Runespell: Overture – recenzja

Po raz kolejny mam przyjemność zaprezentować tekst będący crossoverem z PIGAMES czyli Pure Indie Games. Autorem recenzji ciekawej, niezależnej gry o nazwie Runespell: Overture jest p1er.
Do Runespell: Overture podchodziłem dosyć niepewnie, moje nadzieje były spore i bałem się, że przerosną produkcje… Zacznijmy jednak od początku. Runespell to produkcja łącząca mechanikę pokera z grą karcianą (trading-card game) oraz elementami RPG. Brzmi dosyć dziwnie i wygląda na skomplikowaną kombinację, w rzeczywistości jednak całość została tak przemyślana, że opanowanie jej zasad jest proste i wymaga kilku minut. Pierwsze kilka walk wszystko doskonale wyjaśnia. Zanim jednak przejdę do głębszego omawiania rozgrywki, chciałbym powiedzieć co nieco o bajkowym klimacie produkcji. Moje obawy, jak zwykle, dotyczyły samej fabuły. Szczerze mówiąc bałem się jej braku, co w przypadku gry z elementami RPG byłoby ogromną stratą… Na szczęście – myliłem się. Przy pierwszym odpaleniu gry i utworzeniu własnego profilu (o tym zaraz) wita nas niesamowite intro. Zrobiło ono na mnie ogromne wrażenie. Jest proste, narysowane i udźwiękowione perfekcyjnie. Po prostu tworzy klimat! Takich przerywników w grze znajduje się dosyć sporo, pojawiają się w istotnych miejscach, pchając fabułę do przodu i zwiększając morale gracza.


Profile 
 Pisząc “profil” nie miałem na myśli jakiejkolwiek personalizacji postaci. Nie wybieramy jej nawet imienia, nie mówiąc o wyglądzie. Profile pozwalają jedynie korzystać z gry całej rodzinie, nie nadpisując wzajemnie zapisów stanów gry. To wszystko. Jest to jednak fajna rzecz.
 Fabuła   Nie zamierzam psuć Wam przyjemności, dlatego wspomnę o tym krótko: Gdy poznajemy głównego bohatera w zasadzie nic o nim nie wiemy. Prawdę mówiąc – on sam niewiele o sobie wie. Poznajemy jedynie jego imię: Changeling. Mamy również przyjemność poznać paru prawdopodobnie starych wrogów, którzy poprzez dialogi powoli odkrywają co nieco. Dialogi W Runespell, przed poszatkowaniem wroga na kawałki, mamy często przyjemność zamienić z nim parę zdań. Całość odbywa się w formie tekstowej, przy czym gracz może wybierać opcje dialogowe. Z tego co zbadałem, nie mają one wpływu na samą fabułę czy rozgrywkę, jednak mają wpływ na przebieg rozmowy i nastawienie rozmówcy. Czasami również po wykończeniu wroga mamy przyjemność wysłuchać paru gróźb z jego strony, zanim jeszcze ucieknie, rzecz jasna. Dużym plusem dialogów jest możliwość ich pominięcia. Wciskamy Escape i już nie musimy czytać, jaki to wróg jest groźny przed walką. Przyznam, że korzystałem z tego w kilku przypadkach. Po kilku godzinach grania to chyba normalna reakcja obronna organizmu.

Rozgrywka 
 Zacznę od systemu podróżowania. Cały świat gry podzielony jest na fragmenty, dokładniej to na mapy. Najlepiej widać to na załączonych zrzutach ekranu. Między tymi mapkami są elementy łączące je w wielki świat. Przykładowo: wejście w jaskinie na jednej mapce, powoduje jej zmianę na drogi prowadzące po jaskini. Całość polega w zasadzie na chodzeniu po sznurku, od supełka do supełka. Przy niektórych takich supełkach spotkamy postacie, zarówno wrogo, jak i przyjaźnie nastawione. Na każdej mapie znajduje się również Obóz. W tym miejscu możemy zakupić i sprzedać karty, pogawędzić oraz otrzymać questy.

Questy 
 Zadania niestety są dosyć monotonne, jednak ciężko to uznać za jakąkolwiek wadę, gdyż nie wyobrażam sobie innego rozwiązania tego problemu. Zwykle opierają się one na pokonaniu konkretnego wroga (lub kilku), czasami musimy to jednak zrobić w określony sposób (otrzymanym zaklęciem). 


Towarzysze i zaklęcia 
W Runespell nie podróżujemy sami. Już po jednej z pierwszych walk przyłącza się do nas towarzysz podróży (a raczej towarzyszka). W zasadzie ich jakikolwiek udział opiera się jedynie na możliwości wykorzystania ich umiejętności podczas walki, jeżeli oczywiście kartę towarzysza wsadzimy do ekwipunku, w którym to liczba miejsc jest ograniczona. W nim również trzymamy karty zaklęć, mają one, w porównaniu do skilli naszych przyjaciół, ograniczoną ilość użyć. Doładowywać możemy je w obozie za zarobione srebro. Każda umiejętność do użycia wymaga określonej liczby punktów Rage (szał), które dostajemy za otrzymanie oraz zadanie obrażeń.

Walka 
To chyba ostatnia rzecz, która wymaga krótkiego omówienia. Jak już wspominałem – walka opiera się na mechanice nieco zmodyfikowanego pokera. Jeżeli chcemy zadać przeciwnikowi obrażenia, musimy ułożyć na kupce określony układ kart. W zależności od jego zaawansowania obrażenia są większe lub mniejsze. Małe obrażenia zada para, natomiast ogromne poker królewski. Za zadane i otrzymane obrażenia otrzymujemy punkty szały, które umożliwiają użycie zaklęć i umiejętności towarzyszy.
Cała walka opiera się na punktach akcji, każdy ruch kart zabiera jeden punkt akcji, to samo ze skillami. Dostajemy trzy punkty akcji na turę. Po czym ruch przeciwnika. Gramy w otwarte karty, widzimy zarówno swoje karty, jak i te przeciwnika. Mało tego, możemy mu nawet podebrać kartę i wrzucić w nasze. Kosztuje to jeden punkt akcji i wróg nie stroi od takich zabiegów. Dlatego trzeba myśleć i działać.
Grafika i udźwiękowienie 
 Muszę przyznać, że grafika zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Już od intra byłem w nią wpatrzony. Styl graficzny jest oryginalny, klimatyczny i przejrzysty. Muzyka natomiast jest po prostu: dobra. Nie przeszkadza w rozgrywce ani nie jest jakaś innowacyjna. Wspomaga budowanie klimatu. Efekty dźwiękowe są również przyzwoite, odgłosy podczas walki są przyjemne i odpowiednio dopasowane.
Na zakończenie 
Szczególnie polecam tę grę fanom Puzzle Questa oraz osobom, które tak, jak i ja, uwielbiają pokera. Sądzę, że dla osoby nie znającej jego mechaniki, produkcja byłaby mniej przystępna (mimo tutorialu i możliwości zajrzenia w układy pokerowe w każdej chwili). To połączenie mechaniki karcianej z elementami RPG zapadnie na pewno na długo w mojej pamięci (i mojego PC również). Runespell: Overture jest po prostu unikalny! Polecam do zapoznania się z moim werdyktem po prawej stronie oraz ze screenami z rozgrywki (galeria poniżej). W ciągu kilku dni udostępniony zostanie również nasz krótki gameplay.


Tekst pierwotnie pojawił się na stronie PIGAMES, czyli Pure Indie Games - stronie w całości poświęconej niezależnym grom video. Jeśli jesteś zainteresowany komputerowymi grami indie koniecznie powinieneś odwiedzić PIGAMES.

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget