Promocja nieprzydatników

Właśnie zauważyłem Iron Dynasty: Guidebook #1, dodatek do Dynasty Iron: Way of the Ronin. Liczy on sobie 36 stron i kosztuje 3 $. Oparty jest oczywiście o Savage Worlds, a oznaczony cyferką jeden, czyli możemy spodziewać się kolejnych. Niby kolejny produkt Reality Blurs w Drive Thru, a jednak skłania do zastanowienia.
Przyglądam się od dłuższego czasu  Triple Aces Games. Podoba mi się HellFrost a i sam patent na wykorzystanie Krainy Czarów panny Alicji też jest niezły, choćby z tego względu, że nadto nieeksplorowany przez RPG.

Współautor SWEX - Paul "Wiggy" Wade-Williams, tydzień w tydzień na TAG wypuszcza kilkunastostronicowe dodatki po 3.99$, a do tego jeszcze dorzuca darmowe materiały. Skoro robi to od dłuższego czasu widać, że interes się kręci (nieoficjalnie dowiedziałem się że daje radę).
Z punktu widzenia projektanta gier to niezły manewr - zapewnia stały dopływ gotówki. Jeśli popatrzeć na to okiem fana, czy gracza - to rżnięcie klienta po całej linii. Zwłaszcza wychowanego na pismach, w których otrzymywaliśmy za równowartość paru dolców kilkadziesiąt stron materiałów różnego typu i sortu. Przyzwyczajono nas do dodatków 128 stronicowych, potem 64 stronicowych, clanbooków i settingów.
Nic nie stoi na przeszkodzie byśmy łykali 12 stron.

W świetle kolejnej audycji k20 w Radiu 404 pt. Przyszłość RPG zastanawia mnie jedno.
Model sprzedaży sprawdza się więc też w mniejszych wydawnictwach, bo ani Reality Blurs, ani TAG raczej gigantami nie są, nie widuje się ich na liście przebojów ICv2.
Sądzę że dotrze do Polski, pytanie tylko kiedy ?

Biorąc modyfikator z wartości bazowej odporności na innowacje(jesteśmy 10 lat za Afrykanami) pewnie nieprędko.
Jednak przypominam sobie kiedy to Ignacy wydał "Niewiarygodne przygody Barona Munchausena". Wydał go na 20 stronicach zapisanych drobną czcionką. Argumentował to wtedy tym że w Polsce nikt nie kupiłby gry niezależnej wydanej jak na Zachodzie, czyli na kilkudziesięciu bogato ilustrowanych kartach. I miał absolutną rację. Ja sam kserowałem wtedy na zdrowie podręczniki z serii Nowej Fali, a kupowałem dopiero po tym jak gra mi spodobała się.

Dziś po 10 latach InSpectres, Cold City sprzedaje się tak jak mainstreamowe gry.
Furiath nie tak dawno znowu temu spreparował 56-stronicowy scenariusz przygody do Klanarchii o nazwie Szarpane Miasto za dyszkę bez jednego grosika.
Nie wiem jak poszła mu sprzedaż. Zastanawia mnie tylko czy jesteśmy na taki model sprzedaży przygotowani finansowo.
Koszyk Kaczyńskiego jakby nie było ważniejszy.
Rōnin jako metafora
Rōnin określa w dzisiejszej Japonii potocznie ludzi bez pracy oraz tych, którzy nie zdali egzaminu wstępnego na uniwersytet lub do innej szkoły wyższej i są jak „fala kierowana wiatrem”. „Oficjalne” określenie tej grupy to ka-nendo-sei (jap. 過年度生?).
za Wikipedią
* Mam nadzieję, że Ignacy nie pozwie mnie do sądu za ujawnienie prywatnej korespondencji sprzed nastu lat, bym mógł oczyścić się z zarzutów, które mu postawiłem, a On je wysunął.

A i zapomniałem o interesach.
Kupuj ten podręcznik za trzy dolary - mój program partnerski jest najlepszy!

Źródło: Drive Thru
Tagi:

Prześlij komentarz

Mikropłatności dopadły też papierowe RPG.

Nie ma co się oszukiwać, ale kilkudziesięciostronicowego dodatku do jakiejkolwiek polskiej gry bym aktualnie nie kupił. Po prostu ciężko mi uwierzyć, że byłby na tyle dobry, żebym dał za niego te -naście złotych.
Skoro Panom z np, Portala średnio wychodzą nawet większe dodatki (jak np. wspaniała Nordia czy podręcznik gracza do monastyru), to czemu miałbym zakładać że udadzą się im mniejsze?

EDIT (z braku edita): mój kolejny oldskulowy nieprzydatnik pojawi się w sieci za kilka dni. Będzie kosztował tyle samo co poprzedni, czyli piwo wypite za moje zdrowie.

Generalnie kilkudziesięciostronicowy dodatek po wyciachaniu ilustracji, layoutu itp. jest już kilkunastostronicowym dodatkiem w znormalizowanym tekście. Trzewik i Mochocki kiedyś w ten sposób puszczał arty do DP. Czcionką 8! I to było świetne. Nie podobało się to Czytelnikom - Komuda zdaje się krytykował, nie opłacało się wydawcy. Bo prościej wydać GRAJ CZYMKOLWIEK, do którego artykuły napisze 2+k3 osoby i sprzedawać po 29.90 niż wydać pismo po 9.90 a Czytelnik i tak Ciebie zjedzie za to że było tydzień później w sklepie albo była literówka we wstępnikau. Oczywisita oczywistość. Martwi tylko że "mikropłatności" jak to napisał Wiron trafią prawdopodobnie i do nas.

W porównaniu z niektórymi oficjalnymi materiałami PEG-a to całkiem tanio. Ostatnio, w ramach GM Day, kupiłem sobie kilka dodatków do DL:R, w tym dwie przygody. Wyszło w granicach rozsądku (20Ł), ale bez obniżki bym na coś takiego sie nie zdecydował.

A żeby nie było, że flejmuję niemerytorycznie: żeby takie materiały się sprzedawały w Polsce za piątaka musialyby oferować przynajmniej poziom zachodni, co, niestety, jest trudne nawet w przypadku samych podręczników i dodatków. Więc nie sądzę, by ten rodzaj wydawnictw do nas rychło dotarł.

OK. Podręcznik do Iron Dynasty kosztuje 35 albo 30 $. To nie jest tanio jak na standardy SWEXowe, a cena w okolicach RoCthulhu. Sporo. Podobnie jak drogie są narzędzia do grania online z SWEXem np Fantasy Grounds II.

A 5PLN za scenariusz?
Nie wiem czy zapłaciłbym. Prawdopodobnie przyczyną tego zakupu byłoby w głównej mierze "A postawie Omletowi (przykładowo) piwo! A co!". I tym prawdopodobnie kierowałabym się, a nie "miodnością scen.".

Mówimy o drukowanych czy pira.. pdf-owanych podręcnzikach? Bo na DT Iron Dynasty jest po przecenie za marne 15$, więc w granicach rozsądku i cen settingów wydawanych przez PEG-a. O narzędziach do grania przez Fantasy Grounds lepiej nie wspominać, bo do dziś nie opanowałem tego programu, a kostkami mogę sobie porzucać po swojej stronie monitora, żeby gracze nie widzieli.

Ze scenariuszami feler jest taki, że nigdy nie wiesz, ile pracy będziesz musiał włożyć w przystosowanie ich do własnej gry, nie mówiąc już o tym, że jeden to będzie sandbox, inny liniowa przygoda, a jeszcze inny luźny opis motywów i BN-ów. Więc jeśli cokolwiek miałoby się sprzedawać, to stawiam na nieco inny typ materiałów.

Przepraszam zamotałem z cenami. Raz mówiąc o PDF raz o druku.

Ja sam nie ogarniam Fantasy Grounds, bo kiedyś dawno temu miałem go spiraconego (I ed.), ale nie było z kim grać...
Teraz kiedy przyjrzałbym się tej formie zabawy choćby w celach poznawczych, jednak cena odstręcza. Bo to trochę wyrzucone pieniądze - wolałbym równie nieprzydatny podręcznik papierowy, który kupię np. po to by mieć.

Piotr->Więc jeśli cokolwiek miałoby się sprzedawać, to stawiam na nieco inny typ materiałów.

A jaki mianowicie typ stawiałbyś Piotrze? Tak pytam.

A żeby było merytorycznie (choć trochę) - za scenariusz nie zapłaciłbym złamanego grosza bo ponieważ. Jakoś tak się złożyło że nie mam ani jednego podręcznika do erpega który byłby scenariuszem. I nie mam zamiaru scenariuszy kupować - scenariusze są po to by być za free, płacić mogę za coś co wzbogaci rozgrywkę (czy to mechanicznie, czy fabularnie). No więc powtórzę - chętnie kupię dodatek, jęsli nie jest on scenariuszem. Inna sprawa że chętniej kupię dodatek na papierze niż w formacie pdf, chocbym miał za niego zapłacić kilka peelenów więcej.

Eh Qball.
Ale wszak kampanie to scenariusze. I kampanie są niezłe choćby starocie np. Wewnętrzny Wróg, Horror w Orient Expressie czy nawet swojska Podróż sentymentalna.

Ja wydałem te 9.90 na Furiathowe SM i nie żałuję - sprzedaż chyba nie powalała, dodajmy do tego chomika czy inne rapidy na marginesie, ale nie mam pewnych źródeł więc nie będę lepiej nic pisał. Jest dobry merytorycznie więc jestem jak najbardziej za takimi dodatkami.

Kilkadziesiąt stron za 5-15 złotych to dobry interes imo, ale jeśli ceny miałyby być pokroju zachodniego pułapu to na bank bym tyle nie dał i stawiam że inni również, te > 100 stron za 30 zł jak portalowe książeczki do poduszki też myślę że jest to znośna cena, do przełknięcia, no ale nie wyobrażam sobie więcej - albo tyle samo keszu ale za pdf'a.
Pewnie przyjdzie nowe, pewnie będziemy trochę więcej zarabiać to i ludzie będą brać ~circa 30 stron za 15 zł.. Ale to jak piszesz raczej za 10 lat albo cuś.

Póki co taki przelicznik 0.5 zł za stronę jest odrobinę kosmiczny - wolsung kosztowałby 240zł na ten przykład przy takiej objętości i takim mnożniku, więc ja mówię - pass ;)

Widzisz Adrian, może i były niezłe bo prowadziłem Wewnętrznego. Ale nie zmienia to faktu że nie był mój, tylko pożyczony. Jak wspominałem - na scenariusze i żadne kampanie raczej się nie skuszę.

@ Qball: Ale ja do niczego nie zachęcam. Moje RPG jest tak samo dobre jak Twoje. Bo o to chodzi. A to że mi się podobał Saxendorf Trzewika jako preludium nie oznacza że powinieneś kupić J.Gawędę lub na Allegro numer z tymże. Za dobrze opracowany szczegółowy scenariusz zapłacę, czemu nie. Za scenariusz napisany na jakiś konkurs portalu Parternia raczej nie.

Zapomniałem przepraszam
@KFC: Przelicznik wyrwany z czapy bo podstawka sprzedaje się x razy lepiej niż scenariusz.
Na razie nie stać nas na płacenie 0,50 gr za kartkę bo nas cukier wykańcza.
I ja za dobry dodatek zapłacę odpowiednią sumę. Ale czy dziś zapłaciłbym drugi raz za 50 kart postaci + 16 str. ? opisu karczmy (Galeria Bohaterów). Karczma fajna. Ale 50 karteluszy umiem sam wydrukować.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget