Przepisy kulinarne: Oczy w *upie

Niefortunnie się złożyło, jednak Tetrycy bawią na zabawach ulicznych organizowanych przez młodzież grecką w Atenach. W związku z tym w ich zastępstwie pojawi się Szwedzki Kucharz prezentując garść przepisów dla graczy. Czyli od kucharzy-funów dla funów-kucharzy.
Bardzo dobrze na sesjach sprawdzają się świńskie ryje w kapuście. Jeśli macie znajomego rzeźnika załatwi Wam je za parę złotych. Kiedy obok karty postaci pojawi się głowa maciory efekt murowany, że sesja będzie niezwykle udana.

Świnie są niedocenionym źródłem inspiracji i ciekawych jadalnych handoutów na sesje. Można robić smażone lub gotowane uszy świńskie (jeśli są z pieczątką mogą stanowić nie lada zagadkę- co to za kod? Leonarda czy Rzeźnika ze Shropshire?).

Móżdżki są tak trudno dostępne, podobnie jak świńskie łby, jednak mogą przynieść sporo pomysłów w sesjach dla mózgowców. My osobiście stosujemy zasadę: jeśli ktoś zje 10 zwojów mózgowych otrzymuje jeden zwój magiczny.

Ogony świńskie nadają się do wszystkich różowych sesji, mogą z powodzeniem zastępować pejcze. W tradycyjnych grach fabularnych stosujemy zasadę zaawansowaną w konfliktach społecznych - w trakcie sesji strzelenie świńskim ogonem w twarz neguje każdy facepalm.


Gotowane indycze szyje są łatwo dostępne i mogą być używane w trakcie LARPów - doskonale imitują milicyjne pałki lub zwykłe pałki jakie ma każdy gracz.

Gicze cielęce nadają się doskonale na sesje retroludów. Barbarzyńskie fantasy z giczą na stole daje gwarantowaną immersję na +2.

W przyszłym tygodniu Buraki!!1111!!
börk! börk! börk!
Sponsorem dzisiejszego wpisu jest Parterosfera




Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget