KB RPG #21: Zło

Temat który podał Sethariel jest niezwykle rozległy. Na tyle że nie przypominam sobie podobnego w poprzednich edycjach.

Sethariel inicjując KB RPG zapytuje czy na sesjach poruszane są kwestie moralne.

Jeśli na sesji w której to uczestniczę (nieistotne jako MG czy jako gracz) pojawia się dylemat moralny to istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie to sesja udana (uogólniając oczywiście, gdyż nie jest to żadnym wyznacznikiem). Jeśli mam dokonać wyboru pomiędzy Złem a Dobrem np. jako Kainita zabić niewinną istotę by zaspokoić swoją chuć, istnieje większe prawdopodobieństwo że sesja będzie bardziej udana, niż wtedy gdy MG powie mi "Idź wyssać kogoś za 8 bo ci kropki spadają".

Czy zło jest pretekstem do radosnego tłuczenia goblinów i im podobnych?
Nie w moim przypadku. Te radosne czasy "Karczmarzu dawaj piwa, bo spalimy tę budę!" mamy już za sobą. Stereotypowy goblin dla mnie to raczej Torgoch z Kamieni Zagłady lub ten drugi, który przebierał się w damskie ciuszki Etelki Herzen w Kemperbadzie w Śmierci na rzece Reik. Czyli brudny, brzydki, zielony, brzydki, zabawny stworek.

Powyższe przykłady ograniczają się do WFRP, W: M i w tym szkopuł.
Przecież zło uzależnione jest od każdego świata przedstawionego w grze. Inaczej Zło postrzegane jest w Zapomnianych Krainach, a inaczej w Dzikich Polach. Inaczej jest ono postrzegane w islamie - starczy wspomnieć o klasyfikacji czynów człowieka wg. pięciu kategorii - gdy u nas pośród prawych chrześcijan mamy tylko grzech ciężki, lekki i dobre uczynki.
I skoro tak diametralne różnice występują pomiędzy dwoma ziemskimi religiami, to jak rozległe różnice mogą występować w dwóch różnych, odległych światach? Umieszczonych w innych czasach, na innym rozwoju kulturalnym, cywilizacyjnym, technologicznym etc. Istniejących wyłącznie w wyobraźni graczy, autorów, światach posiadających mnóstwo błędów i wypaczeń?

Sethariel zapytuje też jaki ciekawy powinien być antagonista na naszej sesji.
Najciekawszym antagonistą jakiego widziałem był ten z filmu Time Bandits Gilliama. Świadczy o tym jedna kwestię którą wygłosił: "Gdybył był Stwórcą w pierwszym dniu stworzenia wymyśliłbym bombę atomową". Cytuję z pamięci, bo dawno już tego filmu nie widziałem. To kwintesencja zła ! (hah)
Jednak i antagonista uzależniony jest od konkretnego świata. Drachenfels może być dobrym przykładem tego złego. Ale czy Chmielnicki był zły? Robin Hood jest zły?  Wyprawy krzyżowe były złe? Kiedy nawracano muślimów ogniem i mieczem? Mordowano rdzennych mieszkańców obu Ameryk ? W imię Dobra - nie Zła.
Czy walka Dobra z Dobrem (katolicy versus kalwini przebrzydli, ewangelicy vs katolicy) jest zła? Po której stronie stoi racja? Która strona była zła? Ta która torturuje wieźniów ? Czy więźniowie zaaresztowani za obronę swojej wiary w dobro ?
Tu dochodzę do sedna.
Zło w RPG służy jednej rzeczy. Budowaniu arcyciekawych konfliktów i dylematów moralnych na sesjach i w samych grach fabularnych, tak jak miało miejsce w założeniach W:tM.

I prawdziwym złem w RPG jest nie korzystać z tego dobrodziejstwa. Nie używać arcyciekawych konflktów  na linii Dobro-Zło na sesjach.


Na koniec serdecznie chciałem podziękować Panu Setharielowi za trud, wikt i opierunek dla stron karnawałowych, twitterów, facebooków itp.. Dzięki takim osobom jak Pan Sethariel, takie inicjatywy kręcą się po dziś dzień. Na pohybel malkontentom, którzy pisali u zarania KB RPG: "Nie ma nagród, nie bedą pisać i karnawał zdechnie. Pozdrawiam".
KB RPG nie kręci się dzięki Panowi Setharielowi. Nie kręci się też dzięki osobie o której przez kilkanaście edycji pisano "edycji KB RPG, której inicjatorem był troll". Kręci się dzięki Wam. Tym wszystkim którzy mają ochotę z różnych względów postukać w klawiaturę. Raz na miesiąc. Dżiękuję!

Prześlij komentarz

KB RPG kręci się też dzięki wpisom, takim jak ten. Dzięki za cegiełkę i dzięki za fajny wpis.

Powiem szczerze - dla mnie podział dobro/zło jest zbyt czarnobiały. Życie jakie znamy nie jest takie, wojny religijne, które podałeś to dobry przykład - dam inny zabicie Osamy podpada pod Dobro ? Z punktu widzenia jego popleczników - na pewno nie. Z punktu widzenia otłuszczonych USAńczyków - prawdopodobnie tak (o ile nie pociągnie za sobą odwetu). Przeciętny głodujący Afrykańczyk ma to w dupie.

//"Gdybył był Stwórcą w pierwszym dniu stworzenia wymyśliłbym bombę atomową//
O rany, a co by nią wysadził ?
:D

@Sethariel: Ja również dziękuje za wszystko jeszcze raz.
@Tomakon Inc.: Czyli rozumujemy podobnie.
Bo właśnie co gorsze Guantanamo czy Al-Kaida? I tu nawet nie musi być to Afrykańczyk. Może to być zwykły emeryt dopalacz zbierający kiepy i żyjący za 650 PLN per miesiąc.

No wiesz nie oglądałeś tego filmu?

Guantanamo to dla mnie mniejsze zło. Dlatego, że wpływa na wybrane jednostki a nie przypadkowy tłum (jaki można było znaleźć w WTC).

Film oglądałem, ale ze względu na to, że oglądałem go w innym stanie świadomości mogłoby okazać się, że to co zapamiętałem różni się wielce od oryginału.

No właśnie mniejsze zło, wybory, skłanianie się do zastanowienia nad czymś to fajny element RPG. No chyba że ktoś woli tak jak LdN + 8 do Miecza Ewidentności.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget