Cukier, chleb, paliwo, PDFy po 5 PLN

Mniemam że Monte Cook i Enc zupełnie przypadkowo poruszyli temat PDFów, chyba że to porozumienie "bóstw" którym LdN stawia ołtarzyki i pali kadzidła.
Przeczytałem rano jubileuszowy wpis Monte Cooka, który pisze w kontekście swojej rocznicy: 10 lat temu opublikował swój pierwszy PDF, sądząc że sprzeda się w nakładzie 100 egzemplarzy. Okazało się że sprzedał ich około 1000.

Wiemy, że papirus wytrzyma dwa tysiące lat, papier drukarski pięćset, ale nikt nie wie, ile może przetrwać dyskietka 
Umberto Eco na targach książki w Turynie rok temu
Enc zaś zastanawia się nad tym czy PDFy i internet aby nie zabijają papieru, czy wredni blogerzy zamieszczając swe treści za darmo nie zabijają PDFów oraz porusza kilka innych ważkich kwestii, takich jak np. płacenie za treści w sieci.
To ostatnie - płacenie wraca niczym mantra, a po płaceniu w sieci zazwyczaj poruszany jest temat hostess na konwentach i inwestora strategicznego największego portalu. Tak to ten Cykl właśnie.

Enc zapomina tylko o jednym, mianowicie o tym co wypomniał mi kiedyś na FB (całkiem słusznie zresztą) o tym jak ogromnie mikromaleńki jest polskojęzyczny rynek gier fabularnych w zderzeniu np. z portugalskojęzycznym. Zapomina również o nakładach pism, gier w ubiegłym tysiącleciu, a tym. Zapomina też o tym z jaką "radością" Polacy przyjęli wiadomość o opłatach za treści w Przekroju. I to chyba oczywiste, że skoro Polak nie chce płacić za tak popularne treści jak Przekrój to tym bardziej nie będzie płacił za teksty stricte hobbystyczne.

Po raz kolejny Enc wspomina 5 PLN za 50 stron PDF. Punkty kserograficzne biorą gdzieś 10 gr. za stronę A4. Tak więc jestem w stanie zapłacić piątkę za 50 stron. Ale drukiem. Wszak offset, a nawet PoD jest znacznie tańszy od ksero. Mogę też płacić 5 PLN za 50 stron PDFa pod warunkiem, że Enc wywalczy wcześniej dla odbiorców najniższą krajową równą z tą europejską. Wtedy będę nawet zachęcał do kupowania takich produktów. Tymczasem pozostaje mi drukowanie co ciekawszych darmowych pozycji, jak to czynię po dziś dzień.

Papierowe RPG nie umiera. RPG są sprzedawane w innej formie jak np. WFRP 3ed. lub ich ceny są sztucznie windowane zbyt małymi nakładami w stosunku do popytu.
Ludzie kupują RPG gdyż są hobbystami. Mój MG gromadzi stare dodatki dla samego gromadzenia i wielu starych pryków też tak robi. Praktycznie nie obracam się wśród ludzi, którzy kradną na chomikach czy innych torrentach. Jednak wiem że młodzi ludzie rżną na potęgę, wiem że młodzi ludzie ściepują się na gry (o czym niejednokrotnie wspominałem). Problem polega na tym, że wiele osób z e-fundomu ma ustabilizowane sytuacje finansowe, pracę etc. i nie wytyka nosa poza swoje srodowisko, tym samym mając niewielkie pojęcie o sytuacji młodszych ludzi.

Powyższy tekst nic nowego nie wnosi. Nie silę się również na polemizowanie z tekstem Enca, bo uczyniłbym to w komentarzach u Niego. Jeśli jednak czytam jakieś wyrwane z czapy cyfry np. 10.000 kupowano kiedyś WFRP i DnD a dzisiaj kupuje się 2k Burninga, 3k ED to nie chce mi się komentować. A jeśli jeszcze do tego dołącza się LdN z klawiaturotokiem to bastuje zupełnie. Wpis ma jednak dwie istotne części. Słowa Eco z początku i audycję z tamtego tygodnia, którą sobie przypomniałem.

Słuchałem w tamtym tygodniu audycji w radiu TOK FM bodajże Cezarego Łasiczki, w której zachęcał On ze swoim rozmówcą do drukowania naszych istotnych fotografii, dokumentów itp.
Słuszne podejście bowiem dzisiaj mogę odnaleźć swoje czarno białe fotografie sprzed kilkudziesięciu lat. Nie mogę już jednak odtworzyć Kryształów Czasu z dyskietek, które zalegają piwnicę sprzed lat kilkunastu. Co więcej nie mogę już uruchomić płyt z Portala sprzed lat 10. Drukujcie więc PDFy na potęgę.
Ale te legalne lub darmowe.

Prześlij komentarz

//Po raz kolejny Enc wspomina 5 PLN za 50 stron PDF. Punkty kserograficzne biorą gdzieś 10 gr. za stronę A4. Tak więc jestem w stanie zapłacić piątkę za 50 stron. Ale drukiem. Wszak offset, a nawet PoD jest znacznie tańszy od ksero.//
Xero kosztuje 10gr/str bo ... to xero.
Gdzieś trzebaby upchnąć jakiś grosz dla składacza, ilustratora nie mówiąc o samym autorze.
Jedziesz nie fair. To z mojej strony też będzie trochę nie fair - przecież dostaniesz Roboticę w gazecie, do tego ma RPGowo zmierzać ?

Dla mnie dopuszczalną (ze względu na uroki "rynku")ceną za 50 stron pdf byłaby 3ka.
Jakaś opcja w stylu "Jeśli podobał się tekst to postaw Encowi piwo przez PayPal'a" - klikam a autor ma te 3zyle na koncie.
Ale państwo w państwie (USy i ZUSy) nie zgodzi się tak łatwo na takie geszefty.

Ja to rozumiem Tomakon. Ja też zapłaciłbym 5 PLN bo to nie jest wygórowana kwota dla mojego budżetu. Ja staję tylko w obronie małolatów. Wracam Ci ja teraz ze sklepu z grami. I jest tak jak cały czas piszę - młodzieńcy palą lulki, pija pianki, a na gry się "ściepują". To że mnie stać, Ciebie, Enca i wielu innych aktywnych online nie oznacza że dzieciak wpada kupuje angielskojęzyczny DeDek czyta i odstawia na półce grę za blisko 3 paczki, bo mu "nie pasi". To tak nie działa.
Są też gracze którzy siedzą na kasach w TESCO za 1200 PLN. I tu cena Klanarchii 9.99 PLN jest dla nich do przełknięcia. Ale jeśli bĘdą mieli płacić 4.99 pln za materiał do przeczytania... to raczej go nie kupią, a shakują.

Tutaj jeszcze jedna kwestia po co to robimy? 5 złotych to dużo i mało, ale nie ma znaczenia dla robiącego, a przynajmniej nie powinno. Fakt, jeśli kupi to więcej osób to owszem już coś się dzieje, ale dalej trzeba sobie zasłużyć na te pierwsze 5 złotych. Prowadzimy portal o wymarłej grze Kryształy Czasu próbowaliśmy zrobić zarobek na materiałach, których w sieci nie znajdziesz i wtedy też Borejko rzucał w nas kamieniami i miał rację. Materiał stał się publiczny, a ludzie jeśli coś uważają za cenne to za to zapłacą nawet jeśli jest darmowe. Zastanawiamy się teraz nad tak zwanym drukiem na żądanie, czyli to użytkownik decyduje, czy chce coś mieć, czy nie. Postaramy się to zrobić możliwie najniższym kosztem, a o efektach będzie penie można poczytać o ile jakieś będą.

@czegoj: Za materiał ludzie zapłacą na Pay Palu, czy pieniądze zbierze Wasza mała, acz aktywna społeczność.
Cieszę się że myślicie o PoD, bo odbiorcy łatwiej zapłacić za materiał fizyczny niż materiał w kilobitach na dysku czyli PDF.
Zresztą napiszę do Ciebie na prv odnośnie PoD i portalu.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget