Wstęga Möbiusa

Mapy, mapki, plany sytuacyjne towarzyszą  odwiecznie RPG i muszę przyznać że zawsze mnie fascynowały.
Kiedy byłem młodszy i miałem więcej czasu,  gotów byłem spędzić dobrych kilka godzin nad preparowaniem mapy, która funkcjonowała w trakcie jednej kampanii, a nierzadko i przygody. Dziś, kiedy tego czasu mam znacznie mniej takich map już nie preparuję, jednak po dziś dzień gromadzę mapy choćby na ekranie, a wśród moich zakładek znalazłem grubo ponad setkę adresów z dziełami kartograficznymi.
Podzielę się nimi z Wami, jednak mam zamiar dokonać odpowiedniej selekcji i wrzucić najlepsze z najlepszych. Mapy inspirujące, mapy przydatne i mapy fascynujące ze względu na ich kunszt. Myślę że i Wam się one przydadzą. Na pierwszy ogień pójdzie niezwykły pomysł Greywulfa, prowadzącego stronę Greywulf's Lair.
Pomysł wykorzystujący wstęgę Möbiusa.
Gwoli wyjaśnienia jeśli ktoś nie słyszał, nie widział czym jest Wstęga Möbiusa:
Wstęga Möbiusa to dwuwymiarowa zwarta rozmaitość topologiczna istniejąca w przestrzeni trójwymiarowej, którą można uzyskać sklejając taśmę końcami "na odwrót". Jej najważniejszą cechą jest to, że ma tylko jedną stronę (jest tzw. powierzchnią jednostronną). Posiada również tylko jedną krawędź - "sklejenie" tej krawędzi (niemożliwe w przestrzeni trójwymiarowej) daje butelkę Kleina. Opisana przez niemieckiego matematyka Augusta Möbiusa i Johanna Benedicta Listinga w 1858 roku.
Przykład wstęgi Möbiusa to prostokątny pasek papieru, skręcony o 180 stopni, a następnie sklejony końcami. Opisywany jest jako przykład powierzchni jednostronnej. Błędnie uznaje się, że symbol nieskończoności pochodzi od wstęgi Möbiusa; symbol ten był w użyciu od ponad dwustu lat, gdy Möbius i Listing odkryli wstęgę.
Stylizowane przedstawienie wstęgi Möbiusa jest symbolem recyklingu oraz logo Renault.
Greywulf zaproponował oto, aby wydrukować jakiekolwiek delvy przedstawiające labirynt, nakleić je na pasek papieru i w ten sposób spreparować prawdziwy megadungeon i niekończący się labirynt.
I praktycznie w tym jednym zdaniu zawiera się clou tego wpisu. Spójrzcie sami jak wygląda to na ilustracji, a potem rozważcie jak nieograniczone możliwości daje tego typu labirynt i ile fascynujących skojarzeń może się Wam nasunąć dzięki pomysłowi Greywulfa i Möbiusa, nie wspominając już o sesji.
Wyobraźcie sobie drużynę eksplorującą od kilku godzin podziemia i po raz wtóry wchodzącą do tej samej lokacji. Wyobraźcie sobie MG wręczającego im mapę w kształcie wstęgi Möbiusa jako handout. I wyobraźcie sobie konsternacje graczy, których postacie zostały uwięzione w nieskończonym labiryncie...



Ilustracja i źródło:Wikipedia, Greywulf's Lair

Tagi:

Prześlij komentarz

E tam, wyważanie otwartych drzwi. Dwa słowa: Witajcie w Sigil.
Albo w labiryntach Pani. Ot i wszystko. Choć handout faktycznie fajny (w sensie fizycznego gadżetu).

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget