Strefy śmierci fundomu

Pan Kierownik Projektu rozpoczął nie tak dawno swoją drogę krzyżową poprzez 30 postów. Jeden na każdy dzień. Czeka nas jeszcze 21. Ciężki bochen wódki do zgryzienia.
Musimy być twardzi. Przeżyliśmy walkę nowych ze starymi smokami, PEŚMowców, Indian, retrocwetry to i 30 postów przeleci jak z bicza strzelił.
Rozochocony zbliżającym się dziesiątym wpisem zachęca nas Propagator Indie do komentowania. My jednak dobrze wiemy, iż jest on pierwszym absolwentem szkoły Tego Który Usunął Szałboksa z GoPaly Niezbędnego do Dobrego Poczucia Rano Nieszałboksującym.
A zły dotyk wyniesiony z korespondencyjnej szkoły boli całe życie.
Nawet przez Skype. 
Dlatego komentujemy cichaczem w innych miejscach, gdyż pamiętamy że usunął więcej komentarzy niż popełnił wpisów.
Nie ma się co silić.

Wczoraj oto Prelegent stwierdził, iż magazyny papierowe umierają. 
Owszem te branżowe wymarły jak się nie mylę jakąś dekadę temu. Jeśli zaś mówimy "o powolnym wykrwawianiu prasy"  to i z tym pogodzili się dobre parę lat i odbiorcy i wydawcy prasy. Ci ostatni szukają wielu rozwiązań jak zarabiać na prasie elektronicznej, co większe ryby nie szukają, bo nie muszą. Oni zarabiają krocie, a bonusowo tylko dorabiają na licencjach tekstów.

Odnośnie cudu nad Wisłą czyli Portala, który nie upadł jak większość firm w przeciągu pierwszych pięciu lat... Ten Który Wydaje Grę Kilka Razy do Roku niestety jednak znów się myli.
Okazuje się, że większość firm wydających gry fabularne nie upada po kilku latach. Copernicus, MAG były firmami obecnymi przez szereg lat na rynku. Chyba że pod pojęciem wydawców rozumiemy te mające na koncie jedną lub maksymalnie kilka gier jak np. firmy które wydały Exalted, Crystallicum, Zły Cień itp.


Jeżeli ktoś miałby wydawać gazetę papierową o naszym hobby, musiał by być Portalem. Mamy czasy, gdzie gazeta staje się prestiżową ulotką reklamową.
Idąc tokiem myślenia Ojca Inicjatora Gry Minus Fabularne, jeśli ktoś musiałby wydawać gazetę o samochodach to musiałby być to FIAT Auto Poland. I nikt inny.
Czasy nastały takie, że każdy może mieć gazetę jak się patrzy, nie trzeba nawet obsługi Quarków i innych Scribusów! Wystarczy parę kliknięć i mamy twitterowy dziennik paper.li lub PostPost na Facebooku. Nie wspominając już o Książkach Google i polskich odpowiednikach, które robią czasopisma za nas. Co więcej udostępniają w Empikach w formie elektronicznej, a inne firmy drukują je za nas.

Na szczęście w tym miejscu Po Prostu Darken kończy swoje gdybanie pisząc
"W sumie jedyne sensowne źródło takiej wiedzy to statystki odwiedzin z Poltera."


Jak ja bym widział to pismo? Kwartalnik albo półrocznik. Zebranie masy informacji o dużych nowościach, dopracowane artykuły do najpopularniejszych systemów w Polsce. Powód? Za cholerę nie wiem, nie znam się na tym. Tak sobie bzdurki wyssane z palca piszę."


Wspomniane statystyki odwiedzin P. są z ...stycznia 2010, a jedyne na dzień dzisiejszy źródło to Alexa.

Ja rozumiem, że założenie i narzucenie sobie homonta na szyję w postaci 30 postów w miesiąc, 90 sesji RPG w kwartał wyniesiono ze zdalnej szkoły internetowej Three Little Indians. 
Trzeba więc pisać co klawiatura na palce przyniesie.
Ale po co zniżać się do niepełnosprawnych tekstów jakie pojawiają się u mnie tutaj, skoro się już jest 4 * P w jednej osobie (Promotorem i Propagatorem i Prelegentem i Projektu Kierownikiem) ?




Prześlij komentarz

Na marginesie.

Aż zajrzałem do Złego Cienia i zdaje mi się, że żadna "firma" tego nie wydała. Wydawcą jest autor bez pośrednictwa żadnej firmy. Chyba. Tak tylko dopowiadam.

Z tego co pamiętam to Wyd. Szaman i do niego należały copyright. A Wyd Szaman to był J. Greczyszyn który wydał grę dla "funu".

Tak, ale czy Szaman to nazwa firmy, czy po prostu Greszczyn?

Z tego co pamiętam to drukiem zajmowała się jakaś drukarnia, zaś na zamówieniach i takich tam innych pisało SZAMAN Jacek Greczyszyn, co wygladało to na firmę. Logiem był zakrwawiony nóż i łapa stwora. Moje logo charakteryzuje się dodatkowo piersią kobiety i jest w tym miejscu jedynym takim w całej Polsce.
Spór o błahostkę, którą rozwiązać zapewne może Jacek Greczyszyn.

Pamiętam z wywaiduu, że Jacek wydał grę sam z pomocą Złocienickiego Osrodka Kultury i Gazety Złocienickiej.

MKRdezign

{facebook#gitgames} {twitter#gitgames} {google-plus#GitgamesBlogspotRPG}

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Javascript DisablePlease Enable Javascript To See All Widget