałożnicom. Ona nie chce; zamożnemu choć nieco podstarzałemu szlachcicowi z Mal-Garu obiecano piękną dziewczynkę. Kiedy ukończy czternaście lat wyruszą do niego wraz ze ślubnym orszakiem. Jednak młoda kobieta nie zgadza się na tak fatalny rozwój wypadków i za pomocą zaufanej służki zleca bohaterom uprowadzenie samej siebie. Zdrada; nawet wśród najszlachetniejszych Pelmirczyków dochodzi do tak prozaicznych a zarazem obrzydliwych czynów. Kiedy wielmoża z San-Sagol dowiaduje się o matactwach swej żony postanawia odpowiednio ją ukarać. Czy bohaterowie podejmą się tego niezbyt chlubnego zadania? Rycerstwo; Kiedy chłopiec kończy lat czternaście otrzymuje od swego ojca (lub osoby za niego odpowiedzialnej) broń, zazwyczaj jest to młot pelmirski ale zdarzają się również cepy bojowe, miecze, a czasami nawet bardziej egzotyczne oręże. Odtąd młodzieniec traktowany będzie jak mężczyzna i trafi do zaszczytnego grona dorosłych. W zależności od majętności ojca, otrzymuje nie tylko oręż ale również konia wraz z siodłem, a w przypadku najznamienitszych mężów nawet i zbroję. Pierwsza broń, podarowana przez rodzica, często będzie mu towarzyszyć do końca życia i traktowana jest przez niego na równi ze świętymi relikwiami. Drugim nieodłącznym towarzyszem młodego Pelmirczyka jest koń, którego żaden rycerz się nie wyrzeknie; „Zgładź moich bliskich, nic to – krzyczy rozjuszony Pelmirczyk do nadciągającego barbarzyńcy – ale konia, którego pożądasz nigdy ci nie oddam! Psie niewierny, on nie stworzony dla ciebie!”. Tak też od najmłodszych lat młodzieniec uczony jest jazdy konnej a liczne turnieje sprawdzać będą jego umiejętności i hart ducha. Kolejnym krokiem w karierze rycerskiej były i są nadal polowania. Dreszczyk emocji poparty potężną dawką adrenaliny to przyjemność, dla której poświęcić swój czas gotowi są nawet królowie. Popularność tego niebezpiecznego sportu ciągle rośnie, a wypady na zwierzynę stały się nie tylko obowiązkiem ale swoistą tradycją. Podczas takich wycieczek rycerstwu towarzyszą giermkowie, słudzy, naganiacze, psy myśliwskie, sokoły a nawet i co odważniejsze damy, przed którymi należy się odpowiednio pokazać i popisać. Pełnoletność; W dniu czternastych urodzin każde dziecko krwi Pelmirskiej, przechodzi zaślubiny z Syrionem i staje się osobą dorosłą. Uroczystość ta jest wielkim świętem dla całej rodziny i zazwyczaj ma miejsce w pobliskiej świątyni. Ceremonia prowadzona jest przez świętego męża, który specjalnymi oliwkami skrapia wybrańca, po czym ten prosi boga o łaskę i godne życie. Plebs i mieszczaństwo; Jak przystało na państwo o ścisłej hierarchii społecznej ogromna część obywateli Pelmiru to chłopstwo i mieszczanie. Pracując od rana do nocy żyją skromnie, by nie powiedzieć w ubóstwie, ta milcząca masa to lud w większości rolniczy, żyjący na wsi w dobrach świeckich i kościelnych. Pozostała część to mieszkańcy miast, rzemieślnicy, kupcy, handlarze i najprzeróżniejsi pracownicy fizyczni oraz niewielki odsetek intelektualistów (skryba, pisarz, tłumacz, rachmistrz itp.). Społeczeństwo to dzieli się jeszcze na dwie części, pierwszą - złożoną z ludzi wolnych, którzy mogą dowolnie decydować o swoim losie, sami zawierają związki małżeńskie, mogą bez ograniczeń podróżować itd. Oraz drugą, znakomitą większość szarej masy - lud niewolny wraz z chłopami będącymi własnością wielmożnego pana bądź biskupa. Nie posiadają oni żadnych praw a ich właściciele mają nad nimi prawie absolutną władzę, mogą stosować przymus, dowolną karę (według ich sądu i zachcianki), unieważniać małżeństwa, sprzedawać wraz z całymi rodzinami a nawet wsiami itd. Jednakże lud ten nie jest zniewolony tak jak to ma miejsce w Alantarze czy choćby w Złotych Królestwach, tylko przynależny do jakiegoś właściciela (różnice są liczne, choć często niezbyt widoczne na pierwszy rzut oka). Tak, ta warstwa społeczna, którą szacuje się na przynajmniej 4/5 obywateli jest prawdziwą siłą bogaczy Pelmiru, to dzięki ich ciężkiej pracy bogaci stają się jeszcze bogatsi. Toteż co jakiś czas zdarzają się protesty a nawet bunty czy rewolty chłopskie, jednak trudno tutaj dokładnie mówić o ich złożoności i licznych powodach. Aby sprawę zamknąć, warto zauważyć, iż często władcy idą na niewielkie ustępstwa aby podnieść ich morale i zachęcić do jeszcze cięższej pracy. W przeciwnym wypadku, kiedy i to nie pomaga, stosuje się różnego rodzaju kary począwszy od batoga i rózgi, a zakończywszy na oficjalnym ścięciu lub powieszeniu. Pomimo tego warunki życia jak i ogólny status niższych warstw społecznych w Pelmirze jest zdecydowanie korzystniejszy aniżeli w innych regionach świata. Krucjaty; Pierwsza Krucjata; Krucjata Xalamondzka; Krucjaty Nimeryjskie; Wojny o Inwestyturę; spór kościół a król, powstanie zakonu Daliris Zmierzch Kapłanów; W roku 1203 kalendarza Pelmirskiego, święty brat Autar Wstydliwy w kaplicy królewskiej namaścił Gustawa Olerga II na króla Pelmiru. Ten wspaniały, święty i sprawiedliwy mąż urodził się w 1141 roku w domu bogatego szlachcica jako jego jedyny spadkobierca. Już w młodym wieku wykazał się wielkim oddaniem i prawym sercem. Kiedy rodzice postanowili ukształtować go na modłę Pelmirską i wysłać do szkoły rycerskiej, postanowił uciec z domu i oddał się pod opiekę Braci Pelmirskich. Tam wyjawił im prawdziwe powody ucieczki. Pomimo nieskończonych próśb i błagania o litość jego rodzina została sprowadzona do zakonu w celu przeprowadzenia wyjaśnień. Kilka godzin później, po krótkim przesłuchaniu ojciec wraz z matką i pełnoletnią siostrą przyznali się do oddawania czci mrocznej pani. Autar patrzył na to wszystko z ukrycia, łzy ciekły po jego policzkach, jednakże wewnątrz jego ciała kiełkował prawdziwy ogień wiary. Otulony żalem i smutkiem młody Autar, modląc się żarliwie, prosił boga o wybaczenie grzesznikom, błagał o litość albowiem Bóg był szczodry i wspaniałomyślny. Kiedy kończył pierwszą pieśń intencyjną chwycił podpaloną pochodnie, zbliżając się do stosu, do którego przywiązano jego rodzinę rozpoczął piękną jednakże wyjątkowo smutną pieśń „Wybacz nam Panie”, chwilę później przyłożył pochodnię do stosu i podpalił go. Kiedy ogień się wypalił, oczyszczenie duszy i ciała Autara była kompletne, grzechy jego rodziny zostały przebaczone i puszczone w niepamięć. Teraz w końcu mógł oddać swe życie Bogu, tego samego dnia przybrał imię zakonne Wstydliwy i oddał się na łaskę braci pelmirskich. Są to właściwie wszystkie zapiski dotyczące młodzieńczych lat Autara Wstydliwego. Powodem tak skromnych i szczątkowych informacji musi być fakt, iż jego życie toczyło się głównie na terenie zakonu. Ponadto w tak odległych czasach mało, który historyk interesował się losami niskiego, przeciętnego klechy, wywodzącego się z ubogiego mieszczaństwa. Dlatego też jedyne wartościowe jednakże szczątkowe informacje można znaleźć w starych kronikach zakonu położonego w pobliżu stolicy. Mówią one o czynnym udziale Autara w przesłuchaniach oraz śledztwach prowadzonych na terenie miasta, które właściwie zawsze zwieńczane były sukcesem. Tak też z roku na rok jego postać stawała się coraz bardziej rozpoznawalna a i wzmianki o nim samym pojawiają się częściej. Pomimo braku pieniędzy, niskiej klasy społecznej jak i braku koneksji, Autar piął się w hierarchii zakonnej niezwykle szybko. Uparty i niestrudzony dążył do zniszczenia każdego plugastwa, które próbowało zasiedlić się w pięknym Pelmirze. W roku pańskim 1169 Autar założył elitarne stowarzyszenie wewnątrz istniejącego już zakonu Syriona. Nazwano je: „Bracia Prawdy”. Szczegółowa selekcja powoływanych braci miała zapewnić określony rys stowarzyszenia oraz jego wewnętrzną spójność. Na początek wybrano tych z braci, którzy zajmowali się przesłuchaniami, torturami, ściganiem wiedźm i czarnoksiężników. Następnie z szeregów wyłowiono zaprzysiężonych wrogów Sirtol, Kalastry i Kastora. Do tego zaproponowano miejsca w bractwie ludziom otwarcie sprzeciwiającym się władzy świeckiej oraz nielicznym wybrańcom, którzy wykazali się bezwzględnością i niezłomną dyscypliną. Z początku niewielu braci przyłączyło się do młodego kapłana, jednak wraz z coraz większą liczbą sukcesów, Autar znajdywał coraz liczniejszych sprzymierzeńców, którzy zobaczyli w nim nie tylko naturalnego przywódcę ale również nadzieję na oczyszczenie swych ziem. Dwa lata później Autar zostaje bratem przełożonym Świątyni w Findengardzie gdzie ma wiele sposobności do niszczenia zła. W tym okresie wykrywa dwa zamachy na osobę króla Bagora Pobłażliwego, jak się później miało okazać zabójcy zostali wysłani z ziem Sirtol. W roku pańskim 1183 ojciec zakonu Syriona brat Wilery umiera ze starości. Pomimo różnic dzielących go z Autarem oraz iście otwartej wrogości, założyciel bractwa prawdy pojawia się na jego pogrzebie modląc się z innymi zakonnikami o spokój duszy przywódcy kościoła Syriońskiego. Z dniem śmierci ojca Wilerego zakon oficjalnie kończy potajemne śledztwo prowadzone przeciw Autarowi. Sprawy przesłuchań i prześladowań czynione przez Bractwo Prawdy zostają oczyszczone z wszelkich podejrzeń i zarzutów. W noc po pogrzebie głowy kościoła syriońskiego zebrały się na tradycyjną mszę, w której wspomagani wolą bożą wybierają następce zmarłego zakonnika. Oprócz kontrowersyjnego Autara startuje dwóch kandydatów Symion z Mal-Garu oraz wielebny Rasimon z samej stolicy. Pomimo nacisków miłościwie panującego Bagora, który próbuje wywrzeć wpływ na zbór, co tylko umacnia pozycję Autara, zgromadzenie po wielu godzinach obrad przegłosowuje kandydaturę czcigodnego poszukiwacza sprawiedliwości i prawdy, brata Autara, który przyjmuje drugie imię Wstydliwy. Niestety już po kilku latach, kontakty król – ojciec zakonu ulegają znacznemu pogorszeniu. Historycy nadworni odnotowali wzrastającą potęgę zakonu, a zwłaszcza jego przełożonego, pomimo licznych skarg szlachty zakon nadal poszerzał swoje wpływy i majątki. W 1202 roku umiera toczony wieloletnią, nieuleczalną chorobą Bagor Pobłażliwy. Miejsce zmarłego szybko przypada jego kuzynowi, który zaskarbiwszy sobie przychylność brata Autara zostaje jeszcze w tym samym miesiącu mianowany Królem Regentem. Uroczystość ma miejsce w najwspanialszej świątyni Pelmiru – Kaplicy Kaldacharskiej. Nowo mianowany Gustaw Olerg II pełnić ma rolę obrońcy narodu do czasu pełnoletności syna zmarłego Wilerego – Talmora, czyli przez najbliższe osiem lat. Matka Talmora, która wbrew oczekiwaniom szlachty nie została wybrana na królową regentkę, opuszcza wraz z synem stolicę udając się do swych rodzinnych posiadłości położonych niedaleko miasta Kurth. Jak się później miało okazać był to wielki błąd polityczny, który uniemożliwił jej synowi odzyskanie tronu. Już trzy miesiące po koronacji król regent rozpoczyna gromadzić wokół siebie wiernych mu rycerzy, których łączy jedna wspólna cecha – wszyscy byli ateistami. Co więcej, większość z nich miała prywatne zatargi i konflikty z zakonem Syriona i była mu wręcz otwarcie wroga. W 1205 roku Gustaw Olerg II zakłada zakon rycerski „Daliris”, który automatycznie miał stać się przeciwwagą dla „Bractwa Prawdy”. Kolejnym krokiem było wprowadzenie prawa „Dwóch Sędziów”, dotyczyło ono głównie sądów i przesłuchań prowadzonych przez zakonników w sprawach dotyczących czarnej magii i wiary w mrocznych bogów. Miało to ograniczyć samowolę kapłanów i ferowanie wyroków politycznych, które prowadziły do bogacenia się zakonu. W odpowiedzi na nowopowstałe prawa kościół Syrioński wydaje encyklikę przeciwstawiającą się sądom królewskim i szlacheckim, w której zawarto żądanie powrotu do starych praw. Niestety dla zakonu Gustaw Olerg II, nie przejął się tym i oficjalnie poprosił zakon o podporządkowanie się nowo panującym prawom. Tak oto rozpoczynają się starania Autara Wstydliwego do wyniesienia na tron jeszcze niepełnoletniego Talmora, ponosi on jednak kolejną polityczną porażkę gdyż matka Talmora jest zagorzałą ateistką i odmawia współpracy z zakonem, a zwłaszcza z nim samym. W pierwszym miesiącu 1206 roku na prywatnej audiencji u króla, Autar podejmuje ostatnią próbę odzyskania utraconych wpływów i żąda zniesienia nowych praw, grozi wyklęciem króla i jego zakonu, który działa przeciw kościołowi i państwu Pelmirskiemu. Audiencja ta uważana jest za rzeczywisty początek eskalacji konfliktu pelmirskiego. Dwa miesiące później w zakonie położonym niedaleko miasta Findengard spotykają się na wielkim zborze ojcowie kościoła Pelmirskiego. Zgromadzenie to ma na celu znalezienie wyjścia z obecnie panującej sytuacji, a zwłaszcza sposób na odsunięcie od władzy Olerga II. Pierwszego dnia zboru do zakonu przybywa oddział rycerzy odzianych w czarne zbroje, kilka godzin później zakon ogarniają płomienie i tylko nielicznym służącym udaje się uciec. Większość dostojników kościelnych, uwięzionych wewnątrz budowli zostaje spalona żywcem, ci którzy przeżyli zostają zaproszeni do stolicy na wspólną modlitwę za swoich braci w kaplicy królewskiej. Gustaw Olerg II oficjalnie opłakał zmarłych braci, poprzysiągł znaleźć sprawców i wymierzyć im surową karę. Jednakże za czasów jego panowania jak i jego następcy winnych nie udało się ująć. Przez historyków pelmirskich moment ten uważany jest za przełom, który umożliwił sprawne rządzenie państwem. Dokonało się to głównie poprzez scentralizowanie władzy oraz oddzielenie kościoła od państwa. Alamorn; Jest stolicą Pelmiru od niecałych stu lat. Miasto to otrzymało status stolicy dzięki edyktowi Salosa Głuchego, którego ród wywodził się właśnie stamtąd. Wcześniejszą stolicą Pelmiru było bogate, nadmorskie miasto – Duimon. Z dużym portem i licznymi dzielnicami kupieckimi, po dziś dzień jest ono wspaniałym, pięknym i bogatym miastem, które warto odwiedzić chociaż raz w życiu. Obecnym królem jest Galagor Talmor I. Królowa Kargas; Kargas królowa Pelmiru żona króla Bagora Pobłażliwego (chory, impotent pantofel i zaspokajał się jedynie podglądając swą żonę)...... wyjątkowo puszczalska zorganizowała wielką orgię za terenie pałacu (król podglądał w tym czasie całość z innej izby więc nie był sądzony) czym dopuściła się złamania wszelkich zasad moralnych głoszonych przez Syriona i jego wyznawców, a najwyżsi kapłani nałożyli na nią klątwę – bractwo Prawdy wkracza do sali orgii i siłą kończą tą imprezę zakuwając wszystkich grzeszników w kajdany, królowa trafia za kratki a król musi zaakceptować karę i wyrok sądu bożego reprezentowanego przez Autara Wstydliwego (lub głowę kościoła brata Wilerego), nieszczęśnicy osądzeni zakuci w kajdany – śmierć królowej osadzenie na palu, na placu świątynnym w południe w pełnym słońcu – umarła w nocy. Zostanie pochowana w bezimiennym grobie na jednym z publicznym cmentarzy dla chorych, bandytów, przestępców i gwałcicieli. Królowa rzucała klątwy na wszystkich wrogów, przeklinała Syriona, jego wiarę, wyznawców i kapłanów mowa o zemście nawet zza grobu. Teologowie i historycy często podkreślają fakt, jakoby Kargas miała oddawać hołd tajemnej sile, bogini zwanej Kalastrą. Królowa może przybrać powłokę będącą odbiciem jej ludzkiego ciała (oczywiście wyidealizowanej wersji) lub pojawiać się jako niematerialna zjawa. Duimnon; Pierwsza stolica Pelmiru. Pomiędzy miastem a dzisiejszą stolicą rozciąga się Kraina Dwunastu Jezior i najszybszym możliwym sposobem podróży pomiędzy nimi nadal jest podróż statkiem po Tilvarze. Wyruszając z Duimon najpierw należy udać się na północ, tam pośród licznych wiosek i miasteczek właściwie zawsze można znaleźć transport w kierunku stolicy. Na szczęście wody rzeki są spokojne a jej nurt szeroki co umożliwia spokojną żeglugę. Rejs, w zależności od pogody i wiatrów trwa od kilku do kilkunastu dni i kończy się w północno wschodniej części Jeziora Wilt'a. Stamtąd ciągnie się już stały trakt łączący Lubrey ze stolicą i podróż powinna trwać nie więcej niż dwa dni. Kraina Dwunastu Jezior; To rozległe, bagniste i wyjątkowo niebezpieczne ziemie. Ta nieprzyjazna część Pelmiru jest właściwie całkowicie niezamieszkała, otoczona złą sławą stała się idealnym miejscem schronienia dla wszelakich wyrzutków i banitów. Tak ruchome piaski, torfowiska, bagna i trujące rośliny odstraszają większość podróżnych. Pomimo licznych prób utworzenia publicznej drogi prowadzącej bezpośrednio od stolicy do Duimon, przyroda za każdym razem okazywała się silniejsza a ogrom prac i koszt całego przedsięwzięcia okazywał się niewspółmierny do zysków. Mal-Gar; Położony tuż przy granicy z Nimerem, wybudowany został na potężnym klifie usytuowanym tuż przy rozłożystej zatoce Mal-Garskiej. Przez wielu uznawany jest za najbogatsze miasto królestwa a sami Pelmirczycy często lubią się przechwalać, iż pięknem i zasobami dorównuje samemu Dal-Gaharowi. Mal- Gar podzielony jest na dwie części, Górną zwaną Wysoką oraz na Dolną zwaną Niską. Zróżnicowanie tych dwóch dzielnic jest tak ogromne, iż zadziwia właściwie każdego przybysza. Dolny Mal-Gar położony jest bezpośrednio nad brzegiem morskim, posiada ogromny port wewnątrz zatoki, który zabudową i architekturą zdecydowanie przypomina typowe nadmorskie miasta Pelmiru. Podobieństwa są liczne jednakże jest od nich znacznie większy i posiada drugi dodatkowy basen portowy. Pierwszy najczęściej zwany jest po prostu portem kupieckim natomiast drugi nosi nazwę Książęcego i stacjonuje w nim większość floty wojennej tej części królestwa. Port Książęcy ukryty jest za potężnych falochronem wybudowanym tuż u podnóża klifu wchodząc wąską cieśniną do jego wnętrza. Tam potężna jaskinia poszerzona i ukształtowana przez setki rąk chłopów przekształciła się w potężny kompleks obronny. Niezależny port posiada źródła głębinowe słodkiej wody, ogromne magazyny wypełnione zapasami żywności, oliwy, lin, materiałów, broni, pancerzy i drewna. W dniu dzisiejszym śmiało można powiedzieć, iż jest to prawdziwa zbrojownia Pelmiru będąca w stanie bronić się przez wiele miesięcy jeżeli nawet nie lat. Zresztą Mal-Gar i jego mieszkańcy udowodnili już swoją wartość pokazując światu, że armia Alantaru nie jest niezniszczalna i może zostać zatrzymana. Podczas oblężenia to właśnie dzięki niezależnemu portowi, który nie został zdobyty możliwe były ciągłe uzupełnia żywności i sił obrońców. Niestety wojna całkowicie wyniszczyła dolną część miasta, która stała się istnym polem bitwy a po kilku dniach, kiedy wojska księcia wycofały się do wysokiego grodu, miasto posłużyło za obóz Alantarskim wojskom. Kiedy podpisano rozejm i wojska cesarskie odstąpiły od bram Mal-Garu, rozpoczęto powolną i kosztowną odbudowę dolnej części miasta. Oczywiście zniszczenia nie ominęły również wysokiej dzielnicy jednakże poziom zniszczeń był tam o wiele mniejszy. W dniu dzisiejszym Dolny Mal-Gar jest całkowicie odbudowany i chociaż nie jest on cudem architektury a wszystkie ważniejsze budowle znajdują się w wyższej części utrzymał autonomię handlową i ciągle uznawany jest za największy port Pelmiru. Wielu obcokrajowców zarówno z Nimeru, Alantaru jak i odleglejszych ziem przybywają do niego aby uczestniczyć w targach, wymianie handlowej lub próbują dołączyć do statków znamienitych podróżników wyruszających w nieznane. Powoduje to, że przebywa w nim coraz więcej ludzi o zróżnicowanym statucie społecznym jak i pochodzeniu. Zaczynając od najbiedniejszych kupców i sklepikarzy a kończąc na zbrojnych oddziałach najmitów szukających okazji do zaciągnięcia się na służbę. Dolny Mal-Gar tętni życiem zarówno za dnia jak i w nocy, przepełniony zapachami egzotycznych towarów, smrodem ryb i potem ludzi, uwijających się w ciężkiej pracy jest mieszanką każdego ze znanych miast. Liczne knajpy zapewniają gorącą strawę i suchy dach nad głową dla ciągle napływających podróżnych. W porcie przez całą dobę wre życie, załadunek i rozładunek towarów pochodzących z całego świata przypomina pracę w ulu. Można tutaj znaleźć żeglarzy, dziwki, najróżniejsze męty cywilizowanego świata, duchownych próbujących nawrócić grzeszników na właściwą drogę jak i guza jeżeli jest się wystarczająco nieostrożnym lub naiwnym przybyszem. Pomimo dużej ilości strażników miejskich kwitnie tutaj handel nie tylko legalnymi towarami a kapłani Syriona pilnujący porządku nie zawsze mają czas na odwiedzanie dolnej części miasta. Nie zmienia to faktu, iż handel niewolnikami jest tu zabroniony a za posiadanie trucizny idzie się na długie lata do więzienia. Na redzie Mal-Garu zakotwiczonych jest wiele statków należących do tutejszej szlachty, która lubi spędzać czas na krótkich wycieczkach morskich. Blisko portu znajduje się główny garnizon wojsk Mal- Garu. Przecznicę dalej na ulicy Gustawa Olerga II, mieści się siedziba dobrze zorganizowanej straży miejskiej, która połączona jest już od kilku lat ze Strażą Morską. Ta z kolei odpowiedzialna jest za utrzymanie porządku w porcie i w pobliskiej zatoce. Dolna część miasta zamieszkana jest głównie przez klasę średnią, drobnych sklepikarzy, licznych kowali, bednarzy i innych rzemieślników skupionych w gildii rzemieślników. Dolny Mal-Gar nie jest otoczony żadnym murem obronnym, a wokół miasta rozsiane są liczne osady chłopów, pracujących przy uprawie lnu, bawełny, winogron czy chmielu dla swych możnych panów. Zgodnie z poleceniem księcia w niskiej części miasta ulokowane zostało również więzienie, choć niewielkie posiada dobrze wyszkolonych strażników a jego położenie wewnątrz jednej z grot wychodzących w morze zapewnia dodatkowe zabezpieczenie. Położone w ogromnej grocie pod górnym miastem ma tylko jedna bramę wjazdową a wstęp do niego mają tylko nowi więźniowie, strażnicy więzienni i wysoko postawione postaci Mal-Garu. Górna część miasta położona jest na potężnym klifie wznoszącym się ponad sto metrów nad poziom wody. Wysoki Mal-Gar jest całkowicie odmienny od swej niższej, portowej części. Zamieszkany przez znamienitych obywateli, szlachtę, duchowieństwo i najbogatszych kupców Pelmiru stanowi centrum kultury i przepychu całego wybrzeża. Ponadto jego historia opleciona setkami mitów i opowieści utwierdzających wszystkich ludzi jakoby był miastem nie do zdobycia, zapewnia mu niesłabnącą chwałę i tysiące odwiedzających. Mal-Gar został zbudowany na podobieństwo miast – państw, całkowicie samowystarczalny, nie tylko zapewnia bezpieczeństwo i ochronę pobliskim miasteczkom i wsiom, jest prawodawcą i ostatecznym sędzią we wszystkich sprawach szarego człowieka ale także skupia cechy kupieckie, żeglarzy, armatorów i masę cechów rzemieślniczych. Wracając jednak do samego opisu górnego miasta; prowadzą do niego tylko dwie drogi. Pierwsza to wąska ulica, przeznaczona dla kupców z wozami, podróżnych i wszystkich pieszych czy też konnych wędrowców. Morze ludzi kierowane jest przez strażników, którzy regulują ich przepływ, przepuszczając tłum na zmianę w górę i w dół. Droga ta, w dolnej części miasta, zabezpieczona jest przez solidną warownię, która przylega do kamiennej ściany klifu. Ulica kupiecka bo taką nosi nazwę, biegnie wokół całego klifu aż na jego szczyt, gdzie podróżni muszą przejść przez jeszcze jedną pilnie strzeżoną bramę zwaną „Bramą Morską”. Strzeże jej elitarny oddział straży miejskiej, który zazwyczaj nie wpuszcza do miasta żadnych podejrzanych typków (dotyczy to barbarzyńców i innych zabijaków, którzy nie są pod protekcją szlachcica lub mieszkańca górnego Mal-Garu). Ponadto w skład oddziału zawsze wchodzi uczeń jednego z magów zamieszkujących Mal-Gar i jest to obowiązek nałożony na czarodziejów mieszkających w wysokim mieście przez księcia Eorga II. Druga droga prowadząca do tej części miasta przeznaczona jest właściwie tylko dla służby, która transportuje nią żywność i inne zakupy dla swych panów. Droga ta składa się z ponad 350 wąskich, krętych schodów wykutych w skale. Zejście znajduje się we wschodniej części portu i zakończone jest potężnym donżonem. Schodami poruszają się zazwyczaj tylko służący, chłopi należący do mieszkańców wysokiego Mal-Garu oraz żołnierze z garnizonu i straży miejskiej. Gwardziści pilnujący donżonu mają obowiązek kontroli wszystkich wnoszonych towarów, ale często po prostu przepuszczają znane sobie osoby. Oficjalnie wstęp do górnego miasta mają tylko szlachetnie urodzeni, bogaci kupcy oraz osoby zaproszone przez któregoś z mieszkańców Mal-Garu. Oczywiście obcy także mogą dostać się do miasta, zazwyczaj wystarczy przekupić strażników lub sierżanta stojących na dolnej bramie (zaskakujące co potrafi zdziałać kilka złotych monet). Ponadto pobierane są liczne opłaty i cła, zwłaszcza od kupców nie będących zrzeszonych w lokalnych cechach. Ponadto obowiązuje podatek wjazdowy, który nałożony jest na wszystkich wjeżdżających, którzy nie są mieszkańcami Mal-Garu a na życzenie dowolnego strażnika podróżnicy zobowiązani są do pozostawienia wszelkiej broni w specjalnym depozycie. Osoby podejrzane mogą zostać również przeszukane przez straż, ale zdarza się to raczej sporadycznie. Mieszkańcy wysokiej części miasta to głównie szlachta oraz kupcy jednakże poza nimi znajdują się tutaj żołnierze z garnizonu książęcego, strażnicy miejscy, liczni bogaci goście, rycerze zakonni oraz kapłani wraz ze swymi sługami. Wysoki Mal-Gar podzielony jest na dwie dzielnice. Pierwsza szlachecka położona jest w południowej części klifu przy czym zajmuje większą jego część oraz druga kupiecka skupiona w północnej części miasta. Dzielnica szlachecka, zwana również Złotą, strzeżona jest przez elitarne oddziały straży miejskiej wspomagane przez gwardię książęcą. Część kupiecka znacznie różni się od pierwszej dzielnicy, przepełniona ludźmi, zastawiona straganami pełnymi towarów pochodzących z najodleglejszych zakątków świata, tętni życiem. Można znaleźć tu nie tylko zioła, perfumy, materiały i sukna ale również piękną broń i przednie pancerze. Przy każdej ulicy znajduje się przynajmniej jedna knajpa przepełniona aromatem doskonałych potraw i wybornych trunków. Dzielnica ta zamieszkana jest głównie przez mieszczan, kupców i rzemieślników, ale kiedy zapada zmrok i zamykane są wszystkie sklepy a kupcy zwijają swoje stragany, do południowej części miasta napływają zastępy szlachty. Bogaci panowie szukający zabawy i pięknych kobiet, które nie są w stanie oprzeć się ich charyzmie, urodzie i drobnym podarunkom jakie zawsze gotowi są pozostawić swym wybrankom. O tak piękne damy do towarzystwa to kolejny atut wspaniałego Mal-Garu, atut który znany jest na całym świecie. W wysokiej części miasta znajdują się również trzy wspaniałe świątynie. W Złotej Dzielnicy ogromna świątynia Syriona, wybudowana z niezrównanym przepychem i gustem jest kwintesencją splendoru i bogactwa władcy i mieszkańców Mal-Garu. W północnej części ulokowano dwa mniejsze domy boże. Alai'a, który jest drugim oficjalnym bóstwem Pelmiru oraz Calisto opiekunkę przyrody i matkę ziemi. I chociaż nie ma oficjalnych nakazów dotyczących wiary większość szlachty spotyka się w świątyni Syriona, natomiast kupcy, mieszczanie i podróżnicy wolą oddawać cześć Calisto, prosząc ją nie tylko o dobrą pogodę na lądzie (żyją przecież z upraw winogron, chmielu i jedwabników) ale również o sprzyjające wiatry, które poprowadzą ich statki szybko i bezpiecznie do portów. Dom Alai'a jak zawsze odwiedzany jest najrzadziej a jego stałymi gośćmi są najbardziej potrzebujący mieszkańcy miasta oraz osoby proszące o łasce dla swoich bliskich bądź też chorych. Na terenie górnego Mal-Garu w centralnym punkcie położony jest zamek książęcy; Raxagor, pełni on funkcję garnizonu, elitarnej szkoły fechtunku oraz domu księcia i jego rodziny. Właściwie każdy chętny może zapisać się w nim na szkolenie, jednakże miejsce zarezerwowane jest tam przede wszystkim dla rycerzy i gwardzistów pelmirskich zwłaszcza tych, którzy są pokornymi i oddanymi sługami Syriona. Chętnych jest zazwyczaj dziesięciu lub więcej na jedno miejsce i nawet zasobne sakiewki przepełnione złotem mogą nie wystarczyć. Wszyscy, którzy przeszli jedno ze szkoleń pod okiem mistrzów książęcych mogą poprosić o wyrycie na swym orężu oficjalnego znaku szkoły jakim jest fala morska; pierwszy stopień jedna, drugi dwa i trzeci trzy. Na terenie szkoły przebywa kilku znamienitych płatnerzy i zbrojmistrzów tak więc można zlecić u nich wykonanie wyśmienitego pancerza, zbroi lub broni. Wszyscy kandydaci, którzy ukończyli stopień adepta lub mistrza zostają wpisani z imienia, nazwiska i tytułu do księgi w bibliotece książęcej oraz zwiększają otrzymywaną premię przynależną za odbycie szkolenia o +1pkt Fechtunku. Oczywiście ceny zarówno szkoleń jak i wyrobów są iście Mal-Garskie (zazwyczaj droższe o kilka lub nawet kilkadziesiąt procent) jednakże lepszych od nich trudno znaleźć w świecie. Biblioteka Książęca; posiada ogromne zbiory, które udostępniane są właściwie wszystkim chętnym, którzy mogą zapłacić za każdy dzień pobytu jedną sztukę złota i posiadają papiery szlacheckie lub okażą pismo polecające od szanowanego obywatela Mal-Garu. Po wejściu do biblioteki każdy otrzymuje do dyspozycji służącego, który nie tylko pomaga mu w szukaniu książek, ale przede wszystkim pilnuje gościa i porządku. Biblioteka podzielona jest na dwie części: oficjalną udostępnianą wszystkim chętnym oraz na pomieszczenia wewnętrzne, ukryte w lochach i piwnicach budynku. Przeznaczone są tylko dla najbardziej wtajemniczonych i zaufanych osób. Biblioteka publiczna jest bardzo duża i bogata jednakże informacje zawarte w znajdującej się w niej księgach są znacznie pospolitsze od tych, które można znaleźć w tajemnej części księgozbiorów. Tajna biblioteka posiada unikaty i dzieła, które przeznaczone są tylko dla wybranych osób. Wstęp do tej części ma książę, jego alchemik, główny mag dworu, mistrz zakonny, przełożony bibliotekarzy i jego zastępca. Ponadto wszyscy oni mogą udzielać jednorazowych upoważnień dla znanych sobie osób, zdarza się to jednak bardzo rzadko. Ważne postaci miasta: - Agarl Al Akmor z Mal-Garu; mag znany w całym Pelmirze i nawet poza jego granicami. Zasłynął podczas brawurowej obrony miasta w trakcie Wielkiej Wojny z Alantarem. W dniu dzisiejszym ma już ponad 60lat jednakże nadal wygląda na mężczyznę w pełni sił. Posiada sześciu uczniów i mieszka w wysokiej części miasta na terenie swej trzy piętrowej wieży przypominającej w swej budowie stołp. I chociaż wielokrotnie był proszony przez księcia o dopasowanie architektury swej posesji do pozostałej części Złotej Dzielnicy, budynek nie uległ zmianie. Agarl jest magiem na dwunastym poziomie, ma dostęp do większości czarów specjalnych, posiada kilka własnych zaklęć a jego zbiory ziół oraz licznych receptur znane są w całym regionie. Charakter praworządny – dobry. - Kalis Lop; kapłan świątyni Calisto, posiada czterech uczniów, zazwyczaj można go znaleźć w świątyni. Aktualnie jest na 9-tym poziomie i ma rozległe kontakty pośród kupców i bogatej szlachty. Charakter neutralny. - Lord Protektor, Książe Mal-Garu Eorg II, Królewskiej Krwi; jest aktualnym władcą miasta i jednym z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych ludzi w całym Pelmirze. Najbliższy kuzyn króla, jest osobą w wieku 45 lat o wygórowanych ambicjach, uwielbiającym turnieje, bitwy i wojny. Tak jak i jego małżonka Księżna Atria z rodu Dalvar jest bogobojnym sługą bożym, właściwie można go zobaczyć na każdej oficjalnej modlitwie w Mal-Garskiej świątyni Syriona. Z dziada pradziada rycerz, teoretyk, doskonale wie co jak i gdzie jednakże sam nie uczestniczy w turniejach ani nie prowadzi swych żołnierzy do szarży. Znajduje się na czwartym poziomie Rycerza i posiada charakter praworządny neutralny. Książę pomimo gorącego temperamentu i zamiłowania do walki, sam jest raczej przeciętnym szermierzem co za jego plecami często jest powtarzane a historie o jego wyczynach z lat młodzieńczych traktowane są z przymrużeniem oka. - Lars Trisel; najbliższy doradca Księcia, nadworny alchemik. Już od ponad 28 lat żyje na dworze księcia, podobno przygotowano dla niego specjalne podziemia, które służą mu za laboratorium i prywatne kwatery. Jest osobą posiadającą rozległe kontakty na całym świecie a co chyba najważniejsze znany jest z ogromnego wpływ na samego księcia. Wiek 62 lata, poziom 10, charakter neutralny dobry. - Mistrz Miecza, Lord Alsker Garthold z Wysokiego Mal-Garu, jest najważniejszą osobą na terenie zamku Raxagor. Czasami zajmuje się szkoleniem najlepszych uczniów ale jego głównym zadaniem jest zarządzanie i pilnowanie porządku na terenie zamku. Mistrz ma 48 lat i jest rycerzem na 11- stym poziomie, wsławił się heroiczną obroną Mal-Garu podczas oblężenia Alantarskiego a swą karierę rozpoczął od zwykłego gwardzisty pełniącego obowiązki na terenie zamku książęcego. Wychowany w zakonie Syriona pełni wysokie funkcje pośród swych braci, jest osobą szczerą i otwartą, nie uznaje kompromisów co w latach młodzieńczych przysparzało mu nie lada kłopotów. Charakter praworządny neutralny. - Biskup Raimond Ysis; - Przeor świątyni Alai'a Geram Tulmior; Archipelag Brivva; Już od ponad czterech wieków jest w posiadaniu Pelmiru a aktualnym władcą jest książę – część rodziny królewskiej – cztery wyspy; Mała Brivva, Wschodnia, najważniejsza Środkowa i ostatnia Wschodnia. Siedziba książęcego dworu mieści się w Guilon. Venarra; Warowne miasto Pelmiru położone tuż przed umowną granicą z Ziemiami Sirtol. Oficjalnie żyje ono z podróżników i nielicznych karawan wyruszających w kierunku tych niebezpiecznych ziem, poprzez co nie należy do najbogatszych i najmilszych z miast Pelmiru. Jednakże jego funkcjonowanie uzależnione jest głównie od dotacji królewskich oraz od ludzi, którzy zostali tam wysłani – zmuszeni do osiedlenia się na tych niegościnnych ziemiach. Kentabel; Potężna morska twierdza położona jest na wyspie Tisu. Otoczona spokojnymi wodami Zatoki Ciszy jest najdalszym przyczółkiem Pelmiru leżącym tuż przy nieoficjalnej granicy z Ziemiami Przęklętej. Od czasów kiedy Xalamonth zostało utracone na rzecz wyznawców Sirtol, Kentabel jest jedynym bezpiecznym portem w tym regionie kontynentu. I chociaż przygotowany jest na ciągłe niepokoje i konflikty z mieszkańcami północnych ziem jego istnienie jest gwarantem spokoju dla pomniejszych miast państwa oraz całego handlu, który odbywa się na wodach Oceanu Wieczystego. Oprócz standardowej wymiany towarowej prowadzonej z pobliskimi wyspami i archipelagami, władcy twierdzy starają się utrzymywać ciągły i nieprzerwany handel z władcami Wysp Północy, co pomimo sporej odległości i dużego ryzyka jest niezwykle dochodowym przedsięwzięciem. Malador; wybudowany specjalnie na potrzeby pielgrzymów jest nie jako bazą dla wszystkich podróżników kierujących się na Wyspę Spokoju. Ponadto pełni drugą równie ważną funkcję, jest największym garnizonem znajdującym się w pobliżu Przełęczy Miłosierdzia i to na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za utrzymanie spokoju na tymże trakcie. W czasach Wielkiej Wojny Malador przeszedł ogromną transformację. Z miasta o przeznaczeniu można by rzec turystycznym stał się warowną twierdzą, która zasilona została licznym kontyngentem żołnierzy. Jego dowódcy otrzymali jasne i nad wyraz klarowne rozkazy; mają za wszelką cenę utrzymać Przełęcz Miłosierdzia. Zadanie to jak się miało okazać nie było aż tak trudne, główne siły Alantaru mocno zaangażowane na froncie Nimeryjskim parły na przód ku stolicy, natomiast drugie uderzenie skierowane zostało w kierunku Mal-Garu. Tak więc przełęcz pomimo nie małego znaczenia strategicznego pozostała w rękach Pelmiru właściwie bez walk. W dniu dzisiejszym Malador ponownie zmienił swe oblicze, coraz większa liczba podróżnych i odwiedzających wymusiła na nim rozwój. Miasto przekroczyło warowne mury, pozostawiając zamek w swoim centrum, wybudowano port oraz zadbano o wystarczającą ilość karczm i gospód. Ruch i Przybysze; Prawdziwe oblężenie miasto przeżywa już na kilka dni przed głównym świętem, kiedy to podróżnicy z całego kraju tłumnie do niego ściągają. Pomijając jednak ten szczęśliwy okres Malador żyje przede wszystkim z pielgrzymów, których nie brakuje przez cały rok jak i również z karawan kupieckich przekraczających Przełęcz Miłosierdzia. Zwłaszcza w dniu dzisiejszym kiedy to wysiłki patroli górskich sprawiły, iż droga ta stała się w końcu drożna i nawet niewielkie wyprawy mają spore szansę na jej przekroczenie, obroty i ruch na tym szlaku zdecydowanie się polepszyły. Oczywiście nadal istnieje realne zagrożenie a plemiona górskie nie odpuszczają łupów aż tak łatwo, jednak w porównaniu do zamierzchłych czasów można śmiało rzec, iż przejście to jest jednym z najbezpieczniejszych szlaków handlowych prowadzących przez te góry. Wyspa Spokoju; Położona o kilkadziesiąt mil od stałego lądu jest największą wyspą Morza Wewnętrznego. W zamierzchłych czasach była schronieniem tutejszych ludzi przed najeźdźcami, którzy bez łodzi nie byli w stanie na nią dotrzeć. Z biegiem lat wybudowano tam niewielką świątynie Syriona i Alaja, której nadano nazwę Sanktuarium „Pojednania Bożego”. Było to jeszcze w czasach kiedy Pelmir na mapie istniał jako jedno z księstw i prowadził liczne, krwawe boje z sąsiednimi narodami. Lata te przyniosły nie tylko głód i śmierć ludowi pelmirskiemu, ale jak się później miało okazać również wiarę i nadzieję. W tych ciężkich czasach ludzie pozostawieni samym sobie, otoczeni nieszczęściem, popadali w rozpacz i zatracenie. Pozbawieni prawdziwej wiary i nadziei na nastanie lepszych czasów próbowali tylko przetrwać. Lata mijały, a kraj ciągle trwał w wyniszczających go konfliktach, które nie przynosiły rozwiązania. Za namową doradców król Hestor Bezwzględny, wtedy jeszcze książę, poprosił o pomoc najwyższego kapłana Syriona, Desmeusza. Przez większość historyków moment ten uważany jest za przełomowy w dziejach kształtowania się państwowości Pelmiru. Zawiązany sojusz zatwierdzony był nie tylko pisemnym traktatem lecz również wprowadzeniem wiary w Syriona jako religii państwowej. W zamian za to wsparcie zaoferowane przez kapłanów oraz ludzi oddanych wierze Syrionskiej okazało się bezcenne, a ciemny lud szybko zrozumiał, iż wola boska jest tym samym do czego dąży książę. Zjednoczenie duchowe poparte połączeniem wojsk książęcych z klasztornymi zapoczątkowało ciąg chwalebnych zwycięstw, które doprowadziły do utworzenia prawdziwego królestwa Pelmirskiego. Jak łatwo się domyślić spektakularne zwycięstwa nie tylko pozytywnie wpłynęły na morale narodu, ale również doprowadziły do podwyższenia poziomu życia. Ustabilizowanie handlu, wprowadzenie jednolitej monety, określenie wiary wraz z jej dogmatami oraz rozwój miast i dróg scementował nowo powstałe państwo silniej niż można by się tego spodziewać. Symbioza była tak owocna, iż państwo, możni jak i sam książę systematycznie łożyli pieniądze na budowę nowych świątyń i miejsc kultu Syriona, a sam władca został w 381 roku namaszczony i ukoronowany przez przywódcę kościoła, świętego męża Desmeusza. Przez dziejopisarzy rok ten zwany jest często rokiem pojednania, a z upływem lat obywatele Pelmiru nie tylko odnaleźli pomoc i pocieszenie w progach świątyń, ale również, co na początku było najważniejsze, otrzymali tam żywność i spokój. Wracając jednak na chwilę do sprawy wiary, pomimo dominującej roli kościoła Syriońskiego, równolegle rozwijała się druga religia, wiara w dobrodusznego i litościwego Alaja. Młodszy brat Syriona uważany za wcielenie dobra pomagał i leczył, wspierał i dbał o tych, o których świat zapomniał. I chociaż nigdy nie zyskał zbyt licznego grona wyznawców uznawany jest za drugie oficjalne bóstwo patronujące i opiekujące się Pelmirem. Przełęcz Miłosierdzia; Jest jedyną bezpieczną drogą przez Góry Księżycowe prowadząca do Alantaru. I chociaż oba państwa starają się o utrzymanie porządku na tym trakcie, hordy schodzące co jakiś czas z gór nadal stanowią realne zagrożenie. Nazwa przełęczy wywodzi się jeszcze z odległych czasów kiedy to wojska zakonne Desmeusza podróżowały z misją dyplomatyczną w kierunku ziem Alantarskich. Zgodnie z relacjami naocznych świadków barbarzyńcy pojawili się dosłownie znikąd. Horda zaatakowała bez ostrzeżenia, pędząc w dół po skalistych zboczach gór. Impet ataku jak i wściekłość, która drzemała w mieszkańcach tych zapomnianych przez bogów gór nie miała sobie równych. Jednakże opór jaki stawili rycerze Syriona nie tylko powstrzymał pierwsze uderzenie, ale również zadziwił wyznawców Magniego. Kiedy ostatnie ludziki walczyły tak dzielnie? Żaden z nich nie mógł tego sobie przypomnieć, jednakże tu w gardzieli gór Księżycowych pierwszy raz od niepamiętnych czasów wymoczki pokazały na co ich stać. Walka, krwawa, bez pardonu, zamieniła przełęcz w prawdziwy kocioł krwi i śmierci. Kiedy ostatni z barbarzyńców uciekli, a pelmirczycy wznieśli okrzyk zwycięstwa, kapłan Alaja postanowił pomóc nie tylko swym rodakom. Tego dnia wszyscy ranni odzyskali zdrowie, a dowódca rycerzy darował pokonanym wrogom życie. Syrion poczuł dumę, zobaczył ludzi, którzy potrafią walczyć, bronią niewinnych i umierają za słuszną sprawę, a w drugiej chwili przebaczają winowajcom darując im najcenniejszy ze znanych podarków; życie. Wyspa Skazańców; Największe i najbardziej znane więzienie Pelmiru zarezerwowane jest dla specjalnych gości. Niezwykła, monumentalna konstrukcja pnie się pośród strzelistych skał wyspy i widoczna jest już z wielu mil. Malusieńka wysepka stała się niezdobytym fortem, zadbał o to sam król, który łożył niezliczone kwoty na jego budowę. Złośliwi mówią, iż jest to miejsce zsyłki przeciwników politycznych oraz kapłanów. Oczywiście nikt tego nie może potwierdzić, jednak przedstawiciele kościoła wielokrotnie powtarzali, iż kilku zaginionych braci może tam przebywać po dziś dzień. Więzienie nadzorowane jest przez członków zakonu Daliris oraz zaufanych wybrańców. Raz w tygodniu do murów podpływa niewielki szkuner, przywożąc prowiant, zaopatrzenie i nowych gości. Kościół Syriona łaknie prawdy; wszem i wobec wiadomo, że zwierzchnicy kościelni zapłacą nie małe sumy za wiarygodne informacje dotyczące przetrzymywanych tam osób. Tylko czy znajdą się śmiałkowie na tyle odważni i sprytni aby zdobyć tak pilnie strzeżone tajemnice? Królewski rozkaz; łaska władcy Pelmiru ma swe granice i jak widać jeden ze świętych braci musi przekonać się jakie będą tego konsekwencje. Brat Sarro z Duimon został skazany na więzienie, jednak jego pozycja w mieście jest niezachwiana. Król potrzebuje zdecydowanych ludzi, czy staniecie na wysokości zadania i wykonacie wolę władcy? Pamiętajcie dobre imię Jego Litościwości jest najważniejsze i cała sprawa nie może być z nim nigdy powiązana. Zniknięcie; Święty mąż, brat Tulin zaginął. Ciemną nocą widziano ubranych w czerń napastników, jednak nikt nie odważył się im sprzeciwić. Zawiadomiono kościół,który natychmiast zareagował. Wyruszyliście w pościg, tropiąc Królewskich, jednak mało kto chce o nich mówić, a ślad prowadzi w kierunku wybrzeża. Czyżby kolejny zakonnik miał zniknął w głębokich lochach wyspy skazańców? Trzy warowne miasta; Wybudowane tuż przy granicy z Alantarem stanowią rzeczywistą i ostateczną linię odgradzającą Pelmir od cesarstwa smoczego. San-Sagol, Quil-Sagol oraz Til-Sagol powstały wokół zamków, należących do trzech synów Hestora Bezwzględnego. Ongiś twierdze miały pełnić funkcję przyczółków rozwijającego się państwa, którym powierzona dwie główne funkcję. Po pierwsze miały umocnić wpływ Pelmiru na nowo zdobytych terenach oraz po drugie stały się pierwszą linią obrony przed hordami barbarzyńców, które raz po raz zapuszczały się na terytorium państwa. Wręcz toporne mury zostały wybudowane na modłę Alantarską, gdzie funkcjonalność i użyteczność objęła prym nad wygodą i estetyką budowli. Jak się szybko miało okazać był to trafny wybór i solidna konstrukcja wsparta doświadczoną obsadą wytrzymała każdy atak barbarzyńców zapewniając Pelmirowi spokój i dostatek. Czas mijał a hordy zdając sobie sprawę ze swej bezsilności poprzestały i zaniechały ataków na tą część cywilizowanego świata. Tak oto oczywistym następstwem była rozbudowa twierdz i coraz większa ilość ludzi, którzy chcieli zamieszkać u ich podnóża. Potężna rzeka oferująca możliwość handlu, bliski kontakt z dwoma potężnymi państwami stały się na tyle obiecującymi czynnikami, iż napływ mas ludzkich stał się coraz większy. Jednakże wszystko co dobre musi kiedyś się skończyć, mijały dziesięciolecia a potęga Alantaru rosła czekając na właściwy moment, na chwilę kiedy jeden z dwóch liczących się narodów popełni błąd. Kiedy doszło do Wielkiej Wojny i władca Pelmiru postanowił pomóc swemu sąsiadowi obywatele trzech warownych miast szybko zrozumieli, że ich domy i majątki stoją na drodze do centralnej części królestwa. Większość z nich schroniła się za murami i postanowiła walczyć z najeźdźcą, pozostali opuścili miasta aby uciec przed pożogą wojenną, jednakże żaden dowódca ani obrońca nie był przygotowany na walkę z potęgą Thanosa II. Teraz gdy po Wielkiej Wojnie terytorium Pelmiru cofnęło się, trzy twierdze oraz rzeka Kolarda stały się naturalną granicą odgradzając królestwo od Alantaru. I chociaż wytrzymały niejedno oblężenie górskich klanów a heroiczna obrona przez wojskami cesarskimi będzie zapamiętana na długie czasy, władcy Pelmiru i głównodowodzący twierdz zdają sobie sprawę, że zagrożenie przed, którym mają ochronić swój naród przewyższa ich możliwości. A cesarstwo, którego apetyt i żądza władzy nigdy nie zostaną zaspokojone prędzej czy później znowu uderzy. Handel rzeczny; wszystkie trzy miasta żyją z wymiany towarów oraz wszelakich przybyszów jakich mogą gościć na swych terenach. Największe korzyści płyną jednak z myt i ceł narzuconych na spływy i żeglugę po najpiękniejszej rzece Pelmiru – Kolardzie. Niestety jej źródła należy szukać w wysokich partiach Gór Smoczych jednakże nie jest to zbyt rozważne, zwłaszcza, że co po niektóre plemiona uważają to miejsce za święte. Wracając jednak do samej rzeki, której nurt biegnie przez cywilizowane regiony kontynentu. Pelmir już dawno temu postawił na rozwój handlu, wykorzystując rzekę nie tylko do szybkiego poruszania się wzdłuż granicy lecz również do zarabiania sporych pieniędzy na wymianie towarowej. Kupcy, rzemieślnicy, podróżnicy oraz cała masa innych ludzi wykorzystują wody Kolardy do ciągłego ruchu. Zresztą podróże te mogą doprowadzić ich aż do szerokich rozlewisk wpadających do Morza Pelmirskiego w pobliżu dużego portowego miasta Kurth. Var'Zalora; Już od ponad dwustu lat ta potężna, choć wolno płynąca rzeka jest umowną granicą pomiędzy Pelmirem a przeklętymi Ziemiami Sirtol Góry Litości; Wyspy Suimon'a; Daliris – Obrońcy Króla; Jak sama nazwa wskazuje organizacja została powołana aby chronić króla oraz wszelakie interesy jego, jego rodziny oraz państwa Pelmirskiego. Założona w 1205 roku przez króla regenta Gustawa Olerga II powstała w wyniku coraz to większych wpływów kościoła Syriona oraz Bractwa Prawdy. Stowarzyszenie miało stać się przyczółkiem dla ateistów, ludzi niezależnych, a zarazem wiernych patriotów. Raz powołana siła, zebrała w swych szeregach licznych przedstawicieli szlachty. Zwłaszcza tych, którzy postanowili poprzeć króla oraz interesy państwa, a nie wpływy kościelne. Organizacja, która z początku miała pełnić rolę poszerzonej gwardii przybocznej, w rzeczywistości szybko stała się przeciwwagą dla rosnącej potęgi hierarchów kościelnych. Jak czas miał pokazać było to jedyne niezależne i na tyle silne stowarzyszenie, które mogło otwarcie próbować zapobiec nadużyciom władzy kapłańskiej. Zgodnie z przysięgą, każdy członek organizacji ślubuje dozgonną lojalność koronie oraz utrzymanie oligarchów kościelnych w ryzach. Jednak sam fakt powstania takiej organizacji, doprowadził państwo na skraj rozłamu. Kościoły jak i bracia zakonni wszczęli wojnę moralną, która w kilku prowincjach Pelmiru doprowadziła do buntów i licznych aktów agresji. Celem stały się rodziny szlacheckie, których członkowie zdecydowali się wstąpić do wrogiej organizacji. Kiedy sprawy rzeczywiście przybrały zły obrót, król postanowił interweniować. Wydano glejty oraz pisma koronne, dzięki którym członkowie zakonu Daliris objęci zostali protekcją władcy, a napad na ich osobę równy był napaści na samego króla. I chociaż większość wielebnych nie zaakceptowała woli władcy, krewcy wysłannicy kościoła w krótkim czasie poznali czym jest prawdziwy gniew pierwszego Pelmirczyka. Wracając jednak na chwilę do genezy słowa Daliris, kilkaset lat temu oznaczało ono synów króla, jednakże w dniu dzisiejszym pojmowane i rozumiane jest jako synonim lojalnych rycerzy korony. Wymagania Przyjęcia: Aby dostać się do Zakonu kandydat musi spełnić kilka wymagań. Po pierwsze przyjmowani są tylko szlachetnie urodzeni pelmirscy mężczyźni, którzy oddają swe miecze królowi i państwu. Ich majętność nie ma znaczenia, liczy się tylko czystość umysłu i silna wola, odporna na zgubny wpływ kościoła. Po drugie ochotnicy nie mogą być związani z żadnym innym zakonem, siłą polityczną, muszą być ateistami, a historia ich rodu jest dokładnie sprawdzana i analizowana. Majątki przyjętych przekazywane są na rzecz zakonu, dlatego też najczęściej decydują się na to najbiedniejsi z szlachty, którzy w służbie króla widzą jedyną możliwość kariery. Każdy rycerz może pobierać pensję królewską, która zapewni mu środki do życia. W zależności od statusu i zasług będzie ona wyższa lub niższa, a jej podstawowa kwota to 25sztuk złota miesięcznie. Cel Zakonu: Wszyscy rycerze będący członkami stowarzyszenia Daliris związani są przysięgą lojalności i posłuszeństwa z aktualnie panującym królem. Ich zadania określane są bezpośrednio przez władcę lub przez przywódcę zgromadzenia lecz zawsze związane są i będą z obroną państwa, króla bądź jego interesów. Organizacja często używana jest również aby przeciwstawić się opozycji a w ekstremalnych przypadkach nawet aby wyeliminować wrogów politycznych korony. Dlatego też zastraszenia przeciwników, kapłanów i rozpieszczonych szlachciców mają miejsce w całym państwie. To wszystko poparte jest różnymi ekspedycjami karnymi prowadzonymi na i poza terenami Pelmiru. W przeciwieństwie do Zakonu Syriońskiego ludzie ci nie są związani żadnymi religijnymi więzami co powoduje ogromną swobodę ich działań i decyzji a jedynym ograniczeniem wydaje się być wychowanie połączone z moralnością jednostek. Ponadto do zakonu należą liczni sędziowie, którzy zgodnie z prawem „Dwóch Sędziów” pomagają prowadzić większość procesów mających podłoże religijne. Jak w każdym zakonie, cele i postulaty młodych członków są i mają być niezwykle nobliwe. Od momentu przystąpienia do braci rycerzy, szlachcic musi wyzbyć się własnych potrzeb, ambicji i marzeń. Pieniądze, władza i inne doczesne dobra nie powinny zaprzątać jego głowy a jedynym prawdziwie ważnym celem musi stać się służba królowi i państwu. Fakt ten nie oznacza oczywiście, że poprzez zakon i wierną służbę monarsze nie można zrobić kariery. Osoby, które wykazały się męstwem, inicjatywą i odsłużyły przynajmniej piętnaście lat, mogą złożyć insygnia zakonne i powrócić do sielskiego życia z rodziną. W zamian za swój honor i przelaną krew otrzymują godną odprawę, tytuł oraz majątek a w niektórych, niezwykłych przypadkach nadawany jest im przez samego króla tytuł Lorda Protektora. Pomimo tak licznych korzyści i powrotu do spokojnego życia niewielu rycerzy decyduje się opuścić swych braci. Zdecydowana większość pozostaje w służbie króla do ostatnich dni wypełniając swą służbę i obowiązki z niezwykła determinacją. Ci, którzy odnieśli poważne rany uniemożliwiające im czynną służbę również nie chętnie porzucają mury zakonne. Na nich z kolei czeka praca biurowa, zarządzanie majątkami, prowadzenie ksiąg oraz szkolenie młodych rekrutów. Natomiast ci, którzy sami nie mogą o siebie zadbać i nie posiadają żadnej rodziny mają zapewniony wikt i opierunek do końca swych dni na terenie zamku, w którym służyli. Wracając jednak jeszcze na chwilę do korzyści nie materialnych; oprócz ww. gratyfikacji, rycerz może liczyć na ogólny szacunek oraz zaufanie jakim przeciętny Pelmirczyk będzie go darzył. Ponadto zyskuje wysoką pozycję w danym regionie, nawet jeżeli jego dotychczasowy status społeczny mu tego nie zapewniał (stoi za nim w końcu cały zakon). Natomiast w trakcie służby wszystkie szkolenia, które szlachcic chciałby odbyć na terenie zakonu mają obniżoną cenę do 25%, a czasami może je przejść nawet za darmo. Do tego wszystkiego Królewski może zażądać od każdego karczmarza w Pelmirze darmowej strawy jak i dachu pod głową (zazwyczaj wypisuje potwierdzenie, za które gospodarz może dostać zapłatę w dowolnej siedzibie zakonu, chociaż ludzie rzadko się o nią upominają). Jeżeli zajdzie taka potrzeba może wymienić swojego, zmęczonego konia, na świeżego (w karczmach, garnizonach, itp. miejscach) lub prosić o inną potrzebną w danej sytuacji przysługę, np.: użyczenie konia, pieniędzy, itp. Warto pamiętać o tym, że rycerz nie powinien nadużywać posiadanych przywilejów i jeżeli nie jest to naprawdę konieczne musi za wszystko zapłacić, a i tak pomoc nie zawsze będzie mu udzielona. Koniec końców Pelmir nadal podzielony jest na dwa konkurujące ze sobą obozy, które właściwie we wszystkich częściach kraju posiadają zarówno wrogów jak i popleczników. „Jak to mówią: kiedy raz stanąłeś w obronie Króla już zawsze będziesz Królewskim” Hierarchia Zakonu: Nieoficjalnym zwierzchnikiem Królewskich jest zawsze sam monarcha, jednakże władza ta jest bardziej symboliczna a rzeczywistą głową zakonu jest niewielka Rada złożona z trzech rycerzy zakonnych zwanych Radą Sprawiedliwych. Wybierani są oni na okres pięciu lat, z czego dwóch wyłania się w tajnych wyborach (głos ma każdy Królewski i może go oddać tylko w zakonie podczas wyborów), natomiast trzeci po ogłoszeniu wyników głosowania wybierany jest przez króla. Obecnie w Radzie Zakonu zasiada: Lord Protektor Galo Walm z Alamorn, Lord Protektor Felian Soll oraz Lord Protektor Azaman Gater. Siedziba Rady znajduje się w stolicy Pelmiru przy jednej z głównych ulic szlacheckiej części miasta zwanej– „Starym Gościńcem”. Jednakże rzadko można ich tam wszystkich zastać albowiem większość czasu spędzają na podróżach, zwiedzając Pelmir od jednego zakonu do drugiego, sprawdzając sprawność i oddanie rycerzy. Przy okazji gromadzą wiadomości o państwie, jego problemach, rozmawiają z lokalną szlachtą i starają się zaradzić trudnościom jakie stwarza kościół Syrioński oraz inne o wiele poważniejsze zagrożenia nadciągające z północnych kresów. Tuż poniżej Rady Sprawiedliwych usytuowani są Lordowie Protektorzy, z których to wyłaniana jest Rada. Następni w hierarchii znajdują się dowódcy zamków, zwani popularnie Władcami Zamków lub Twierdz, później należy wymienić Mistrzów Oręża. Na tym kończą się wysokie stopnie w zakonie, oprócz nich mamy jeszcze do czynienia z: dowódcą garnizonu, przywódcą roty (oddziału rycerskiego), chorążym, Weteranem zwanym również starszym rycerzem, rycerzem oraz rekrutem czyli giermkiem. Każdy z wyżej wymienionych może prosić i ubiegać się o rozmowę z przełożonym (będzie tylko musiał wystarczająco długo poczekać na wolny czas dowódcy). Ponadto z założenia Królewscy są sobie równi pod względem przywilejów i praw, oczywiście ciężko jest to przestrzegać, zwłaszcza kiedy spór dotyczy jednego z lordów protektorów i zwykłego rycerza. Nie zmienia to jednak faktu, że obaj sądzeni są według takich samych zasad i prawideł. Życiowa Maksyma: Umrzeć możesz tylko raz! Święty Zakon Rycerzy Syriona; Założony setki lat temu (około 385 roku smoczego kalendarza) przez najwyższego kapłana Syriona, ojca przełożonego Desmedeusza, przetrwał do dziś, chociaż jego zadania i struktura uległy niewielkim zmianom. Wszyscy rycerze i zakonnicy będący w jego szeregach zwracają się do siebie używając tytułu: Bracie i jest to jedna z najstarszych tradycji. Wewnątrz zakonu panuje spokój, porządek i stagnacja, jednakże obraz ten zakłócany jest poprzez sporadyczne wydarzenia, które wstrząsają całym stowarzyszeniem. Wyprawy zakonników, wezwanie do świętej wojny lub ogłoszenie misji może doprowadzić do prawdziwego wrzenia. Ludzie, którzy na co dzień trwają w ascezie i milczeniu w końcu mogą dać upust swym emocjom, mogą udowodnić światu swą prawość i męstwo. Charakter Zakonu: Praworządny i Honorowy. Pomimo sporych różnic jakie występują w jego szeregach sam zakon jest spójny i w większości spraw jednomyślny. Dlatego też w zależności od regionu i nastawienia władcy zamku lub Lorda aktualna polityka zakonu może obierać różne kierunki, które jednak zawsze odkładany są na boczny tor w przypadku poważnych spraw oraz kwestii królestwa i samego króla. Ponadto cechą charakterystyczną jest ateizm, który stanowi fundamenty organizacji. Wymagania Zakonu: wstąpić do zakonu może tylko mężczyzna posiadający status szlachcica. Wymagane jest również odpowiednie pochodzenie, najlepiej Pelmirskie, jednak zdarzają się wyjątki i dopuszczani są nieliczni mieszkańcy Nimeru. Oczywiście kandydat musi być rycerzem lub kapłanem. Cel Zakonu: oficjalnym celem zakonu jest niesienie pomocy potrzebującym i szerzenie wiary w jedynego Boga – Syriona. Jednakże jego codzienne działania wskazują na liczne jakże odbiegające od oficjalnych, cele. Po pierwsze podkreślić należy walkę z wszelkimi przejawami zakazanych religii. Ukierunkowana jest głównie przeciwko czcicielom Sirtol i samej Przeklętej. Kolejnym celem, jednak zdecydowanie bardziej tajemnym, jest przywrócenie utraconych wpływów. Chodzi tu głównie o odtworzenie pełni sił „Bractwa Prawdy” oraz uzyskanie całkowitej niezależności od państwa. Ponadto zauważyć można ogromną niechęć i zakorzenioną nienawiść względem głównego politycznego przeciwnika – „Zakonu Daliris”. Obowiązki: oddanie na rzecz zakonu 20% miesięcznych zysków oraz obecność na wszystkich oficjalnych świętach w wybranych świątyniach Syriona. Absencja nie jest możliwa, chyba że doszło do niej z powodu jakiejś niezwykłej przyczyny, np.: udziału w świętej wyprawie, pogrzebu członka rodziny, itp. Każdy z braci ma obowiązek stawić się na wezwanie przełożonego oraz wykonać wszystkie jego polecenia, chyba żeby wiążą się one ze złamaniem praw boskich. Ponadto zakonnik, który zwróci się do swego brata o pomoc musi takową otrzymać. Oczywiście uzależnione jest to od towarzyszących temu okoliczności oraz powagi zadania. Prawo to posiada jednak pewien haczyk, często stosuje się zasadę, że prośba ta ma moc tylko w przypadku równych sobie zakonników lub braci o niższym statusie. Ponadto święci rycerze zawsze muszą dążyć do krzewienia wiary pośród maluczkich, dbać o ich bezpieczeństwo i walczyć o dobro swego boga i jego dzieci. Ponad wyżej wymienione obowiązki z przynależności do zakonu płynie szereg wymiernych korzyści. Klasztory udostępniają swoim braciom szkolenia w po kosztach (wyżywienie, nocleg i symboliczna opłata dla nauczyciela). Każdy zakonnik darzony jest ogólnym szacunkiem społeczeństwa, przemieszanym ze strachem. Liczne gospody, zakony, pustelnie i domy boże będą schronieniem dla postaci. Liczyć tam zawsze można na chwilę wytchnienia, wyżywienie, zmianę konia i dobrą radę. Zakon Syriona jest najważniejszą organizacją religijną w państwie, na jego członków czeka świetlana przyszłość i obietnica wielkiej kariery. Hierarchia Zakonu: ułożona jest w identyczny sposób jak struktura kościoła syriońskiego. Na czele swoistego rodzaju piramidy stoi Święty Rycerz Syriona, Pierwszy Obrońca Pelmiru, Głos Boży, Namiestnik Sprawiedliwości Lokhardius tar Ulier. Dodatkowy Opis: większość członków zakonu jest, bądź z biegiem czasu staje się prawdziwymi sługami bożymi. Gotowi są poświęcić życie a nawet zdrowie swych bliskich aby dokończyć święte zadanie powierzone przez zwierzchnika lub wyznaczone dogmatami wiary. Tak oto rodzą się fanatycy religijnymi i tylko nieliczni z nich potrafią w życiu codziennym kierować się innymi, bardziej ludzkimi wartościami i zasadami. Dlatego im wyżej zajdą w hierarchii zakonu tym bardziej stają się nienawistni i nietolerancyjni, na każdym rogu wyczuwają wszechogarniające zło, morderców, gwałcicieli, czarnoksiężników, wiedźmy i inne plugastwo. W wyniku tego z biegiem czasem zatracają kontakt z rzeczywistym światem, stając się srogim, nieugięty a zarazem żądnym zemsty rycerzem Syriona. Tropią wysłanników zła, oskarżają, podjudzają i zastraszają a żadne metody dotarcia do prawdy nie są im obce. Cel uświęca środki, a dążenie do jego osiągnięcia jest najważniejszym z zadań. Wielokrotnie można usłyszeć historię kiedy to w poszukiwaniu czarnej owcy, potrafią zastraszyć całe miasta manipulując biednymi ludziskami. Ostatecznie kiedy uda im się w końcu odnaleźć wroga, wydają bezwzględne wyroki co dodatkowo okraszane jest przejęciem majątków zbrodniarzy. Oczywiście nie obrazuje to działań całego zakonu tylko postępki jego najgorliwszych przywódców i ich podopiecznych, którzy niejednokrotnie gotowi są podpalić cały świat byleby święty ogień oczyścił go z plugastwa. Rycerze należący do świętego Zakonu Syriona często porównywani są do obywateli Nimeru, którzy w szerokim świecie znani są ze swej praworządności, oddania bogu i nieustępliwości. I chociaż motywy ich działań są inne droga, którą podążają wydawać się może identyczna. Życiowa Maksyma: Bóg nas Ochroni! Pelmir i Magia; Podobnie jak w przypadku Nimeru, władze tego pięknego kraju nie godzą się na używanie magii. Wszem i wobec wiadomo, że każda moc, która bezpośrednio nie pochodzi od samego Syriona lub Alaja jest podejrzana. Dlatego prewencyjnie została zabroniona, a liczne ustępy prawa mówią o straszliwych karach nakładanych na głupców, którzy chcieliby jej używać. Pomimo tego Pelmir jest państwem łagodniejszym niż wschodni sąsiad, dzięki czemu pojedyncze jednostki o nieskalanej opinii mają specjalne przyzwolenie władz na korzystanie ze swych umiejętności. Najlepszym przykładem jest znany z heroicznej obrony Mal-Garu mag, który po dziś cieszy się ogólnym szacunkiem i zaufaniem władz. Nie zmienia to jednak faktu, iż społeczeństwo napędzane jest przez członków kościoła oraz Bractwa Prawdy nienawiścią i strachem względem wszystkich czarodziejów. Znana jest również opinia twierdząca jakoby każdy czarodziej był wyznawcą zakazanych bóstw i dążył do zniszczenia narodu Pelmirskiego.

Alantar to autorska gra fabularna mojego znajomego - Artura Szymały, który jest właścicielem sklepu i klubu z grami fabularnymi, planszowymi, strategicznymi, karcianymi etc. Gnom. Sam Alantar to gra roleplaying tworzona przez Artura przez jedenaście lat. Jeśli macie ochotę podyskutować o Alantarze zapraszam na forum i wątki poświęcone tej grze, gdzie autor Artur Szymała odpowiada na pytania, na Facebooku możecie znaleźć również stronę oraz grupę poświęconą tej grze.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget