Rocznica śmierci Juliusza Verne

Krótko i bez zagadki, bo dzień kolejny upływa na zabawie czterema literami redaktorów i nie tylko.

Mały stereotyp obalę tylko z okazji kolejnej (106 już) rocznicy śmierci "wizjonera". Po dziś dzień jeśli ktoś mówi Juliusz Verne, pierwsze skojarzenie jakie nasuwa mu się to wizjoner i ojciec SF.
Sęk w tym że tak do końca nie było.

Większość rzeczy, o których pisał Juliusz było już w projektach i konceptach, a on sam wiele nowego nie przewidział. Świadczyć może o tym np.: latanie i podróże na Księżyc - fakty są takie że już w starożytności dumano o tym, by daleko nie szukać o polskich wojskach rakietowych i Siemienowiczu w XVII wieku, pisałem i pokrótce omawiałem rakiety wielostopniowe.. Kolejny przykład to łódź podwodna Nautilius - Robert Fulton zbudował na zlecenie Napoleona prymitywną łódź podwodną już w 1800 roku, tyle że miał problemy ze sprzedaniem prototypu i Francuzom i Anglikom. I pewnie gdyby zgłębić temat okazałoby się, że mamy więcej takich przykładów.

Kolejna istotna rzecz to dwóch panów: Hugo Gernstback i John W. Cambell - redaktorzy dwóch pism, które ukształtowały science fiction, a mieli zapewne też wpływ na autorów nadchodzącej gry Sensacja i Przygoda z wydawnictwa GRAmel (tu zaznaczę - piszę w domyśle, gdyż Thrilling Tales nie widziałem).

Gernstbacka raczej każdy fan kojarzy bo to on ukuł termin science fiction, a po dziś dzień rozdawana jest najważniejsza nagroda w fantastyce przyznawana przez fandom, której nazwę wszyscy znają.
On też to prowadził magazyn Amazing Stories i wraz z Cambellem który był z kolei był redaktorem Austounding zamawiali trzy typy utworów.
Utwory skoncentrowane na nauce i przygodzie (Verne); nauce i socjologii (Wellsa )i stylowi (Poe).
Podział niezwykle dyskusyjny, acz intrygujący.
Tak czy owak Verne wywarł spory wpływ nie tylko na mnie ale i pewnie wielu Czytelników. Bez niego nie powstałoby wiele utworów.

Wygrzebałem w pewnym dokumencie poświęconym Verne wypowiedzi kilku polskich pisarzy sprzed 11 lat.  Oto one.
Stanisław Lem [1921-2006, pisarz, filozof, futurolog]
- Czytałem Verne’a 60 lat temu we Lwowie, w szkole podstawowej. Wtedy jego książki zaspokajały ciekawość świata, tęsknotę za barwną, żywą przygodą, na przykład taką, jak w książce „20 000
mil podmorskiej żeglugi”, gdzie jednak za dużo jest ichtiologii. To były lektury jedne z wielu, ale nie wywarły na mnie wielkiego wrażenia, ani nie miały wpływu takiego jak choćby Herbert George Wells. Rychło okazało się, że rzeczywistość przekroczyła wszystko to, o czym pisał. On należy do historii. Jego świat jest jakby zamknięty w lodówce, w termosie. Nie uważam go za prekursora sf. Verne jest dla dzieci.


Andrzej Sapkowski [ur. 1948, pisarz fantasy]
- Czytałem prawie wszystko, co napisał, mógłbym cytować z pamięci wiele fragmentów. Jako autor jednej z odmian sf – fantasy, szukającej inspiracji w legendzie, baśni, micie – niewiele albo prawe nic w nim znajduję. Zresztą Verne niczego nie wymyślił. On był świetnym kompilatorem. Żył w okresie wielkich odkryć, dużo czytał i przetwarzał to wszystko – przyznajmy – znakomicie. Nikt go nie zrzuci z piedestału.


Marek Oramus [ur. 1952, pisarz fantastyki, publicysta]
- Jako czytelnik byłem nim zafascynowany, jako autor podziwiałem to, że tak dużo udało mu się przewidzieć. Drugim takim autorem był H. G. Wells. To wielka sztuka zobaczyć oczyma wyobraź-
ni to, co się rozwinie. Na przykład loty międzyplanetarne, czy zastosowanie elektryczności. Jego książki czerpały z odkryć tamtej epoki, ale też ją kreowały. Z dzisiejszego punktu widzenia
można by powiedzieć, że Verne spełnia wszystkie warunki potrzebne do tego, by autor odniósł sukces: trafił w lukę tematyczną i znalazł znakomitego wydawcę, który umiejętnie to wykorzystał.


Marek S. Huberath [ ur. 1954, krakowski fizyk oraz pisarz science fiction]
- Jako dziecko czytałem Verne’a zafascynowany rozmachem jego prozy. Jako dorosły zrozumiałem, że wszystkie jego wynalazki można było przewidzieć, a jego bohaterowie to dosyć płaskie postaci. Verne wychodził ze złudnego wrażenia, że posiłkując się rozumem – można odkryć wszystkie tajemnice świata. Ale z tym rozumieniem świata są problemy. Wiemy to dzisiaj na przełomie wieków. Nie da się bo-
wiem racjonalnie opisać świata i stąd na przykład zwrócenie się do Boga albo zainteresowanie paranauką, literaturą magiczną, baśnią dla dorosłych. Szlachetna wiara w postęp wyparowała.


Cytaty.: Książę marzycieli : 95 lat temu zmarł Juliusz Verne / Kazimierz Targosz // Przekrój. – 2000, nr 20 s. 41

Prześlij komentarz

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget