Alantar #10: Nimer

Dotarliśmy do dziesiątej części gry autorskiej Artura Szymały - Alantar. Tym razem mamy opis kolejnej krainy - Nimeru.

Nimer 
Będąc Nimeryjczykiem musisz wiedzieć, że:
– Durgil jest patronem Nimeru, symbolizuje Prawdę i Prawo. Znany jest z surowości i niezłomności, raz powzięty cel zawsze musi doprowadzić do końca. Tak samo powinni postępować jego wyznawcy, – królestwo posiada niezwykłych opiekunów, dzieci Durgila, które odpowiedzialne są za podstawowe elementy życia każdego obywatela,
– Nimer rządzony jest przez Hannimów, świętych mężów, to oni decydują o jego polityce, gospodarce i życiu każdego człowieka,
 – ludzka krew jest święta, ma niesamowitą moc, która potrzebna jest bogom, dlatego największa ofiara Moll'k polega na przelaniu własnej krwi i oddaniu swego żywota Durgilowi,
– obywatele Nimeru są ksenofobiczni i przesądni, ponadto kultywują wiarę ojców i liczne, choć stare tradycje,
– wiara jest tarczą każdego Nimeryjczyka, bóstwa będą ci przychylne tylko jeżeli kroczysz ich ścieżką, – Nimer połączony jest sojuszem z Pelmirem.
Liczne, kamienne pomniki wzniesione na terenie całego państwa przyciągają uwagę swą prostotą i surowością. Wrażenie to dopełnione jest z chwilą kiedy wejdzie się do surowych wnętrz domów bożych. Informacja jest jasna i klarowna, życie jest ciężkie, a człowiek jest tylko nic nieznaczącym pyłem. Tak, dobra doczesne są niczym względem woli bogów, oni nie szukają złota ani bogactwa, nie potrzebują nieszczerych pochlebców i bałwochwalców, oni patrzą na ich czyny i życie. Bogowie oceniają ludzi, a ich wyroki są surowsze aniżeli sądy i prawa ustanowione przez człowieka, albowiem nagroda lub kara będzie wieczna. Czas abyś pochylił głowę, upadł na kolana i utoczył swej krwi. Czas na pokorę i bojaźń bożą, ten czas to żywot każdego Nimeryjczyka od urodzin aż po śmierć.

Świątynie; w centralnym miejscu domu bożego znajduje się spiżowy obelisk wyposażony w stalowe kajdany, do których przykuwa się ofiary. Najczęściej składaną ofiarą są dzieci, w zależności od modłów i intencji niewiniątka są uprzednio duszone aby spuścić z nich świętą krew lub od razu poddawane całopaleniu u stóp obelisku. Następnie tak uzyskane prochy wsypuje się do specjalnych glinianych dzbanów, które w całości zalewane są woskiem i ustawiane w otaczających dziedziniec niszach. W istocie absolutny charakter uczuć religijnych całkowicie pozbawia ich ludzkich odruchów, a prymitywna surowość obrządków powoli acz nieubłaganie wyparła pozostałości tak zwanego człowieczeństwa. Głębokie przekonanie o wpływie bogów na ludzką egzystencję ugruntowało świadomość całego społeczeństwie o zależności i podporządkowaniu się wyrokom istot nadrzędnych. Najpotężniejszym z możliwych aktów, jakiego człowiek może dokonać jest ofiarowanie swego życia na ołtarzu wybranego bóstwa, rytualne samobójstwo ofiarnika staje się hostią, która wzmacnia boga i napawa go siłą. Skuteczność tego aktu zależna jest ściśle od rangi poświęcenia, im większe tym absolut staje się potężniejszy i bardziej łaskawy. Dlatego też ofiary z pierworodnych potomków najznamienitszych obywateli stały się jednym z głównych sposobów błagania o pomoc bądź litość. Dar ten zwany Moll'k jest najczystszą z ofiar, zapewniającą ofierze żywot wieczny i przychylność bóstwa. Kolejnym rodzajem aktu łączącego człowieka z bogiem jest samobójstwo mistyczne osób wybitnych. Zapewnia ono odkupienie win i szansę na wyjście z niełaski lub zakończenie kary nałożonej przez bóstwo (zwłaszcza takiej, która swym rozmachem dotykała całe społeczeństwo, np.: wybrane miasto, itp.). Jak więc społeczeństwo przesiąknięte taką moralnością traktuje niższe klasy społeczne, czyli chłopstwo i niewolników? Odpowiedź jest niestety nazbyt prosta i prozaiczna. Istoty ludzkie traktowane są z większą bezceremonialnością aniżeli na Złych Ziemiach, a okrutne męczarnie zadawane są nie tylko jednostkom o niskim pochodzeniu, ale również wybitnym i znamienitym członkom społeczeństwa (w zależności od potrzeby chwili bądź kary za grzechy). Liczne przypadki gniewu boga przytaczane są raz po raz w świętych księgach, ukazując sens istnienia rodzaju ludzkiego. Słynna przypowieść mówiąca o próżnych mieszkańcach miasta Kalmir powtarzana jest wszem i wobec. Jak mogli święty obowiązek poświęcenia swych pierworodnych zastąpić ofiarami z młodych niewolników? Kapłani grzmią ku przestrodze ukazując gniew i spustoszenie, jakie bóg sprowadził na wszystkich tchórzliwych mieszkańców. Przecież taka była wola boża, i tylko krew dzieci mogła ukoić rozdrażnionego patrona Nimeru. Ponadto kary ściśle związane z religią nakładane są również, za niektóre błędy jednostek tj; zbezczeszczenie grobowców otoczonych przez nich opieką, zniszczenie sanktuarium lub złamanie przysięgi danej w obliczu Boga lub jego Sługi. Jak należy postępować aby zapewnić sobie łaskę absolutu? Nie trzeba nadmiernie przestrzegać zasad moralnych ani troszczyć się o swe sumienie jeżeli skrupulatnie wypełnia się rytualne praktyki. Zwłaszcza za pomocą ofiary lub ślubowania czyli umowy zawartej przed obliczem Boga lub w obecności jego Sług. Nimeryjczycy przeprowadzają je jednak z równą przebiegłością co sprawy ludzkie, często próbując „oszukać” swego Pana, którego tak bardzo się obawiają. Pakty te zawierają różnego rodzaju niedopowiedzenia, haczyki i drogi ucieczki, jednak Słudzy Boży przyjmujący takie śluby też mają rozum i często korygują przysięgę.
Bądź Świadkiem; ceremonii i ofiary Moll'k, co zrobisz kiedy twój ojciec będzie musiał poświęcić się wraz z twą matką? Jakie piętno odciśnie to na tobie, czy jesteś w stanie temu zapobiec i spróbujesz zmienić wolę Bogów?
Wola Bogów; nie wszyscy muszą i chcą się jej poddawać. Kiedy przybywacie do Nimeru, okazuje się, że pewna kobieta desperacko potrzebuje pomocy. Mąż szlachcianki, musi dopełnić ofiary Moll'k i postanowił zabrać ze sobą swą żonę i dziecko. Kobieta pochodzi z Alantaru i błaga was o uratowanie córki przez kaźnią i niechybną śmierciąjedynaczki. Dziesięcioletnia dziewczynka przebywa pod opieką straży w rezydencji ojca. Alantarka pomoże wam dostać się na włości, da pieniądze i poprosi o dostarczenie dziecka do swej siostry w Alantarze. Reszta pozostaje w rękach bogów albo bohaterów.
Przysięga; kiedy Kapłan zażądał od ciebie świętych ślubów, długo zastanawiałeś się jak je sformułować. Czy zadanie, które postawiła przed tobą świątynia jest aż tak niebezpieczne? Jak obiecać posłuszeństwo i wypełnienie woli bożej, a zarazem zabezpieczyć się przed gniewem absolutu w przypadku niepowodzenia? Ekspedycja; kiedy Kapłan Durgila poprosił was o pomoc nie znaleźliście żadnego rozsądnego sposobu aby wykręcić się z kolejnej nudnej wyprawy. Jednak to co z początku wydawać by się mogło rutynową misją, przerodziło się w horror, który towarzyszyć będzie wam do końca waszych dni. Zwykłe zbezczeszczenie grobowców, nieznani sprawcy, zamach na życie kapłana to tylko czubek góry spisków owianych tajemnymi mocami. Czy to możliwe aby w Świętym Nimerze zwłoki ożywały, a terror ukazał swe prawdziwe oblicze?

Klasy społeczne w Nimerze; arystokracja świecka i duchowna (z czego ta druga zdecydowanie wiedzie prym), liczni chłopi, niewolnicy, osiedli cudzoziemcy oraz niewielka klasa średnia, do której zaliczyć należy kupców, handlarzy, poszukiwaczy przygód, przewodników karawan, itp. Odwiedzając Nimer należy pamiętać o ogromnym zróżnicowaniu klas społecznych i surowych prawach stworzonych po to aby faworyzować ludzi boga oraz klasy rządzące. Duchowieństwo; to najbardziej uprzywilejowana klasa społeczna Nimeru, zwani przed lud wybrańcami (czyli Hannimami), są absolutnymi służebnikami Durgila. Ich funkcja to nie tylko nieodzowna opieka duchowa i moralna nad ludem, ale również współtworzenie praw i obyczajowości Nimeryjczyków. Jednakże z tak wielką potęgą i odpowiedzialnością wiąże się również obawa i ryzyko. Zgodnie ze świętymi zwojami kiedy Hannimowie zaniedbają lub nie dopilnują odnowienia potęgi Boga (za pomocą ofiar) stracą swą moc i nie będą w stanie zapewnić udanych plonów, natchnąć sędziów sprawiedliwością, wojowników odwagą, a samych ludzi spokojem i płodnością. W razie klęski politycznej lub ekonomicznej Słudzy Boży rozpętują mistyczny, graniczący z całkowitym fanatyzmem zryw pobożności, prowadzący do licznych ofiar całopalenia. Zaszczytna funkcja Hannima naznaczona jest jednak również ryzykiem. Albowiem Sługa Boży oddaje się całkowicie na łaskę swego sprawiedliwego Pana, który życie służebnika może odebrać w każdej chwili. Wracając jednak do ludzkich aspektów Sług Durgila, większość z nich posiada żony i rodziny, a funkcja jaką pełnią w społeczeństwie jest dziedziczna. Odmienny wymiar sprawa ta przybiera kiedy kobieta postanawia przywdziać szaty kapłańskie. Po pierwsze zakazany był i jest im jakikolwiek kontakt intymny z mężczyznami, nawet jeżeli należą oni do najbliższej rodziny. Aby zakaz załagodzić i uczynić mniej przykrym wybiera się je spośród kobiet w bardziej zaawansowanym wieku. Oczywiście niewiasty muszą opuścić swych mężów, a troszcząc się o ich dobro dostarczać im młodsze następczynie. Nimer jest państwem opartym na tradycji, nie na równouprawnieniu, pamiętaj o tym na każdym kroku!

Hierarchia Zakonu oraz wygląd Kapłanów; ciała wybrańców Durgila golone są w specjalnym rytuale pozbawiając ich jakiegokolwiek zarostu, następnie wcierane są mistyczne olejki nadające skórze odpowiedniego blasku (przy okazji zapobiegają one odrostowi włosów). Słudzy Boży ubierają się w półprzeźroczyste szaty z lnu lub jedwabiu przepasane grubą karmazynową wstęgą, a ich głowy i ramiona zdobione są przez rożnego rodzaju obręcze i tiary określające status w świątyni. Struktura zakonu jest ściśle uporządkowana, a każda świątynia podporządkowana jest woli głównego kapłana, Ral Hannima. Stoi on na czele wszystkich kapłanów zwyczajnych, kapłanów pomocników oraz całej masy pomniejszych sług tj; skrybowie, rzeźnicy odpowiedzialni również za dzielenie mięsa ofiarnego, zapalacze lamp, sakralni balwierze odpowiedzialni za wtajemniczenie wiernych i zapewnienie im pomniejszych święceń itp. posług oraz ogromna liczba niewyspecjalizowanych służebników, w tym również chłopów i niewolników pracujących w warsztatach i na ziemi należącej do świątyni. Domy Boże podzielone są na dwa rodzaje, pierwsze to główne centra religii w państwie zwane „Ras Szamra”, których przywódca wchodzi w skład kapituły kościoła. Druga część to wszystkie pozostałe, pomniejsze świątynie. W dniu dzisiejszym kapituła składa się z czternastu Ral Hannimów, którym przewodzi głowa kościoła Nimeryjskiego Ral Ab Hannim.

Arystokracja; od chwili powstania, Nimer poddany jest władzy szlachetnie urodzonych panów, którzy uprzywilejowaną pozycję zawdzięczają pochodzeniu i odziedziczonemu bogactwu. Są to ludzie przesiąknięci tradycją, poszanowaniem przodków, przywiązaniem do klasycznych imion przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Zawsze i nieprzerwanie obnoszą się swoim drzewem genealogicznym, ściśle powiązanym z rodem władców. Tak, duma i przekonanie o własnej doskonałości są cechami utrudniającymi kontakty w szerokim świecie. To jednak nie stanowi wielkiego problemu albowiem od zawsze Nimer był i jest państwem klaustrofobicznym, przepełnionym ksenofobią. Pomimo takich cech i zachowań, szlachta chętnie wybiera sobie na żony kobiety obcego pochodzenia. Ich los owiany jest często tajemnicą, a kontakty z odległymi rodzinami właściwie zawsze są zabraniane i zakańczane. Jak w większości przypadków miało i ma to miejsce, władza wielmożów wypływa ze zgromadzonych bogactw i licznych przywilejów jakimi dysponują. Pierwszym niezbywalnym i najważniejszym prawem jest prawo handlu morskiego. Każdy szlachcic może prowadzić interesy morskie natomiast pozostała część społeczeństwa nie posiada takiego przywileju. Kolejnym krokiem dążącym do powiększenia różnic w klasach społecznych było nadanie prawa wyprawiania karawan, przeznaczonego tylko i wyłącznie dla arystokracji. Ponadto układ ten potęgowany był i jest przez liczne inne obwarowania, przywileje i kodeksy promujące szlachtę Nimeryjską. Pomimo tego rzeczywista władza w państwie sprawowanajest przez kościół, który nadzoruje życie obywateli i prowadzi ich zgodnie z wolą Bogów. W Nimerze pieniądze są ważne ale prawdziwa wiara jest dominującym aspektem każdego obywatela.

Rada Pięciuset; powołana tuż po założeniu państwa stała się jego władzą sądowniczą. W jej skład wchodzili najznamienitsi członkowie rodów szlacheckich, a prawo to najczęściej było dziedziczne i niezbywalne. Jednakże w razie śmierci któregoś z członków i braku prawowitego następcy, rada musiała powołać nowego arbitra spośród wszystkich zgłoszonych kandydatów. Obecnie funkcja ta nadal jest dożywotnia, a zarazem nieodwołalna, zapewniając sędziemu częściowy immunitet. Raz powołani wybrańcy przydzielani są do konkretnych miast gdzie cierpliwie i z godnością będą pełnić swe funkcje i obowiązki. Zbory rady; dwa razy do roku każdy jej członek ma obowiązek stawić się w stolicy aby uczestniczyć w wielkim zebraniu, które trwać będzie przez najbliższy tydzień. Dyskutowane są tam zmiany w kodeksie prawnym, polityka i inne ważne zagadnienia państwowe. Zjazdy te mają również miejsce przy każdym niezwykłym wydarzeniu tj; wojna, jakaś klęska itp. Zgodnie z tradycją wszyscy męscy potomkowie i członkowie linii królewskiej wchodzą w jej skład, ponadto od kilkudziesięciu lat do rady zaprasza się również wybitnych Kapłanów Durgila, aby ich mądre i niezależne sądy pomogły skutecznie i sprawiedliwie działać.

Gospodarka; Nimer położony jest w ciepłej strefie kontynentu. W całości pagórkowaty kraj o gliniastej glebie, dość dobrze nawodnionej dzięki licznym rzekom spływającym z Gór Niczyich posiada tylko jedną, większą formację górską. Tuż pod nią, od południowej strony położona jest stolica Nimeru, miasto Durgila, przecięte potężną rzeką spływającą ze szczytów świętej góry. Wracając jednak do flory i jej wpływu na ekonomię państwa, większość terytoriów państwa porośnięta jest jednostajną roślinnością; gąszcz karłowatych drzewek przypominających rzadkie lasy z przewagą dzikich drzew oliwki, lentyszek i oleastru. Szybko jednak odkryto, iż przy odpowiedniej hodowli, uprawie i kontroli można zastąpić je urodzajnymi winnymi latoroślami, drzewami migdałowca i granatowcami oraz pełnowartościowymi drzewami oliwnymi. Rośliny te umożliwiły wytworzenie bardzo cennych produktów, a zwłaszcza oliwy, która jako jeden z nielicznych tłuszczy, stosowana jest do użytku domowego jak i przemysłowego we wszystkich pobliskich państwach. Oczywiście ogromny popyt wygenerował dość wysoką cenę, a konkurencyjna oliwa z Pelmiru zdecydowanie ustępuje jej jakością. Ponadto Nimer czerpie spore dochody ze sprzedaży wybornego miodu, który doskonale zastępuje cukier, oraz wosku powszechnie stosowanego w produkcji na całym świecie (głównie świece, pieczęci itp. przedmioty). Drobne bydło hoduje się pośród gęstwin pojedynczych drzewek, natomiast woły i konie wypasane są w błotnistych dolinach przedzielonych górskimi rzekami i strumieniami. Tam też, zwłaszcza przy rozlewiskach i licznych deltach rzecznych pracują rolnicy zajmujący się uprawą zbóż. 

Plagi; rolnictwo Nimeru jest jego najważniejszym fundamentem gospodarczym. Dlatego w chwili kiedy zbiory zaczęły marnieć i obumierać oszaleli ze strachu chłopi przybyli do was z błagalną prośbą o pomoc. Jedyna poszlaka to gorące wiatry północne, które w niezbity sposób wskazują na działalność Desdaimonów. Jednak gdzie bestie przebywają i jaki mają cel?

Nimeryjczyk a Przesądy; smutne i ksenofobiczne nastawienie, wskutek którego Nimeryjczycy wydają się antypatyczni innym narodom, po części wynika z wrodzonego skąpstwa jak i licznych lęków dotyczących demonów, które niejednokrotnie zwą „Deisdamoniami”. Od kołyski aż po grób każdy wierzy, iż zewsząd otoczony jest złymi mocami, a walcząc z nimi wszelkimi możliwymi sposobami skazany jest na porażkę, od której uchronić może go tylko łaska Pana. Demony przybierają najróżniejsze, ohydne formy, zdarza się, iż przemieszczają się z ciepłym porywistym wiatrem zwanym Solgar, który spada na niewinnych i poraża ich straszliwą chorobą, mogącą odebrać życie zdrowemu dziecku w ciągu zaledwie kilku godzin. W takim przypadku rodzice często poświęcają w ofierze swego pierworodnego aby uchronić resztę rodziny przed złymi mocami. Niestety nawet tak wielki dar nie zawsze wystarcza aby przezwyciężyć potęgę mrocznych sił, a dziesiątki nieszczęśników traci życie, wzrok lub zostają potwornie zdeformowani do końca swych dni. Niezależnie jednak od działań, kres życia obywatela Nimeru naraża go na jeszcze większe zagrożenie ze strony Deisdamonów. Dlatego też świętym obowiązkiem żywych jest zadbać o bezpieczeństwo bliskich, którzy bezpowrotnie opuścili świat śmiertelników. W przeciwnym wypadku, niezadowolone dusze, wystawione na moc demonów, mogą przyłączyć się do nich aby wywrzeć zemstę na krewniakach, którzy zapomnieli o swych obowiązkach. Na szczęście wrodzone skąpstwo jak i surowy żywot zapobiegły masowej histerii lub nadmiernym rozmyślaniom o zaświatach. Dlatego też wszystkie obrządki jak i otoczka związana ze śmiercią i istnieniu po nim nie są zbyt wzniosłe ani nadęte. Zmarłemu należy zapewnić konieczne minimum, czyli w głównej mierze spokój, albowiem wszyscy doskonale wiedzą, iż zakłócenie go może rozwścieczyć nieboszczyka. Groby Nimeryjskie położone są dość głęboko pod powierzchnią ziemi, aby nikt nie mógł ich zbyt łatwo naruszyć czy nie daj boże splądrować. Im więcej przedmiotów pochowa się wraz ze zmarłym, tym jego dusza staje się bardziej wyrozumiała i łagodna (jednakże praktyki te i zalecenia kłócą się z naturą przeciętnego Nimeryjczyka, który woli zachować dla siebie wartościowe przedmioty). Następnie należy zapewnić odpowiednią ochronę i wstawiennictwo u wybranego przez rodzinę bóstwa. Specjalna msza prowadzona przez kapłanów zapewnia pomyślność zmarłemu oraz otacza go świętą aurą nietykalności, która musi być odnawiana poprzez modły członków rodziny oraz okazjonalne dary na rzecz wybranego Boga. \
Żebractwo; w przeciwieństwie do Alantaru i Pelmiru, śmiało można powiedzieć, że państwo Durgila wolne jest od tej plagi. Ludzie bezdomni, kalecy lub niezdolni dosamodzielnej egzystencji muszą być utrzymywani przez swych bliskich lub kościół (który jednoczy ich i zapewnia byt). Ci, którzy pomimo wszystkich zabiegów, zakazów i starań dopuszczą się jednak żebractwa (lub staną się włóczęgami) muszą liczyć się ze srogimi karami, które w przypadku recydywistów kończone są publicznymi torturami i śmiercią. Prawa boskie jak i te, ustalone przez dotychczasowych władców Nimeru, nie są łagodne ani tolerancyjne. Ściśle ustalone przepisy przestrzegane są przez znakomitą większość ludu, a liczni kapłani, sędziowie oraz strażnicy dbają o przestrzeganie nieskazitelnej wizji porządku.

Miasto Nadbrzeżne; założone przez księcia Hal'a z rodu Santarów umiejscowione jest na południowym krańcu państwa. Na samym początku miasto ściśle przylegało do wód oceanu, jednakże z biegiem czasu potężne fale wypiętrzyły naturalną zaporę – piaszczyste mierzeje, powoli przeradzające się w niewielkie wysepki. Tak powstały, wąski ale za to ciągnący się na wiele kilometrów wzdłuż brzegu, akwen nazwano na cześć jednego z najznamienitszych odkrywców; zatoką Szappe'a. Bezludne piaszczyste wysepki, usypywane przez nieustanny ruch fal, w zależności od kierunku i natężenia siły wiatru zmieniają swój wygląd a nawet i położenie. Na wody zalewowe można wpłynąć na dwa sposoby, pierwszy to przejście przez specjalny, niewielki kanał, który nieustannie jest pogłębiany i kontrolowany przez obywateli Nimeru. Druga metoda, znacznie bardziej ryzykowna, nie wymaga nadkładania drogi i straty cennego czasu. Ponieważ pomiędzy powstałymi mierzejami znajdują się naturalne koryta, których głębokość umożliwia żeglugę nawet największym jednostkom, część kapitanów decyduje się na ich przekroczenie pomimo faktu, iż spodziewają się naturalnych pułapek na nich czekających. W historii miasta wiele razy dochodziło już do tragicznych wypadków, kiedy to kupcy z dalekich krajów postanowili skrócić swą podróż (przy złych warunkach mogła ona się wydłużyć nawet o dwa dni) i zaryzykowali płynięcie przez skrót. Zdradliwe wody zatoki zabrały ze sobą liczne statki pozostawiając rozbite i wywrócone okręty, które trafiły na mielizny i nowo powstałe rafy. Pomimo tych wypadków i ostrzeżeń ze strony tubylców nadal zdarzają się ryzykanci, którzy chcą wyprzedzić swą konkurencję i decydują się na krótki rejs w nieznane. Dzieje się tak zwłaszcza, kiedy widzą tutejszych rybaków zwinnie manewrujących pomiędzy niebezpiecznymi wysepkami. Tak odcięte od otwartych wód oceanu miasto, stało się idealnym przyczółkiem Nimeru, jego bezpiecznym oknem na odległy świat. W dniu dzisiejszym śmiało można stwierdzić, iż port ten niezdobyty ni razu w trakcie swej historii jest główną bazą handlową państwa. Doskonale zabezpieczony od strony morza, posiada potężny system obronny oraz sieć dróg prowadzących do pobliskich miast.

Historia Nimeru; kiedy Hagros objął po swym ojcu tron Nimeru, nastroje społeczne były stabilne i umiarkowane. Rządy Olimna III były tak przeciętne jak jest to tylko możliwe. Dzięki temu jego najstarszy syn nie musiał zmagać się z żadnymi poważnymi problemami ani stronnictwami, które byłyby mu, bądź jego ojcu, wrogie. Oczywiście władza w Nimerze i tak była już rozdrobniona pomiędzy władcę, radę pięciuset i możnowładców, jednakże ani jedna z tych grup nie przejmowała się zbytnio nowym królem. Nie minęło jednak zbyt wiele czasu kiedy dwaj młodsi bracia; Haakon i Zultar, upomnieli się o część swej spuścizny po ojcu. I chociaż roszczenia te nie były zbyt przekonujące, prawdą jest fakt, iż do tej pory prowincji, które zostały im nadane zgodnie z testamentem nie otrzymali. Hagros usłyszawszy żądania swych braci i ich butność, nie tylko nie uznał ich roszczeń dotyczących majątku ale co gorsza pominął ich w rozdzielaniu ziem. Na pocieszenie postanowił ofiarować im część mało znaczących majątków oddalonych od stolicy i oficjalnie potwierdził ich przynależność do rodu królewskiego. Ów moment uważany jest za początek wojny domowej zwanej w późniejszym okresie Wojną Trzech Braci.

Wojna Trzech Braci; tego samego roku bracia Haakon i Zultar wycofali się ze sceny politycznej królestwa. Powoli, w ścisłej tajemnicy, rozpoczęli pozyskiwać pieniądze i sojuszników, jak się okazało nowy władca nie był aż tak popularny jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Haakon zajął się negocjacjami z wielmożami oraz zorganizował wojsko najemne. Natomiast Zultar zatroszczył się o uzyskanie wsparcia Zakonników. Kiedy na jesieni udało mu się zakończyć pertraktacje z zakonem, wiedział, że przekonanie Rady jest już tylko kwestią czasu. Nimer powoli lecz nieubłaganie zbliżał się do wojny domowej, atmosfera gęstniała a sprzymierzeni Bracia zyskiwali coraz to większe poparcie i sympatię. Nic nie trwa jednak wiecznie, spisek prowadzony na tak wielką skalę musiał prędzej czy później zostać odkryty. Był początek wiosny, wojska Królewskie prowadzone przez Hagrosa wyruszyły rozprawić się z niepokornymi braćmi. Ufny w swe siły i słabość braci, król postanowił przeprowadzić zmasowany atak. Wojska buntowników zebrały się tuż przed murami miasta. I chociaż przewaga królewskich była znacząca, zaciężne oddziały ciężkiej piechoty stanowiły znaczny problem. Najemnicy wynajęci w Dal-Gaharze znani byli ze swej bitności i niemałego doświadczenia a ich lojalność była absolutna. Doradca królewski Armund Szarke, postanowił przeprowadzić zmasowany atak, który już w pierwszym uderzeniu zakończy losy bitwy. Decyzja była nie tylko pochopna ale i ryzykowna, a zanim słońce zaszło Armund żałował, że wyruszył na tę bitwę. Pierwsza fala dosłownie rozbiła się o ciężkie pawęże i doskonały szyk obrońców, dodatkowo nieznaczna przewaga wysokości terenu zaowocowała skutecznym i jakże zabójczym ostrzałem. Kiedy zadęto w rogi, dając sygnał do wycofania się i przegrupowania sił, wojska najemne stały niczym skała. Bez uszczerbku, odrzucając od swych szeregów nielicznych przeciwników. Tuż przed sygnałem do ponownego uderzenia na widnokręgu pojawiły się sztandary Zakonu Najświętszych Prawd Durgila. Król odetchnął z ulgą, nareszcie mnisi odnaleźli swoje miejsce i przybyli wypełnić obowiązek ciążący na ich zakonie. Koniec końców to on był królem, świętym mężem wybranym przez Boga do władania tymi ziemiami. Nie czekając zbyt długo, władca kolejny raz wydał rozkaz do zmasowanego szturmu i tym razem wojsko posłusznie ruszyło w kierunku wroga. Żołnierze króla zobaczywszy nadjeżdżających rycerzy wznieśli bojowy okrzyk. Kilka minut później wraz ze swym władcą i wszystkimi dowódcami przekonali się, jak bardzo można się pomylić. Zakonnicy uderzyli na oddziały królewskie od tyłu, a bitwa została rozstrzygnięta w ciągu pół godziny. Król Hagros poległ w walce, natomiast resztka jego wojsk prowadzona przez Armunda Szarke poddała się połączonym siłom Braci. Dwa dni później Zultar przywdział szaty zakonników i stał się jednym z nich. W tym samym czasie Ral Ab Hannim dokonał koronacji Haakona na Króla Nimeru, który obejmując władzę przyjął imię Haakona II Sprawiedliwego. Szlachta, która oficjalnie poparła zmarłego brata otrzymała dwa wyjścia. Pierwsze; ukorzenie się przed nowym władcą i całym narodem Nimeryjskim, poprzez złożenie ślubów wierności i przekazanie połowy swych majątków na rzecz państwa lub drugie, będące drogą honoru i odwagi: śmierć poprzez ofiarę Moll'k z zachowaniem przez ich rodziny wszystkich tytułów, ziem i godności. Kiedy późnym wieczorem w świątyniach całego państwa zapłonęły święte ognie lud mógł na własne oczy zobaczyć śmiałków, którzy spłonęli, ofiarując życie Durgilowi, sprawiedliwości i swym rodzinom. Niestety na żadnym ze stosów nie pojawił się były generał królewski, o którym już nikt więcej nie usłyszał. Jeszcze raz spokój zapanował nad Nimerem, jednak złudzenie szczęścia i stabilizacji były ulotne niczym dmuchawiec na wietrze. Alantarscy szpiedzy pędzili co koń wyskoczy aby przekazać swemu władcy najnowsze wieści. Historię o państwie, które ogarnięte jest wewnętrzną wojną, o narodzie, który potrzebuje silnego władcy, człowieka, który urodził się aby odmienić świat. Tak oto wojska Alantaru uderzyły. Wykorzystując słabą, jeżeli nie tragiczną, sytuację polityczną Nimeru, przekroczyły granice aby podbić jego piękne ziemie. Wielka Wojna rozpoczęła się i miała trwać aż do wykrwawienia się trzech najpotężniejszych państw znanego świata. Była to największa wojna, jaka dotychczas toczyła się pomiędzy ludźmi. Starcie wyniszczające całe narody, w którym do dziś trudno odnaleźć prawdziwego zwycięzcę.

Wielka Wojna; Rozpoczęła się ponad trzydzieści lat temu, kiedy Wojska Alantarskie przekroczyły granice Nimeru. Dosyć szczęśliwym zbiegiem okoliczności, przynajmniej dla Nimeru, można nazwać powolne zorganizowanie armii cesarskiej i opóźnione fatalną wiosenną pogodą działania wojenne. I tak zamiast bezpośrednio uderzyć w armie zwaśnionych braci toczących ze sobą bitwę w pobliżu stolicy, wojska Alantarskie natrafiły na spory opór stawiony przez zamki graniczne Nimeru. Dowódcy twierdz, pomimo wojny domowej toczonej przez zwaśnionych braci, postanowili bronić swych ziem przed nadciągającym drapieżnikiem nie zważając na swe szanse ani przekonania polityczne. To było niespodziewane i ze wszech miar zaskakujące. Ofensywa, która miała trwać tylko kilka tygodni, jeżeli nawet nie dni, rozpoczęła się od ciężkich oblężeń i licznych strat w ludziach. Obrona Twierdz; Śmierć Wielkiego Ral Ab Hannima i Upadek Miasta; kiedy mowa jest o poświęceniu i oddaniu Nimeryjczycy nie mają sobie równych. Durgil słusznie wybrał ich na swoje dzieci, a jeden z jego Kapłanów po raz kolejny pokazał nieprzyjaciołom potęgę determinacji. Była już późna noc, kiedy elitarny oddział cesarski sforsował południową część murów, krew i pożoga wdarły się na ulice miasta. Straż jak i cywile bezskutecznie próbowali opóźnić marsz gwardii w kierunku południowej bramy. Krwawy szlak pozostawiony po niezłomnych obrońcach lśnił niczym żywa istota, pełznąca po ulicach. Dwieście metrów, sto, pięćdziesiąt, ostatni obrońcy rzucili się do rozpaczliwej obrony, jednak zwarty szyk cesarskich nawet nie drgnął. Wtedy dał się słyszeć potężny zaśpiew, jeden czysty głos, wzniósł się ponad szczęk broni i krzyki umierających. Tuż przed bramą stał Ral Ab Hannim, zmęczony kilkudniowym oblężeniem postąpił krok na przód. Słowa Modlitwy zamarły, najpierw światło a sekundę później uderzenie białego ognia wstrząsnęło całą ulicą. Gorąc palił, niszczył i oczyszczał wszystko na swej drodze. Hannim postąpił kolejny krok do przodu, niczym żywa pochodnia, ukazał poganom potęgę Wiary. Alantarczycy przestali istnieć, oddział, który jeszcze kilka minut temu mógł zmienić oblicze wojny dogorywał na Nimeryjskim bruku. Ciała paliły się niczym dobrze naoliwione kaganki, a swąd palącej się skóry i topiącego tłuszczu docierał do mieszkańców schowanych wewnątrz domostw. Powoli, jeden po drugim, Nimeryjczycy wyglądali z okien aby sprawdzić jaki obrót przybrało starcie dzisiejszej nocy. Ogień dogorywał. Święty mąż, upadł na kolano i ciężko oddychał. Wiedział, że miasto Durgila jest bezpieczne, jego lud przeżyje kolejną noc. Nieśmiałe szepty, przerodziły się w euforię, ludzie krzyczeli z radości, zmawiali modlitwy wychwalali swego zbawcę. Kapłan spojrzał na pogorzelisko, żar nadal był niemiłosierny, wtem coś poruszyło się pośrodku trupów. Tarcza osunęła się w dół, powoli niczym z jakiegoś koszmaru, wyłoniła się ręka. Osmalona, zakrwawiona, jednakże ludzka. Sługa Durgila patrzył z przerażeniem na człowieka, który wstawał z martwych. Ulica zamarła, część obywateli zaczęła się cofać, inni stanęli sparaliżowani strachem. - Psie, ogniem próbujesz zabić wysłannika Smoka! Ludzkie rysy powstałego zniekształcały czarne łuski pokrywające dosłownie całe ciało, resztki ubrania paliły się żywym ogniem, który zaczął przybierać ciemny odcień. Dwóch kapłanów stojących naprzeciw siebie skupiło się na modlitwie, kiedy czarny ogień wytrysnął z rąk cesarskiego pochłonął Hannima zanim ten zdążył dokończyć litanie. Tak zakończył się żywot najświętszego męża Nimeru, jak się wkrótce miało okazać poświęcenie było zupełnie bezcelowe i nie zapobiegło dalszym wydarzeniom. Miasto nie przetrzymało drugiej fali ataku, przed którym nikt z obrońców nie mógł już ochronić.


Alantar to autorska gra fabularna mojego znajomego - Artura Szymały, który jest właścicielem sklepu i klubu z grami fabularnymi, planszowymi, strategicznymi, karcianymi etc. Gnom. Sam Alantar to gra roleplaying tworzona przez Artura przez jedenaście lat. Jeśli macie ochotę podyskutować o Alantarze zapraszam na forum i wątki poświęcone tej grze, gdzie autor Artur Szymała odpowiada na pytania, na Facebooku możecie znaleźć również stronę oraz grupę poświęconą tej grze.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget