Matthew Stawicki

Na przełomie tysiącleci kontakt z angielskojęzycznymi RPG mieliśmy tylko dzięki internetowi na uczelniach i znajomymI zza granicy. Wyobraźnię rozbudzały bogato ilustrowane katalogi Wizards of the Coast, które skrzętnie zbierałem na półce.
Te z Games Workshop przedstawiały raczej figurki i makiety, a katalogi z WotC aż zachęcały do grania w Dungeons & Dragons.

Mam przed sobą właśnie na biurku katalog WotC (May August) sprzed 10 lat i z nostalgią przyglądam się zapowiedziom Dune RPG czy Neverwinter Nights.
Jednym z takich ilustratorów zachęcających nas do heroic fantasy był Matthew Stawicki, nader często obecny w katalogach WotC.

Tagi:

Prześlij komentarz

Lubię jego rysunki choć dopiero dzisiaj dowiedziałem się jak się nazywa. Popełnił kilka świetnych prac do D&D 3e w początkach jej istnienia. Dla mnie on, Todd Lockwood i Steve Prescott mogliby ilustrować całość.

Przełom tysiącleci to chyba dość luźno traktowane pojęcie ;>

Co do Stawickiego natomiast - całkiem wpływowy w swych czasach autor, borykał się z pewnymi problemami, ale i tak Reynolds mógłby mu rozpuszczalnik podawać co najwyżej.

Bluźnierca! Reynoldsa nie wymieniłem bo to mistrz nad mistrzami i dedeki bez niego to nie dedeki ;p

Ja po prostu przypomniałem sobie o Stawickim, bo ówcześnie katalogi WotC były taką namiastką albumów. Portal serwował kilku rysowników i jednego na froncie, MiM tak samo z Musiałem na czele. Internetu nie było toteż było to jedyne źródło, poza galerią w Fantastyce do pooglądania obrazów.
heh "Przełom tysiącleci"; "Przełom stuleci" czy "pokolenie JP2" wychodzi na jedno heh.

No więc Reynolds czy Stawicki? Bijcie się na komcie.heh

Ja tam wolę jednak Reynoldsa. ALe nie powiem - ten pan też wymiata.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget